Lewica chce wpuszczenia imigrantów szturmujących granicę Polski

Opublikowano: 20.08.2021 | Kategorie: Polityka, Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1390

Wpierw posłowie Koalicji Obywatelskiej, a później politycy Lewicy przyjechali na polsko-białoruską granicę. Domagają się oni wpuszczenia do Polski imigrantów, którzy powinni ich zdaniem mieć możliwość złożenia wniosków o udzielenie azylu. Tymczasem Straż Graniczna blokuje wejście przybyszom z Bliskiego Wschodu, siłowo wypychanym do naszego kraju przez białoruskie służby.

Feministki witają w Polsce uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu, czyli ludzi, których nie obchodzą prawa kobiet i statystycznie popełniają najwięcej gwałtów w Europie

Posłowie Michał Szczerba i Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej pojawili się w środę na granicy Polski z Białorusią. To właśnie na wysokości wsi Usnarz Górny koczuje blisko pięćdziesięciu imigrantów, skierowanych w te miejsce przez białoruskich pograniczników. Szczerba i Joński chcieli przekazać im śpiwory, jedzenie i wodę, jednak nie zostali oni dopuszczeni do obcokrajowców przez funkcjonariuszy Straży Granicznej.

W środę wieczorem podobną próbę podjął Maciej Konieczny z Partii Razem, który pojawił się na terenie pogranicznym wraz z aktywistami Fundacji Ocalenie, oficjalnie zajmującej się pomocą cudzoziemcom przebywającym w Polsce. Oni również nie zostali dopuszczeni do imigrantów przez Straż Graniczną, Jej funkcjonariusze twierdzili, że przekazanie śpiworów i jedzenia byłoby próbą przemytu na Białoruś.

Ostatecznie skrajna lewica przekazała rzeczy w środę rano. Działacze Partii Razem i Fundacji Ocalenie domagają się ponadto wpuszczenia na terytorium Polski imigrantów rzekomo pochodzących z Afganistanu. Zdaniem Koniecznego, Straż Graniczna i rząd dopuszczają się łamania prawa międzynarodowego, bo uniemożliwiają cudzoziemcom złożenia wniosków o udzielenie im azylu w Polsce.

Wpierw Litwa, a obecnie także Polska zmaga się z problemem masowego napływu imigrantów na swoje granice. Są oni przepuszczani przez białoruskie służby, w ramach odwetu tamtejszego prezydenta Aleksandra Łukaszenki za poparcie obu wspomnianych państw dla białoruskiej opozycji.

Na podstawie: Facebook.com/maciejkoniecznyrazem, DoRzeczy.pl, TVN24.pl
Źródło: Autonom.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. MichalR 20.08.2021 16:47

    Jestem już raczej lewakiem ale nie chciałbym aby do Polski były wpuszczane całe rodziny lub mężczyźni. Kobiety, kobiety z dziećmi oraz mężczyzn: lekarzy, magistrów, inżynierów; tak ale po weryfikacji wiedzy i umiejętności. Nie chcę jednak żeby do naszego kraju wpuszczano mężczyzn niosących ze sobą wyłącznie traumę. Dzieci i samotne kobiety powinny jak najszybciej trafić do dobrej szkoły. Powinny zostać nakarmione i mieć dach nad głową. Jednak nie wtedy, gdy wiąże się to z zagrożeniem przyprowadzenia młodych mężczyzn, którzy będą na nas patrzeć jak na ślepców, którzy nie widzą co się dzieje kilka tysięcy kilometrów dalej. Nie chcę, żeby ktoś starał nam się otwierać oczy na ból tego świata. Boję się, że przytłoczy ich nasza ignorancja i doprowadzi ich do wrzenia.

  2. Irfy 20.08.2021 20:32

    Przede wszystkim ci ludzie nie są żadnymi “uchodźcami”. Z prostej przyczyny. Status uchodźcy przysługuje osobie, która uciekła z danego kraju w której była lub groziły jej prześladowania i znalazła się w pierwszym kraju, w którym te prześladowania jej nie grożą. Logicznie rzecz ujmując wszyscy ci koczownicy na polsko-białoruskiej granicy powinni wystąpić o przyznanie im statusu uchodźcy na Białorusi. Dokąd zresztą za duże pieniądze zwożeni są z Iraku i innych stron świata przez wyspecjalizowane “biura podróży”.

    Są to zwykli cwaniacy. Bez jakichkolwiek pożytecznych kwalifikacji, które byłyby potrzebne zarówno w Polsce, jak i reszcie UE. Bez znajomości jakiegokolwiek europejskiego języka. I oni się tych języków nawet nie nauczą. Nie. Jedyne czego chcą to wedrzeć się do Niemiec i zawnioskować o socjał. Gdyby tak nie było, to Niemcy nie podejmowaliby rozpaczliwych prób wydrenowania polskiego, czeskiego czy rumuńskiego rynku z pracowników sezonowych i opiekunek dla starszych czy pielęgniarek. Ale nie – oni nie mogą zatrudnić w tym charakterze “uchodźców”, bo ci pracować nie chcą i nie potrafią.

    W tym kontekście żałośnie wyglądają wysiłki różnych “torbolewicowców”, którzy wyobrażają sobie, że ludzie szturmujący naszą wschodnią granicę będą chcieli tu zostać czy w ogóle do czegoś się przydać. W żadnym przypadku. Takie próby już były. W polskich gminach dawano im mieszkania i nawet jakiś socjał na rozpęd. Nic to nie dało, po kilku tygodniach wszyscy “uchodźcy” byli już za Odrą. Jedyne, co osiągną takie koszmarne inicjatywy będzie kolejne zwycięstwo wyborcze partii obecnego dyktatora. Ale jak widać Fundacji Ocalenie życie w dyktaturze smakuje.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.