Putin szykuje dla dolara „złotą” niespodziankę

Opublikowano: 29.02.2016 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2

Putin dąży do niezależności od dolara za wszelką cenę – pisze niemiecka gazeta “Die Welt”.

Rosja aktywnie uzupełnia swoje rezerwy złota. Tym samym Władimir Putin realizuje swój plan, dlatego, że ekonomicznych powodów dla takich masowych zakupów nie ma, zapewnia niemiecka gazeta Die Welt. Najprawdopodobniej prezydent Rosji kieruje się nie ekonomicznymi przesłankami, ale dążeniem do osłabienia dolara, pisze gazeta.

“To cichy atak na wszechmocnego dolara. Taka deklaracja niezależności. Prezydent Rosji Władimir Putin skupuje złoto, nie ściągając na siebie uwagi, ale działając przy tym z rozmachem: tylko w styczniu złote rezerwy Rosji wzrosły o 20 ton – czegoś takiego nie było już od dawna. Teraz wynoszą one w sumie 1300 ton” – informuje “Die Welt”.

Politycy obawiają się początku nowej zimnej wojny między Moskwą i Zachodem, ale w sektorze finansowym trwa ona już od dawna, pisze gazeta.

„Kto skupuje złoto, ten przeszkadza dominowaniu zachodnich walut” i tym samym próbuje złamać przewagę USA i Europy” — zauważają autorzy artykułu. Według danych gazety, złote rezerwy Rosji od 2005 roku zwiększyły się prawie 4-krotnie. Tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosły one o ponad 200 ton. „Putin chce zrezygnować z dolara – ile by to nie kosztowało” – twierdzą autorzy. Według nich, pieniądze rzeczywiście można wykorzystać jako broń finansową, a Waszyngton w przeszłości także z niej korzystał, aby wywrzeć nacisk na Rosję.

Sankcje, które Zachód wprowadził podczas kryzysu krymskiego, pozbawiły rosyjskie przedsiębiorstwa możliwości otrzymywania kredytów na międzynarodowych rynkach, dlatego, że wszystkie operacje prowadzone są tam zwykle w dolarach. Teraz Putin chce obniżyć zależność od wiodącej waluty światowej, podkreśla “Die Welt”.

Jednocześnie jedyne państwo, które kupuje złoto jeszcze aktywniej niż Rosja to Chiny – podkreśla gazeta. W tej chwili ich rezerwy wynoszą 1600 ton, dzięki czemu Chiny zajmują piąte miejsce w światowym rankingu zapasów złota. Rosja znajduje się na szóstym miejscu, a pierwsze miejsca należą do Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Włoch i Francji.

Chiny i Rosja wykupują złoto, bez względu na to, że ich gospodarki znajdują się w trudnej sytuacji i nie mogą pozwolić sobie na takie nabytki, zauważa “Die Welt”. Zainteresowanie z ich strony podnosi również cenę złota, toteż wartość uncji już przewyższyła 1250 dolarów. Możliwe, że Chiny kierują się tymi samymi motywami, co i Rosja, zakłada gazeta. One również dążą do niezależności od dolara i od Stanów Zjednoczonych, podkreśla “Die Welt”.

Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

24
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Maximov
Użytkownik
Maximov

“…a pierwsze miejsca należą do Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Włoch i Francji.”
Ciekawe tylko dlaczego USA nie chciały oddać fizycznego złota Niemcom, gdy ci o to prosili?
Może dlatego, że już go fizycznie nie ma?
http://independenttrader.pl/koniec-mrzonek-o-zwrocie-niemieckiego-zlota.html
Holandia ledwo co się doprosiła o swoje złoto (raptem ok. 123 ton), co ciekawe , w tym samym czasie, gdy doszło do zestrzelenia MH17 nad Ukrainą.
Moim zdanie Rosja i Chiny mają zdecydowanie więcej złota, niż deklarują.

MB
Użytkownik
MB

“Kto skupuje złoto, ten przeszkadza dominowaniu zachodnich walut” – to wygląda na powtarzanie zasłyszanych informacji, bez rozumienia o co właściwie chodzi. A gdzie choćby słowo o tym, jak zwiększenie rezerw złota miałoby osłabiać dolara, czy uniezależniać od dolara? Przecież sam fakt posiadania złota niczego z dolarem nie robi. Przyzwoite dziennikarstwo wymagałoby podania, co zdaniem autora Rosja i Chiny mają zamiar zrobić z tym złotem, a zwłaszcza w jakiej sytuacji. Nie wiem czy to artykuł w Die Welt był niedorobiony, czy w pl.SputnikNews.com zgubiono cały sens zjawiska.

Maximov
Użytkownik
Maximov

@MB
Niestety SputnikNews ma jeszcze długą drogę do przyzwoitego dziennikarstwa… ;)

piqlis
Użytkownik
piqlis

Faktycznie autor powyższego artykułu niezbyt ogarnięty w temacie, Chiny już od 2008 wykupują większość wolnorynkowego złota na azjatyckich giełdach, i w oficjalnych komunikatach nie podają rzeczywistej ilości tego metalu tylko ze względu na uzależnienie ich gospodarki od nadmiernej ilości pustych banknotów z nadrukiem $. Wprowadzenie Chińskiego juana do koszyka SDR to jednocześnie ekonomiczny policzek dla USA i gwóźć do trumny dla bezwartościowego dolara. Niestety wbrew oczekiwaniom większości inwestorów opierających swoją ekonomie na starych zasadach w najbliższym czasie (1 do 3 lat) nastąpi zupełny upadek Amerykańskiej waluty.

Wujek Polonii
Użytkownik
Wujek Polonii

” A gdzie choćby słowo o tym, jak zwiększenie rezerw złota miałoby osłabiać dolara, czy uniezależniać od dolara? Przecież sam fakt posiadania złota niczego z dolarem nie robi.”

Podaję przykład:
Mamy bilion $ w papierkach. W przypadku upadku amerykańskiej waluty, mamy już tylko bilion papierków.
Zamieniając $ na złoto, mamy metal warty o wiele więcej niż papierki. A w razie upadku dolara, pozostaje w naszych rękach majątek.
Im więcej $ w obrocie, tym on jest słabszy. Gromadzenie majątku w złocie, nieruchomościach, sztuce itp., sprawia, że pieniądz traci na wartości. Słaby pieniądz rzutuje na konkurencyjność itd.

pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

Wujek Polonii

Świetlisty
Użytkownik
Świetlisty

Chyba pierwsze miejsce nalezy do Watykanu

rumcajs
Użytkownik
rumcajs

Panowie, Kadafi, zapłacił zyciem, za próbe stworzenia Uni pólnocno afrykańskiej, z waluta oparta na złocie, zapłaciła tez Libia, i kraje pólnocnej afryki. Dla kazedego jasnym jest, że dla potegi, militarnej Usa, trudno przeciwstawic na ziemi inna, ale mozna usa pokonac DOLAREM….. Wprowadzając waluty, oparte na złocie, jak to z poczatku, przed era “petrodolarowa” było w przypadku wiekszosci walut. Dla kazdego chińczyka, czy rosjanina, jasnym jest, że usa beda chciały zniszczyc kazdym dowolnym sposobem, kazdego kto zagrozi ich dominacji… Miltarnie juz nieco za puźno, bo konflikt militarny usa z Rosja, czy chinami, to samounicestwienie sie tych państw, ale ekonomicznie, mozna wiecej zdziałac, bo waluta oparta na obligacjach usa, powali sie jak domek z kart, zamioeniając te obligacje, w nic nie warty papier.
Zatem nie trzeba byc przysłowiowym “ansztajnem”, że wykup złota przez chiny, i rosje, jest preludium, do ostatecznej rozgrywki z usa, i poplecznikami. Nie zaryzykuja oni rozgrywki atomowej, bo więcje z dobrobytu straci mieszkaniec usa, francji, czy WB, niz przecietny biedak z chin, czy rosji…

BrutulloF1
Użytkownik
BrutulloF1

Dolar jak i każdy pieniądz fiducjarny nie jest dobrym nośnikiem wartości. Można drukować go do woli i niszczyć. Złoto – przeciwnie – jest trudne w wydobywaniu i jest go ograniczona ilość. Dlatego ostało się przez całe dzieje ludzkości jako nośnik wartości.

Amerykanie gigantycznym dodrukiem rozwadniają dolara. Póki co spadek jego wartości jest niwelowany popytem zewnętrznym, ponieważ jest to światowa waluta rezerwowa i jedyna, w której np można rozliczać surowce energetyczne – choć teraz coraz więcej jest wyłomów w tej zasadzie. Dlatego właśnie Amerykanie poprzez dodruk dolarów i udzielanie sobie samym pożyczek dolarowych (poprzez wykupywanie przez FED obligacji USA) mogą obciążać swoimi długami cały świat, ponieważ świat wciąż potrzebuje dolarów jako waluty rezerwowej, za którą kupi ropę gaz i inne świństwa niezbędne dla gospodarki. I ten popyt stanowi o sile USA. Jeżeli ktokolwiek odważy się zachwiać tym popytem staje się wrogiem USA nr 1. Tak było z Huseinem, który na kilka miesięcy przed inwazją zaczął sprzedawać ropę za Euro.

Kaddafi chciał natomiast stworzyć walutę opartą na parytecie złota. Czyniłoby to ją bezkonkurencyjną w stosunku do dolara, którego rezerw każde państwo zaczęłoby się wyzbywać nabywając pewniejsze aktywo. Wyzbyte dolary wróciłyby do USA i rozsadziły amerykański system monetarny powodując ogromną inflację i rozpad gospodarczy.

Wiadomo co się stało z Kaddafim ale o opieraniu waluty o coś pewniejszego niż farba drukarska nie mogli pomarzyć nawet prezydenci USA.
JFK wydał Rozporządzenie wykonawcze 11110, które dotyczyło przejęcia przez rząd federalny (od FED ;)) jedynego prawa do emisji pieniądza i oparciu go srebro posiadane przez rząd. Rozporządzenie jako jedyne w całej historii rozporządzeń nie weszło w życie bo JFK skończył wkrótce swój żywot w Dallas.

To samo dotyczyło Abrahama Lincolna, który w czasie wojny secesynjej wydrukował tzw greenbacka w kwocie prawie 450 milionów, które to pieniądze były wolne od długu a zatem i odsetek i służyły na pokrycie kosztów wojny. Był to taki mały reset finansowy. Lincoln również zapłacił za to życiem.

Złoto z amerykańskich rezerw – w tym złoto przechowywane a będące własnością np Niemiec – posłużyło Amerykanom do obniżenia cen złota względem dolara, poprzez jego wyprzedaż (głównym nabywcą były Chiny). Taka stabilizacja cen złota nie była możliwa do utrzymania w dłuższym okresie, no bo w końcu FEDowi go zabrakło. Dlatego nie mogą go oddać upominającym się o nie niemiaszkom.

Chiny posiadają ogromne zasoby złota choć przyznają się jedynie do jego ułamka zgodnie z porozumieniem z USA. Chiny gromadzą złoto prawdopodobnie przeczuwając, że dolar w końcu szlag trafi i złoto wystrzeli w górę osiągając kilka tysięcy USD za uncję. Niespecjalnie im na tym zależy, bo zostało im jeszcze sporo dolarów w Amerykańskich obligacjach dlatego złoto ma zrekompensować deprecjację dolara.

Rosjanie gromadzą złoto również żeby zabezpieczyć się przed stratami z powodu wahania się wartości dolara. Rubel dostał w d…ę mocno. Może chcą zrobić konkurencję dla amerykańskiej waluty. Odegrać się za sankcje i powiedzieć MFW i FED-owi “daswidania”.

janpol
Użytkownik

Oj “ekonomowie”. Czy wiecie ile komputerów można zbudować z tony złota? A ile czołgów, samolotów? Ile ton zboża, ryżu czy kukurydzy można wyhodować z tony złota? Ile złota trzeba dać aby zdobyć nagrodę Nobla? A czy pamiętacie kto wygrał: Fenicjanie/Kartagińczycy, którzy mieli “góry złota” (i najlepszych handlarzy oraz największą flotę) czy Rzymianie, którzy mieli więcej dobrego żelaza i karne legiony (jakie 250 lat później to samo pytanie należało by zadać w odniesieniu do złotem płynącej Dacji i legionów Trajana)? Myślę, że “jankescy” analitycy i doradcy ręce zacierają z powodu głupoty Rosjan i Chińczyków.

BrutulloF1
Użytkownik
BrutulloF1

Myślę, że Jankesi nie mają już żadnych kart przetargowych oprócz militarnej. Żeby utrzymać ceny złota na jako tako stabilnym poziomie sprzedali wszystko do Chin. Cała potęga USA opierała się na tym, że eksportowała swój pieniądz na cały świat ale świat już coraz mniej chętnie bierze dolki do ręki. Teraz czekamy aż popyt na złoto przerośnie podaż i się zacznie. Musi przerosnąć. Każdy widzi co się dzieje w światowej ekonomii. Mamy obecnie trzy puchnące bańki spekulacyjne jednocześnie.

1) Bańkę obligacyjną – powiększającą się wraz z zadłużeniem publicznym w USA;
2) Bańkę na rynku akcji – ponieważ dodrukowywane pieniądze banki centralne lokują na giełdzie, żeby sztucznie podtrzymać wskaźniki makroekonomiczne i przy okazji windując do absurdalnych poziomów ceny akcji w USA, Europie i Japonii. Podczas realnej bessy (stąd taniejąca ropa), drukarze pieniędzy i banksterzy usiłują wywołać wrażenie, że giełda ma się wyśmienicie lecz spadki po bezprecedensowo długiej hossie trwającej od 2009 r. właśnie się zaczęły.
Pamiętam jak EBC zaczął dodrukowywać Euro w zeszłym roku -w tym samym momencie akcje Volkswagena, w których miałem parę groszy skoczyły ze 160 Euro na ponad 240. Potem spadły na łeb ale z wiadomo jakiej przyczyny.
3) Bańka dolarowa – nieuchronny krach amerykańskiej waluty, który wstrząśnie światem (dlatego świat coraz liczniej się od niego odgradza). Tylko dzięki niewiarygodnym zabiegom manipulacyjnym dotczącym wskaźników inflacji w USA – od czasów Clintona i zabiegom bieżącym kreatywnego księgowania nie znamy jej realnych rozmiarów w USA. Można ją oszacować na co najmniej kilkanaście % rocznie. Ale ten nadmuchiwany wartością lecz dziurawy skrawek papieru przysporzy nam wszystkim bardzo dużych problemów. Zwłaszcza, że nasze wasalne do Ameryki państwo trzyma spore rezerwy w dolarze.

Na allegro już dawno widać symptomy niedoboru złota – kiedyś było sporo aukcji ze złotem lokacyjnym. Teraz ani jednej. To co robi USA z dolarem można porównać z nieodpowiedzialnością Merkelowej względem emigrantów.

janpol
Użytkownik

@BrutulloF1 01.03.2016 15:12 : Myślę, że powtarzasz banialuki jaki wygłaszają ci co wieścili upadek gospodarki USA a ta ma się coraz lepiej. Złoto to nie “pieniądz” tylko “towar” a ci co chcą powrotu do pieniądza kruszcowego, chcą cofnąć czas do prehistorycznych czasów, kiedy wymieniano towar za towar. Ciekawe co powiedzą jeżeli opanujemy syntezę jądrową (myślę, że to nastąpi za od kilku do kilkunastu lat) i będzie można produkować złota ile się chce (jeszcze prędzej, jak sądzę nauka “zepsuje” rynek diamentów i brylantów).

BrutulloF1
Użytkownik
BrutulloF1

Z czego wynika, że ma się coraz lepiej? Bo Obama tak ogłosił? A potem jego klakierzy z usłużnych mediów?
Oni mówią np, że bezrobocie w USA wynosi 5 %
Oficjalne dane dotyczące rynku pracy w USA ukrywają straszną prawdę. Według nich bezrobocie wynosi ledwie 5 proc. podczas gdy okazuje się, że pracę ma ledwie 59,2 % bo za osoby bezrobotne uznaje się tylko tych, którzy nie posiadają pracy i aktywnie szukają nowej. To jest ten dobrobyt?
Tam wszystkie wskaźniki stoją na głowie.
Złoto to przede wszystkim nośnik wartości, do którego ucieka się w niepewnych czasach. Jak wierzysz w alchemię to zmień kanał na bardziej ezoteryczny.

robi1906
Użytkownik

BrutulloF1
Wszystko dobrze tylko muszę sprostować sprawę FED-u z postu 8-ego.
Otóż FED nie jest amerykański, owszem znajduje się na terytorium USA ale ta instytucja nie reprezentuje kraju jako takiego, to jest prywatna instytucja która niszczy państwo w którym się znajduje.
Żeby to łatwo zobrazować,
mamy dwie największe gospodarki świata, USA i Chiny, Chiny wykupują świat a USA się zadłuża, dlaczego tak się dzieje, jak jest między nimi różnica?.
Taka że Chiny mają państwowy bank narodowy a USA prywatny.

janpol
Użytkownik

Wierzcie dalej w bzdety jakie zapodają środki masowej dezinformacji (niekiedy nawet te, uznawane za “niezależne”) to dobrze na tym wyjdziecie. Porównywanie gospodarki USA (jest jednak tam wolność gospodarcza, stopniowo ograniczana przez wielkich i ich “lajerów” ale ciągle największa i najbardziej wolna) do “kosmicznych gospodarek” (np. Chin, Rosji i całkiem sporej ilości gospodarek UE) to “grube nieporozumienie” co najmniej. Wskaźniki jakie można spotkać w “naszych” środkach masowej dezinformacji (rożne PKB, PMI (w USA raczej ISM) itp. bzdety) to wskaźniki mniej lub bardziej ściśle powiązane z “ruletkową giełdą” a nie z rzeczywistą gospodarką (tu np. dużo lepszy jest nieco obśmiewany Big Mac indeks). Oficjalny kurs walutowy to też wypadkowa rzeczywistej “siły” waluty (i gospodarki za nią stojącej) i spekulacji (np. rożnych “banksterów”, Sorosów itp., np. ja nijak nie mogę zrozumieć tego co się dzieje z CHF w stosunku do $ i “ojro” jak wynik owych dziwnych spekulacji – prawdopodobnie rynek i podaż CHF (podobnie jak ulubionego przez niektórych złota ale też, UWAGA!!! tzw. kryptowalut w tym e-walut ze sławnym bitcoinem na czele) jest wystarczająco płytki i w zasięgu możliwości spekulantów) więc nie można ich brać poważnie (ani różnych indeksów z tym związanych).

Natomiast, co nastraja optymistycznie? Jest taki wskaźnik, który nazywa się LEI (i związane CEI, LAG), które co prawda nie są wolne od wpływu giełdy (bo ta ma wpływ na chwilowe nastroje uczestników życia gospodarczego jednak), a które systematycznie rosną od kilku lat i mają stały trend wzrostowy (z chwilowymi załamaniami, głównie spowodowanymi słabymi nastrojami z powodu giełdy). Rośnie też systematycznie inny ważny a często bagatelizowany wskaźnik: PPP (GDP) ściśle związany ze stopniem zamożności społeczeństwa. Do innych informacji, które ciężko u nas znaleźć (ciekawe dlaczego?) rośnie wydobycie gazu i ropy w USA i ostatnio jest większe niż w Rosji i Arabii Saudyjskiej co dla, nawet mniej doświadczonego analityka, powinno stanowić wskaźnik, że jednak gospodarka się rozwija, pomimo, że ilość i proporcja produkcji energii ze źródeł odnawialnych w USA, podobnie jak w UE, ciągle też rośnie.

Na koniec, krótko, bo szkoda mi czasu na ciągłe tłumaczenie, że białe jest białe a czarne, czarne: FED jest własnością “My Naród” USA a bank centralny w Chinach jest własnością jakiejś bliżej nieokreślonej liczby “komun-aparatczyków”, którzy w każdej chwili mogą zmienić ilość i kurs waluty w dowolny sposób i w sobie znanym interesie, czyli jest DOKŁADNIE na odwrót niż tu się zapodaje.

janpol
Użytkownik

No muszę zaprotestować bo będzie, że się zgadzam z tymi bredniami. Ludzie!!! Płacą wam za powtarzanie tych

– B R E D N I !!!!!!!!!

Ile można powtarzać?!!! Po raz kolejny odsyłam do źródła: http://www.federalreserve.gov/aboutthefed/fract.htm i dyskusji np. pod artykułem:http://wolnemedia.net/gospodarka/bezwarunkowy-dochod-utopia-czy-koniecznosc/ (posty 10,12,18 i 20).

lboo
Użytkownik
lboo

A ja tam wole brednie które dobrze opisują rzeczywistość, niż prawdę której przeczą fakty i logika. ;)

janpol
Użytkownik

@lboo 02.03.2016 16:06 : Ciekawe! A jaką to rzeczywistość “toto” opisuje niby? Chętnie się dowiem :)

lboo
Użytkownik
lboo

@janpol: Po co? Przecierz dla Ciebie to brednie.

Jesli nie widzisz korelacji między tym co np atos (jak i wielu innych krytyków oficjalnej propagandy) a rzeczywistością. To albo takiej korelacji nie ma, albo jest ale nie chcesz jej dostrzec. W żadnym z tych przypadków nie jestem Ci w stanie pomóc.

Jesli chcesz wiedzieć kto dla kogo pracuje, to zobacz w którą stronę płyną pieniądze(korzyści), kto zyskuje a kto traci. To pokazuje rzeczywistą strukturę władzy/własności.

MB
Użytkownik
MB

@janpol Albo nie masz pojęcia o czym piszesz, albo świadomie kłamiesz, a przy tym podniecasz się jak dziecko. Nie rozumiesz ani istoty pieniądza, ani nie znasz jego historii. Podobnie z FEDem, powoływanie się na oficjalną stronę tej instytucji jest tak udane jak powoływanie się na konstytucję ZSRR albo rządowe “badania” dotyczące 9/11. Zresztą nawet sam FED nie twierdzi że należy do narodu. Jeszcze inną kwestią jest kto pozostaje formalnym właścicielem, a kto zarządza i czerpie zyski. Wiele rzeczy niby to należy do narodów, które nie mają nad nimi żadnej kontroli. Jak chcesz powtarzać te głupoty, droga wolna, tylko po co.

BrutulloF1
Użytkownik
BrutulloF1

@ janpol
A propos wolności gospodarczej – W Chinach jest o wiele większa wolność niż w USA, bo działalności która przynosi do 5000 $ rocznie nie trzeba w Chinach rejestrować w ogóle.
Powiedz jeszcze co to są wg ciebie media masowej dezinformacji?? Bo to z tego co piszesz trudno jest cokolwiek wywnioskować. Najpierw pisałeś o tym, że wyprzedaż złota przez jankesów jest wyrazem ich przebiegłości (!?!) potem coś o wskaźnikach i o FEDzie ale tak chaotycznie, że żadnej myśli przewodniej nie sposób z tego sklecić. Piszesz, że piszę banialuki ale potem ani jednego rzeczowego kontrargumentu, tak jakbyś gubił się w zeznaniach.
@ atos
Następstwem zamachu na JFK była też wyprzedaż całego srebra jakie znajdowało się w zasobach departamentu skarbu. Żeby nikt nigdy nie wpadł na pomysł, żeby ograniczać banksterom możliwość dodruku papierowego ecie pecie.

janpol
Użytkownik

Skoro lubicie bajki a logiczne argumenty do was nie trafiają (wręcz twierdzicie, że są nielogiczne) to ja opowiem wam bajkę:
Za górami… no może krócej… Pewien leśniczy, który nagle stwierdził, że to czego go uczono to bzdura bo dąb to nie dąb tylko sosna a sosna to przecież wyraźnie dąb, przestał pracować w leśnictwie i wydał książkę o tym, że drzewa są zbyt zielone a dęby tylko udają dęby bo naprawdę są sosnami. No i znalazł nawet niemałą grupę zwolenników, którzy też uważali, że drzewa są za zielone, ziemia jest płaska a np. takie “junkersy” nigdy nie byli na księżycu tylko walą “ściemy” itd. no i znaleźli autorytet: byłego znanego i doświadczonego leśnika. Kontrargumenty typu, że wystarczy przecież przypomnieć sobie to czego uczyli w szkole a w ostateczności porównać to co widzą z kluczem do oznaczania roślin (znany niemal od 200lat) uważają za “ściemę” (przecież wiadomo, że w szkole uczą bzdury a klucz napisano 200 lat temu a “szpecjalista” napisał swoje “dzieło” nieomal wczoraj, więc chyba lepiej wie). I żyli długo i szczęśliwie bo głupota nie boli – RACZEJ!!!

A wracając do faktów krótko i chyba po raz ostatni bo jednak szkoda czasu na “prostowanie” tego czego się nie da z powodu głupoty “wyprostować”: banki centralne pozwalają kreować pieniądz w postaci kredytu, bo taka jest ich rola (m.in. oczywiście) i to żadne odkrycie. Reszta a propos banków tu:
http://tv.wolnemedia.net/filmy-dokumentalne/czy-konfiskata-pieniedzy-jest-zgodna-z-prawem/

lboo
Użytkownik
lboo

@janpol: Nie spinaj się, wyluzuj, pozwól innym błądzić jeśli sami tego chcą.
A z czasem zrozumiesz że każdy ma prawo się mylić, nawet Ty ;)

robi1906
Użytkownik

Mam dzisiaj chwilę czasu, więc to mój dzisiaj drugi post a za chwilę napiszę trzeci.
janpol
Naprawdę ktoś mądrze napisał, ciężko ogarnąć o co Ci chodzi.
Prawda jest taka.
Kiedy masz centralne banki prywatne (te które mogą drukować walutę narodową),
zawsze w tych krajach będą powstawać kryzysy związane z brakiem pieniądza (jak widzimy obecnie). O co tu chodzi,
banki wstrzymują pożyczki przy jednoczesnym zbiorze pieniądza przez przymus oddawania długów. Każdy pieniądz w tym systemie należy do banków, kto nie ma pieniędzy sprzedaje wszystko za bezcen, bo nie ma za co żyć (np. początek lat 20 w Niemczech), i tak to prywatna lichwa się bogaci a ludzie schodzą na dziadów.

Inaczej jest w państwach w których bank centralny jest państwowy, tu ktoś podał dobry przykład Libii, ale nawet pamiętając socjalizm czy obecne Chiny i tu i tam nigdy nie brakowało pieniędzy (w Polsce kryzysy występowały z innych przyczyn niż brak pieniądza), przyrost gospodarczy (obecny teraz w Chinach i w Rosji która wróciła do banku państwowego), jest tam teraz widoczny gołym okiem.
Dlaczego tak się dzieje, jeszcze nie rozumiesz?.
Tam gdzie się bogaci lichwa, ludzie biednieją tam gdzie nie ma lichwy ludzie się bogacą.
Proste prawo.

BrutulloF1
Użytkownik
BrutulloF1

Problem z prywatnymi bankami centralnymi (a właściwie jednym, który znam) polega na tym, że ma on nadmierne skłonności do manipulacji. Obecną sytuację zawdzięczamy bowiem tym, że wprowadził zerowe stopy procentowe jeszcze chyba za czasów wojny w Iraku.

Dał w ten sposób bodzieć dla rynku do nadmiernego zadłużania. Robiło tak państwo wiedząc, że świat wchłonie ogromną ilość dolarów produkowanych z powietrza przez prywatny bank centralny gudłajów, dzięki czemu kurs będzie jeszcze jakiś czas stabilny.
Robiły tak firmy i ludzie którzy kupowali nieruchomości na fali bańki nieruchomościowej. Nie było ich na nie stać ale wartość nieruchomości rosła w takim tempie, że wszystko się trzymało kupy…do czasu. Żeby uratować swoje tyłki. Wszystkie banki pożyczające od FEDu aby potem dalej zalewać rynek tanimi kredytami zaczęły skomleć o dotacje państwowe żeby nie upaść. Rząd spotęgował zatem swoje zadłużenie, żeby podreperować kasę żytkom i utrzymać dołującą giełdę poprzez lokowanie tam pieniędzy z pożyczek od FEDu (naturalnie poprzez inwestycyjne banki.

W taki oto sposób kryzys z 2009 r. został odsunięty w czasie poprzez spotęgowanie zjawisk, które go wywołały tj. zadłużenie, inflację i utrzymywanie zerowych stóp procentowych. W tej chwili ich podniesienie, chociaż konieczne nie jest możliwe aby cały system nie runął.

Tani kredyt był także przyczyną sytuacji w jakiej znalazła się Grecja i reszta południa Europy.