Z przestrzeni Warszawy znikną szkaradne reklamy

Opublikowano: 17.01.2020 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 817

Usunięcie z przestrzeni publicznej wątpliwej urody reklam, szyldów i banerów sprawi, że stolica Polski stanie się nieco przyjemniejszym miejscem do życia.

Wszechobecne reklamy, bardzo często zawieszone nielegalnie, a niemal zawsze przy pogwałceniu architektury krajobrazu znikną z przestrzeni publicznej Warszawy w ciągu najbliższych pięciu lat. Proces ich demontażu nabierze dynamiki dopiero w roku 2022. Dlaczego? Władze stolicy, korzystając z doświadczeń innych ośrodków, postanowiły dać kapitalistom rozwieszającym przestrzeń reklamową oraz właścicielom prywatnych posesji, którzy udostępniają swoje płoty i mury, na dostosowania się do nowych wymagań.

Jakie czekają nas zmiany? Uchwała krajobrazowa wprowadza klarowne zasady i warunki umieszczania reklam oraz definiuje kary, jakie czekają tych, którzy się dostosują się do jej zapisów. Reklamy, a w szczególności wielkie i świecące po oczach banery znikną z ulic centrum miasta. Ich obecność będzie dozwolone jedynie przy trasach wylotowych, tak aby nie raziły mieszkańców. Pozostałe nośniki będą musiały być wykonane z określonego materiału oraz prezentować estetykę zgodną z krajobrazem dzielnicy.

Zmiany dotyczą również szyldów, które wieszają drobni kapitaliści – fryzjerzy, szewcy, sklepikarze. Oni również będą musieli przestrzegać reguł jeśli chodzi o parametry nośników. Takie normy dotyczyć będą nie tylko centrum, ale również pozostałych dzielnic.

Warszawa obecnie tonie w śmiecioreklamach. Jak podaje Zarząd Dróg Miejskich, na koniec 2018 roku z 7800 reklam położonych wzdłuż stołecznych dróg, które skontrolowali drogowcy, jedna piąta (dokładnie 1432) kwalifikowało się do usunięcia.

„Teraz uchwała idzie pod osąd wojewody mazowieckiego. Zakładamy, że skoro było to jednogłośne uchwalenie, wojewoda nie będzie miał już nic przeciwko. Uchwała wejdzie w życie i będą dwa i trzy lata na dostosowanie się do przepisów” – powiedziała Ewa Janczar, szefowa komisji ładu przestrzennego.

Firmy mają teraz dwa lata na dostosowanie się do przepisów, ostateczne ujednolicenie małej architektury potrwa pięć lat. Potem na reklamiarzy będą czekać kary. Za nielegalną reklamę o powierzchni 1 metra kwadratowego mandat wyniesie ponad 112 zł, w przypadku dużego nośnika, jak 500-metrowa siatka, będzie to już 4600 zł dziennie.

Autorstwo: Piotr Nowak
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek
Użytkownik
Radek

Może jeszcze zrobią wszystkim sklepom szyldy według jednego wzoru? Będzie ładniej i porządek. Podobnie jak obecnie tabliczki z nazwami ulic. Albo zrobić “wolność” i 10 rodzajów wzorów szyldów i można sobie wybrać jaki się chce. Do tego 5 darmowych idealnie dopasowanych do estetyki i 5 trochę mniej dopasowanych ale atrakcyjniejszych z tym że płatnych opłatą “estetyczną”.
“prezentować estetykę zgodną z krajobrazem dzielnicy.” I tutaj ktoś będzie prał kasę za opinię. Oczywiście nie kapitalista, tylko człowiek pracy.