Uber płaci pracownikom za protesty przeciw prawom pracowniczym

Opublikowano: 18.07.2019 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 1347

Senat stanu Kalifornia szykuje się do przegłosowania ustawy, która zmieni status kierowców pracujących dla przedsiębiorstw jak Uber, czy Lyft. Jeśli to przejdzie, spółki będą musiały przekwalifikować dziesiątki tysięcy swych „niezależnych” pracowników na pracowników etatowych. Oba amerykańskie giganty robią wszystko, by ustawa nie weszła w życie: okazało się, że proponują swym kierowcom studolarowe wypłaty za każde manifestowanie przeciw prawom, których od lat się domagali.

Według ustawy, która ma duże szanse na uchwalenie, Uber – typowy twór neoliberalizmu – musiałby zgodzić się na „antywolnościowe wymysły” Senatu i wielkiej części swych pracowników, tj. przyznać kierowcom ubezpieczenie od bezrobocia, szanować ustawowe godziny pracy i wprowadzić takąż płacę minimalną, a nawet płacić za ubezpieczenie zdrowotne i lekarskie zwolnienia z pracy. Lobbyści Ubera straszą „komunizmem” bądź „socjalizmem” w Kalifornii wobec tych podstawowych praw pracowniczych i chcą bronić Senat przed plagą „lewactwa”, która mogłaby obniżyć nieco olbrzymie zyski przedsiębiorstwa.

Według „Los Angeles Times”, grupa lobbingowa zrzeszająca maszyny do dzikiego wyzysku, jakimi są takie przedsiębiorstwa, rozesłała maile „niezależnym” pracownikom, w którym obiecuje „odszkodowania” za udział w manifestacjach przed kalifornijskim parlamentem w Sacramento domagających się odrzucenia ustawy w imię, oczywiście, „wolności”. Po pierwszej manifestacji rozesłano takie podziękowania: „Wasz głos ma wpływ na legislację. Parlamentarzyści dobrze słyszeli, że chcecie zachować elastyczność waszej pracy i kontrole nad nią! W ciągu pięciu najbliższych dni otrzymacie zwrot kosztów za wasz transport, parking i czas.”

Wcześniej Uber wysyłał pracownikom gotowe do podpisu petycje do Senatu, w obronie „elastyczności”, której zdecydowana większość ma po dziurki w nosie. Z kolei związki zawodowe mobilizowały ludzi do obalenia lipnego „samozatrudnienia”. Jako „jednoosobowa działalność gospodarcza” pracownicy są pozbawieni praw do negocjowania kontraktów i należenia do związków. Liczne manifestacje przeciw postępowaniu Ubera doprowadziły do powstania ustawy, która, jak liczą pracownicy, pomoże im wyjść z nędzy swego położenia.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Brytyjczycy zakażą urządzeń głośnomówiących w aucie?!

Co wolno Durczokowi, a co motłochowi

Wściekły kierowca wjechał w rowerzystę, który zwrócił mu uwagę



Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o
pl Polski
X