PiS zrobi „porządek” ze zgromadzeniami publicznymi

Opublikowano: 24.11.2016 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 861

Do Sejmu wpłynął poselski projekt nowelizacji ustawy o zgromadzeniach publicznych. Pierwszeństwo będą miały teraz imprezy rządowe i kościelne, a kontrmanifestacje z definicji będą zakazane.

Tego projektu nie powstydziłby się najsurowszy reżim — PiS zamierza najwyraźniej “oczyścić” ulice z marszów KOD i innych demonstracji, które formowały się w geście niezgody na wprowadzanie “dobrej zmiany”. Ustawa z lipca 2015 roku, regulująca zgromadzenia publiczne, zakłada, że to samorządy podejmują decyzję o tym, kto, kiedy i gdzie zorganizuje manifestację. W sytuacjach spornych decyduje kolejność zgłoszeń.

Teraz PiS zamierza do procesu decyzyjnego włączyć również wojewodów, czyli de facto przedstawicieli rządu. Ponadto w projekcie ustalono obowiązującą hierarchię zgromadzeń — na jej szczycie znajdują się imprezy organizowane przez rząd oraz kościoły i związki wyznaniowe. Nie dopuszcza się możliwości, by w tym samym miejscu i czasie odbyła się do nich kontrmanifestacja. Na samym końcu “kolejki” znajdują się zgromadzenia określone jako “spontaniczne” — czyli np. Czarne Protesty kobiet, które odbywały się na początku października w całej Polsce, według nowych przepisów zostałyby już potraktowane jako nielegalne zgromadzenia.

Szczególnie jeden zapis w nowej ustawie wzbudza wątpliwości organizacji zajmujących się prawami człowieka: nie jest możliwa organizacja “dwóch lub większej liczby zgromadzeń, które mają zostać zorganizowane chociażby częściowo w tym samym miejscu i czasie, i nie jest możliwe ich odbycie w taki sposób, aby ich przebieg nie zagrażał życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach”. To pogwałcenie prawa do kontrmanifestacji.

“W moim przekonaniu jest to kolejny tani ruch ze strony polskich władz, potwierdzający zachłanność tych ludzi. Nie umiem powiedzieć czy chodzi o zwykłą wygodę, czy o to aby po prostu utrzeć nosa różnym grupom społecznym, których ew. spontaniczne działania mogą zagrozić spokojowi rządzących. A może chodzi o obłaskawienie co bardziej krytycznych (bo bardziej radykalnych) sprzymierzeńców rządu? Może to forma łapówki? Żeby już nikt nie przeszkadzał w procesjach, czy w Marszu Niepodległości. Trudno zgadnąć w tej matni chaotycznych kroków, nie wiadomo czy “w tym szaleństwie jest metoda”, czy jest to może kolejny neurotyczny ruch ludzi żyjących w poczuciu oblężenia. Tak czy inaczej obóz “dobrej zmiany” skorzysta też skutecznie utrudniając manifestacje takie jak “czarny protest” czy ZNP” — komentuje dla “Sputnika” polski publicysta Bojan Stanisławski.

Również redaktor Ewa Siedlecka zwraca uwagę w “Gazecie Wyborczej”, że projekt nie posiada żadnego rzetelnego uzasadnienia. Nie padają argumenty za tym, dlaczego obowiązujące obecnie prawo miałoby ulec zmianie. To jednak nie przeszkadza w dalszym procedowaniu projektu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wkrótce wejdzie w życie.

Autorstwo: Tomasz Dudek
Zdjęcie: staboslaw (CC0)
Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Cathy 24.11.2016 11:41
  2. jakiskretyn 24.11.2016 16:12

    Przeczytałem. Jakoś nie widzę decyzji na podstawie ważności – nie jest to wspomniane w żadnym punkcie nowelizacji. Punkt, który tego dotyczy, brzmi:

    “Jeżeli wniesiono zawiadomienia o zamiarze zorganizowania dwóch lub większej liczby zgromadzeń, które mają zostać zorganizowane chociażby częściowo w tym samym czasie i miejscu, w szczególności w odległości mniejszej niż 100 m pomiędzy zgromadzeniami, i nie jest możliwe ich odbycie w taki sposób, aby ich przebieg nie zagrażał życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach, o pierwszeństwie wyboru miejsca i czasu zgromadzenia decyduje kolejność wniesienia zawiadomień. W przypadku gdy
    wniesione zawiadomienie nie spełniało wymagań określonych w art. 10, o kolejności wniesienia tego zawiadomienia decydują data, godzina i minuta jego ponownego wniesienia, o ile tak wniesione zawiadomienie spełnia te wymagania. Zgromadzeniom, o których mowa w art. 26a, przysługuje pierwszeństwo w wyborze miejsca i czasu zorganizowania zgromadzenia.”

    Artykuł 26a mówi o zgromadzeniach organizowanych cyklicznie, tj. co najmniej cztery razy w roku, lub raz w roku w święto państwowe, co najmniej od trzech lat. To znaczy, że jeśli w jakimś mieście (np. Warszawie) jakaś organizacja (np. KOD) zorganizuje trzy manifestacje w ciągu roku w tym samym miejscu zgodnie z wcześniej zaplanowanym terminarzem (każda organizacja może przecież taki stworzyć, prawda?) i zwróci się do wojewody, będzie mogła przez następne trzy lata odbywać manifestacje w tym samym miejscu zgodnie z ustalonym terminarzem bez potrzeby osobnej zgody za każdym razem, a każda próba zorganizowania kontrmanifestacji będzie miała niższy priorytet.

    Na miejscu obrońców demokracji czekałbym niecierpliwie na tą nowelizację, z gotowym terminarzem, ba, zacząłbym wcześniej organizować zgodnie z nim manifestacje, żeby wniosek gładko przeszedł i żeby móc manifestować następne trzy lata bez potrzeby wypełniania jakichkolwiek papierów. Z perspektywy osoby, która organizowała różne przedsięwzięcia w przestrzeni publicznej wiem, że to żadna przyjemna biurokracja.

    No chyba że komuś chodzi o to, że dotychczasowe, zorganizowane marsze otrzymają podobną ochronę. No ale to by znaczyło, że chodzi również nie o możliwość manifestowania swoich poglądów, ale o podkładanie nogi innym. Jeśli tak, to chyba nie jest część cywilizowanych, zachodnioeuropejskich standardów.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.