Czy Kaczyński, Duda i Morawiecki to służby i lewactwo?

Opublikowano: 12.01.2018 | Kategorie: Polityka, Publicystyka | RSS komentarzy

Przeczytano 142 razy!

Według pani Krystyny Pawłowicz za zmianami rządu stoją „służby i lewactwo”. Czy miała na myśli trójkąt, Kaczyński, Duda i Morawicki?

Zabawni są ci nasi „wybrańcy” – politycy. Co chwila dają popis takiego „wysublimowanego” humoru, że nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać. Między świętami pan Błaszczak, który będzie nam teraz armii przewodził, doszedł do wniosku, że Lech Kaczyński był komunistycznym prezydentem a jego brat komunistycznym premierem, twierdząc, że w grudniu zeszłego roku skończył się komunizm. Teraz pani Pawłowicz twierdzi, że zmiany w rządzie dokonały „służby i lewactwo”.

KRRiT odwołuje karę nałożoną na TVN. Czyli kolejna porażka nieprzemyślanej decyzji ludzi związanych ze środowiskiem Tadeusza R. Człowiek rozważny nie podejmuje decyzji, z której później ze wstydem musi się wycofać. No cóż, mamy karnawał, ma być wesoło i jest wesoło.

Niedawno zastanawialiśmy się, dlaczego nastąpiła taka nagła zmiana na stanowisku premiera. Tak wychwalaną premier Beatę Szydło zastąpił Mateusz Morawiecki. Dziś wszystko rysuje się dość jasno. PiS ratuje wizerunek w Unii Europejskiej. Nie ulega wątpliwości, że polityka Jarosława Kaczyńskiego realizowana przez Beatę Szydło i Witolda Waszczykowskiego poniosła sromotną porażkę. „Wstaliśmy z kolan”, by klękać przed Węgrami z błaganiem „ratujcie”. Węgry to może i zaprzyjaźniony kraj, ale raczej ta pozycja na kolanach przed Węgrami Polsce chwały nie przynosi. Nie da się ukryć, że Kaczyński obudził się z przysłowiową „ręką w nocniku”. Mimo zmiany na stanowisku premiera, procedurę art. 7 przeciw Polsce uruchomiono i nie da się tego wytłumaczyć działaniami opozycji, co próbują uczynić PR-owcy PiS. Dziś Morawiecki próbuje odbudowywać obraz Polski, stąd też naturalnym było odwołanie Witolda Waszczykowskiego, bezsprzecznie będącego twarzą upadku polskiej dyplomacji za czasów rządów Jarosława Kaczyńskiego za pośrednictwem Beaty Szydło.

Podobnymi względami można tłumaczyć dymisję „szkodnika naszych lasów” pana Szyszko. Również jego polityka doprowadziła do tego, że Polsce grożą sankcje za niszczenie naszej przyrody. Miejmy nadzieję, że wróci bardziej rozsądna polityka w ochronie środowiska. To co było realizowana przez ministra Szyszko, to była typowa polityka rabunkowa „okupanta”.

Również zdziwienia nie budzi odejście ministra Radziwiłła. Pokonano go jego własną bronią. To on wraz z Porozumieniem Zielonogórskim pozostawiał gabinety lekarskie zamknięte do czasu aż rząd pójdzie na ustępstwa. Dziś zastosowano to samo i Radziwiłł nie potrafił znaleźć na to lekarstwa. Sprawa Służby Zdrowia jest tak zabagniona przez kolejne rządy, że tego rozwiązać nie prosto. Nowy minister z pewnością „zbawcą” nie będzie. PiS liczy na przeczekanie,W nadziei, że nowy minister jakoś załagodzi spór. Faktem jest, że 2 lata rządów PiS znacząco odsunęły pacjenta od dostępu do usług lekarskich.

Dużym zdziwieniem jest dymisja kolejnego szkodliwego ministra z nadania Tadeusza R. czyli Antoniego Macierewicza. Człowieka, który cofał w przeszłość nasze wojska, człowieka, który realne działania zamienił w czystą propagandę, Człowieka skompromitowanego aferami „Misiewicz”, lobbyści wpływający na decyzje w sprawie obronności. Czego ten człowiek nam nie naobiecywał. Helikoptery, których dostawy miały rozpocząć się pod koniec 2016 roku, po dziś dzień żadna umowa nie podpisana, rakiety patriot, przy czym, łodzie podwodne, w tym „lotniskowce podwodne”.

Największy problem z Macierewiczem polegał na tym, że swoje pomysły przedstawia w mediach zanim je przemyśli, sprawdzi możliwość realizacji. Tak było gdy wygłaszał kolejne bzdurne teorie w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem, tak też było, gdy obiecywał nowe rozwiązania w armii.

Budżet otrzymał Macierewicz duży i trwonił go w sposób niemiłosierny. Weźmy choćby ostatni pomysł budowania strzelnic, wypisz, wymaluj pomysł z Orlikami rządu Donalda Tuska. Przy czym boiska służyły młodzieży, a strzelnice garstce zapaleńców. Trudno mówić, że strzelnice będą użyteczne dla szerszego grona społeczeństwa. Na budowę strzelnic Antoni Macierewicz chciał przeznaczyć ponad 10 krotnie większy budżet niż przeznaczamy na ograniczenie smogu w miastach, poprzez wsparcie wymiany starych, zanieczyszczających, nieefektywnych instalacji grzewczych, będących przyczyną regularnie pojawiającego się smogu, w okresach zimowych.

Zgodnie z najnowszymi informacjami Macierewicz ma stanąć na czele komisji d.s. katastrofy w Smoleńsku. Po dzisiejszych wypowiedziach Kazimierza Nowotarczyka grupa przy MON z „zespołem Macierewicza” udowodniła „zamach Smoleński” przy pomocy symulacji komputerowej. Innych dowodów nie znaleziono, o próbkach tak szumnie posyłanych do laboratoriów zagranicznych, w których miały być materiały wybuchowe wszelki słuch zaginął. Możliwe, że laboratoria te działają jak prokuratura pod wodzą Z.Ziobry, co przez rok nie może rozstrzygnąć, kto spowodował wypadek w Oświęcimiu, w którym ucierpiała odwołana ostatnio B. Szydło, no ale gdzieś są granice czasowe.

Wydaje się, że to stanowisko jest przysłowiowym gwoździem do politycznej trumny Macierewicza. Jeśli przez tyle czasu niczego nie udowodnili to czy mogą cokolwiek udowodnić w czasie do kwietnia? Wydaje się, że sprawa musi skończyć się kolejnymi wymyślonymi teoretykami wartymi tyle samo ile wcześniejsze. Wszystko wskazuje na to, że i Kaczyńskiemu już znudziło się comiesięczne „dochodzenie na drabince”. Wraz z kolejną rocznicą skończy się temat, a kozłem ofiarnym będzie Macierewicz, politycznie umrze z rąk „własnego dziecka”.

Mówiąc o tych sprawach należy zwrócić uwagę na to, że „rekonstrukcja” rządu dotkliwie dotknęła środowisk związanych z „najdroższym patriotą” Tadeuszem R. i wyznaczanymi przez niego ministrami. Jarosław Kaczyński będzie musiał mu jakoś to zrekompensować. Jak? Czyżbyśmy mieli w najbliższym czasie oczekiwać kolejnych króli pielgrzymujących do Torunia ze złotem, kadzidłem i mirą polskiego podatnika?

Wygląda na to, że tym razem wreszcie mamy do czynienia z „dobrą zmianą” dla Polski, mogącą podbudować obraz Polski w Unii, z pewnością odejście dwóch ministrów związanych ze środowiskami Tadeusza R. nie podoba się tym środowiskom, stąd też nerwowy i nieprzemyślany wpis pani Pawłowicz. A co będzie? Znowu Polacy muszą rządzącym dać 100 dni.

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Zdjęcie: Kancelaria Premiera (CC0)
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

12 komentarzy

  1. MasaKalambura 12.01.2018 10:00

    Nie muszą. Zmiana ministrów tej samej partii rządzącej nie daje 100 dni laby medialnej. Można wymagać od razu. Mogli przecież przygotować zmiany zawczasu.

    Z drugiej strony histeryczna opozycja medialna nie dała rządowi pani Beaty nawet 10 dni. To może jednak się należy.

  2. MvS 12.01.2018 10:19

    To ostatnie zdanie w artykule to czysta ironia. Od dwudziestu kilku lat Polacy muszą; w sensie: są zmuszani, dawać kolejnym ekipom 100 dni. Ekipom totalnych tumanów, cyników bez skrupułów lub miernych ale konsekwentnych kolesi. Albo też mieszaninie tych trzech typów z dodatkiem pożytecznych idiotów, przyprawionej szczyptą wariatów grubego kalibru. Show must go on.

    Pozdrawiam

  3. MasaKalambura 12.01.2018 10:28

    Nie wiem czemu się tak wyżymacie nad tymi zmianami. Moim zdaniem kolejna dobra zmiana. Wywalono większość kontrowersyjnych delikatnie ujmując. Zastąpiono ich doktorami i profesorami. Dajmy im porządzić. Co by na PiS nie nagadywac, uwijają się z robotą jak się patrzy.

    Tylko ten co nic nie robił się nie mylił. Nie mylił się? Nawet jak nic nie robił się mylił.

    PiS ma tę przewagę nad POprzednikami, ze się umie z błędów wycofać. Dla mnie to zaleta. Choć większą jest nie mylić się wcale. Ale to są tylko ludzie…

    Niech tylko utrzymają poziom pracy, plus obniżą podatki i podniosą próg podatku zerowego do jakiś normalnych europejskich wielkości a za 2 lata nawet 60% zgarną jak im Bóg da. A wtedy zmienimy konstytucję.

  4. MvS 12.01.2018 10:46

    Zazdroszczę Ci optymizmu.
    Jesteś inżynierem, jeśli mnie pamięć nie myli. Wiesz na czym polega planowanie, rozruch próbny, lista kontrolna, reżim technologiczny, ciąg przyczynowo- skutkowy. A widzisz to w działaniach tych ludzi ?

  5. MasaKalambura 12.01.2018 11:02

    Widze ruch jakiego nie było od dawna, tchnikę prób i błędów sprzężoną ze sporą wiedza teoretyczną, duży margines bezpieczeństwa, potężny nadzór.

    I po raz pierwszy od dawna widzę jakiś plan. Na więcej niż 4 lata w przód. A przynajmniej jego zarys.

  6. Fenix 12.01.2018 11:07

    @ Masa Ja, się nie myli . Kieruje się zawsze swoim dobrem. Ja ,wybieram jedno prawo dla siebie.
    Ja , w każdym w milionach ludzi , Ja .”Ale to są tylko ludzie… ” Nie ufaj ludziom. Zaufaj sobie ,swojemu Ja.

  7. MasaKalambura 12.01.2018 11:20

    Ja myli się non stop. Tylko ja sprzężone z Ja ma szansę podążać gładko do celu. Ale tez będą błędy. To prawie pewne.

  8. MvS 12.01.2018 11:25

    Przepraszam ale metodę prób i błędów to mogą stosować dzieci przy budowie zamku z piasku. Ustroje państwowe nie istnieją od wczoraj i nie trzeba niczego tu odkrywać na nowo. Trzeba po prostu kompetentnie zarządzać tym „przedsiębiorstwem” wykorzystując znane mechanizmy i zależności. Tylko żeby to robić to trzeba po pierwsze chcieć a po drugie wiedzieć jak. I najważniejsze: rozumieć że JEDYNYM celem istnienia państwa jest dobrostan obywateli. Wszystko inne to mrzonki.

  9. dagome12345 12.01.2018 11:44

    Czytając podobne artykuły pozostaję przy smutnej konkluzji ,że nie ma w Polsce szans na odzyskanie choćby minimum samodzielność w życiu społecznym , ekonomicznym czy religijnym.

    Prawdziwa (samodzielna) polityka krajów , które w większości same decydują o obraniu takiej, a nie innej drogi, polega na tym ,że pewne frakcję z sobą walczą lub wchodzą w kooperatywę.
    Przykładem kooperatywy w wydaniu PIS było porozumienie Kaczyński, Ziobro, Macierewicz ( i kilka innych małych przystawek). Eliminacja ,a raczej zmarginalizowanie, tak silnego gracza jakim jest Macierewicz oznacza tylko jedno – rozkaz usunięcia Maciera przyszedł z góry . Z takiej „góry” , której Macier, Kaczyński i reszta PIS-owskiego stadka boi się podskoczyć. Gdybyśmy byli choćby w części samodzielnym krajem taka decyzja oznaczałaby „wojnę na górze” , doprowadzająca do rozłamu w PIS , a w końcowym efekcie do rozpadu tej partii oraz przedterminowych wyborów.
    Nic takiego się nie stało.
    Znawcą wszelakich tajników polityki nie jestem, ale z własnego doświadczenia wiem( przez prace dla pani poseł z PO) ,że Macier jest naprawdę silnym graczem trzymającym największą ilość amunicji politycznej w PIS, czyli przysłowiowych teczek .
    Nie bez powodu Kaczyński godzi się od lat na tak kontrowersyjnych (nie lubianych nawet w opcji prawicowej) graczy jak Ziobro czy Macierewicz – jest do tego zmuszony.
    Śmieszą mnie konkluzje wielkich dziennikarzy opisujących życie polityczne, jakim to demiurgiem nie jest Kaczyński . G….o prawda. Posiada on pewien trzon wiernych akolitów i sprytnie wykorzystuje zakorzenioną w polskim społeczeństwie chęć podążania dla znakomitym (silnym) przywódca ( wspominki po Piłsudskim), ale na pewno nie trzyma każdego za przysłowiowy pysk w swoim otoczeniu.
    W chwili obecnej nasz kraj jest instrumentalnie wykorzystywany do rozbicia europy środkowej, a przynajmniej jest blokowany aby przypadkiem nie urósł w siłę , z którą w minimalnym stopniu trzeba było by się liczyć. I wcale nie jest to „robione” przez UE :)

    Co się tyczy Macierewicza to odczucia związane z jego oceną zależą od tego gdzie się siedzi.
    Jak się jest starym trepem , żyjącym wraz z rodziną od pokoleń z Wojska Polskiego to ma się powody do narzekania , ale jak się jest młodym oficerem bez znajomości ( lub małymi – nie czarujmy się) to Macierewicz wcale nie jest taki zły.
    Jak się jest politykiem , który wziął niebotyczne łapówki oraz załatwił swojej rodzince intratne posadki w wielkich korporacjach za spreparowanie przetargu na śmigłowce , których nie chce nawet francuska armia( wycofuje z użytku , a bodajże Kolumbia szykuje pozew sądowa za wciśniecie sobie latającego złomu) to się nie lubi Macierewicza, ale jak się jest nowym „partnerem” chcącym sprzedać inne śmigłowce Polsce to sytuacja jest odwrotna :)
    Co się tyczy Misiewicza , to nie było to wcale tak głupie zagranie. Powiedzcie po co męczyć się z starym szubrawcem,kimś kto może kręcić na boku swoje lody, jak można sobie wziąć na smycz młodego nieopierzonego młokosa , który za możliwość jeżdżenia limuzyną z ochroną, będzie wykonywał wszystkie twoje rozkazy bez zająknięcia. Na dodatek nie będzie miał jaj oraz umiejętności żeby cię zdradzić :). Takiego manewru Macierewicz nie mógł zastosować do większości swoich doradców , i tym sposobem z setek , jak nie tysięcy, podejmowanych przez ministerstwo obrony decyzji ,zawsze gdzieś pokazywały się w mediach kwiatki przypisywane tylko i wyłącznie Macierewiczowi jako temu idiocie co to „prędzej mówi niż myśli” -thik about this :)
    Jeśli chodzi o Smoleńsk to ta „gra” została tak naprawdę rozegrana przez USA , a nie Macierewicza. Praktycznie od początku WSZYSCY, ale to WSZYSCY , polscy politycy wiedzieli ,że Amerykanie mają zdjęcia satelitarne z tamtego pamiętnego 10 kwietnia. Było to powodem popuszczania w spodnie przez Tuska , który jak tylko mógł to oddał cała władzę nad śledztwem Ruskim byle tylko nic z nim nie było kojarzone jeśli chodzi o Smoleńsk . Macierewicz oraz Kaczyński także zostali rozegrani obietnicą ujawnienia tego czy tamtego. USA jednak nic nie pokazało, bo jest im to rękę , co śmieszniejsze teraz bez znaczenia jest to czy był tam zamach czy nie , USA i tak wygrywa.
    O ministrze Szyszko nie będę się rozpisywał bo lewacka ekologiczna propaganda zrobiła z co miała z robić , od prawa do wycinki drzew na własnej PRYWATNEJ ziemi, po kornika drukarza , który panoszy się nie tylko w Polsce ale i na zachodzie europy, gdzie ichniejsze „leśnictwa ” wyżynają pasy o szerokości jednego kilometra wokół swoich lasów aby powstrzymać tego małego szkodnika ( co tam, to nie istotna informacja !!! Szyszko to idiota, błazen, oraz tajny assassin reptilian wysłany żeby zabić nasza matkę Gaję !!! :)

    PZDR

  10. Fenix 13.01.2018 09:09

    By nierząd w partiach , nie rządził nami ? Ludzie powinni rządzić sami ! Prawem wybranym przez ludzi . Jedno prawo wszystkich ludzi.

  11. Fenix 14.01.2018 11:11

    Dzień wolności wszystkich ludzi. Tak !Ludzie nie rządzą ludźmi.
    Ludzie rządzą się sami , osobą Ja!
    Bóg=Ja, Ja=Bóg , jedno prawo wszystkich ludzi .

  12. Fenix 14.01.2018 12:48

    Grzechem jest nie przyznawanie się do błędu wojny , te wywołują obłąkani u władzy . To lęk utraty władzy hierarchów kościołów religii , władzy partii i wodzów państw, władzy banksterów finansjery, władzy UE krajów, parlamentu ,USA i NATO.
    Zrzeczeniem władzy na ludzi.Zwrócenie władzy ludziom wolnym . Ludzie dzielimy władzę!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X