Lewica zaprezentowała „jedynki” do Parlamentu Europejskiego

Opublikowano: 28.04.2024 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1434

Podczas sobotniej, 27 kwietnia br., konwencji Lewica zaprezentowała swoich kandydatów i kandydatki do Parlamentu Europejskiego. Są to:

– Joanna Scheuring-Wielgus (wielkopolskie) – obecnie posłanka, pełniąca funkcję wiceministry kultury;

– Robert Biedroń (Warszawa) – obecnie europoseł;

– Marek Belka (łódzkie) – obecnie europoseł, były premier;

– Bożena Przyłuska (podlaskie i warmińsko-mazurskie) – działaczka Lewicy;

– Krzysztof Śmiszek (dolnośląskie i opolskie) – obecnie poseł, pełniący funkcję wiceministra sprawiedliwości;

– Anna Maria Żukowska (mazowieckie) – obecnie posłanka, szefowa Klubu Sejmowego Lewicy;

– Włodzimierz Cimoszewicz (zachodniopomorskie i lubuskie) – obecnie europoseł, były premier i marszałek Sejmu;

– Maciej Konieczny (śląskie) – obecnie poseł, reprezentujący w Klubie Lewicy partię Razem;

– Andrzej Szejna (świętokrzyskie i małopolskie) – obecnie poseł, pełniący funkcję wiceministra spraw zagranicznych;

– Wiktoria Barańska (podkarpackie) – działaczka partii Razem;

– Piotr Kowal (kujawsko-pomorskie) – działacz Lewicy;

– Katarzyna Ueberhan (pomorskie) – obecnie posłanka;

– Agata Fisz (lubelskie) – działaczka Lewicy.

Jak powiedział podczas sobotniej inauguracji kampanii Lewicy do Parlamentu Europejskiego Robert Biedroń: „Chcemy, żeby twarz biedy w Polsce nie miała twarzy starszej kobiety”. Stwierdził, że celem Lewicy jest również, aby emerytury i wynagrodzenia w Polsce — w szczególności kobiet — były takie same, jak w krajach zachodniej Europy.
„Jak pytacie państwo, po co idzie Lewica do Parlamentu Europejskiego, to właśnie po to, żeby żadna nasza matka, żadna nasza córka, żadna nasza koleżanka, nie była traktowana gorzej niż inna Europejka, żebyśmy w końcu mieli te standardy. I dzisiaj oczywiście jesteśmy na dobrej drodze” – dodał.

Wtórował mu wicemarszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, który ocenił wynik uzyskany przez Lewicę w ostatnich wyborach samorządowych, jako „satysfakcjonujący”. Jak powiedział: „PPS, Unia Pracy, Partia Razem, Nowa Lewica — to jedność w różnorodności. To ekipa, która przywróciła Lewicę z powrotem do Sejmu. To ekipa, która weszła po 18 latach do rządu. To ekipa, która w wyborach samorządowych zrobiła wynik, który nas nie satysfakcjonuje. To ekipa, która raz jest mądrzejsza, raz głupsza. Raz nam coś się udaje, raz nam się nie udaje”.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w różnych państwach UE w dniach 6-9 czerwca br. W Polsce 9 czerwca zostanie wybranych 53 europosłów.

Komentarz

Opieranie list wyborczych Lewicy o polityków już co najmniej „opatrzonych”, którzy od wielu lat sytuują się faktycznie w politycznym centrum (Marka Belkę znanego jako jeden z koordynatorów i zarządców okupowanego Iraku, premier w liberalno-konserwatywnym rządzie SLD-UP w latach 2004-2005, a między 2010, a 2016 r. – prezes NBP z nadania Platformy oraz Włodzimierza Cimoszewicza „ogólnie znanego z tego, że jest znany”) – wydaje się błędem. Politycy ci wprawdzie zdobyli w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. niezłe wyniki i mandaty, kandydując ze wspólnych list zjednoczonej opozycji (KO/PO, SLD, PSL itd)., ale trudno dziś ich przedstawiać jako twarze nowoczesnej, socjalnej lewicy. O ile dla wyborców centrowych byliby oni jeszcze pewnie „strawni”, o tyle dla dzisiejszego elektoratu Lewicy, który nie jest już tym samym elektoratem, co dawni wyborcy schyłkowego PZPR-u albo SLD — niekoniecznie. Do tego towarzystwa brakuje jeszcze chyba tylko Leszka Millera, który jednak o reelekcję do PE tym razem nie będzie się ubiegał.

Zauważalne jest przy tym przyznanie zaledwie dwóch wyborczych „jedynek” kandydatowi i kandydatce nieco bardziej wyrazistej partii Razem — pomimo tego, że ugrupowanie to ma aktualnie sporą reprezentację w Klubie Lewicy w Sejmie (7 na 26 posłów) i przyzwoicie wypadło w ostatnich wyborach samorządowych (kazus Magdaleny Biejat). Zastanawiać może także „zmęczenie” dwojga obecnych wiceministrów Lewicy (Scheuring-Wielgus i Śmiszka), który po zaledwie kilku miesiącach pracy w rządzie — wzorem swoich kolegów z KO — decydują się podjąć walkę o europoselskie mandaty, powszechnie uważane za rodzaj politycznej emerytury. Sam przekaz kampanijny komitetu Lewicy, zasygnalizowany przez zabiegającego o reelekcję do Brukseli Roberta Biedronia, a odnoszący się głównie do kobiet — choć słuszny, wydaje się jednak zbyt zawężony. Oprócz kobiet, w Polsce mieszkają także mężczyźni (i tzw. osoby niebinarne).

Są więc powody, by przypuszczać, że przy takim układzie — wynik wyborczy Lewicy z 9 czerwca br. może okazać się odległy od oczekiwań i życzeń jej przywódców…

Autorstwo: John Paul
Źródło: Lewica.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. RisaA 28.04.2024 13:14

    Ode mnie Larwica już dostała jedynkę. Nie zdała testu na człowieczeństwo. Marksiści i komuniści!

  2. emigrant001 28.04.2024 20:32

    i to wszystko za wasze pieniądze:)
    ale i tak nie macie o tym pojęcia:)
    że te bezkarne pasożyty zyją z waszych podatków:)

  3. Irfy 29.04.2024 10:29

    Problem polega na tym, że podział na “lewicę” czy “prawicę” dawno już utracił sens. Historycznie “lewica” powinna, przynajmniej w teorii, dbać o interesy “klas pracujących”, czyli typowych robotników, ale i licznych szeregowych korpoludków, którzy zastąpili pracowników dawnych fabryk. Oraz wszystkich ludzi, których nie da się jednoznacznie zakwalifikować. Supermarketowych kasjerów, magazynierów itd., włącznie z drobnymi, jednoosobowymi rzemieślnikami.

    Obecnie to, co zwie się “lewicą”, interesów tych grup nie reprezentuje w żaden sposób. Partie z lewicą w nazwie przekształciły się w piewców interesów wyższej klasy średniej. Czyli takiej, którą stać na fanaberie typu “elektryczne samochody”, czy na to, żeby miesięcznie płacić za ogrzewanie domu równowartość najniższej krajowej. Oprócz tego z wściekłością broni wszelkich “mniejszości seksualnych” – im mniejsza i bardziej odrażająca, tym lepiej, oraz napływowego, afrykańsko-muzułmańsko-bliskowschodniego lumpenproletariatu. Ochoczo głosząc tezę, że wprawdzie autochtonom nic się nie należy, ale imigrantom, szczególnie tym bezwartościowym i nielegalnym “trzeba dać”. Czemu? Bo my jesteśmy “biali” a ich jacyś tam biali kiedyś tam “niewolili”.

    Tym samym “lewica” stała się matecznikiem totalitaryzmu, cenzury, zakłamania i obłudy. Co gorsza, realnie nie ma partii, która walczyłaby o interesy wszystkich nieszczęśników, zwalnianych obecnie z zamykanych zachodnich montowni czy zasuwających w dyskontach niczym na taśmie produkcyjnej w XIX wieku. Jednocześnie wciąż wmawia wyborcom, że jest “lewicą”, chociaż tak naprawdę jest… diabli wiedzą czym, ale na pewno nie lewicą w klasycznym pojęciu.

  4. Wolfman 29.04.2024 12:12

    Czyli głoszą wartości tych, ktorzy dobrze im płacą. Zwykle sprzedajne

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.