Anonimowość w internecie to nie tylko chęć trollowania

Opublikowano: 22.02.2024 | Kategorie: Społeczeństwo, Telekomunikacja i komputery, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1467

Ludzie decydują się na anonimowość w sieci, bo albo chcą swobodnie wyrażać siebie, albo bez konsekwencji wykazywać zachowania uznawane za toksyczne – wykazali naukowcy z Uniwersytetu Queensland. Za decyzją o tym, by nie publikować pod swoją prawdziwą tożsamością, najczęściej stoją niskie poczucie własnej wartości i trudności w wyrażaniu siebie. Na potrzeby relacji w rzeczywistości cyfrowej ludzie przywdziewają maski, które pomagają im spełniać oczekiwania drugiej strony.

„Dla niektórych anonimowość jest sposobem na wyrażenie siebie i zaprezentowanie się z innej strony, której być może nie byliby w stanie ujawnić, nie będąc anonimowymi. Ludzie dążą do anonimowości jednak również po to, aby przejawiać zachowania toksyczne i takie, które mogą być nie do przyjęcia w życiu codziennym. W internecie nie poniosą konsekwencji swoich słów, więc mogą wypowiadać się bardziej swobodnie” – mówi agencji Newseria Lewis Nitschinsk ze Szkoły Psychologii Uniwersytetu Queensland w Brisbane.

Zespół kierowany przez Nitschinska zebrał dane od ponad 1,3 tys. uczestników z całego świata za pomocą ankiety internetowej i dziennika, w którym przez tydzień śledzili oni swoje zachowania w internecie. Pytania ankietowe miały pomóc w ocenie motywacji uczestników badania. Byli oni pytani o korzyści płynące z anonimowości i o zachowania, które wolą wykazywać, gdy są anonimowi. Były to stwierdzenia takie jak: „czuję się bardziej komfortowo, ujawniając informacje o moich pomysłach, myślach i uczuciach, gdy jestem anonimowy”; „kiedy jestem anonimowy w internecie, mogę rozmawiać z ludźmi, którzy normalnie nie rozmawialiby ze mną w świecie offline”, ale i „kiedy jestem anonimowy, łatwiej mi oszukiwać i manipulować ludźmi” czy „czerpię satysfakcję z dokuczania ludziom anonimowo w internecie”. Na tej podstawie wyłonione zostały dwa rodzaje postaw motywujących: anonimowe wyrażanie siebie i anonimowa toksyczność.

„Osoby dążące do anonimowości zazwyczaj mają niskie poczucie własnego ja, mogą mieć problemy z dokładnym określeniem swojej tożsamości i obniżoną samoocenę. Wydaje się, że jest to podstawowa przyczyna dążenia do anonimowości. Można spekulować, że te osoby korzystają z przestrzeni anonimowości w internecie, aby w pewnym sensie dowiedzieć się, kim są. Osoby dążące do wyrażania siebie w sieci mogą mieć większą fobię społeczną lub bardziej przejmować się tym, jak oceniają ich inni” – mówi Lewis Nitschinsk. „Dla niektórych ludzi, którzy odczuwają fobię społeczną i mają niską samoocenę, anonimowość może tworzyć bezpieczniejszą przestrzeń, w której czują się mniej bezbronni. W takim znaczeniu jest to zaleta dla niektórych ludzi, jednak nie dla wszystkich”.

Inna motywacja kierowała natomiast osobami, które mają skłonność do przejawiania toksycznych zachowań, psychopatii i sadyzmu. Dla nich anonimowość to szansa na bezkarny trolling czy cyberprzemoc.

„Anonimowość prowadzi do negatywnych zachowań, ponieważ ludzie wiedzą, że nic im nie grozi za to, co zamierzają zrobić. Mogą swobodnie przejawiać różnego rodzaju zachowania bez poddawania się normom społecznym, które w innych okolicznościach powstrzymują nas od negatywnych zachowań. W życiu codziennym nie mogę krzyczeć na inną osobę ani jej wyzywać, ponieważ wiąże się to z pewnym kosztem społecznym. W internecie po wszystkim mogę się po prostu wylogować – nie muszę ponosić konsekwencji swoich słów” – wskazuje badacz z Uniwersytetu Queensland w Brisbane.

Osoby zmotywowane do szukania anonimowości – czy to z powodów samoekspresji, czy z pobudek toksycznych – częściej prezentowały w internecie zmodyfikowane w zależności od potrzeb lub zupełnie nieautentyczne wersje siebie. Człowiek, zachowując anonimowość, może więc strategicznie dostosować prezentację swojej osobowości tak, by była ona optymalna w odniesieniu do danej chwili i tego, co jest oczekiwaniem osób, z którymi wchodzi w interakcję. Nie musi się przy tym obawiać tego, że zostanie zidentyfikowany w przestrzeni cyfrowej przez osoby, które na przykład znają go osobiście lub spotkały w innych miejscach w sieci.

„W internecie zawsze mamy wybór, czy chcemy być anonimowi. Na swoim profilu na »X« (dawniej »Twitterze«) mogę umieścić zdjęcie kota albo swoje własne. To ciekawe, dlaczego niektórzy ludzie decydują się na umieszczenie własnego zdjęcia, a inni nie. Dzięki internetowi wszyscy są teraz online, każdy w jakimś stopniu korzysta z mediów społecznościowych. Dlatego ważne jest zrozumienie niuansów tego zagadnienia i powodów, dla których ludzie przejawiają określone zachowania, żeby osiągnąć swoje cele” – podkreśla Lewis Nitschinsk.

Źródło: Newseria.pl


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7 komentarzy

  1. Katana 22.02.2024 14:15

    ”Dlatego ważne jest zrozumienie niuansów tego zagadnienia i powodów, dla których ludzie przejawiają określone zachowania, żeby osiągnąć swoje cele” – podkreśla Lewis Nitschinsk.”

    Podkreśla swoje (wcześniejsze) wypowiedzi czy to konkretne zdanie jako najważniejsze?
    Moim zdaniem tylko trochę zaszufladkował anonimowych.

  2. Irfy 22.02.2024 15:54

    Nie sądzę, żeby chodziło wyłącznie o trollowanie. W dużej części przypadków dyskusje na tematy polityczne czy społeczne są możliwe wyłącznie anonimowo. W przeciwnym przypadku uczestnicy od razu mają na głowie przeróżne “organizacje walczące z mową nienawiści” i podobne twory.

    I potem, podczas uciążliwych rozpraw sądowych muszą udowadniać, że nie są “rasistami” czy “antysemitami”, niczego zakazanego nie propagują ani do niczego zbrodniczego nie nawołują. Anonimowość jest więc gwarancją ostatnich przejawów wolności słowa.

    Dalej – pracownicy mogą wyrażać krytyczne uwagi na temat swoich firm wyłącznie anonimowo. W przeciwnym wypadku narażają się na zwolnienie. Z powodu “nieprzestrzegania wewnętrznego kodeksu etycznego”. Dodatkowo, jeśli taki nieszczęśnik pracuje w zachodniej korporacji, może zostać wykopany również za to, ze w swoich nieanonimowych wypowiedziach niedostatecznie gloryfikował LGBTQWERTY . I takie przykłady można mnożyć. Sprowadzanie wszystkiego do trollowania czy autoekspresji to farsa.

  3. rozrabiaka 22.02.2024 17:32

    “…ludzie wiedzą, że nic im nie grozi za to, co zamierzają zrobić” – np firmy blokują kanał?
    Nagabywanie na elixiry pod własnym imieniem (lekarze, pismaki) to nie, to było w porządku.

    Sprawdziłem co oznacza slowo trolling, bo szczerze z grubsza znam ale teraz sięgnąłem po termin, słuchajcie cz1:

    “Trolling” to termin używany w kontekście internetu, oznaczający działanie osoby, która celowo publikuje kontrowersyjne lub prowokacyjne treści w celu wywołania reakcji innych użytkowników. Osoba, która się zajmuje trollingiem, nazywana jest “trollem”.

    Czyli tym się zajmują politycy i główny nurt?
    Czyli jeżeli się zgadzam z artykułem i wpisze , że fajny artykuł- to jestem w porządku a jak inaczej prowokuję do zbędnego myślenia- jestem trolem przepraszam

  4. rozrabiaka 22.02.2024 17:34

    Cz2 : Często trolling ma na celu sprowokowanie emocji, wywołanie kontrowersji, a czasem po prostu zabawę kosztem innych. Trole często używają sarkazmu, kpiny, dezinformacji lub agresywnego języka, aby zdestabilizować dyskusję online lub zirytować innych użytkowników.

    Warto jednak pamiętać, że trolling nie zawsze jest niewinną zabawą. Może prowadzić do nieprzyjemnych sytuacji, szerzenia dezinformacji i negatywnego wpływu na atmosferę online. W wielu społecznościach internetowych i platformach społecznościowych przewidziane są zasady i regulacje, aby ograniczyć i karcić działania trollingu

  5. rozrabiaka 22.02.2024 17:37

    Moje wnioski, to takie są: ludzie mają siedzieć cicho a jak nie to po was przyjdzie pan policjant albo sąsiad ci auto porysuje, bo Twoje poglądy są dla niego trolowe i go obrażają i nie pasują do większości dyskusji głównego nurtu.
    Cieszmy się resztkami internetu

  6. rozrabiaka 22.02.2024 17:40

    “To ciekawe, dlaczego niektórzy ludzie decydują się na umieszczenie własnego zdjęcia, a inni nie.” To ciekawe,że taki znany uczony i nie poznał odpowiedzi – prowokator – troll można by rzec, wzbudził we mnie negatywne emocje – haha

  7. Katarzyna TG 22.02.2024 20:30

    Anonimowość to wróg publiczny nr 1 totalitaryzmów, korporacji, rządów, tych co płacą eko-świrom i reszty tej interesownej ferajny. Zawsze gdy mowa o tym jaka to anonimowość jest zła chodzi o kontrolę.. spróbujcie założyć przez Tora konto na fb, twitterze, zalogować się do bankowości elektronicznej..

    A co do trollingu – największy robią politycy i tzw “eksperci medialni”.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.