Zakaz handlu może objąć wszystkie niedziele

Opublikowano: 20.11.2017 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Przeczytano 60 razy!

Beata Szydło stwierdziła, że zakaz powinien objąć wszystkie niedziele, nie tylko dwie w miesiącu. „Rzeczpospolita” przewiduje, że kompromisowe rozwiązanie nie wejdzie w życie, rosną zaś szanse na całkowity zakaz, zgodnie z wizją „Solidarności”.

– Obecny projekt nie zakłada ograniczenia handlu w niedzielę, a wręcz przyzwolenie na otwieranie sklepów i innych placówek handlowych w ten dzień. Dlatego my się pod nim nie podpisujemy – powiedział Alfred Bujara, szef sekcji handlowej NSZZ „Solidarność”. – Ograniczenia dla sklepów internetowych muszą zostać utrzymane. Nie wyobrażam sobie, aby polskie centra obsługujące e-handel musiały w niedzielę pracować, ponieważ oczekują tego niemieccy klienci pewnych firm. Tam zakaz obowiązuje, dlaczego nie może u nas, skoro ludzie i tak zarabiają cztery razy mniej?

„Rzeczpospolita” wieszczy, że po słowach Mateusza Morawieckiego oraz Beaty Szydło sprzed tygodnia (przyznali, że są za całkowitym zakazem, a za nimi poszli inni posłowie PiS), możliwy jest powrót do pierwotnej koncepcji. „To zwrot akcji w boju o niedziele” – pisze gazeta. Premier potwierdziła swoje stanowisko w ostatnią sobotę w RMF FM.

Ostatecznej decyzji o kształcie wprowadzanych zmian jeszcze nie ma, projekt czeka obecnie na wyznaczenie terminu trzeciego czytania. A nawet jeśli do niego dojdzie, to wejście przepisów w życie może się opóźnić nawet o 1,5 roku. Tak wynika z opinii MSZ, które zbadało zgodność z unijnymi przepisami i okazało się, że ustawa wymaga notyfikacji w Komisji Europejskiej – a to wiąże się z opóźnieniami. Nie ma wówczas mowy o wejściu w życie z początkiem 2018.

W obecnym kształcie projekt ustawy zakłada, że handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia.

– To już nie jest projekt obywatelski, jest zepsuty. Jest tyle wyłączeń, że galerie będą czynne na dworcach – tak ocenia ustawę Piotr Duda. – To wielka i głęboka rysa na współpracy związku z PiS, które podeszło do sprawy w sposób polityczny i koniunkturalny.

Niewykluczone, że długa droga legislacyjna obecnego projektu skłoni jednak rządzących do powrotu do pierwotnej wizji, zwłaszcza, że sami deklarują taką chęć.

Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9 komentarzy

  1. gajowy 20.11.2017 12:49

    Obecny projekt jest do bani. Kolejny kalendarzykowy projekt:
    1. Kalendarzyk owulacji, co by nie zajść w ciążę.
    2. Kalendarzyk zakupów (na co drugą niedzielę handlową).
    3. Kalendarzyk kiedy mozna się przejść Krakowskim Przedmieściem.
    Ludzie – dajcie żyć!

  2. Szaman 21.11.2017 09:33

    W większości europy nie ma handlu w niedziele ale wszyscy buczą. Och jak strasznie że będę musiał kupić te same produkty dzień wcześniej no co ja pocznę. na tym ucierpi gospodarka oh bo wiadomo że z racji zakazu handlu w niedzielę przestanę w niedziele jeść i przejdę na głodówkę bo kto niby pomyślał że można w 21 w robić jeszcze takie rzeczy jak zapas żywności na 1 dzień! :-o .

    Powiedzmy sobie szczerze że zakaz ten jest zarówno korzystny z punktu widzenia ekonomicznego ponieważ ten sam pracownik sprzeda tyle samo gdyż popyt NIE zmaleje dlatego że któregoś dnia nie można nabyć towaru więc mimo tego że pracownik będzie pracował 1 dzień (Za który mu nie trzeba płacić) krócej a towar i tak zejdzie w takiej samej ilości a nawet być może więcej bo ludzie wiedząc że nie będą mogli dokupić wezmą na zapas.

    Z punktu widzenia społecznego bo ludzie w końcu przestaną poświęcać swój jedyny wolny dzień na siedzenie w supermarketach co wpłynie korzystnie na ich zdrowie fizyczne i psychiczne bo nawet jak się komuś wydaje że lubi robić zakupy to nie jest to bynajmniej odpowiednia ani zdrowa forma relaksu po całym tygodniu pracy.

    Wpłynie też korzystnie na obroty restauracji pubów i innych ośrodków ponieważ ludzie przestaną trwonić swoje pieniądze w badziewnych pseudo lokalach na pasażu supermarketu a zaczną chodzić gdzie indziej.

    A w końcu wpłynie to korzystnie na obroty małych sklepików i mniejszych supermarketów które nie są w stanie często konkurować z molochami takimi jak lidl czy biedronka w takiej kwestii jak świadczenie usług w niedzielę ponieważ jeśli są np prowadzone przez 1 właściciela to nikt nie będzie pracował cały tydzień a zatrudnienie dodatkowego pracownika to duże koszty dla początkującego sklepikarza. dodam jeszcze że skoro własciciel sam będzei mógł prowadzić sklepik to da mu to nawet pewną przewagę a raczej wyrównanie szans w stosunku do supermarketów(powiedzmy sobie szcze rze ze małe sklepy nie maja obecnie szans konkurować z molochami) bo właściciel supermarketu raczej sam go nie poprowadzi a właściciel małego sklepiku i owszem :P

    oczywiście + jest więcej ale nie ma co tu dużo gadać.

    Przeciwnicy i tak będą jęczeć że odbiera im się ich wielką wolnorynkową wolność marnowania jedynego wolnego dnia w tygodniu na konsumpcjonistyczną próżność i żadne argumenty ich pewno nie przekonają nawet to ze dla ich wolności odbiera się wolność innym bo pracownicy supermarketów NIE mają wyboru. Jeśli chcą utrzymać pracę to MUSZĄ się godzić na niedzielne zmiany bo ktoś przecież musi tam pracować a supermarket nie będzie przecież zatrudniał specjalnego pracownika który pracuje tylko w weekendy i któremu to odpowiada bo mu się to po prostu nie opłaca.

  3. gajowy 21.11.2017 10:15

    @Szaman
    widzę demonizujesz stronę przewciwną – „konsumpcjonistyczna próżność”.
    Wypraszam sobie. Ja czasami robię zakupy w niedzielę by nie tracić czasu w kolejce w sobotę!
    Będąc na Zachodzie nigdy nie stałem w kolejce robiąc zakupy w piątkowy wieczór lub sobotnie przedpołudnie. Bo tam jest dużo sklepów (tych dużych) w przeliczeniu na mieszkańca. I od tego trzeba zacząć to porównanie.
    Zakaz handlu w niedzielę to dobry pomysł ale pod warunkiem możliwości komfortowego zrealizowania zakupów w pozostałe dni. W przeciwnym wypadku będzie to kolejny projekt utrudniający życie w tym kraju.

  4. Szaman 21.11.2017 10:52

    Demonizuję trochę bo widzę jak to w praktyce wygląda. Całe rodziny nawet z małymi niemowlakami lgną w niedziele do supermarketów z resztą duża cześć dzisiejszej konsumpcjonistycznej kultury napawa mnie obrzydzeniem.

    Oczywiście moje zdanie to moje zdanie ale co do faktów to wielu właścicieli małych sklepików będzie otwierać swoje sklepy w niedzielę i wtedy je prowadzić bo będą miel wtedy duże obroty co sprawi że przymus pracy w niedziele przynajmniej dla czę sci społeczeństwa zniknie a jednocześnie zwiększy się konkurencja. Co za tym idzie będzie gdzie co kupić ale pracownik za ladą będzie świadomym człowiekiem siedzącym tam z własnej nieprzymuszonej woli i pracującym na SWÓJ rachunek a nie młodym człowiekiem który boi się o swój byt więc zgadza się na wszystko co pracodawca każe.

    Co do kolejek to w inne dni tygodnia tak po za tym też można robić zakupy tylko że widzisz Polacy mają jeszcze ten jeden problem że mają prawie najdłuższy tydzień pracy w europie i to że tego nie robią wynika po prostu z tej właśnie patologii. we Francji jest np 35 godzinny tydzień pracy i to nie kwestia wielu sklepów a kwestia tego że ludzie mają czas robić zakupy przez cały tydzień a nie tylko weekendy. Zamiast więc jęczeć o sklepy w niedziele powinni jęczeć o skrócenie tygodnia pracy no ale na to widać jesteśmy jeszcze za głupi ;P

  5. PanOdkrywca 21.11.2017 11:19

    Szaman 21.11.2017 10:52

    To, że w weekendy hiper i super centra handlowe pełne są spacerowiczów, którzy tylko w ten sposób potrafią spędzać wolny czas, to fakt. Choć nie sądzę, aby zakaz handlu w niedzielę zmienił ich podejście do życia. Co najwyżej będą w niedzielę gnić w domu przed telewizorem, np.

    Ale kilka rzeczy Ci uciekło.
    Dla przykładu duże centra handlowe, to także centra rozrywki- kina, kręgle, restauracje, kawiarnie… Jeśli centrum będzie zamknięte- one także będą miały problem. Nie będzie dochodów, a koszty stałe utrzymania pozostaną bez zmian. Przy czym jestem pewnym, że zarządcy centrów nie zgodzą się na aneksy do umów wynajmu.
    Dla przykładu co prawda N niedziel będzie wolnych, ale zmniejszy się liczba pracowników- dlaczego ma być ich tyle samo, skoro tydzień pracy się skończy? Ale jednocześnie, zakładając, że sprzedaż nie spadnie, ktoś będzie musiał siedzieć za kasą, wyłożyć towar, sprawdzić ceny, itp. W efekcie taką samą robotę wykona mniejsza liczba pracowników, za tą samą płacę.

    To tak na szybko.

  6. Szaman 21.11.2017 11:29

    po pierwsze wątpię aby liczba pracowników się zmniejszyła bo wszyscy ci klienci będą przychodzić kiedy indziej i np zauważ że teraz w takim Auchan masz połowę kas nieczynnych jak będzie duży ruch to ktoś je będzie musiał obsadzić żeby kolejka nie ciągnęła się po całym sklepie.

    To czy nie zmieni ich podejścia to trudno powiedzieć ale wydaje mi się że telewizja nie może być substytutem w tym względzie. ci ludzie mimo wszystko chcą gdzieś wyjść i doświadczyć czegoś więcej jakiejś lawiny bodźców itd telewizja nie dostarcza dziś takich wrażeń. Dla części może rzeczywiście się tak skończyć ale dla tych którzy mają potrzebę wyjścia z domu będzie to przymus szukania nowych rozwiązań.

    Co do kin to przecież nie zostaną zamknięte ponadto są one najczęściej umieszczone w galeriach handlowych te z kolei nie zamrą bo na pasażu wciąż jest dużo sklepów należących do prywatnych osób gdzie właściciel będzie mógł prowadzić biznes ponadto zakaz nie ma obejmować takich usług jak kina teatry muzea czy też restauracje więc mylisz się.

  7. PanOdkrywca 21.11.2017 11:37

    Szaman 21.11.2017 11:29

    „po pierwsze wątpię aby liczba pracowników się zmniejszyła bo wszyscy ci klienci będą przychodzić kiedy indziej i np zauważ że teraz w takim Auchan masz połowę kas nieczynnych jak będzie duży ruch to ktoś je będzie musiał obsadzić żeby kolejka nie ciągnęła się po całym sklepie. ”

    Akurat w tej sieci, robię w niemal każdy piątek tzw duże zakupy. I choć faktycznie część kas jest przed południem nie obsadzona, to późnym popołudniem czy wieczorem już niemal 100 % ma obsadę.

    „z domu będzie to przymus szukania nowych rozwiązań”

    Już widzę oczyma wyobraźni te tabuny z kijkami do nordic, czy kolejki przed teatrami… Zobaczysz- łatwiej im będzie d… przed telewizorem posadzić niż na spacer wyjść.

    „Co do kin to przecież nie zostaną zamknięte ponadto są one najczęściej umieszczone w galeriach handlowych te z kolei nie zamrą bo na pasażu wciąż jest dużo sklepów należących do prywatnych osób gdzie właściciel będzie mógł prowadzić biznes ponadto zakaz nie ma obejmować takich usług jak kina teatry muzea czy też restauracje więc mylisz się.”

    I tu bym dyskutował- obstawiam, że niemal we wszystkich takich sklepikach są zatrudnieni pracownicy, którzy będą mieli ustawowo wolne niedziele.

    Oczywiście, że ustawa ma nie obejmować kin, knajp, itp- ale ja pokazuję, że przy mniejszej ilości osób, będą miały takie same koszta. A może i większe, bo się okaże, że wobec zamkniętych sklepów a otwartych np knajp, które po każdym poziomie są porozrzucane, zarząd centrum zatrudni dodatkowych „ochroniarzy”, którzy będą tych zamkniętych sklepów pilnować.

  8. Szaman 21.11.2017 14:49

    Jedni stracą drudzy zyskają ale jedno jest pewne naród polski zacznie się przyzwyczajać do zdrowszego podejścia do pracy gdzie mamy zapewnione takie dni w które swój czas prywatny szanujemy i żaden pracodawca nie spędzi nam snu z powiek telefonem w piątek czy sobotę że Mariolka wypadła i musisz jutro Franek iść na niedzielną zmianę. Chociaż cześć społeczeństwa będzie miała zagwarantowany taki bezpieczny dzień wolnego który się nie przesunie ani nie będzie mógł być zajęty przez naciskającego szefa. Jak dla mnie nawet gdyby się okazało że rzeczywiście przyniosło by to jakieś straty finansowe które jak widzisz są cały czas dyskusyjne bo jedna strona jęknie że jej dobrze druga że źle a rację będzie miał ten co ma większa silę przebicia i więcej pieniędzy, nadal widzę w tym powrót do jakiejś podstawowej normalności.

  9. pigwus 21.11.2017 17:37

    Taaaaa jesteśmy tak głupim narodem że trzeba wszystkich za rączkę prowadzić, co widać po ilości ustaw jak również reklamach

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X