Limity węglowe dla każdego, czyli kartki na powietrze

Opublikowano: 30.01.2023 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 3495

Limity emisji CO2 mogą być porównane do kartek na żywność. Tak jak kartki na żywność ograniczają ilość żywności, którą można kupić, limity emisji CO2 ograniczają ilość CO2, którą można emitować. Czy grozi nam zatem po prostu powrót do PRL, czy może coś o wiele gorszego?

W systemie handlu emisjami przedsiębiorstwa otrzymują limity emisji CO2, które określają maksymalną ilość CO2, jaką mogą emitować. Jeśli przedsiębiorstwo emituje mniej CO2, niż jest to dozwolone, może sprzedać nadwyżkę innym przedsiębiorstwom. Jeśli przedsiębiorstwo emituje więcej CO2, niż jest to dozwolone, musi kupić dodatkowe limity od innych przedsiębiorstw lub zapłacić karę.

Tak jak kartki na żywność służą do ograniczenia ilości zużywanej żywności, limity emisji CO2 służą do ograniczenia ilości emitowanego CO2, co ma na celu ograniczenie globalnego ocieplenia. Teraz te system, który działał dla elektrowni i dużych fabryk, zostanie zaadaptowany dla każdego z nas. Ludzi zacznie się traktować jak emitentów, a ilość zużytego CO2 stanie się nową walutą, niczym czas liczony zegarkiem w dystopicznym filmie science fiction „Wyścig z czasem”.

Rolę zegarków liczących pozostały bohaterom czas życia będą u nas pełniły limity węglowe. Jest to narzędzie, które pozwala na przełożenie działań na rzecz ochrony klimatu na język finansów. Już obecnie niektóre banki zaczęły monitorować zakupy swoich klientów, licząc im ślad węglowy. Lufthansa wylicza ilość CO2 na osobę w każdym locie. Na przykład lot z Wrocławia do Paryża w tę i z powrotem to w sumie 350 kg CO2. Gdy weźmie się pod uwagę, że postuluje się roczny limit 2000 – 3000 kg CO2, taki lot to niemal miesięczna ilość kartek na powietrze.

Limit 3 ton CO2 na osobę jest jednym z proponowanych rozwiązań na poziomie globalnym w celu redukcji emisji gazów cieplarnianych i osiągnięcia celów klimatycznych ONZ. Celem tego limitu jest zapewnienie, że średnia emisja CO2 na osobę nie przekracza 3 ton na rok, co oznacza, że każdy człowiek na świecie byłby ograniczony do emisji tej samej ilości CO2. Proponowanie tego limitu jest często związane z próbami zwiększenia sprawiedliwości globalnej, ponieważ kraje rozwinięte emitują obecnie znacznie więcej CO2 na osobę niż kraje rozwijające się.

Ten limit 3 ton CO2 na osobę, w który nadal większość ludzi nie wierzy, ma rzekomo na celu zapewnienie, że emisje gazów cieplarnianych zostaną ograniczone do poziomów, które są uważane za zrównoważone i odpowiednie dla ochrony klimatu. Jednak nie wiadomo dlaczego dążymy akurat do tych temperatur, a nie innych. Celem jest zapewnienie, że globalna emisja CO2 nie przekroczy poziomu, który byłby bezpieczny dla klimatu i środowiska.

Postulowany limit 3 ton CO2 na osobę ma na celu:

1. Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, aby zwiększyć szanse na osiągnięcie celów klimatycznych ONZ, takich jak ograniczenie globalnego ocieplenia do 2 stopni Celsjusza.

2. Zwiększenie sprawiedliwości globalnej, ponieważ kraje rozwinięte emitują obecnie znacznie więcej CO2 na osobę niż kraje rozwijające się.

3. Umożliwienie każdemu człowiekowi na świecie równego dostępu do zasobów potrzebnych do zaspokojenia podstawowych potrzeb, takich jak energia i ciepło.

4. Zwiększenie przejrzystości i odpowiedzialności za emisję CO2.

Jednak trzeba pamiętać, że limit 3 ton CO2 na osobę nie jest jeszcze powszechnie zaakceptowany przez rządy i instytucje międzynarodowe. Wymaga to dalszych prac nad jego implementacją i uzgodnień międzynarodowych.

Limit 3 ton CO2 na osobę jest proponowanym rozwiązaniem i nie ma jeszcze jednoznacznego sposobu jego liczenia. Można tylko podejrzewać, że ta operacja będzie połączona z likwidacją gotówki i implementacją tak zwanego pieniądza cyfrowego CBDC z terminem ważności. Jednak powszechnie przyjmuje się, że limit CO2 powinien być liczony na podstawie emisji pochodzących z różnych źródeł, takich jak energia, transport, budownictwo i przemysł. Innymi słowy — słono zapłacimy za powietrze.

Banki zapewne będą odgrywać ważną rolę w liczeniu i monitorowaniu limitu 3 ton CO2 na osobę, poprzez pomoc w finansowaniu projektów związanych z redukcją emisji CO2 i inwestycji w odnawialne źródła energii. Mogą również oferować produkty finansowe, takie jak paszporty węglowe, które pozwalają na kompensację emisji CO2 poprzez inwestycję w projekty związane z odnawialnymi źródłami energii lub projekty związane z redukcją emisji CO2. Banki zapewnią też kontrolę nad ludźmi i uniemożliwią ignorowanie limitów, po prostu odcinając kogoś od możliwości kupienia i sprzedania czegokolwiek bez zgody biblijnej Bestii.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.