Będziemy pracować przez 6 lub 7 dni w tygodniu?

Opublikowano: 13.10.2014 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 501

Platforma Obywatelska złożyła do resortu pracy projekt zmian w prawie, który ma umożliwić pracę przez więcej niż pięć dni w tygodniu za dodatkowe pieniądze (obecnie w takim przypadku można uzyskać wyłącznie wolny dzień).

Ministerstwo poinformowało, że trwa przygotowywanie stanowiska rządu w tej sprawie, oraz że projekt został skierowany do pierwszego czytania w Sejmie, jednak jego termin nie został jeszcze wyznaczony. Związkowcy skrytykowali pomysł zmian w Kodeksie pracy. „Ten procedowany obecnie w Sejmie projekt oceniamy krytycznie, gdyż może doprowadzić do wprowadzenia w praktyce sześciodniowego tygodnia pracy. Ponadto, jeśli ustawodawca go przyjmie, spowoduje [to] perturbacje dla zdrowia pracowników, ich życia rodzinnego i osobistego” – mówił w Polskim Radiu Paweł Śmigielski, radca ds. prawnych w OPZZ.

Natomiast w TVP1 poseł PiS i b. przewodniczący NSZZ „Solidarność” Janusz Śniadek skomentował, że sprawia mu przykrość słuchanie, że jedna z najciężej pracujących nacji miałaby mieć dodatkowo wydłużony czas pracy. Obecnie przeciętny tygodniowy czas pracy w Polsce wynosi 40,5 godz. W UE więcej od nas pracują tylko Grecy – 42,5 godz. tygodniowo, zaś średni czas pracy dla całej Wspólnoty to 37,4 godz.

Podczas gdy nad Wisłą rodzą się podobne pomysły, w Australii testuje się system czterodniowego tygodnia pracy po 9,5 godz. dziennie, w Szwecji sześciogodzinny dzień roboczy, zaś meksykański multimilioner Carlos Slim Hel zaproponował, aby zatrudnieni spędzali w pracy do trzech dni, po 11 godz. dziennie. Celem jest większa wydajność, dzięki umożliwieniu pracownikom lepszej regeneracji sił.

Źródło: Nowy Obywatel


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

21 komentarzy

  1. edek 13.10.2014 10:10

    Bydlaki wyzyskiwacze chcą z ludzi uczynić niewolników. Po co inwestować jak można więcej wycisnąć z pracowników.
    Najśmieszniejsze jest to, że na takich ludzi ci wyzyskiwani głosują. Inaczej nie byli by przy korycie…

  2. kolop01989 13.10.2014 12:55

    (Komentarz usunięty – przeczytaj punkt 5f regulaminu i wyłącz CapsLock, jeśli chcesz komentować)

  3. jj44 13.10.2014 21:20

    Pracodawcy was wyzyskują bo się dajecie, myślę że ok. połowa młodych wyjechała za granice na gotowe, po co coś robić skoro ma się gotowca? Polacy to w dużej mierze naiwny i leniwy naród, to co widzimy to tylko tego konsekwencje. Skoro lepiej ćpać alkochol i gadać głupoty na imprezach, zorganizować się i coś zmienić to się nie dziwcie. Bardziej zaradni wyjechali, mniej albo dobrze ustawieni zostali, więc nikt nic nie zmieni jeśli się świadomość nie zmieni. I czas najwyższy sobie z tego zdać sprawę, bo niebawem znów znikniemy z mapy.

  4. atoreli123 14.10.2014 06:43

    czytam te wszystkie komentarze o wyzyskiwaniu, złych pracodawcach itp itd i jednego nie rozumiem; przecież każdy z komentujących sam może zostać pracodawcą; to nie tak jak kiedyś że musiał król cię mianować na szlachcica…teraz każdy kowalski może mieć firmę; więc jak wam się jednemu lub drugiemu nie podoba ta opcja to może też iść do innej firmy, pracować za granicą. Wybór szeroki opcje różne. A wy tylko że zli pracodawcy…jak sami nie potraficie być pracodawcą to godzicie się na warunki innych proste; te wszystkie prawa związkowe to przeżytek ery komuny; jest kapitalizm i każdy może co tylko chce…

    a bycie pracodawcą to żaden miód; pracownik czy stoi czy leży pensja się należy a to pracodawca musi co miesiąc kombinować jak tu zrobić by było dobrze i dla wszystkich starczyło. I jeszcze mały przykład: pracodawca ma przychód z pracy pracownika 3000 brutto (= 2440 netto). Pracownikowi płaci minimalną 1680 (= 2150 brutto-brutto = 1250 netto).

    zysk pracodawcy – 2440-2150 = 290 zł
    przychód pracownika – 1250
    podatki = 1460 zł

    podsumowując pracodawcy przykręcają śrubę nie dlatego by pracowników wyzyskać a zazwyczaj dlatego że nie mają wyboru bo ledwo wiążą koniec z końcem; prawdziwym waszym wyzyskiwaczem jest rząd a wy chcecie by to właśnie ten rząd co was wyzyskuje was chronił.

    I gdzie tu logika?

  5. bro 14.10.2014 10:30

    @atoreli123
    niezła wyliczanka, ale jak napisałeś “gdzie tu logika” ? Najpierw odliczasz podatek, a dopiero później koszty ? Raczej aspiruj na pracodawcę, bo z taką matematyką nikt cię nie zatrudni

  6. bXXs 14.10.2014 10:41

    Szkoda że PO I podobni nie poszli na całość. 1. Zorganizować obozy pracy przymusowej dla całych rodzin. Zamiast emerytur i rent prowadzić przymusowy przywilej eutanazyjny a nazwę Rzeczpospolita Polska zmienić na Vanessa Hard Core.

  7. mr_craftsman 14.10.2014 11:19

    edek “To przecież bzdura. Ktoś kto ma 10 pracowników i 10 mioteł jako zainwestowany kapitał będzie miał wysokie koszty pracy. A w firmie, gdzie 1 osoba obsługuje kilka maszyn wartych kilka mln koszt pracy to promil kosztów produkcji”

    Tak, tak, mój mądrusi edziu,
    W nowoczesnych firmach jedna osoba obsługuje 10 maszyn, np. jeden informatyk programuje na raz na 10 komputerach, dzięki czemu wydajność rośnie.

    Znasz jeszcze jakieś bajki z mchu i paproci ? Ta była niezła….

  8. dagome12345 14.10.2014 11:48

    Dyskusja o ruchach wolnorynkowych obywateli w naszym kraju jest skazana na kłótnię.
    Polska nie miała możliwości funkcjonowania i rozwijania się jak kraje zachodnie.
    Przyszedł 1989 r, który sprowadził na Polskę “ekonomiczny” dziki zachód. Ludzie , którzy chcieli postępować uczciwie przegrali , a wszyscy rozkradający nasza gospodarkę mają się teraz dobrze. Minęło już 25 lat i nie jest teraz tak łatwo rozkręcić biznes. Aby konkurować trzeba być odpowiednio dużym aby sprostać konkurencji , a na to są potrzebne pieniądze.
    Moja opinia może jest jednostronna, ale sugeruję się ludźmi przy dużych pieniądzach w moim mieście. 5-tka najbogatszych dorobiła się na wałach w upadających zakładach pracy. Rozkradali sprzęt, maszyny, materiał, dawali prace za marne grosze (bo ludzi zwalniano na masowa skale). Teraz uważają się wielkich biznesmenów , skrzętnie ukrywając swoje początki. Mają dzieci zajmujące się biznesem ale większość społeczeństwa nie ma takich znajomości oraz zaplecza finansowego .

  9. edek 14.10.2014 11:49

    @mr_craftsman
    Chodziło mi o bzdurny wskaźnik, którym liberalni dogmaci tak beztrosko szafują…
    Tak jest liczony. Zysk/ilość pracowników. I później balcerowicz wychodzi na mównicę i mówi że Polacy mają wysoki wskaźnik kosztów pracy…

    Mądrusiu.
    Trochę wyobraźni ci brakuje. W firmach produkcyjnych normą jest, że jeden pracownik obsługuje kilka automatów wartych miliony…
    Zresztą tu nie chodzi o liczbę maszyn ale o kapitał który jest dużo większy niż płaca pracownika i przy okazji generuje większe dochody.

  10. jeszcze 14.10.2014 13:22

    “W firmach produkcyjnych normą jest, że jeden pracownik obsługuje kilka automatów wartych miliony…”
    Potwierdzam. Na maszynach drukarskich czy frezarkach zazwyczaj tak się pracuje.

  11. atoreli123 14.10.2014 19:11

    @BRO;

    ale przecież koszt osobowy nie jest odliczany od przychodu do opodatkowania (a zus to np. w ogóle nie koszt wg. naszego kraju)…dlatego też rozwiązania kapitałowe (ala zastępowanie ludzi maszynami) są tak na topie. Brak odliczenia kosztów osobowych od dochodu do opodatkowania oznacza (co chyba się przytrafiło każdemu początkującemu pracodawcy), że nie miał złamanego grosza a jeszcze VAT płacił.

  12. jj44 14.10.2014 20:59

    @Kat
    Domyślam się że przedmówcy chodzi o socjale, w Australii rozwiązali ten problem w prosty sposób – socjale za prace społeczne po zaniżonych stawkach, w ten sposób ludzie traktują je – zgodnie z założeniami – jako ostatnią deskę ratunku, a nie sposób na życie, jak muslimy na zachodzie – robią dzieci i żyją z socjali.

    To że umowy dobrowolne są dobre na poziomie jednostek jest to intuicyjne, jednak sprawa się komplikuje gdy podmioty gospodarcze się rozrastają, wtedy ten mechanizm zanika i wolny rynek przestaje działać. System gospodarczy jest czysto umowny, to że firma jest czyjąś własnością jeszcze nie oznacza że przedsiębiorca był tak produktywny ile kasy skosił – mógł po prostu wykiwać pozostałych i wykorzystywać ich pracę “zarządzając” ludźmi gdy oni pracują. A to już przypomina realia działania państwa…

  13. edek 14.10.2014 22:58

    @jj44
    W ideale państwo jest własnością społeczeństwa. Tak MIAŁO BYĆ w demokracji…
    Wolny rynek to fikcja. Bo prędzej czy później dochodzi do kumulacji kapitału i powstania monopoli. Globalizacja to właśnie jest świetny przykład.
    A na rynku pracy, gdzie jej brakuje, jak w Polsce, muszą być regulacje broniące pracowników. Inaczrej bylibyśmy w XIX wiecznym kapitaliźmie…

  14. edek 15.10.2014 10:12

    @atoreli123
    “przykro mi że ludzie którzy mają jakieś pojęcie o świecie wierzą że pracodawcy to ich wrogowie a rząd im pomoże”
    Niestety wielu pracodawców zasługuje na miano wyzyskiwaczy. I niestety, jak to w życiu bywa, patologia psuje opinię też porządnym pracodawcom.
    Znam przypadki haniebnego postępowania właścicieli firm. I z kim bym nie rozmawiał, to każdy opowiada o kolejnych takich sprawach, firmach…
    A co do sądów pracy, to znam różne przypadki. Też o nieskuteczności w sprawie zmuszenia nieuczciwego szefa do zapłacenia byłym pracownikom iluś tam pensji…
    Ideologia liberalna wmówiła ludziom, że najważniejszy jest zysk. I że ten zysk tylko tobie się należy. To kłamstwo. Żyjemy w społeczeństwie nie w lesie. I firma zarabia bo społeczeństwo, też jacyś pracownicy, kupują jej wyroby i pracownicy mają pracę w tej firmie. To system naczyń połączonych. Nie ma biznesu bez społeczeństwa. I na odwrót. Dlatego wymyślono np. podatek progresywny itd.
    To obecna ideologia liberalna uczy ludzi egoizmu i robienia zysku za wszelką cenę.
    Gdy nie ma ograniczeń, wygrywają najbardziej bezwzględni. To o “wolnym rynku” jeszcze…

  15. dagome12345 15.10.2014 15:35

    do atoreli123

    Jeśli jesteś pracodawcą i to do tego takim świetnym jak piszesz to podaj namiary i zakres wykonywanych usług lub produkcji – z miła chęcią się zgłoszę.

    Troszkę podejrzliwie traktuje twoje oświadczenie o byciu pracodawcą.
    Umowa zlecenia jest diametralnie gorsza od umowy o prace( opartą o kodeks pracy). Jeśli przestrzegasz prawa to twój pracownik z umową zlecenia nie pracował pod kierownictwem, w wyznaczonym miejscu oraz o wyznaczonym czasie( w realnym biznesie przestrzegając prawa bardzo trudno zmusić pracownika do efektywnej pracy). Pracownik na “śmieciu” nie ma prawa do urlopu, nie ma prawa do zwolnienia lekarskiego , nie mam prawa do odprawy , nie ma prawa do nadgodzin, a okres wypowiedzenia to już kompletne kuriozum( w sądzie cywilnym to można korzenie zapuścić jeśli chce się coś wygrać z pracodawcą ). Niestety większość ludzi opisując umowy cywilnoprawne z góry zapomina o prawie i przyjmuje za standard polskie realia, gdzie pracownik pracuje jak na umowę opartą o kodeks pracy , a o kilka dni wolnego musi się prosić jak niewolnik o kromkę chleba ( oczywiście nie ma cie w pracy, nikt ci nie płaci). To tak w skrócie o “śmieciach” 🙂

    Tekst o tym ,że pracodawcy w większości dopłacaj do biznesu staje się pomału nudny. To jak tak wszyscy dokładają i mają same długi, to co wkładają do ust i z czego opłacają rachunki? Co cały czas jadą na kredycie gdy im firma upada ? ( Bo ja bym minimalizował straty, a nie zadłużał się na niepewny biznes żeby tylko być sprawiedliwym i wypłacać pracownikom kasę:).
    Nie chcę tu krytykować prawdziwych “pistoletów” , którzy zaciągnęli duże kredyty i stworzyli coś z niczego – ryzykują często utratą całego majątku rodziców jak i teściów( oczywiście o tych co stracili wszytko nikt nie mówi , wspomina się tylko o tych którym się udało)
    Chodzi o większą cześć polskich pracodawców ,którzy choćby by było ich stać na prom kosmiczny to i tak nie dadzą 1zł podwyżki, bo po co ? Mają przecież 100 innych chętnych na stanowisko “marudy” :). Podstawowe pojęcia popytu i podaży.

    Bardzo często stawia się za wzór Niemcy zachodnie ( lub generalnie zachód europy). Zapomina się tylko o jednym bardzo małym szczególe. Tam pracownicy od II WŚ wywalczyli sobie znakomite prawa, wynagrodzenia oraz szacunek państwa do ich roli w społeczeństwie. Różnice w zarobkach nie były tak wielkie, tak że większość mogła sobie pozwolić na konsumpcje , czyli napędzać gospodarkę . Polska jak całkowitym przeciwieństwem Niemców. Nie pałam sympatią do tego narodu ale trzeba ich brać za przykład jeśli chodzi o rozwój państwa.
    No i po tym akapicie zostanę wyzwany od komucha-lewaka-socjalisty 😉

  16. dagome12345 15.10.2014 23:21

    do atoreli123

    Nie wiem jaką działalność wykonujesz ale wiem ,że przeważająca większość ludzi gdy zdobędzie dobrze płatną i zarazem stałą prace zrobi wszytko w tym kraju ,żeby prace utrzymać. Leserzy zawsze się znajdą, bez względu na szerokość i długość geograficzną.
    Jestem z pokolenia obecnych 30-latków. Mam wręcz odwrotne spostrzeżenia od ciebie.
    Większość moich znajomych nie ma dzieci ( lub ma ewentualnie jedno) bo albo boją się utraty pracy albo niepodołania kosztom utrzymania dziecka. Unikają chorobowego jak ognia bo częste L4 źle wygląda w oczach pracodawcy , to samo się tyczy częstych urlopów. Jeśli chodzi o oszukiwanie pracodawcy to mam przykład kolegi , który sam zbudował 80% portfela klientów swojego pracodawcy i gdy się upomniał o większa kasę to pracodawca go wyśmiał. Kolega zmienił pracę zabierając klientów i nagle znalazła się dużo większa kasa , co więcej nowy pracodawca sponsorował mu adwokatów 🙂 To kto był zły w tym przypadku : chciwy pracodawca czy osoba sumiennie pracująca? Czemu ktoś nie może zmienić pracy lub rozpocząć swojej działalności gospodarczej, jeśli znalazł tańszy i efektywniejszy sposób wykonywania tych samych czynności lub produktów ?

  17. atoreli123 16.10.2014 09:43

    @dagome12345

    “Nie wiem jaką działalność wykonujesz ale wiem ,że przeważająca większość ludzi gdy zdobędzie dobrze płatną i zarazem stałą prace zrobi wszytko w tym kraju ,żeby prace utrzymać”
    i właśnie dlatego warto ludziom dać umowę o pracę bo jak czują się pewniej to lepiej im się pracuje i lepiej pracują

    “o mam przykład kolegi , który sam zbudował 80% portfela klientów swojego pracodawcy”
    ależ oczywiście że może ale chciałem zauważyć że w trakcie pracy ma za nią płacone i kontakty które zdobywa w trakcie pracy (na umowę o pracę) nie należą do niego a do pracodawcy; jak nie podoba mu się praca to przechodzi do konkurencji i tam zaczyna ale nie KRADNIE kontaktów pracodawcy (a przy tym informacji poufnych np. o marżach); to takie zwykłe polskie cwaniactwo
    plus ta historia potwierdza że jednak warto ludziom lepiej płacić by nie odzywał się w nich instynkt cwaniaka 🙂

  18. dagome12345 16.10.2014 11:14

    do atoreli123

    Pisałem już o tym kilka razy na forum ,że w przeszłości miałem mały romansik z lokalną polską polityką. Moją pracą było miedzy innymi przyjmowanie wniosków o pomoc w czasie walki z pracodawcą – taki PR promocyjny dla polityków :).
    Najwięcej spraw miałem na temat źle sformułowanych pracowniczych lojalek( dzięki tej pracy pomogłem wyżej opisanemu koledze). Nie chodziło wcale o utratę tajnych biznesowych danych .Większość spraw dotyczyła zatrzymania pracownika za psie pieniądze,a nie o to aby czasem sprzedał jakieś informacje. Biznesmeni działający w danej branży DOSKONALE wiedzą jakie są marże, koszty pracy itd( jak chcą uzyskać informacje o konkurencji to przekupują kogo trzeba, a nie zatrudniają kosztownego pracownika) . Lojalka w polskich realiach ma tylko i wyłącznie za zadanie zatrzymać dobrego specjalistę za jak najniższą stawkę. Najbardziej utrudnia się życie tym, którzy są osobami dobrze zorganizowanymi, posiadającymi dar przekonywania oraz umiejętnie wiążących różne aspekty wykonania jakiejś usługi. Za takimi ludźmi idą klienci, i z tym walczą polscy pracodawcy , a nie z ewentualna utratą super tajnych danych.
    Innym przykładem była dziewczyna świetnie znająca niuanse polskiej oraz europejskiej administracji ( załatwianie funduszy oraz dofinansowywań z UE). Po 3 latach u prywaciarza chciała zmienić prace na inną ale się okazało ,że jest uwiązana sumą bodajże 60-80 tys zł . Pracowała za 2000 zł netto! Pracodawca powiedział jej w twarz ,że nie odpuści bo zatrudnienie takiego specjalisty jak ona to koszt 10 tyś zł miesięcznie, więc bardziej mu się opłaca walczyć w sadzie aby zmusić ja do pracy. Dziewczyna odeszła i rozpoczęła prace w markecie 🙁

  19. aZyga 17.10.2014 10:56

    @dagome12345 odnośnie tej dziewczyny co poszła pracować do marketu – trzeba było zrobić tak, żeby pracodawca musiał Ją sam zwolnić, a jest na to kilka sposobów ;p

  20. lboo 17.10.2014 13:51

    Żaden kraj nie istnieje w prózni, gospodarka to system naczyń połaczonych. W jednych krajach jest lepiej, bo w innych jest gorzej.
    Żyjemy w kraju okupowanym ekonomicznie.

  21. dagome12345 17.10.2014 14:32

    do @aZyga

    O to chodzi ,że w naszym pięknym kraju nawet jak cie pracodawca zwolni i jeśli się podpisało odpowiednią lojalkę i tak nie można iść pracować do konkurencji 🙁
    Ta cała sprawa z lojalkami jest bardzo zagmatwana, bo polskie prawo jest nie jednoznaczne i właśnie to wykorzystują pracodawcy – często wiedza ,że naruszają przepisy prawa ale to oni mają kasę na tułaczkę po sadach , a nie pracownik.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.