Nie rozumiem takich Polaków

Opublikowano: 25.04.2019 | Kategorie: Historia, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 14

Nazywają siebie patriotami, „prawdziwymi Polakami”, a historią, kulturą naszą się brzydzą, wiedzy o niej unikają jak diabeł święconej wody.

Polskę chcą widzieć od dnia chrztu Mieszka. A wcześniej co? Nasi ojcowie byli ślepi, jak to się zwykło określać w kulturze chrześcijańskiej, św. Paweł oślepł, zanim mu nawrócenie otworzyło oczy, Mieszko też w młodości miał być ślepy. Otóż Polska nie powstała wraz z chrztem. Mieszko odziedziczył kraj już w pełni ustabilizowany, jeszcze niewielki terytorialnie ale już w Europie się liczący. Ekspansja Piastów zaczyna się w początkach wieku X, gdy na terenach Wielkopolski zaczęły powstawać grody o wałach nowej konstrukcji a z wielu grodków plemiennych pozostały tylko zgliszcza. W różnych grodach archeologowie umieszczają gniazdo Piastów. Mógł być to Kalisz, mógł być Giecz, ale nie Gniezno. Gniezno jako gród powstało stosunkowo późno, bo ok. roku 939/940. Gniezno było celem Piastów, nie kolebką, gdyż tam miał mieścić się silny dla Wielkopolski kult, wzmiankowanego przez Długosza a także innego polskiego XV w intelektualisty kanonika, rektora UJ, autora pierwszego polskiego traktatu o naszej ortografii Jakuba Parkoszowica, Boga podziemi, Nyja. Oni, kanonicy o przedchrześcijańskich bogach mówić się nie bali, a dziś napisz coś o nich, to w środowiskach o których piszę, nazwą cię „turbosłowianinem”, „neopoganinem”. Trudno nie zadać pytania tym ludziom, czy neopoganinem był również Długosz?

Ale nic, sięgnijmy dalej w naszą historię. Na naszej ziemi znajdujemy świadectwa wcześniejszych kultur. Czy to były kultury słowiańskie? To tylko kwestia tego, kogo Słowianinem nazwiesz. Jakie kryteria oceny przyjmiesz. Jeśli przyjmiemy kryteria genetyków, haplogrupa R1a, to nasza bytność na tych ziemiach jest od bardzo dawna, bo obecność tej haplogrupy (mutacji) stwierdzono u przedstawicieli kultury ceramiki sznurowej datowanej na III tysiąclecie p.n.e. Do zabytków tego okresu na naszych ziemiach możemy zaliczyć kopce kujawskie koło Izbicy Kujawskiej. Tak głęboko sięgają korzenie naszej kultury, bezsprzecznie w wielu elementach odmiennej od kultury zachody, tylko czy tej odmienności mamy się wstydzić?

Nasza kultura opiera się na wspólnym uzgadnianiu rozwiązań problemów grupy, na szacunku dla kobiet, podczas gdy kultury celtycko-normandzkie, bo tak należałoby określić kultury germańskie opierają się na silnym wodzu, przywódcy, stąd pierwiastek męski ma tam większe znaczenie. Wystarczy podać prosty przykład. Na przyjęciu przedstawiamy gościom nowo przybyłe małżeństwo. Polak przedstawi, Pani i Pan Kowalscy. Anglik Mr & Mrs Smith. Mężczyzna czy kobieta idzie przodem, kobieta czy mężczyzna ważniejszy w parze? Tylko czy to jest gorsze? Jest inne i tylko inne.

Skąd się to bierze?

Sięgnijmy po Księgi henrykowskie, ich autor opat Piotr, Niemiec z pochodzenia, choć twierdzący, że naszą kulturę chciał poznać, podkreślając zasługi przybyszów z zachodu Europy stwierdził iż zawdzięczamy im młyny, umiejętność uprawy drzew owocowych a nawet umiejętność tańca. Zostawmy dwie pierwsze pozycje, skupmy się na tańcu. Czy Słowianie tańca nie znali? Jak najbardziej znali, tańczono podczas świąt, tańczono na weselach, Słowianie znali również tańce wojenne. Kościół był przeciwny muzyce, tańcu, bo to wszystko kojarzyło się im z wierzeniami przedchrześcijańskimi, było podtrzymaniem naszej przedchrześcijańskiej kultury, niekiedy wręcz przejawem grzesznej seksualności.

Tańce przywiezione z Zachodu były tańcami „oswojonymi”, kapłani niemieccy wiedzieli, że w nich „diabła” nie było a w słowiańskich mógł gdzieś się tam mógł kryć. Taka była polityka wprowadzania chrześcijaństwa, pogarda dla naszej kultury, jako kultury pogańskiej.

Zwróćmy uwagę również na to, że osoby przeciwne wiedzy o naszej przedchrześcijańskiej kulturze równocześnie deklarują głęboki związek z Kościołem. Im też mówienie o tamtych czasach kojarzy się ze złym pogaństwem. Tylko czego się boją? Mitologię grecką znają, o bogach egipskich słyszeli, w czym gorsze są nasze przedchrześcijańskie moce? Tylko tym, że nasze?

Jednak należy również oddać hołd Kościołowi w Polsce i naszym ojcom. Bo pod ich wpływem wiele z elementów dawnej kultury przechowano w warstwie profanum, czyli we wszystkich obrządkach towarzyszących świętom takim jak Wigilia, Lany Poniedziałek, Zielone Świątki, Dożynki i wielu, wielu innych. Bo nie z zapisu dawnych ksiąg, a z pieśni i kultury ludowej dorobek naszych ojców dziś odtwarzamy.

Tak więc nie rozumiem was „prawdziwi Polacy”. Jesteście patriotami, dobrze, tylko którego kraju, jeśli naszej kultury, historii, korzeni poznać nie chcecie, naszej kultury promować nie chcecie, uważacie ją za coś gorszego, za pogaństwo?

Bo czym był akt palenia książek, figurek, w tym tak zwalczanego “Harry’ego Pottera”? Bo to świat magii, szkodliwej dla dzieci? No dobrze, a o czym mówią bajki braci Grimm? Przecież tam aż roi się od różnych magicznych stworów, wróżek, a od wieków je dzieciom czytamy.

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: NEon24.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 6, średnia ocena: 3,67 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

12
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
herhor
Użytkownik
herhor

Ostatnio spotkałem się z teorią, że Germanie to Rzymska nazwa plemion Słowiańskich/Scytyjskich/Arian (blond włosy i niebieskie oczy) a nie Niemców (tych oryginalnych – saxońskich).
Słowianie byli spokrewnieni z Teutonami (od których się wywodzą Skandynawowie – też blond) i dalej – Celtami.
A anglo-sasi zostali tu przywiezieni i próbowali (skutecznie zresztą) się podszywać pod: teutonów, germanów i arian (albo aryjczyków). Stąd też nazistowskie parcie na super-rasę blondynów o niebieskich oczach. Skutkiem tych prób jest wymazanie wszelkiej historii Słowian sprzed ich (niemców) przyjazdu do Europy (ok 4-5 w.n.e.).

Nie wiem na ile prawdziwa, ale bardzo mi się ta teoria podoba :-)

gajowy
Użytkownik
gajowy

Warto jeszcze dodać, że tzw. Chrzest Polski oznaczał przyjęcie chrześcijaństwa przez polityczne elity a prosty lud (znacząca większość populacji) faktycznie dalej wyznawał “pogaństwo” (mówiąc bardziej precyzyjnie – animizm). Taki układ trwał całe wieki, do czasu kiedy to oś konfliktu (zarazem dualizm) chrześcijaństwo/animizm została zastąpiona przez oś konfliktu (i inny dualizm) odrodzenie(racjonalizm)/chrześcijaństwo.
Czyli po wiekach chrześcijaństwo zajęło niszę społeczną którą kiedyś zajmowało “pogaństwo” – religijność ludową.
Racjonalizm jest zbyt racjonalny by być długo faktyczną religią dlatego współczesną nową religią szybko stał się komercjalizm (które chętnie odwołuje się emocji, atawizmów).
Typowa cechą nowej religii jest wykorzystywanie motywów starej religii i przerabianie ich na swoją modłę (jak komercjalizacja świąt). Kiedyś to samo chrześcijaństwo robiło ze świętami “pogańskimi”.
Nazywanie współczesnej Polski krajem chrześcijańskim (lub katolickim) to tylko skrót myślowy lub sentymentalna wizja. Faktyczna rolą “tradycyjnej” religijności w Polsce jest uzupełnienie i przysłonięcie brutalnego komercjalizmu (nowej nadrzędnej religii).
Ogólnie we współczesnym świecie chrześcijaństwo nie jest w stanie samodzielnie egzystować bez dualizmu religii nadrzędnej z religią podrzędną.
Typowe współczesne religijne konfiguracje to:
Komercjalizm / Chrześcijaństwo – Europa/Ameryka;
Chrześcijaństwo / Animizm – głównie Afryka subsaharyjska.

mr_craftsman
Użytkownik
mr_craftsman

@gajowy
Z tym stricte “pogaństwem” byłbym ostrożny.
Istnieje sporo przesłanek, że wielu naszych przodków wyznawało, lub na codzień stykało się z chrześcijaństwem w rycie słowiańskim.
Był to nurt na bazie wschodniego, a obrał sobie nawracanie przez pokojową koegzystencję i wpływ kulturowy.
Na takich podwalinach działało np księstwo Nitry – które za zezwolenie koegzystencji wielu kultów zostało przez “cesarskich” określone jako heretyckie, a wraz z nim – cały ryt chrześcijaństwa. Heretycy ci byli potem celem krucjat miśnieńskich i magdeburskich.

Ta forma chrześcijaństwa była akceptowalna, ponieważ nie niosła ze sobą przymusowej drabiny feudalnej, a więc mnóstwa nowych podatków.

Można się pokusić o stwierdzenie, że Reakcja Pogańska nie tyle obracała się przeciw chrześcijaństwu, co przeciwko podatkom i feudalizmowi, które wprowadzał niemiecki kler, na dodatek sugerując jakieś dziwne głupoty o poddaństwie wobec papieża czy cesarza.

Perun
Użytkownik
Perun

Artykuł który jest zaledwie maleńkim wstępem do wyjątkowo szerokiego tematu i uważam,że ważnego bo naród bez tradycji jest drzewem bez korzeni które gnie byle wietrzyk. Wyraźnie to widać w dzisiejszych czasach, ale też w historii przedrozbiorowej ponieważ to katolicyzm za pomocą kontrreformacji i wprowadzenia szkolnictwa jezuickiego doprowadził do rozbiorów. Kontrreformacja w Polsce była zorientowana nie tyle na walkę z odłamami reformatorskimi w KK, co na walkę z bardzo silną do połowy XVIw wiarą rodzimowierczą czyli wedle nomenklatury kościelnej pogaństwem. Dobitnym przykładem jest wspomniana przez autora obecność obyczajów pogańskich we wszystkich świętach katolickich – łącznie z datami najważniejszych z nich. Boże narodzenie to święto przesilenia zimowego – Szczodre Gody a Wielkanoc to święto przesilenia wiosennego – Jare Gody, Jeszcze do XVIIIw powszechna była w Polsce przysięga na słońce, nawet w sądownictwie (Rymaszewski, Semkowicz, Woźny czy Spieralski)! Nie zgodzę się,że to zasługa kościoła!to konieczność która stoi im w gardle kością do dzisiaj! Stare obyczaje przykryli płaszczykiem judeochrześcijaństwa bo inaczej to całe nawracanie rozsypało by się w pył.
Przykładem ludzi o których pisze autor niech będzie niejaki Krajski, stwierdził on,że nasi przodkowie przed nieszczęsnym 966r nie byli Polakami:
https://www.youtube.com/watch?v=B2l-XRmChU8&t=205s
od 3:20
Następny renegat to Braun który nazywa przedchrześcijańskich Słowian ludożercami.

janpol
Użytkownik

Ja też nie rozumiem tego całego zamieszania wokół chrztu Polski czy Mieszka. Czysto propagandowa heca, oparta na kilku zdaniach zapisanych gdzieś tam i to przez nie zawsze obiektywnych czy chociaż tylko przychylnych Polsce/Piastom ludzi i pojedynczych oraz niejednoznacznych dowodach archeologicznych. A potem różni “historycy” zrobili z tego “historię” głównie wg własnego widzimisię lub na konkretne zapotrzebowanie polityczne na symbole bez których nie mogli się obejść.

Jakie to ma znaczenie kim byli Piastowie (jakaś rodzima dynastia wyrosła z Wielkopolskich “zacnych rodów” czy najeźdźcy – niedobitki wielkomorawskie (co ciekawe, byliby już chrześcijanami ale obrządku wschodniego) czy w ogóle niesłowiańscy (np. germańsko – normańscy też mogliby być chrześcijanami ale zapewne obrządku rzymskiego, co raczej tę hipotezę wyklucza) bo takie były przecież początki znanych nam państw słowiańskich: Bułgarii, Czech czy Rusi Kijowskiej). Istotne jest, że miejscowa kultura i rozwój cywilizacyjny był bardziej znaczący i “narzucił” z czasem, miejscowe zwyczaje ew. najeźdźcom, którzy ulegali stosunkowo szybko (2-3 pokolenia) asymilacji. A bywało też odwrotnie np. Węgrzy to na 90% Azjaci (i to mongoloidalni) a “nakryli” swoja kulturą i cywilizacją mieszankę ludów (może właśnie dlatego, ze była to taka niejednolita mozaika), pozostałości po różnych ludach czasowo podbitych przez Hunów a wchłonęli się zupełnie “biologicznie”. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że pierwsze państwo Piastów (jak ja uważam, o organizacji “bandycko – mafijnej”) zniknęło, jak wiele im podobnych (np. wymieniany z różnych, przeważnie durnowatych powodów, kaganat chazarski, czy sarmacki) a wolą Narodu (nie bał bym się tego określenia, choć wiadomo, że była to tylko grupa wielmożów wielkopolskich i małopolskich) i za pozwoleniem władcy Świętego Cesarstwa Rzymskiego (popartym zbrojnym oddziałem przydzielonym Kazimierzowi Mnichowi/Odnowicielowi) powołany na nowo, na prawach księstwa/królestwa feudalnego (z uwzględnieniem lokalnej specyfiki, oczywiście), które Bolesław Szczodry/Śmiały umocnił na tyle, że nie zniknęło już z mapy Europy (nawet w czasie rozbiorów przecież istniało i Królestwo polskie, Księstwo wielkopolskie, Rzeczpospolita krakowska, Królestwo Galicji i Lodomerii i kilka pomniejszych, które były jednoznacznie identyfikowane z Polską przez cały ówczesny świat).

Grzebanie w genach i wyciąganie z nich pochopnych wniosków jest też, co najmniej, ryzykowne. Takie poszukiwania, jak na razie, dają tylko takie jednoznaczne dowody: częściej zmieniała się kultura, cywilizacja i być może język ludów zamieszkujących dany teren, niż ich biologia. Nie daje to jednoznacznych dowodów na to, kto, kiedy i z której strony najechał czy podbił ten teren. Dowody archeologiczne wskazują natomiast, w kilku przypadkach (np. ew. najazd Słowian na tereny Polski, Miśni i Łużyc), że “najeźdźcy” musieli zaczynać od karczowania lasów wyrosłych na opuszczonych przez poprzedników terenach.

Na koniec, nasuwa mi się taka refleksja, dotycząca “historii” i “historyków”. Do dziś uczymy się w szkole (no może coś się zmieniło, bo być może nie nadążam za ostatnimi “światłymi zmianami programowymi”) jak to Polacy “ucywilizowali” dzikich Litwinów i objawili im “światłą kulturę i religię chrześcijańską – katolicką” i to pomimo istnienia wielu różnych i wiarygodnych źródeł (było to przecież dobre 400 lat później niż “chrzest Polski”) i o tym jak św. Jadwiga Andegawenka uczyła “dzikiego” Jagiełłę (może nawet nie umaił jeść nożem i widelcem?!!! Zgroza!!!). A to totalna bzdura! Podówczas w Wilnie było już kilka cerkwi prawosławnych a sam Jagiełło był na 100% ochrzczony przez swoją matkę, Księżnę twerską tyle, że w obrządku wschodnim. Giedyminowicze natomiast już wcześniej (zresztą co najmniej dwukrotnie) próbowali rozciągnąć chrześcijaństwo na całe Wlk. Księstwo, powołując lub usuwając różnych biskupów (głównie jednak wschodnich) a jako dynastia byli spowinowaceni z niemal połową w władców Europejskich. Ale nasi “historycy” wiedzą lepiej i o to by warto się pokłócić z nimi.

poray
Użytkownik

Zawisza Niebieski, napisałeś:
dzisiejsze badania genetyczne Niemców wykazują, że w ok. 16% to Skandynawowie, 16% Słowianie i 44% Celtowie, W miarę oddalania się od naszych granic maleje udział Słowian, w miarę oddalania się od granic Duńskich maleje udział genów skandynawskich a rośnie udział genów celtyckich, ,tak więc ci Germanie Tacyta to byli Celtowie”
z tym że:
1. badania hg przedwojennych szczątków mieszkańców Śląska czy Austrii wskazują już na ok. 40% R1a. Potwierdzają to badania etnograficzne
2. Zasiedlenie słowiańskie po Ren potwierdza onomastyka
3. Ciągłość osadniczą od epoki brązu po średniowiecze i czasem czasy późniejsze na takich terenach jak Śląsk czy Łużyce potwierdza archeologia
4. Archeologia potwierdza również łączność plemion interpretowanych jako germańskie z kulturą łużycką i pomorską, która nie miała nic wspólnego ani z Niemcami/Teutonami ani Celtami
5. Badania hg przeprowadzone nad Dołężą (bitwa w epoce brązu, obecne wsch. Niemcy) wskazuje że znaczna część poległych miała hg R1a
6. Co do Tacyta nigdzie nie określa on Germanów jako Celtów czy Niemców (sic!), podkreśla pokrewieństwo ze Scytami
7. Podobnie czyni wielu historyków od czasów średniowiecznych (w tym zachodnich) utożsamiających np. Wandalów ze Słowianami, a wszak to plemię które według Tacyta powinniśmy uznać za Germanów. Powyższa narracja zmieniła się dopiero w czasach Bismarcka, czyli niemczenia kultury słowiańskiej
8. Na słowiańskość (protoaryjskość) wierzeń Germanów wskazują badania porównawcze z zakresu religioznawstwa i etnologii. Podkreślają to choćby zachowane w kulturze ludowej Śląska i Łużyc podania, w XVIII-XIX zniemczone.
9. co do Niemców mając na uwadze badania archeogenetyki i genetyki populacyjnej (badania zachodnie) wynika że Niemcy to zbitek ludów prasłowiańskich/praarysjkich i ludów tubylczych (epoka brązu), następnie w epoce przełomu er poddani wpływom celtyckim i ponownie słowiańskim. Tyle w skrócie jeśli chodzi o pochodzenie Niemców z perspektywy genetycznej.
I tak można w nieskończoność, z tym że w odpowiedzi musiałbym książkę napisać.
Niemniej aby nie było nieporozumień. Część plemion przedstawianych przez Tacyta jako germańskie to owszem też Celtowie (np. Bojowie). W konsekwencji German należałoby uznać za konglomerat słowiańsko/aryjsko/celtycki.pozdrawiam

robi1906
Użytkownik

Polityczny chrzest w 966 roku nie był żadną hecą,
czy hecą nazwiemy wejście do Nato i UE?.
Tak samo jak te wydarzenia tak i chrzest, był poddaniem i wasalizacją, dodatkowo zmieniający system społeczny i to drastycznie.
Z wolnych ludzi zrobiono niewolników, wolność u Słowian to nie to skrzywione wyobrażenie wolności które znamy dzisiaj, na posłuch u naszych przodków trzeba było sobie osobiście zasłużyć. Nie wolno również zapomnieć o wątku finansowym, rok 966 to początek zależności finansowych od Lichwy.
Zatem w roku 966 na zgliszczach państw suwerennych zbudowano potworka uzależnionego politycznie, religijnie i finansowo od obcych, dokładnie tak samo jak dzisiaj.

Husar
Użytkownik
Husar

“Mieszko odziedziczył kraj już w pełni ustabilizowany, jeszcze niewielki terytorialnie ale już w Europie się liczący” – skąd wiesz. W słowiańszczyźnie nie tak dział ustrój i nasze prawo. Na mocy zwołanego wiecu np Mieskzo mógł uzyskać poparcie i zgodę rodów i władców Słowian od Łaby po hen hen Ural. Nasze struktury kulturowe tak nie funkcjonowały jak dzisiejsze Państwa. Kategorię obszarową stosowaną w toku rozumowania cywilizacji zachodu na dawne dzieje dotyczące Słowiańszczyzny nie należy stosować. Gdyby tak było to imperium rzymskie Mieczysława by rozniosło.

Husar
Użytkownik
Husar

Należy też zwrócić uwagę, że w Polsce przedrozbiorowej panowało jak kolega wspomniał w komentarzu słowiańszczyzna lub chrześcijaństwo w obrządku słowiańskim. Podział Słowian nastąpił przez waśnie religijne, wschód prawosławie, centrum obrządek słowiański, zachód katolicyzm. Same rozbiory szły pod hasłem szerzenia chrześcijaństwo co oznaczało, że na naszych ziemiach go nie było.
Dawniej Watykan i elity zachodu widziały w religii katolickiej i systemie feudalnym sposób na podbój Słowian. To się sprawdziło bo przez te metody wykrzywili całkowicie nasz ustrój i struktury.
Mało kto zwraca uwagę, na to że Polacy – Słowianie, żyli w ustroju rodowo plemiennych, panowało kopne prawo i prawa rita, a takie struktury nie da się utworzyć nawet w przeciągu kilkuset lat.
Niemcy – to nie jest jakiś konkretny naród. Jak sama nazwa brzmi to Federacja Niemiecka- zbiór landów. Prawdopodobnie społeczeństwo to zostało utworzone poprzez zabieg inżynierii genetycznej. Bazą genetyczną były geny słowiańskie R1A1. W momencie kiedy obcym zakonom udawało się przekonać do ożenku Słowian R1A1 z nie-Słowianami – inną haplogrupą na ziemiach zachodnich słowiańszczyzny będących na poziomie Wojewodów czy Kniazów to po upływie czasu potomkom takim łatwiej było przyjąć obcą neutralną religię i obyczaje, niż utrzymywać rodzime, gdyż w społeczeństwie słowiańskim tracili pozycję. Łatwiej było przyjąć feudalizm i religię katolicką i słuchać wpływu Rzymu i Watykanu. W ten sposób mogli utworzyć hybrydowe społeczeństwo o nie jasnej tożsamości.