Przybycie góry lodowej zabiło 150 000 pingwinów

Opublikowano: 16.02.2016 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 422

Około 150 000 pingwinów zginęło, gdy góra lodowa osiadła na mieliźnie w pobliżu ich kolonii. Góra B09B o powierzchni około 100 kilometrów kwadratowych osiadła w grudniu 2010 roku w Commonwealth Bay we Wschodniej Antarktyce. Jeszcze w lutym 2011 roku tamtejsza kolonia pingwinów liczyła około 160 000 osobników. Do grudnia 2013 roku ich liczba spadła do około 10 000, informują naukowcy z Australii i Nowej Zelandii.

Obecność góry lodowej spowodowała, że pingwiny musiały przejść ponad 60 kilometrów, by znaleźć pożywienie. “Populacja z Cape Denison może wyginąć w ciągu 20 lat jeśli B09B się nie przesunie lub nie dojdzie do roztopienia lodu pokrywającego obecnie wody oceanu” – stwierdzili naukowcy. Podczas badań z grudnia 2013 roku zauważyli olbrzymią liczbę porzuconych jaj i zamarzniętych piskląt z poprzedniego sezonu lęgowego. Konieczność długiej wędrówki po pożywienie odbiła się najbardziej właśnie na jajach i młodych. “Te, które przeżyły, ledwie sobie radzą, a co dopiero mówić o wychowaniu kolejnego pokolenia. Widzieliśmy olbrzymią liczbę martwych ptaków. To tragiczny widok” – mówi Chris Turney z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii.

Zdaniem uczonych zwiększanie się pokrywy lodowe Wschodniej Antarktyki, spowodowane prawdopodobniej zmianami wiatrów i lokalnych warunków, może mieć znaczący wpływ na cały ekosystem. Pingwiny by przetrwać muszą mieć dostęp do otwartych wód.

Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: Phys.Org
Źródło: KopalniaWiedzy.pl

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek Zostań pierwszą osobą, która oceni wartość tego wpisu!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7 komentarzy

  1. Abaddon 16.02.2016 16:15

    No to teraz w imię dobra przyrody wszyscy palmy w piecach ile wlezie i nie gaśmy silników w samochodach. Wredna góra lodowa powstała na pewno w wyniku ograniczeń w spalaniu paliw kopalnych.

  2. Szurnięty Mędrzec 16.02.2016 20:05

    Hahahahhahaaa, dobre 🙂

  3. agama 16.02.2016 21:35

    nie wiem co w tym zabawnego, 150 tys. biednych zwierzątek umarło

  4. pablitto 17.02.2016 09:33

    @Abaddon

    – tak, śpij dobrze, masz już “czyste” sumienie. Wiem, że to cyniczna ironia, ale w tej wiadomości nie ma nic śmiesznego. Poza tym – nie wynika z niej, cokolwiek a’propos w Twoim domyśle “globalnego ocieplenia” – a wręcz przeciwnie – wskutek ocieplenia oderwała się duża góra lodowa i sobie popłynęła.

    Tu wcale nie chodzi o jakieś brednio-dyskusje czy “istnieje” w ogóle globalne ocieplenie. Tak samo to, że jakaś globalna mafia dobrała się do tematu chcąc jeszcze bardziej nas zniewolić wykorzystując perfidnie ten wątek.

    Pointa jest taka, że na naszej małej planecie zachodzą poważne, dziwne (nieprzewidywalne dla nas?), WIDOCZNE (kiedy byłą ostatnio prawdziwa zima, jaką pamiętamy z dzieciństwa raptem za naszego życia – mówię o całej zimie, nie o jakimś tygodniu “zimy”) ZMIANY.

    To nie ma znaczenia jak i gdzie – w Europie zima przypomina wiosnę, w Chinach atak śniegu, w Indiach powódź, Bangladesz systematycznie traci ląd, na Pacyfiku 2x więcej tornad, z jakichś archipelagów powoli trzeba się ewakuować, w Afryce, Ameryce jak nie większa susza, to pewnie lepsze warunki do rozwoju tropikalnych żyjątek, zdychające rafy koralowe tu i tam, “wyłączający się” Golfsztrom… itd. itp. …

    Klimat wariuje na NASZYCH OCZACH. Jak ktoś tego nie widzi to jest albo ślepy, albo głupi, albo się dopiero urodził.

    No i d3bilne pytanie (a raczej szukanie usprawiedliwienia) – czy człowiek ma wpływ na klimat planety?

    – taaa, oczywiście, że nie ma – przecież cały przemysł wywala tyle syfu, co raptem jeden aktywny duży wulkan na Ziemi. itp. itd…

    … tylko – czy planeta potrzebuje takiego “bonusowego” wulkanu walącego w atmosferę 365/24 przez cały rok ???

    – jakieś zastanawianie się, czy człowiek ma wpływ na “klimat” w czasach, kiedy w pewnych krajach zniknęła większość powierzchni lasów, rzeki są przytrute, akweny przełowione, np. Bałtyk dosłownie umiera (w znakomitej mierze dzięki człowiekowi) i się “dusi”, na Atlantyku pływa “wyspa” plastiku wielkości Polski, regulacja rzek zmienia gospodarkę wodną całych regionów, wskutek “radosnych” eksperymentów wszelkich rządów -np. USA, Rosji, Chin… zniknęło X jezior, rzeki zmieniły bieg, wytrzebienie populacji jakiegoś “szkodnika” spowodowało odwrotny efekt (i to “kuli śnieżnej”) itd. itp… takie zmiany fizycznie wykonane przez człowieka można sypać jak z rękawa.

    … tym bardziej w dobie poznania nieco mechaniki kwantowej, teorii chaosu, fizyki plazmy itd… takie pytanie brzmi jak naiwne lub perfidne pytanie ograniczonego umysłowo, albo cynicznego s…syna (który nie wiem jaki może mieć cel w usprawiedliwianiu przejadania planety własnym dzieciom – może zatem “bezdzietnego s…syna? 😉

  5. Stanlley 17.02.2016 09:52

    Problemem nie jest CO2 ale zatrucie, odpady i bezsensowna wycinka lasów oraz marnotrawstwo zasobów. Skretyniali ekolodzy na usługach korporacji forsują coraz to nowe normy emisji spalin, wyrzucanie starych samochodów na śmietnik. Jest to tym bardziej kretyńskie postępowanie że powiedzmy takim nowym priusem musiał bym jeździć ponad 80 lat by bilans dla środowiska był dodatni w porównaniu z autem z przed 20 lat w średnim stanie. Tyle że większość współczesnych aut jest jednak znacznie mniej przyjazdna dla środowiska niż wspomniany prius…

    Jak pokazuje historia planety – życie miało się lepiej gdy poziom CO2 był wyższy. W ostatnich 450 mln lat stężenie tego gazu było wyższe – po wyjątkowymi okresami perm i karbon. http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2974/jak-dawno-temu-mial-miejsce-taki-wzrost-temperatury-powierzchni-ziemi-do-jakiego-doprowadzimy-spalajac-calosc-paliw-kopalnych

    Ale dlaczego tak zaciekle ekolodzy nie walczą z wycinką drzew? Wycina się całą amazonię dla prymitywnych mebelków…

  6. Szurnięty Mędrzec 17.02.2016 12:26

    youtube.com/watch?v=V9eer29iS-Q&index=4&list=LL7BPLcHTSfKs2wNGoVRS-sQ

  7. Abaddon 17.02.2016 19:42

    @pablitto Widzę, że limit poczucia humoru na ten rok już wyczerpałeś. Moja wypowiedź (jeśli chodzi o szeroko pojęte kwestie ochrony środowiska) ograniczyła się do WĄTPLIWEGO wpływu człowieka na temperaturę na Ziemi i jej globalny wzrost. Z różnych badań wynika, że w dawnych czasach było na Ziemi cieplej, a mimo to życie bujnie kwitło. Dlatego proszę Cię byś nie atakował mnie jak jakiś ograniczony ekooszołom tudzież ekoterrorysta. Też nie chcę Cię obrażać, ale nie potrzebuję wykładu z tego jak ludzkość wpływa na dewastację środowiska – wycinka lasów i poziom trzebienia zwierzyny jest ponad nasze potrzeby. Chemikalia w Brazylii wytruły życie w Amazonce, bo ktoś przyoszczędził na konserwacji tam służących do wydobycia rudy. Zachłanność nas wykończy. Ale nie będę marzł, gdy dookoła zima, a ja będę miał jedynie piec węglowy do ogrzania się, żeby chronić jakieś (skądinąd bardzo sympatyczne) pingwinki.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.