Kontrakt Gazpromu i CNPC na dostawę gazu z Rosji

Opublikowano: 22.05.2014 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 4

Rosyjski Gazprom i chiński koncern CNPC podpisały 21 maja w Szanghaju kontrakt na dostawę gazu z Rosji do Chin – poinformowała agencja Interfax, według której dokument dotyczy dostaw 38 mld metrów sześciennych surowca rocznie przez 30 lat.

Kontrakt podpisano w obecności prezydentów Rosji i Chin: Władimira Putina i Xi Jinpinga. Nie podano ceny gazu zapisanej w dokumencie. Cytowane przez rosyjską agencję “źródło znające sytuację” przekazało, że jest ona “wyższa niż 350 dolarów”.

Putin ocenił, że jest to największy kontrakt w sferze gazowej w historii ZSRR i Rosji. Jego zdaniem inwestycja ta przez cztery lata będzie największą budową na świecie. Oba kraje zainwestują w ten projekt ponad 70 mld USD.

Putin zakończył w środę dwudniową wizytę w Chinach, która miała zademonstrować, że w obliczu presji ze strony USA i Unii Europejskiej Rosja może liczyć na swoich partnerów w Azji.

Moskwa i Pekin prowadziły negocjacje w sprawie dostaw gazu od ponad 10 lat. W 2013 roku strony uzgodniły zawarcie 30-letniego kontraktu na dostawę do 38 mld metrów sześciennych paliwa rocznie. Kontrakt miał być podpisany do końca zeszłego roku, potem w styczniu 2014 roku jako datę złożenia podpisów pod dokumentem Gazprom podawał luty.

Rosja chciała połączyć ceny gazu dla Chin z cenami ropy, podobnie jak czyni to wobec importerów europejskich; Pekin twierdził, że ceny te są wygórowane. Dotychczas CNPC gotów był płacić nie więcej niż 250 dolarów za 1000 metrów sześciennych paliwa, natomiast Gazprom żądał cen porównywalnych do tych, jakie uzyskuje w Europie. Jednocześnie dopuszczał przyznanie chińskim partnerom rabatu.

Powołując się na źródło w Gazpromie, dziennik “Izwiestija” napisał 19 maja, że kontrakt będzie przewidywać dostarczenie Chinom w ciągu 30 lat 1,14 bln metrów gazu, którego cena bazowa wyniesie 350-380 USD za 1000 metrów sześciennych. Moskiewska gazeta wyliczyła, że Rosja może w ten sposób otrzymać 400 mld dolarów.

Gaz do Chin popłynie gazociągiem “Siła Syberii”, który połączy pola gazowe we Wschodniej Syberii z Oceanem Spokojnym. Długość magistrali wyniesie 3,5 tys. km. W rejonie Błagowieszczeńska zostanie wybudowane odgałęzienie prowadzące do Chin.

Główna nitka “Siły Syberii” ma dotrzeć do okolic Władywostoku. Zakończy swój bieg w terminalu LNG, który zamierza wybudować Gazprom. Corocznie 10-15 mld metrów sześciennych surowca ma być tam skraplane, ładowane na statki i wysyłane do krajów nad Pacyfikiem.

“Siła Syberii” zostanie ułożona wzdłuż istniejącego rurociągu Syberia Wschodnia-Ocean Spokojny (ros. WSTO, ang. ESPO), transportującego ropę naftową, w tym także do Chin. Koszty inwestycji (gazociąg łącznie z terminalem) szacowane są na 80-90 mld dolarów.

Autor: jkl
Źródło: Lewica.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
norbo
Użytkownik

Nie mniej ważnym porozumieniem podczas rozmów rosyjskiego i chińskiego lidera w Szanghaju była umowa, że Rosja i Chiny będą zwiększać rozmiar bezpośrednich transakcji w walutach narodowych we wzajemnym handlu. To będzie obejmowało nie tylko handel, ale i inwestycje i kredytowanie.

Chiny w ciągu ostatnich kilku lat grają pierwsze skrzypce w próbach wypchnięcia dolara z pozycji głównej waluty rozliczeniowej. Od dawna wzywa do tego partnerów w BRICS. W Państwie Środka uważa się, ża wykorzystywanie dolara jako światowej waluty do rozliczeń za surowce energetyczne daje USA zbyt wiele nieuzasadnionych korzyści. Zgoda Pekinu i Moskwy, aby stopniowo przechodzić z „naftowych dolarów” na „naftowe ruble” i „naftowe juany” może znacznie przyspieszyć ten proces. I pozwoli na umocnienie i stabilizację kursów walut narodowych.

Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/2014_05_21/Rosja-i-Chiny-zawarly-wreszcie-gazowe-malzenstwo-6215/

lboo
Użytkownik
lboo

Amerykański kongres pracuje już nad ustawą “Russian Aggression Prevention Act 2014”.

W skrócie, chcą zorganizować rosyjski majdan i planuja na to przeznaczyć 30mld$ przez 3 lata.

tosshi
Użytkownik
tosshi

Szok… 30 mld dollarów… Zastanawia mnie tylko na co oni chcą wydać te pieniądze, bo to jest gigantyczna kwota. Jednak myślę, że jaką kwotę by włożyli to i tak to nic nie da, Putin ma zbyt silną pozycję. Przecież popiera go 70-80% społeczeństwa, Rosja za czasów Putina bardzo się zmieniła i non stop się rozwija. Jednak prawda jest taka, że ta umowa uderzy w USA i UE a jak stare przysłowie mówi tonący brzytwy się chwyta.

Grand
Użytkownik
Grand

@Iboo .Bawia mnie takie newsy:) .Jestem za tym by wszyscy kometatorzy byli trzezwi:)…albo chociaz mocno wyspani:)

lboo
Użytkownik
lboo
W.W.
Użytkownik
W.W.

No proszę, prezydent Putin z właściwa sobie konsekwencją, buduje przyszłość Rosji.
Widać, że myśli kategoriami dekad do przodu. Skoro gaz pertraktowano 10 lat, to znaczy, że zaczęto o tym myśleć na Kremlu 20 lat temu.
U nas się myśli kategoriami 4 letnimi.
I mamy to co mamy.