Wygrana bitwa w PE

Opublikowano: 21.01.2016 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 932

Ale wojna Komisji z Polską będzie niestety kontynuowana.

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata o sytuacji w Polsce i nawet zagorzali zwolennicy Platformy przyznawali na jednym z portali społecznościowych, że premier Szydło wyszła z niej zwycięsko.

Nie musiała do Strasburga przyjechać, zwłaszcza że istnieją poważne wątpliwości prawne co do rozpoczęcia przez Komisję postępowania sprawdzającego wobec Polski, a w konsekwencji także i debaty w PE, przyjechała, zabierała głos trzykrotnie wyjaśniała wątpliwości komisarzy i niektórych eurodeputowanych dotyczące głównie Trybunału Konstytucyjnego i zmian w mediach publicznych.

Po raz pierwszy europosłowie z innych niż Polska krajów członkowskich, dowiedzieli się, że poprzednio rządząca Platforma tuż po przegranych wyborach prezydenckich ich kandydata, zdecydowała się desygnować do Trybunału 5 kolejnych “swoich” sędziów i w tej sytuacji miałaby ich aż 14 na 15 wszystkich tam zasiadających.

Premier Szydło przypomniała, że zmiany wprowadzone przez Prawo i Sprawiedliwość w Trybunale miały na celu wprowadzenie pluralizmu do tej instytucji (w tej chwili w TK aż 9 sędziów jest z rekomendacji Platformy i tylko 6 z rekomendacji obecnie rządzących) i że jest to zgodne z rekomendacjami KE.

Złożyła także ważną deklarację, że rotacja sędziów jaka będzie dokonywała się w najbliższych latach w TK (w związku z kończeniem się kadencji niektórych sędziów), będzie prowadzona tak aby to obecna opozycja miała w TK 8 sędziów ze swojej rekomendacji, a rządzący tylko 7.

Miejmy nadzieję, że to przesłanie dotrze do komisarzy, którzy mówią ciągle o braku demokracji w Polsce, bo przecież pokazuje ono dobitnie charakter zmian w naszym kraju i czyste intencje Prawa i Sprawiedliwości.

W debacie padło zaskakująco dużo głosów popierających Polski rząd zarówno z prawa i lewa nawet od europosłów, których trudno byłoby wcześniej podejrzewać o propolskie nastawienie.

Podkreślano głównie prawo polskiego rządu wybranego w demokratycznych wyborach do dokonywania zmian w naszym kraju i brak legitymacji KE do mieszania się w te zmiany.

Niektórzy z nich występowali z kartkami (jestem Polakiem), podkreślając zasługi Polaków w walce z dwoma totalitaryzmami (niemieckim, rosyjskim), a także ogromny wkład Polaków w zmiany w Europie Środkowo-Wschodniej w latach 80-tych w tym także obalenie muru berlińskiego.

Bardzo mocne, a jednocześnie merytoryczne wystąpienie miał w imieniu delegacji polskiej w ECR prof. Legutko, który zwrócił uwagę na 4 problemy: drastyczny język używany dla opisywania sytuacji w Polsce przez niektórych unijnych polityków (zamach stanu, putnizacja, sytuacja jak na Białorusi), niejasne źródła informacji z Polski na jakich opiera się Komisja, stosowanie przez Komisję podwójnych standardów (np. Niemcy mogą łamać unijną solidarność energetyczną, a Polska nie może zmienić ustawy o Trybunale), wreszcie o przekraczaniu przez Komisję swoich kompetencji czego jaskrawym przykładem jest rozpoczęcie procedury nadzorczej wobec Polski.

Tych, którzy podzielali niepokój Komisji o charakter zmian dokonywany przez obecny rząd było bardzo niewielu, prym wodził tu szef liberałów Guy Verhofstadt (to on zaprosił przywódcę KOD-u pana Kijowskiego do PE), szefowa zielonych Rebecca Harms (choć już inna przedstawicielka tej frakcji zaatakowała Komisję za sprzyjanie Gazpromowi w budowie gazociągu Nord Stream 2), wreszcie przedstawicielka komunistów Niemka Gabiele Zimmer.

Nawet przedstawiciel Platformy w debacie Jan Olbrycht także tych niepokojów Komisji nie poparł, choć w kuluarach europosłowie tej partii bardzo mocno atakowali rząd Beaty Szydło i zmiany wprowadzane w naszym kraju.

Pojednawcze końcowe wystąpienie premier Szydło tylko podkreśliło fakt, że ze Strasburga wyjeżdża ona z tarczą ale już wystąpienia komisarzy Timmermansa i Oettingera świadczą o tym, że wojna Komisji z Polską będzie niestety trwała dalej.

Autorstwo: Zbigniew Kuźmiuk
Źródło: Stefczyk.info


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

10 komentarzy

  1. Gylhyrst 21.01.2016 09:47

    O ile debata sprawiła, że serca rosły i z zapartym tchem można było spędzić 3h oglądając obrady, to na chłodno kalkulując trzeba się zastanowić co to dało. Dopiero dojdzie do głosowania, dużo europosłów “olało” debatę i dopiero zjawią się podczas głosowania, a przewaga przedstawicieli partii nieprzychylnych jest znacząca. Do tego rozkład osób, które otrzymały możliwość wypowiadania się nie jest zgodna z rozkładem ilościowym przedstawicieli stronnictw. Wyszło świetnie, ale niech to nie przesłania nam prawdziwego oglądu sytuacji gdzie nadal nic nie jest przesądzone. Ci, którzy nie chcą słuchać argumentów i są omamieni wizją multikulti i doszukiwania się wszędzie nacjonalizmów zdania nie zmienią. Zapowiada się dalsza wojna nerwów tym bardziej, że czekamy na orzeczenie Komisji Weneckiej.
    Samo wystąpienie Pani Premier traktuję jako jedno z najlepszych wystąpień polskiego polityka w ostatnich latach, jeśli nie najlepsze – spokojnie, merytorycznie, bez ataków które można było przypuścić, bez personalnych wycieczek, bez odnoszenia się do wypowiedzi różnych trutni szkalujących Polskę i rząd itp itd. Mam nadzieję, że mamy polityka/polityków którzy potrafią się przygotować do wystąpień i potrafią twardo stać przy swoim dla naszego dobra (mam nadzieję)

  2. agama 21.01.2016 10:34

    Też tak myślę, jak nie znoszę PiS-u tylko troszkę mniej niż PO, to uważam, że Szydło dobrze się prezentuje jako premier, i w przeciwieństwie do poprzedników nie przypomina gada, tylko człowieka.

  3. emigrant001 21.01.2016 10:52

    Absurd pierwszy; 9 sędziów jest z rekomendacji Platformy, a rządzących tylko 6.
    Absurd drugi; podważane jest głównie prawo polskiego rządu wybranego w demokratycznych wyborach do dokonywania zmian w naszym kraju i brak legitymacji KE do mieszania się w te zmiany.
    Absurd trzeci; istnieją poważne wątpliwości prawne co do rozpoczęcia przez Komisję postępowania sprawdzającego wobec Polski.
    A karawana jedzie dalej tylko po co, bo szkoda czasu na pierdoły. Najbardziej zszokowała mnie postawa “prezydenta Europy”.

  4. lboo 21.01.2016 11:19

    @emigrant: Cały czas mi się wydaje że ten cały KOD, sprawa z trybunałem, nagonka na PiS, to znacznie większa gra, której puki co nie rozumiemy.

  5. lboo 21.01.2016 12:01

    @emigrant: Czytałem to kiedyś, może coś w tym być.
    Nawet na WM są już tacy co szukają moskali, pewnie chcą majdan zorganizować.

  6. emigrant001 21.01.2016 12:12

    Dramat Polaków polega głównie na tym, że dają sobą manipulować i łatwo ich podzielić. Być może dlatego, że Polacy są z natury zawistni. Wojna polsko-polska najbardziej szkodzi Polakom a interes na tym robią sąsiedzi. Każde nielogiczne działanie, pozornie bez sensu sprzyja określonym grupom ale nie społeczeństwu. Połowa Polaków to lemingi, których nie interesuje nic poza pełną miską przed nosem i dlatego w Polsce nigdy dobrze nie będzie, chyba że to się zmieni w co wątpię.

  7. agama 21.01.2016 19:37

    Jeden myślący muzyk lepiej rządziłby krajem niż te bandy postkomunistów.

    http://www.rp.pl/Kukiz15/160129848-Kukiz15-nie-chce-uchodzcow-chce-referendum.html

  8. Maksym Polo 21.01.2016 21:33

    Jak nie wiadomo o co chodzi…to chodzi…no właśnie, no i aby strumyk płynął dalej…

  9. Wadera 21.01.2016 22:15

    Ja już naprawdę tracę nadzieję. Czy my kiedykolwiek powstaniemy z kolan? Czy jest jakakolwiek szansa na to, abyśmy się zjednoczyli? Szlag mnie trafia jak widzę jak nami manipulują, jak nas dzielą i szczują na siebie samych. Brzydzę się tym wszystkim. Całe rodziny są podzielone. U mnie 3/4 lemingów w rodzinie i nic do nich nie dociera. Taki porządny naród, a tak zeszmacony.

  10. Maximov 22.01.2016 09:26

    @wadera
    Mam podobnie ale się nie poddaję.
    Każda przekonana osoba może przekonać kolejne.
    To wygląda jak orka na ugorze, ale warto.
    W końcu chcemy, aby nasze dzieci mieszkały w wolnej i niepodległej Polsce.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.