Przemoc ekonomiczna mężczyzn będzie surowo karana?

Opublikowano: 13.03.2018 | Kategorie: Prawo, Publicystyka, Publikacje WM, Społeczeństwo | RSS komentarzy

Przemoc ekonomiczna mężczyzn to gorący temat w polskiej, zimowej aurze. Przemoc mężczyzn jest tematem coraz szerzej opisywanym w mediach (postulat polityków Nowoczesnej). I dobrze! Przecież „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka”. Problem w tym, że kolejny raz męska przemoc sprowadzana jest do absurdu, gdzie kobiety się absolutnie pomija, jakby były święte. Jako mężczyźni jesteśmy atakowani z każdej strony, za absolutnie każdą cechę: męskie tradycyjne cechy (patriarchat), męskie stereotypowe cechy (fałszywe wzorce jak np. drań), a także niemęskie (mimo, że są efektem niszczenia cech męskich tradycyjnych – trzeba umieć się zdecydować, albo w jedną, albo drugą stronę).

Dzisiaj mężczyzna z której strony się nie obróci to dupę ma z tyłu. Co nie zrobi to źle. Kim jest to jest nadal nikim. Ile osiągnie? Zawsze za mało, by go uszanować i kochać, a także pozwolić mu być w pełni sobą, otworzyć się. Naprawdę nie mam żadnego problemu z tym, by męskości nie kojarzyć tylko z jednym typem zachowań, możemy być różni, ale jeśli krytykujemy dwie sprzeczne ze sobą postawy, to jest coś nie halo. Nie halo, bo wtedy wszystkie postawy przypisywane mężczyźnie będą oceniane negatywnie. Nie halo, bo mówienie o tym, że jesteśmy atakowani już jest lekceważone lub ośmieszane. Po prostu gęba na kłódkę! – wolność słowa.

O czym mówię?

PRZEMOC EKONOMICZNA MĘŻCZYZN – NOWOCZESNA SKŁADA PROJEKT

„Nie masz pieniędzy, jesteś zależna ode mnie”. Pamiętam, jak mój mąż mówił: „ale gdzie tak właściwie pójdziesz? Nie masz gdzie mieszkać, nie masz pieniędzy, jesteś zależna ode mnie” – relacjonowała Marta Dziubka. „Czuł się panem, wydzielał mi pieniądze na zakupy” – dodała.[1]

Zadajmy sobie pytanie czy gdy kobieta czuje się panią, jest wtedy wszystko dobrze, normalnie, bo ona ma władzę – także nad męskimi pieniędzmi? Przypomnę, że to kobiety podejmują 80 procent wszystkich decyzji zakupowych na całym świecie.[2] A oznacza to, że kobiety żyją na koszt mężczyzn i są biorcami, konsumentami. To już jest w porządku? Kobiety nie stosują przemocy ekonomicznej wobec mężczyzn na których koszt żyją, tylko zawsze działa to w jedną stronę? Jakby tak karać więzieniem przemoc ekonomiczną i psychiczną kobiet, to by większość kobiet tkwiła w więzieniu. Ale jak wiadomo, są równi i równiejsi. Jak wiadomo zamiast być wdzięczną mężczyznom za oferowane dobra, wspierać swoich mężczyzn lub potencjalnych wybranków, to będą atakować dalej. Będą oczekiwać od nas mężczyzn kładzenia uszu pod siebie i tolerowania ich cech negatywnych.

WŁADZA PO STRONIE MĘŻCZYZN TO PRZEMOC. PO STRONIE KOBIET – NA ODWRÓT

Mechanizmy uzyskiwania władzy kobiet są proste. Wystarczy kłamać o tendencjach płci:

– Mężczyźni to pedofile, porzucający rodziny – opiekę nad dziećmi powierzymy kobietom (97% spraw opieki nad dzieckiem wygrywa kobieta).

– Mężczyźni to gwałciciele, pusta płeć myśląca tylko o seksie – kobiety stawiają warunki, kiedy seks się odbędzie i czy uznać go za gwałt, jeśli się kobiecie efekt nie spodoba.

– Mężczyźni to płeć molestująca (gdy podrywa brzydki mężczyzna)…

– …ale jak przystojniak będzie spoglądał w biust, to jest to tajemnicze, ekscytujące, zadziorne spojrzenie.

– Mężczyźni to oprawcy ekonomiczni – należy kobietom zapewnić równe zarobki niezależnie od umiejętności, talentów, produktywności, sumienności, doświadczenia i predyspozycji, w warunkach domowych oddawać do dyspozycji męską wypłatę kobietom, a po rozwodzie alimenty na siebie i dzieci.

– Mężczyźni to agresorzy fizyczni – dlatego nawet, gdy kobieta latami stosuje przemoc psychiczną mężczyzna nie może zareagować fizycznie broniąc samego siebie i swojej godności – ma prawo tylko odejść (i być ukarany alimentami, utratą kontaktu z dziećmi, łatką niedojrzałego chłopca porzucającego biedną kobietę, rodzinę, a także słabeusza, który nie dał rady sobie z kobietą).

– Mężczyźni to słabeusze, nieudacznicy, nie są prawdziwymi mężczyznami! – mężczyźni zmuszani są do rozwoju na rzecz kobiet i opiekowania się nimi niezależnie od tego ile sami dostają od kobiet, zatracając własną tożsamość, świadomość i spychając własne potrzeby w kąt

Kobiety z obowiązkiem alimentacyjnym wobec mężczyzn to maksymalnie 2% przypadków, a to dlatego, że kobiety praktycznie nigdy nie umieją pokochać mężczyzn o niższym statusie społecznym niż własny (stereotyp materialistki nie wziął się znikąd)

A to tylko część z kontroli, którą kobiety uzyskują i dziwią się dlaczego ten świat tak wygląda. Mężczyźni się boją, choć ciężko jest się wielu do tego przyznać. Wielu nie chce utracić kontaktu z dziećmi, nie chce mieć przypisanej łatki i być pod wiecznym ostrzałem, nie chce ciągać się po sądach, kiedy nie ma na to finansów. I tak dalej!

Obrazki mówią same za siebie.

PRZEDSIĘBIORCZY, INTELIGENTNY MĘŻCZYZNA WIE JAK ZARZĄDZAĆ BUDŻETEM BY OSIĄGNĄĆ SUKCES I STABILIZACJĘ

Trzy lata więzienia za wydzielanie żonie pieniędzy. Rozumiecie? Posiadacie własny budżet, zazwyczaj zarabiacie więcej (bo inaczej kobieta by na was w ogóle nie spojrzała i stracilibyście według niej na męskości), kontrolujecie własne finanse, bo wiecie, że samokontrola jest ważna. I to jest złe. Niedługo ktoś wprowadzi przepis karania więzieniem za przesolenie zupy i niewyniesienie śmieci! Najbogatsi ludzie musieli włożyć sporo wyrzeczeń, pracy i wysiłku w to, by osiągnąć swój sukces, nic z nieba im nie spadło, żaden patriarchat im nie pomógł. Ludzie z sukcesami nie mogli szastać pieniędzmi na lewo i prawo, nie mogli być kierowani impulsami („Hej, popatrz, nowy samochód, biorę!” a jutro kolejny, „bo ma ładniejszy kolor!”), nie mogli ulegać wpływom innych („daj mi, jeśli mnie kochasz, bo jak nie to nie jesteś prawdziwym mężczyzną”). Ludzie z największymi sukcesami nie podlegali kobiecie i jej zachciankom, czy stylowi życia, nie robili z kobiet centrum swojego życia, nie robili tego, czego kobieta sobie zażyczy. Sami znali swoją drogę. Doskonale wiemy jedno: jeśli chcesz być w czymś najlepszy to rozwijaj tą sferę, a nie setkę sfer naraz i bądź w nich miernym.

Nawet Cristiano Ronaldo jest dobrym przykładem: ten człowiek to tytaniczna praca. Skupianie na swoim celu, mimo fali hejtu i ciągłym próbom zrzucania go z góry sukcesów. To się nie podoba wielu. Mimo mniejszego wrodzonego talentu niż inni piłkarze, to te cechy doprowadziły go na szczyt. Kobiety mogą robić to samo, są wolne, mają prawo, ale wolą dostać przywileje…

Chciałyby być równe mężczyznom, ale jednocześnie traktowane specjalnie, wyjątkowo. Wywyższyć się, zrzucić obowiązki i odpowiedzialność. To jest domena dużych dzieci – brać, brać i cały czas się domagać, bo jak nie to dziecko ustępstwa dla siebie będzie wymuszać płaczem i robieniem z siebie ofiary.

I dalej. Kobiety chciałyby równych zarobków, ale w związku mężczyzna musi zarabiać więcej, by go kochać, uszanować i pożądać (hipergamia). Jak to osiągnąć na szeroką skalę? Nie da się, zróżnicowanie i hierarchia musi być, by kobiety mogły wybierać wśród tych im odpowiadających (gdy przedkładają zasobnych mężczyzn, nad biednych), ale też by mężczyźni mogli pełnić funkcję dostarczyciela i opiekuna (bo kobiety nie chcą obowiązków mieć na sobie).

Feministki chciałyby, by karać mężczyzn za dyspozycją własnym budżetem, ale kobiety jednocześnie niezbyt tolerują uległych pantofli (vide oddawanie zaangażowania za darmo – brak szacunku do siebie i dawanie się wykorzystywać). O pożądaniu nie wspomnę – w około 70% związków nie ma seksu przynajmniej raz na tydzień (kobiety odmawiają częściej), co drugie, trzecie małżeństwo się rozpada i pozew wnosi kobieta, bo uznaje się za nieszczęśliwą. I są nieszczęśliwe przez mężczyzn wychowanych w kulturze wywyższania kobiet, a nie na odwrót.

Nie da się być najlepszym w karierze i rodzinie jednocześnie. Nie da się łączyć obu sprzecznych ze sobą cech w jednym człowieku. Być jednocześnie bezwzględnym, jak psychopata, nie patrzeć na nikogo, a jednocześnie wrażliwym na potrzeby innych altruistą z nadmiarem empatii i skłonnością do ustępowania. Kobiety, które zajęły się karierą utraciły kobiece cechy, a mężczyźni zajmujący się domem i dawaniem miłości (ciepła, którego brak w kobietach) tracą cechy męskie. I to jest normalne, tylko wielu nie umie się z tym pogodzić. Najbardziej niezadowolone są same kobiety, co pokazują statystyki rozstań inicjowanych przez nie i coraz kolejne postulaty, aby nas karać. Bo my jesteśmy zawsze źli i niewystarczający. Bo mamy tylko i wyłącznie kobietom służyć, kobiety słuchać (bo jak nie, to ich nie kochasz i czujesz się panem). Oddawać im wszystkie nasze pieniądze i bankrutować, a potem zostawać w takiej sytuacji obwinionymi o porażkę (mogłeś mnie nie słuchać – kobieta powie), a potem wymienieni na inną gałąź. I też będzie to usprawiedliwione u kobiety – odeszła od nieudacznika, agresora. Partnerstwo to fikcja, tak jak i równość. Są to idealistyczne mrzonki emocjonalnych ludzi wierzących w coś co nie istnieje i nie będzie istnieć, bo najczęściej ciekawią i rozwijają nas różnice, a nie bycie idealnie odwzorowanymi kopiami samych siebie.

Tylko w jednym przypadku kobieta zrobi z ciebie milionera – gdy wcześniej byłeś miliarderem. Oddałeś jej to co miałeś, zająłeś się nią, zamiast dalszym rozwojem siebie. Pozwoliłeś jej przejąć kontrolę, której się tak boją (pan i władca). Mężczyzna motywowany jest do dzielenia się, kobieta tylko do brania. To jest ten nasz kochany system tworzący narcyzki i egoistki.

DZISIEJSZY FEMINIZM NIE MNIEJ AGRESYWNY NIŻ SKRAJNY PATRIARCHAT

W tej fałszywej propagandzie i mentalności ofiary u kobiet, to mężczyzna będzie stosował przemoc nawet wtedy, gdy oddycha i mruga.

Zresztą w wielu związkach tak się dzieje i na przemoc psychiczną kobiet jest pełna tolerancja.

I co się dzieje w nieświadomym tych mechanizmów społeczeństwie? Kobiety kreują się dalej na ofiary, a mężczyźni wspierają, nie negują, aktywują dalej swoje białorycerskie, naiwne postawy. Tak naprawdę jeśli mężczyźni są atakowani za wszystko, nawet za rozsądne cechy, to jesteśmy nienawidzeni. To jest mizoandria. A my jeśli się bronimy przed tym (nawet tym, że nie chcemy wchodzić w związki z wrednymi kobietami), nazywamy rzeczy po imieniu, to jesteśmy nazywani mizoginami. Jest to naprawdę wzruszające. Co z tego, że depresje to plaga, że męskie samobójstwa to plaga i tak umiera więcej mężczyzn niż w wypadkach samochodowych. To są duże liczby.

Jak tak dalej pójdzie, to niechęć płci do siebie będzie sukcesywnie wzrastać. Jeśli plany elit to wzajemne kopanie dołków pod sobą, nienawiść do siebie, brak zaufania do siebie, brak szacunku do siebie, to cele realizują świetnie. Po co komu wojna z przelewem krwi, jeśli wystarczy nastawić płcie do siebie, zniszczyć rodzinę i stworzyć ludzi nieszczęśliwymi? Sami się wybijemy.

Jeśli mężczyzna ma być karany za wszystko, to jest to niczym innym jak muzułmański patriarchat, gdzie kobieta nawet jak została zdradzona (ofiara), to jest karana. Feminizm kopiuje najgorsze cechy patriarchatu i próbuje nazywać je dobrymi, tworzy fałszywie dobre intencje dla przepchnięcia swoich destruktywnych postulatów. Tu trzeba balansu, nie można tworzyć hegemonii jednej płci.

Nie zapominajcie też, że Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Sylwia Spurek (feministka) mówi, że każdy mężczyzna zarabiający mniej niż kobieta to truteń.[1]

Gdy (my mężczyźni) nie mamy pieniędzy lub zarabiamy mniej niż kobieta, to jest to przemoc ekonomiczna, bo żyjemy na jej koszt. Przemoc ekonomiczna jest również wtedy, gdy mamy więcej pieniędzy niż kobieta i wyliczamy jej, bo wówczas uzależniamy ją od siebie (ba, tak jakby kobiety nie robiły tego z seksem, męskim ego, prawami ojca, straszeniem rozwodami, fałszywymi oskarżeniami, przemocą psychiczną, w tym pasywnoagresywnymi zagrywkami i innymi manipulacjami).

Z wolnością wiele wspólnego feministyczne postulaty nie mają. Jeśli kobiecie nie podobają się zdolności zarobkowe mężczyzny, lub to, że nie daje do dyspozycji całej swojej wypłaty, to niech kobieta szuka sobie innego. Jej wola. Jeśli mężczyzna cały czas ma być atakowany i nie ma prawa, by się temu sprzeciwić, a nawet straszy się go więzieniem, to… no tak, na pewno będziemy uganiać się za kobietami, na pewno będziemy pewni siebie na każdym kroku jak niezniszczalne tytany i na pewno nadal będziemy słuchać bzdur o kryzysie męskości, którego niby sami jesteśmy winni.

Feministki naprawdę, zajmijcie się sobą, zacznijcie wymagać od siebie, pokażcie jak wy potraficie zarabiać 20 tysięcy na miesiąc i oddawać wypłatę swojemu bezrobotnemu mężczyźnie. Wtedy pogadamy o równości, miłości i braku przemocy ekonomicznej.

Wóz albo przewóz.

Autorstwo: Redpillersi
Źródła: Redpillersi.pl, Facebook.com, WolneMedia.net

PRZYPISY

[1] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/przemoc-ekonomiczna-nowoczesna-sklada-projekt-ustawy,814574.html

[2] http://www.supportingadvancement.com/vendors/canadian_fundraiser/articles/womens_affluence.htm

[3] http://redpillersi.pl/feministki-klamia-mezczyzni-trutnie-utrzymankowie/

TAGI: , , , , , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

19 komentarzy

  1. Maximov 13.03.2018 10:52

    Wow!
    Takiego oceanu głupiej frustracji dawno nie widziałem.
    Autorowi, lub autorom, polecam wizytę u psychologa lub psycholożki, nie przepracowane problemy zaowocują tragedią.
    Jeśli oboje partnerów w związku jest świadomych, otwartych i w miarę twardo stąpających po ziemi to nie będzie żadnego problemu w dogadaniu się.
    Autorowi, lub autorom, polecam zapoznać się z danymi nad dyskryminacją kobiet, najlepiej poszczególnymi przypadkami.

  2. redpillersi 13.03.2018 11:44

    Dobrze mówisz Maximov – JEŚLI! A dane dyskryminacji są fałszowane pod kobiety, a sami mężczyźni nie zgłaszają przemocy wobec siebie.

  3. rumcajs 13.03.2018 11:50

    Ja całkiem inaczej odebrałem ten tekst…Raczej jako szyderczy chichot na kretyńskie pomysły nawiedzonych feministek…
    I rozumie gościa, bo w Polsce utrwalany jest czarny p-r mężczyzn, łamiac przy okazji konstytucje, tworząc prawa które stawiaja kobiety w uprzywilejowanej pozycji. Wydzielanie kasy…Gdyby to prawo obowiązywało, kilkanaście late temu, zapewne był bym pierwszym, który miałby z tego powodu kłopoty…Moja była jak dałem jej kartę, a miałem ok 20 tys debetu, wydała w ciagu miesiaca 2,5 moich POBORÓW…!!
    Oczywiście karte zablokowałem, bo oddac nie chiała. Zapewne jakby wtedy takie prawo obowiązywało, pierwsza by mnie zaskarzyła.
    A tłumaczenie , czemu wydała az tak duzo, było na poziomie dziecka… bo .. bankomat dawał…
    Zaznaczam, że ona nie pracował, a konto było moje, zatem to ja odpowiadałem, a straty z powodu jej pojmowania swiata, mogły byc bardzo poważne , łacznie z utrata mieszkania.
    Czasami trzeba osobie nierozwaznej wydzielac kase, celowo nie piszę o płci, bo tu nie ma znaczenia płec, a ilośc szarych komórek we łbie.. anwet czarnowłosym, bo „blondynki”, to …wiadomo.
    Zwyczajnie, niektórym tzw „feministkom” juz całkiem 0odbija, czego dowodem jest fakt, wygwizdania pana Prezydenta, aby owacjami zaraz potem powitac kryminaliste , co sie teraz okazało, lidera kod-u. Zatem te fotki z sarkastycznymi „przypisami”, sa całkiem na miejscu, bo sa odpowiednikami, „bo zupa była za słona’…czyli antymeskie akcji, której celem ponoć miała byc sprzeciw przeciwko przemocy w rodzinie.

  4. emigrant001 13.03.2018 12:12

    Pomińmy wartość tekstu a zostanie temat.
    Kiedyś kobiety, nasze babcie, miały czwórkę dzieci i mało czasu na pierdoły. Mężczyzna zarabiał na życie i dom i wydawało się że wszyscy są zadowoleni. Dziś kobieta ma przeciętnie jedno (i pół) dziecko i mnóstwo czasu na wymyślanie bzdur.
    Podczas przygodnej randki mężczyzna musi się mocno starać aby kobieta nie poczuła się zgwałcona, bo pójdzie siedzieć (do aresztu wystarczy oskarżenie) a teraz lewactwo chce wprowadzić nowość, żeby kobieta nie poczuła się zbyt biedna. Feminizm nie ma granic, ani zdrowego rozsądku.

  5. redpillersi 13.03.2018 13:18

    Panowie ciesze się, że ktoś rozumie w czym rzecz.
    Pomieszały się role, a dzieci dzisiaj stanowią element walki rodziców, kto i co dostanie po rozwodzie, same kobiety mężczyzn nie potrzebują bo zastapilo nas panstwo, socjal itd! I wymyślają…
    Teraz starasz się – źle, nie starasz – źle.

  6. Maximov 13.03.2018 13:27

    @redpillersi
    Nie zrozum nie źle.
    Rozumiem, że Twój tekst jest odpowiedzią na agresywne feministyczne teksty.
    Odjechany feminizm jest jak najbardziej szkodliwy, tu się zgadzamy.
    Tak samo jak narzekanie na niższe, niż mężczyźni, zarobki.
    Chcesz więcej? Negocjuj, staraj się, pracuj ciężej zamiast narzekać.
    Znam wiele wartościowych kobiet, które mają w miarę poukładane w głowie i jedyne nieszczęście jakie je spotkało, to niewłaściwy mężczyzna, który mocno zatruł im życie.
    Znam też kilku facetów, którzy mieli pecha co do swych wybranek, roszczeniowe harpie o zbyt wybujałym ego czy rozchwiane emocjonalnie z uczuciem wiecznie skrzywdzonej przez życie sierotki.
    Najwięcej znam normalnych ludzi w normalnych związkach, gdzie poprzez szacunek i rozmowę rozwiązują swoje problemy.

    To właśnie w Twoim tekście mnie uderzyło, brak środka, tj. normalnych facetów i kobiet, które takich przegięć nie dostarczają i doświadczają, choć stykają się z tym.
    Gdzie ich opinia?
    Takich ludzi jest, moim zdaniem, zdecydowana większość i zapewne się zgodzą, że każda przemoc w związku jest zła, zarówno ze strony mężczyzn jak i kobiet.

  7. redpillersi 13.03.2018 14:10

    Maximov dlaczego większość uważasz za normalnych, jeśli co 2-3 para się rozwodzi, 80% kobiet składa pozwy rozwodowe, mówi się (brednie oczywiście), że 90% mężczyzn gwałci, jesteśmy zagrożeniem dla kobiet?

    Dlaczego pośród nawet tej liczby dobrych związków (ile % jeśli co 2-3 para się rozstaje? większość?) są tacy co nie rozstają się z powodu kredytu, presji, lęku przed samotnością?

    Naprawdę uważasz że obraz jest tak dobry, czy może masz mało danych i nie za bardzo wnikałeś? Bo ja wnikam i coraz bardziej widzę jak zły wpływ feminizm ma na nasze społeczeństwo, bo on już wykreował wiele szkodliwych praw.

  8. Maximov 13.03.2018 15:04

    @redpillersi
    Masz rację, nie wnikam.
    Skoro analizujesz temat i masz dużo danych na ten temat czasowo uznaję Twój punkt widzenia.
    W wolnym czasie (a mało go, oj mało…) zrobię własne rozeznanie i wrócimy do dyskusji.
    Może jestem w pierwszej fazie integracji z Red Pill… ;)

  9. redpillersi 13.03.2018 15:53

    Podoba mi się Twoja postawa – masz otwarty umysł.

  10. Perun 13.03.2018 18:17

    Bardzo dobry tekst i wyjątkowo zgadzam się ze wszystkimi przedmówcami.
    Szkoda tylko,że autor tak szczegółowo opisał i chorobę i jej przebieg a o przyczynach tylko się zająknął:

    „Jak tak dalej pójdzie, to niechęć płci do siebie będzie sukcesywnie wzrastać. Jeśli plany elit to wzajemne kopanie dołków pod sobą, nienawiść do siebie, brak zaufania do siebie, brak szacunku do siebie, to cele realizują świetnie. Po co komu wojna z przelewem krwi, jeśli wystarczy nastawić płcie do siebie, zniszczyć rodzinę i stworzyć ludzi nieszczęśliwymi? Sami się wybijemy.”

    Jeżeli zrozumiemy podłoże choroby to, łatwiej będzie nam z nią walczyć. Przyczyną choroby jest teoria krytyczna Horkheimera i Adorno wyrosła na hegemonii kulturowej Antonio Gramsciego. Ten inteligentny Włoch zauważył,że bolszewickie metody prowadzenia rewolucji, polegające na grabieży, zbrodni i terrorze, nie przynoszą spodziewanych efektów w hodowli homo sovieticusa(człowieka pozbawionego całkowicie własnej woli i bez reszty oddanego władzy) a wręcz przeciwnie – powodują opór i kontrrewolucję.Umysłu człowieka nie da się zmienić poprzez terror i grabież, trzeba walczyć z jego duchowością, kulturą i tradycją a zaczynać od najmłodszych lat i od najmniejszych komórek społecznych czyli od rodziny. Stąd indoktrynacja już od przedszkola, zatrważająco niski poziom nauczania oraz niszczenie rodziny przez między innymi ruchy takie, jak posiłkowany teorią krytyczną feminizm.Stąd walka z tradycyjnymi rolami kobiety i mężczyzny w rodzinie i społeczeństwie,promowanie niezgodnych z naturą zachowań seksualnych czy gender, niszczenie podstawowych cech świadczących o naszym człowieczeństwie takich jak :miłość, przyjaźń czy lojalność.
    Wielokrotnie pytałem znajome, wykształcone kobiety czy nie wolałyby poświęcić się domowi i rodzinie zamiast karierze, w 7 – 8 przypadkach na 10 odpowiedź była twierdząca.Jeszcze po wojnie, w połowie XXw, robotnik był w stanie utrzymać 5-osobową rodzinę, dziś jest to niemożliwe.Krótko po urodzeniu, matka musi wracać do pracy a dziecko oddane jest pod kuratelę państwowego systemu edukacji a raczej indoktrynacji i prania mózgów,wspomaganego przez media z ich płaską rozrywką na poziomie krawężnika.
    Nie dziwi mnie więc, że to właśnie Nowoczesna wystąpiła z projektem tej chorej ustawy, oprócz czysto komunistycznej Partii Razem, jest to najbardziej przesiąknięty bolszewizmem twór na polskiej scenie politycznej.
    Reasumując: na pytanie autora czy w planach „elit” leży poróżnienie wszystkich ze wszystkimi, nawet najbliższych w rodzinie, odpowiadam TAK! Taki jest cel neokomunistycznych rządów na świecie a opisywany przez autora problem nie jest li tylko problemem międzyludzkim,socjologicznym, to problem polityczny z bardzo głębokim tłem.

  11. marioelche 13.03.2018 19:23

    Jeśli to ma być przykład wprowadzania prawodawstwa wspierającego rodzinę, to ja dziękuję. Facet, który w takim systemie prawnym zdecyduje się ożenić, wymaga pilnej wizyty u psychiatry..

  12. redpillersi 13.03.2018 20:23

    Panie Perun. Osobiście politycznie raczkuję, nie mam takiej wiedzy, jestem „tylko” obserwatorem stąd też nie zająłem się dokładnymi przyczynami w tym aspekcie. To bardzo ciekawe, dziękuje. Przyjrze się temu bardziej.

  13. Perun 13.03.2018 20:47

    redpillersi 13.03.2018 20:23

    Po prostu Perun :-)
    Polecam:

    http://www.historiasztuki.com.pl/

  14. Kordian 13.03.2018 21:02

    To kolejna cegiełka, która prowadzić ma do poróżnienia i depopulacji.

  15. Balcer 13.03.2018 21:55

    Kiedyś Gwiazdowski zapytał lewaka czy wie jaka jest między nimi zasadnicza różnica. Otóż kapitalista nie potrzebuje nic, poza umożliwieniem mu zarabiania, a lewak potrzebuje kasy kapitalisty (w podatkach i parapodatkach, które w sumie wynoszą obecnie 60%).
    Takie prawo to oczywiście pomysł z głowy socjalistów, ale dopóki PIS rządzi to nie przejdze, bo socjaliści pobożni nie będą oficjalnie popierać socjalistów bezbożnych.

  16. Kordian 13.03.2018 23:03

    @Balcer
    Każdy normalny człowiek wie, a przynajmniej powinien wiedzieć, że podatki to tak naprawdę okradanie ludzi z pieniędzy, które zarobili. Dobrym przykładem jest nasza „świetna” służba zdrowia opłacana z naszych podatków.

    Problem w tym, że większość jest głupia i idzie za obietnicami typu 500+ tudzież „darmowa” służba zdrowia. Ci co widzą jak naprawdę jest są w mniejszości i nie mogą nic zdziałać, chyba że znajdzie się jakiś zapalnik, który obudzi mniej inteligentne społeczeństwo. Potrzeba rewolucji i dobrego przywódcy, za którym ludzie pójdą.

    Poza tym uważam, że system, którym zainfekowany jest cały nasz świat powoli upada, miałem nadzieję, że obejdzie się bez większego rozlewu krwi, ale rządzący nim będą na siłę szukać konfliktów. Jak zwykle najbardziej ucierpią prości ludzie, znowu baranki pójdą na rzeź.

  17. redpillersi 14.03.2018 00:04

    Kordian a jaka jest służba zdrowia w UK? Tam Cię z niczego nie wyleczą, więc u nas to jeszcze luksus.

  18. Kordian 14.03.2018 20:39

    @redpillersi
    Nigdy nie interesowałem się służbą zdrowia w UK ale przyznam, że dobrze wiedzieć.

  19. redpillersi 15.03.2018 00:08

    @Kordian w UK na 90% chorób przepisują paracetamol i dopiero jak już nie można Cię uratować to stosują wszelakie najdroższe metody badań. Ogólnie to na nic. Lekarze mają bardzo dużo zakazów, by próbować jakoś lepiej leczyć i diagnozować. Wszystko „ma przejść samo”. Moja kuzynka z UK do PL zjeżdża się leczyć. O dentyście nie wspomnę. Tam od razu się wyrywa i bardzo dużo płaci. W USA nie wiem czy nie jest gorzej i ludzi nie stać, przez co są zmuszani do głosowania na socjalizm.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.