W Berlinie wybrzmi głos za pokojem

Opublikowano: 25.11.2023 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 2689

Na demonstracji Europejskiego Komitetu Łącznikowego „Nie wojnie – nie wojnie socjalnej”, Berlin, 25 listopada, jak się oczekuje, będą tysiące ludzi. Czasy mamy takie, by w poszukiwaniu głosu przeciwko wojnie trzeba wyjechać za granicę, bo w Polsce ten głos jest niemal niesłyszalny. W Berlinie zatem będą mówić w naszym imieniu. Portal „Strajk” podpisuje się pod poniższym solidarnościowym przesłaniem z Polski. Namawiamy wszystkich chętnych do podpisania się pod nim.

Polacy – a zwłaszcza polscy politycy – z upodobaniem powtarzają: „otworzyliśmy nasze domy i serca dla Ukraińców”, i to prawda. Przy 17 milionach ukraińskich uchodźców, którzy przekroczyli granicę od 24 lutego 2022 roku, w Polsce nie było – i nie ma – obozów dla uchodźców: ludzie uciekający przed wojną mieszkali w hotelach, hostelach, akademikach, wynajmowanych mieszkaniach, ale także w prywatnych domach, gdzie byli zapraszani przez Polaków. Ale jest też druga strona tej ogromnej gościnności: zupełnie irracjonalne oczekiwania.

Oczekujemy, że Ukraińcy wygrają tę wojnę – a przez wygraną rozumiemy całkowitą klęskę Rosji; odzyskanie wszystkich zdobytych terytoriów, w tym Krymu. „Pokój” stał się słowem nieprzyzwoitym. Media, politycy i komentariat ze wszystkich stron politycznego spektrum przekonali Polaków, że każde wezwanie do rozmów pokojowych to „granie w kremlowskiej orkiestrze”. Że każdy, kto choć trochę sceptycznie ocenia szanse na całkowite zwycięstwo Ukrainy, jest w istocie prorosyjski.

W polskich mediach ludzie ginący po obu stronach konfliktu nie mają takiej samej wartości: opłakujemy ginących Ukraińców, zwłaszcza cywilów, ale o ginących żołnierzach rosyjskich mówi się, że zostali „zlikwidowani”, co prezentowane jest jako sukces i powód do radości. Kiedy mowa o ofiarach cywilnych – jakakolwiek krytyka działań strony ukraińskiej jest herezją. Kiedy w sierpniu 2022 Amnesty International opublikowała raport stwierdzający, że strategia sił ukraińskich polega stacjonowaniu w budynkach cywilnych i przeprowadzaniu ataków z zaludnionych obszarów, co przyczynia się do ofiar wśród ludności cywilnej – powszechne oburzenie było wymierzone w AI. Jak ujął to jeden z komentatorów: „Amnesty się sfajdała”.

Ten prowojenny entuzjazm ma bardzo wymierne konsekwencje finansowe: wartość polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy osiągnęła 3 miliardy euro. To niewiele, biorąc pod uwagę, że wydatki wojskowe Polski w 2023 r. wyniosły ponad 30 mld euro. W przyszłym roku będzie to już 36 mld. Wydajemy ponad 4 proc. PKB na wojsko – i jesteśmy z tego dumni. Nie ma w Polsce partii politycznej, która miałaby odwagę powiedzieć, że to za dużo. Nie ma nawet na lewicy partii, która powiedziałaby: kiedy wojna się skończy, będziemy musieli przemyśleć poziom wydatków obronnych. Polska służba zdrowia jest w głębokim kryzysie, nauczyciele w szkołach publicznych zarabiają pensję minimalną. Mimo to polska opinia publiczna popiera ogromne wydatki na zbrojenia. W niedawnym sondażu tylko 12,3 procent respondentów stwierdziło, że rząd powinien zrezygnować z astronomicznych zakupów broni.

Wierzymy jednak, że jest to wynik powszechnej propagandy prowojennej i braku głosów sprzeciwu. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie do polskiego dyskursu politycznego alternatywnej narracji. Musimy odzyskać słowo „pokój”. Wierzymy, że dołączenie do Europejskiego Komitetu Łącznikowego „Nie wojnie – nie wojnie socjalnej” może być pierwszym krokiem na drodze do tego celu.

Agnieszka Wołk-Łaniewska – publicystka
Radosław Czarnecki – publicysta
Maciej Wiśniowski – redaktor naczelny portalu „Strajk”
Piotr Ciszewski – przewodniczący Stowarzyszenia „Historia Czerwona”
Jacek Uczkiewicz – prezes Stowarzyszenia „Przyszłość – Socjalizm – Demokracja”
Jarosław Klebaniuk – psycholog społeczny

Źródło: Strajk.eu
Kontakt dla osób, które chcą podpisać się pod pismem: [email protected]


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Światowid 25.11.2023 15:45

    Przy próbie edycji mój komentarz przeniosło do spamu … Tak więc wklejam ponownie

    > Oczekujemy, że Ukraińcy wygrają tę wojnę – a przez wygraną
    > rozumiemy całkowitą klęskę Rosji; odzyskanie wszystkich
    > zdobytych terytoriów, w tym Krymu. „Pokój” stał się słowem
    > nieprzyzwoitym. Media, politycy i komentariat ze wszystkich
    > stron politycznego spektrum przekonali Polaków, że każde
    > wezwanie do rozmów pokojowych to „granie w kremlowskiej
    > orkiestrze”. Że każdy, kto choć trochę sceptycznie ocenia szanse
    > na całkowite zwycięstwo Ukrainy, jest w istocie prorosyjski.

    Ukraina po 2014 stała się państwem banderowskim – państwem forsującym banderyzm jako jedyną dopuszczalną “ukraińskość”. Państwem forsującym banderyzm za pomocą systemu edukacyjnego i propagandy państwowej. Państwem pozostawiającym od 2014 r mordy na politycznych i retorycznych przeciwnikach banderyzmu bez kary a nawet bez śledztwa.
    Ukraina to banderowskie państwo totalitarne, które tylko tak długo nie stanowi śmiertelnego zagrożenia dla Polski i Polaków, jak długo znajduje się w żelaznym uścisku koszernych jankesów, którzy to państwo sobie stworzyli ZA PRZYZWOLENIEM PUTINA w 2014r. Imperium koszernych jankesów nie jest wieczne, jego zainteresowanie Ukrainą może któregoś dnia zniknąć nawet jeśli imperium będzie trwało. Wtedy zostaniemy z nazistowskim totalitarnym, uzbrojonym po zęby państwem za naszą wschodnią granicą. Państwem, które w przeciwieństwie do Rosji – uważa Chełmszczyznę, Zamojszczyznę i wszystkie ziemie po San i Kraków za Ukrainę. Życzyć sobie zwycięstwa takiego państwa nad Rosją może tylko zdrajca narodu polskiego albo skończony debil.
    W interesie narodu polskiego jest całkowita likwidacja banderowskiego państwa oraz fizyczna likwidacja wszystkich fizycznych nosicieli ideologii banderowskiej. Tą czarną robotę, której własnymi siłami militarnymi ani moralnymi nie jesteśmy w stanie wykonać (i nie możemy, znajdując się pod okupacją koszernych jankesów) odwalają aktualnie za naród polski, nie szczędząc krwi – Rosjanie.
    Polakom jest potrzebna wojna aż do całkowitego zwycięstwa, a nie żaden pokój. Wojna do całkowitego zwycięstwa Rosji – i całkowitej likwidacji banderyzmu i państwa banderowskiego.

    Pokój z reżimem wołyńskich ludożerców to mrzonka i skrajny idiotyzm. Z satanistycznym złem nie może być pokoju ani kompromisów. Satanistyczne zło trzeba do cna wypalać żelazem, by nie miało się z czego odrodzić.

    Powyższa inicjatywa jest inicjatywą żałosnych frajerów, którzy nie rozumieją sytuacji za naszą wschodnią granicą minimum od 02.05.2014. Cały komitet pokojowy powinien pojechać do Doniecka w 2014 i przesiedzieć tam do 24.02.2022. WTEDY – i tylko WTEDY ludzie mieliby prawo pisać takie odezwy. Ale WTEDY takich odezw by nie pisali – bo by zrozumieli, PRZECIW CZEMU ta wojna jest prowadzona.

  2. Denisrozrabiaka 26.11.2023 01:43

    Te strajki, te protesty mają taką moc co imprezy na dyskotekach 20 lat temu – nic do życia nie wnoszące ale pozostawiają wśród bywalców mgliste, miłe wspomnienia…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.