Czy LOTTO to oszustwo?

Opublikowano: 12.11.2017 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka | RSS komentarzy

Przeczytano 21 razy!

Losowania Lotto, inaczej Totalizatora Sportowego, są w Polsce bardzo popularne. Tego typu loterie na stałe goszczą w wielu krajach świata, szczególnie z naszego, Zachodniego kręgu kulturowego. Jest to bardzo dochodowy biznes. Mówią, że największe interesy robi się w tych obszarach, z których nie da się zrezygnować. Na przykład państwo zawsze opodatkowuje nie kawior, który jest towarem luksusowym i rzadko kupowanym, ale benzynę, wodę czy prąd których używają wszyscy. Z kolei mafie, za cichym pozwoleniem i współudziałem państw, największe pieniądze robią w narkotykach, prostytucji i właśnie hazardzie.

Poniższy film informuje o oszustwie Lotto zdemaskowanym przez byłego dyrektora od spraw technicznych.

W tym felietonie wyjaśnię Ci, dlaczego Lotto, automaty hazardowe i wszelkie inne gry hazardowe nie są i nawet nie mogą być uczciwe. Z prostej przyczyny – gdyby tym zarządzał ślepy los, jak to jest w grach typowo losowych, to właściciel prędzej czy później by zbankrutował. A na pewno nie osiągnąłby zysków. Dlatego nad przebiegiem takich gier, i oczywiście nad nabijaniem kabzy dla właściciela, musi czuwać odpowiednio napisany program komputerowy.

Totalizator Sportowy, czyli Lotto, jest gigantycznym oszustwem. Komputery amerykańskiej korporacji (a jakże inaczej!) G-Tech obliczają przed losowaniem najkorzystniejsze pod względem finansowym rozwiązanie wyniku „losowania”. Całe losowanie jest oczywiście telewizyjną farsą, przedstawieniem, co wiele razy już wyszło podczas spektakularnych wpadek. W Polsce która ponoć działa tylko teoretycznie, często jest tak, że szóstki wygrywają z góry określone osoby. Legendarne stały się seryjne wygrane Lecha „Bolka” Wałęsy w komunistycznym Lotto. Teraz czasy się zmieniły, ale często szóstki wygrywają inne „bolki”.

Najwięcej oczywiście na Totalizatorze (Lotto) zarabia budżet państwa. A tzw swojakom, czyli „krewnym i znajomym królika” odpalają część działki w postaci szóstek z totka. Podobna zasada jak w Lotto, jest stosowana w automatach do gier hazardowych. Nie są to gry losowe, jak wymaga tego ustawa, gdyż zamontowany jest w nich skomputeryzowany mechanizm, który zaniża wygrane i nie dopuszcza do poniesienia strat przez właściciela.

Pamiętajmy, że nic za darmo nie ma. Nawet żeby dostać wpierdol, to musi być powód. Tak samo matematyka i rachunek prawdopodobieństwa też nie kłamią. Dwa dodać dwa zawsze będzie równe cztery. Choć na marginesie trzeba dodać, że całe armie ludzi (politycy, ekonomiści, eksperci, ideolodzy, kapłani, psycholodzy, socjolodzy) dzień i noc pracują nad przekonaniem Cię, że jednak dwa plus dwa wynosi pięć. Lub, w zależności od wyznawanej doktryny – trzy.

Dlaczego potrzebujemy Lotto, hazardu, alkoholu, narkotyków? Dlaczego potrzebujemy tych rzeczy, które tak naprawdę nas niszczą w zamian za dostarczenie chwilowego zastrzyku dobrych emocji? Ponieważ jesteśmy bardzo, ale to bardzo nieszczęśliwi. Te wszystkie rzeczy są znieczulaczami których używamy dlatego, że trzeźwość, czyli rzeczywistość, są nie do zniesienia. Jeden z amerykańskich celebrytów kiedyś powiedział, że on i jego znajomi wieczorem mogą wesoła pląsać w tańcu, ale rano na trzeźwo mogliby co najwyżej się pozabijać.

Dlaczego większość ludzi nie ma tyle śmiałości i radości, by tańczyć i podrywać bez alkoholu? No właśnie, to kluczowe pytanie przecież. Smaczku sprawie dodaje też fakt, że na obywatelu szczęśliwym system nie zarobi. Szczęśliwy obywatel nie będzie robił kariery po trupach ani nie będzie kompulsywnie kupował (jedzenia, gadżetów, samochodów, alkoholu, narkotyków, kuponów Lotto itp itd). A więc nie będzie budował PKB. Szczęśliwy człowiek nie pójdzie na wojnę, nie uklęknie w kościele, nie zagłosuje na „złotoustego” polityka. Ale to nie wszystko.

Społeczeństwo oparte jest na „zbiorowej chorobie psychicznej”, jest tworem ciągle cierpiącym. Ludziom wciąż mało. Jak już coś mają, to zaraz dążą do czegoś więcej i więcej, nigdy nie będąc szczęśliwymi. Nasze relacje są w ruinie. Ranimy się i wykorzystujemy. Prawo chroni oprawców, a nie ofiary. Sam fakt że na prawomocny wyrok czeka się nie 2 godziny, ale np 15 lat, wiele mówi o systemie. Czym jest fakt, że pracujemy po 10 godzin dziennie za grosze? Podczas gdy nasz pracodawca mówiący o kryzysie buduje drugi dom, a banki i korporacje liczą swoje biliony?

Inny typowy obrazek to człowiek, który wychodzi do roboty przed 6 rano, a wraca po 19, bo na rodzinę i kredyty trzeba zarobić. A gdzie czas dla tej rodziny? Czas na pasje, wolne, na czytanie książki, wyjście z dziećmi na dwór? Czy to nie są realia obozu koncentracyjnego? Dlaczego jest tyle demonstracji politycznych (np KOD czy miesięcznice smoleńskie), ale praktycznie nie ma ani jednej przeciwko temu neoliberalnemu Auschwitz?

„Kto w ten sposób zaprojektował i zaprogramował te ciała i umysły w tym świecie, w tym wymiarze? Kto w ten sposób zorganizował życie na Ziemi, że wszyscy nawzajem się wyżerają? Dlaczego do szóstego roku życia nie działa nam świadomość, tylko chłoniemy wszystko jak gąbka? I otrzymujemy z tego bagaż na resztę życia i potem musimy się z tym zmagać, pracować nad sobą (tak nam się mówi)?”

Autorstwo: Jarek Kefir
Źródło: Jarek-Kefir.org

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

12 komentarzy

  1. Szwęda 12.11.2017 13:18

    Dlatego o wiele lepiej byłoby powrócić do lasu i żyć bez gotówki i prądu – ale to już jest dzisiaj również luksus i biznes…

  2. jakiskretyn 12.11.2017 16:06

    „Dwa dodać dwa zawsze będzie równe cztery. Choć na marginesie trzeba dodać, że całe armie ludzi (politycy, ekonomiści, eksperci, ideolodzy, kapłani, psycholodzy, socjolodzy) dzień i noc pracują nad przekonaniem Cię, że jednak dwa plus dwa wynosi pięć. Lub, w zależności od wyznawanej doktryny – trzy.”
    Zgodnie z nieliniową algebrą Tsallisa 2+2 jest równe 4 tylko dla q=1… ;)

    A co do samego artykułu – fajnie, że się mówi, że rachunek prawdopodobieństwa sprawia, że właściciel bez przekrętu musi w końcu na hazardzie stracić, ale niestety, każdy hazard bez przekrętów jest tak zaprojektowany, żeby właściciel zyskał. Choć nie neguje ustawiania wyników.

  3. sync 12.11.2017 17:19

    Ludzie grają w Lotto dlatego, że potrzebują nadziei. Z drugiej strony marzenia o wygranej i innym życiu napędzają ich i wypełniają pustkę i niedosyt.
    Gry tego typu to wielki przekręt obliczony na uzyskanie korzyści przez grupy interesu kosztem ogromnej rzeszy ludzi. Nie doszukiwałbym się raczej celowego ustalania konkretnych wyników, aby np. wygrał zięć. Choć nie można wykluczyć tego, że jest to np. związane z procederem prania pieniędzy, czyli kupowania wygranych za olbrzymie łapówki. Raczej jednak skłaniałbym się ku temu, że manipulacja wynikami służy głównie zwiększaniu atrakcyjności produktu. Pozwala na tworzenie wielkich kumulacji.

    Jest jeszcze jeden bardzo ciekawy wątek. Produkt KENO. To jest największy przekręt żerujący na ludzkiej słabości. Produkt zadedykowany dla właścicieli i pracowników kolektur, którzy przy tych automatach stoją całymi dniami. Jestem pewny, że w wewnętrznym firmowym slangu już jest określenie na właściciela kolektury-gracza w jednym. Zazwyczaj kończy się to katastrofą finansową dla przedsiębiorcy, a Lotto umywa ręce choć dobrze wie co się dzieje.

  4. maciek 12.11.2017 17:20

    moja matka całe życie nie kupowała kuponów totka, bo twierdziła, że nie pozwoli na opodatkowanie swoich marzeń. „toto-lotek – podatek od marzeń”.

  5. replikant3d 12.11.2017 18:51

    I DOPIERO teraz to odkryli?! Ale jaja! Większość ludzi od lat wie że wszystkie te gry są ustawione. To zbyt wielkie pieniądze. Nie wiem czy pamiętacie leciał kiedyś taki amerykański serial komediowy właśnie o kulisach mediów i właśnie różnych gier medialnych. Mało kto zwracał uwagę że pokazano tam mechanizmy stosowane do ustawiania tych gier. Niektóre wręcz genialne w swojej prostocie. Ale skuteczne.

  6. Szwęda 12.11.2017 18:51

    Niejeden by się wzbogacił, gdyby to co wydał na to wielkie oszustwo, odłożył, zaoszczędził.

  7. Jacek.Ripper 13.11.2017 08:18

    Jeżeli w tym filmiku narratorem jest były dyrektor techniczny, to ja jestem śniętym Mikołajem.

  8. skyhigh 13.11.2017 11:46

    gadać za przeproszeniem to sobie możecie,
    jeszcze nikt nie udowodnił Lotto oszustwa z tego co wiem, wiec wasze teorie sa spiskowe…

  9. kwas 13.11.2017 15:59

    To musi być prawda!… O ile istnieje coś takiego jak „namagnetyzowanie dodatnie” i „ujemne”. Ziemska fizyka monopoli magnetycznych jeszcze nie odkryła. Ale możliwe, że załączony film dotyczy równoległego wszechświata?

    Dalej – „kula lotto waży 10 razy mniej niż bilardowa i 3 razy więcej niż pingpongowa”

    Bilardowa – około 180g / 10 = 18 g
    Pingpongowa – około 3g * 3 = 9 g

    Magiczny czip („to nie jest jego oryginalne zdjęcie”) potrafi wytworzyć nieodkryte jeszcze monopole magnetyczne na kuli. Taaaak… Zakładając jednak, że chodzi o elektrostatykę, nie magnetyzm, możemy obliczyć siłę elektostatyczną na powierzchni takiej kuli oraz napięcie jakie musi wytworzyć ten magiczny procesor, aby odpowiednio nealektryzować kulę. Przypomnę tylko, że najmniejsza bateria (albo, dajmy na to – kondensator), która mogłaby dostarczyć to napięcie jest kilkurtotnie większa od tego czipu. Bez wątpienia znacząco wpłynęłaby na wyważenie kuli…

    Serbia: obserwująca losowanie (i wpisująca numerki na ekran) myli jedynkę z siódemką. Wielkie rzeczy…

  10. Pretorian 14.11.2017 03:08

    sceptycy, a co z tym?
    https://youtu.be/amyslGcCZ_U

    Nie zauważyliście też tego, że kiedyś (np 15 lat temu) jak była kumulacja to było wielkie „wow”, a teraz to kilkukrotna(!) kumulacja jest na porządku dziennym? Nie dziwi was to?
    „Kasyno zawsze wygrywa” ;)

  11. kwas 16.11.2017 09:00

    @Pretorian – jeśli opanowałeś matematykę na poziomie szkoły podstawowej (8-klasowej, jeszcze za demokracji), to polecam ten artykuł:

    http://www.eioba.pl/a/3e7y/jak-to-jest-z-tymi-kumulacjami-w-lotto

  12. Pretorian 17.11.2017 19:11

    @kwas
    Bez głupich prywat personalnych proszę – szanujmy się

    Artykuł wygląda dość sensownie, natomiast co z filmem?
    Oczywiście można mówić o „przypadku”, jednak nie da się ukryć, że taki przypadek to jak… trafienie 6 w totka ;)

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X