Polscy ekologiczni złodzieje i ekonomiczny atak na zachodnią cywilizację

Opublikowano: 06.12.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Polityka, Publicystyka | RSS komentarzy

Przeczytano 2096 razy!

Ostatnio w mediach słyszymy baraż informacji na temat katastrofalnego globalnego ocieplenia, smogu, państwowych inwestycji w ekologiczne źródła energii oraz mantrę, że wszelkie nieszczęścia cywilizacyjne wynikają z nadmiernej konsumpcji dóbr nieodnawialnych.

Nasilenie tych działań wynika z planów szybkiego wprowadzenia globalnych podatków od CO2, które obejmą wszystkie produkty i usługi w ramach wdrożenia systemu „kapitału naturalnego”, transferu tych środków do międzynarodowych instytucji i banków, które z kolei mają posłużyć do budowy reżimu kontrolującego rozwój technologiczny, monopolizacji wszelkich gałęzi gospodarki przez międzynarodowe korporacje, i ostatecznie budowę Rządu Światowego.

Bank Ala Gore absorbujący podatki z tytułu CO2 posiada już ponad 18,5 biliona dolarów.

Terror globalnego ocieplenia

Jak mogą Państwo zauważyć od kilku lat z nagłówków gazet zniknęło hasło „globalnego ocieplenia” i zostało zastąpione przez całkowicie iluzoryczne hasło „zmian klimatu”, z którymi podobnież należy walczyć. Zniknęło ono ponieważ od dekady naukowcy obserwują ochłodzenie klimatu Ziemi (co jest bezpośrednio skorelowane z aktywnością słońca a nie produkcją CO2, który według NASA chłodzi ziemię), ale politycy nadal potrzebują narzędzia propagandowego do kontynuowania politycznych globalnych programów.

Ideologia stojąca za tą polityką powstała w latach 1990. w Klubie Rzymskim, który opracowywał dla instytucji międzynarodowych program budowy Rządu Światowego. W ich publikacji opisującej konkluzje badań zatytułowanej „First Global Revolution” („Pierwsza globalna rewolucja”) oficjalnie zarekomendowali co następuje:

„Ogromna liczba różnic pomiędzy społecznościami była dotychczas uważana za sferę nie do pogodzenia. Różnice w wartościach, etyce, interpretacji w całej strukturze społecznej świata były zbyt odległe. Po raz kolejny doszliśmy do konkluzji, iż tylko poprzez bezkrytyczne przyjęcie na całym świecie wspólnego kodeksu etycznego, skierowanego na przetrwanie rasy ludzkiej i żyjącej planety, mogą rozbieżne interesy być zharmonizowane lub, przynajmniej tolerowane. W poszukiwaniu wspólnego wroga, przeciwko któremu możemy się zjednoczyć, wpadliśmy na pomysł taki, iż zanieczyszczenie, groźba globalnego ocieplenia, brak wody, głód itp., spełnią nasze oczekiwania. Wzajemne oddziaływanie tych zjawisk jako całość oraz poszczególne ich elementy stanowią zagrożenie, z którym muszą się skonfrontować wszyscy na całym świecie. Wskazując te niebezpieczeństwa jako wroga, możemy wpaść w pułapkę, przed którą już ostrzegaliśmy czytelników, a mianowicie pomylenia objawów z przyczynami. Wszystkie te niebezpieczeństwa są powodowane przez ingerencję ludzkości w naturalne procesy, i tylko dzięki zmianie postaw i zachowań społeczeństw, negatywne zmiany mogą być przezwyciężone. Idąc dalej tym tokiem myślowym, prawdziwym wrogiem jest sama ludzkość.”

Parafrazując słowa Klubu – aby zmusić świat do przyjęcia Globalnego Rządu trzeba stworzyć ekologiczny kryzys wokół, którego wszelkie różnice społeczne, ekonomiczne, polityczne, technologiczne, militarne będą zniwelowane i podporządkowane globalnym celom. Jednym słowem jest to oszustwo, nowa mitologia, na bazie której dokonuje się ataku na współczesną cywilizację reprezentowaną przez kraje narodowe oraz samego człowieka.

Atak na kraje narodowe

Proces nakreślony przez Klub ma swoje daleko idące konsekwencje i jest podstawą następujących polityczno-ekologicznych globalnych działań:

– nakłaniania Polaków do sponsorowania deficytowych elektrowni wiatrowych,

– zmiany domowych pieców na nowe, opalane gazem czy olejem by walczyć z wyimaginowanym smogiem,

– nakłaniania rządu do podnoszenia podatków a nawet recesji, by zmniejszać konsumpcję i produktywność,

– usprawiedliwienia pełnej inwigilacji działań społeczeństwa dla ochrony środowiska w tym programów globalnego monitorowania całego świata typu GEOSS (global earth observation system of systems),

– rozszerzanie stref chronionych i naciskanie na migrację do miast,

– wdrażanie programów modyfikacji środowiska,

– programy ograniczania urodzeń/depopulacji dla zmniejszania emisji CO2,

– rewolucyjne zmiany systemowe,

– programy unifikacji religii gdzie podstawowym fundamentem jest poszanowanie dla środowiska

… i wiele innych.

Z przerażeniem obserwujemy zaangażowanie Polskiego rządu w te wszystkie programy, które w sposób bezsprzeczny oparte są na naukowym oszustwie podtrzymywanym m.in. przez takie instytucje jak sponsorowany z pieniędzy podatników, żenujący w swym poziomie, portal NaukaoKlimacie.pl pod auspicjami Uniwersytetu Warszawskiego, który uruchomił paranoiczną kampanię outdoorową „CO2 zmienia klimat”. Plakaty za państwowe pieniądze straszą społeczeństwo apokaliptycznymi ekologicznymi obrazami rodem z filmów katastroficznych.

Należy przypomnieć, że dokładnie tymi samymi obrazami straszył piewca globalnego ocieplenia, Al Gore, który stwierdził, że do 2014 roku zniknie północna czapa lodowa, a która obecnie z roku na rok się powiększa uniemożliwiając prowadzenie badań naukowych w tamtym regionie.

Mimo najwspanialszej retoryki wszystkie te instytucje naukowe, włącznie z ministerstwami rządu RP przyczyniają się swymi działaniami do realizacji antynarodowego programu Klubu Rzymskiego, który notabene ustalił również poziom populacji dla Polski na poziomie kilkunastu milionów i służy tylko i wyłącznie międzynarodowym bankom. Samobójcza polityka polskich rządów jest tym bardziej zastanawiająca im bardziej uzmysłowimy sobie fakt, że wszystkie podane powyżej informacje są w pełni jawne i nie wymagają żadnych specjalnych, pracochłonnych dochodzeń.

Opierając się na tych informacjach administracja Donalda Trumpa wycofała się z ustaleń klimatycznych i podążyła drogą odbudowy przemysłu, który jest w stanie zabezpieczyć dostatnie funkcjonowanie społeczeństwa i tym samym państwa promując rozwój, bogactwo i zasobne życie. Czy nie czas aby polski rząd przebił się przez beton eko-ideologii Klubu Rzymskiego i zrobił to samo wyprowadzając kraj z pogłębiającej się ekologicznej i politycznej nędzy?

Źródło: PrisonPlanet.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 4,80 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. WacekPlacek 06.12.2018 16:20

    Nie do końca jest tak, że globalne ocieplenie jest mitem. Przyśpieszone zmiany środowiska są wynikiem działalności człowieka, mitem jest Co2 bo jego jest najmniej w historii i cierpimy na niedobór Co2 w atmosferze, większość z nas jest niedotlenionych i odpowiada za to niskie stężenie Co2. Zakłamana jest cała nauka która dosłownie wyssała z palca cała ewolucje naszej planety, nazmyślała bzdur i teraz im wychodzi, że nagle kominy produkują zanieczyszczenia. W rzeczywistości problem jest z rolnictwem, wycinką lasów i zabijaniem ekosystemów. Zielona natura nie jest tylko ozdobą tej planety, jest warunkiem stabilności biologicznej, człowiek wszędzie wycina lasy i wstawia pole uprawne które emitują ale niczego nie pochłaniają, to jest mega problemem plus zanieczyszczenia wód i oceanów, kominy i spaliny to niewielki problem, lokalny związany z brudem w miastach, w skali planety nie odgrywają dużej roli.
    Walka z Co2 jest oczywistym oszustwem, ale takich oszustw jest wiele, to tylko kolejne dzięki któremu ogranicza się rozwój małych gospodarek i wyzyskuje obywateli, oprócz tego na o wiele większą skale oszustwem jest medycyna, rynek ubezpieczeń oraz MNF i sektor finansowy. Anglosasi drukują pieniądze z powietrza, pożyczają je reszcie świata powodując inflacje i dewaluacje walut a sami zbierają odsetki, to jest dopiero przekręt.

    pisanie „nasz rząd” jest niepoważne, ci ludzie nie reprezentują nawet siebie i swoich rodzin, zwykła sr..nie w swoje gniazdo.

  2. kuralol 06.12.2018 21:19

    ~Wacek Wszyscy wiedzą, że ceny energii elektrycznej w Polsce w przyszłym roku wzrosną w sposób drastyczny. Wszyscy wiedzą, że ma to związek z drożejącymi uprawnieniami do emisji CO2. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę dlaczego tak się dzieje. Otóż od 1 stycznia 2018 r. wspomniane uprawnienia uznano oficjalnie za formę instrumentu finansowego. W efekcie firmy inwestycyjne zaczęły skupować uprawnienia na masową skalę. Sztucznie zwiększony popyt przyczynił się do wzrostu ceny uprawnień o 150 proc.! Niestety polska gospodarka tej spekulacji może nie wytrzymać. Całość: http://niewygodne.info.pl/artykul9/04650-Spekulacje-na-cenie-uprawnien-CO2.htm

    PS
    Wygląda na to że CO2 będzie przyszłą i jedyną walutą w NWO. A każdy kto się urodzi zaciągnie automatycznie ”kredyt” pod przyszłe zużycie. Życie będzie polegało na spłacie urojonego długu. Chyba nie trzeba się zbytnio wysilać by domyślić się że ten kredyt będzie lichwiarski.

  3. WacekPlacek 07.12.2018 08:43

    No tak, strażnicy Matrixa muszą jakoś bronić z niego wyjścia. Te scenariusze się jednak nie spełnią. Wszystkie dominujące gospodarki świata, czyli te zbudowane na lichwie i rabunku, głównie Anglosasi i Azjaci mają swoje centra zarządzania, czyli miasta na wybrzeżach. Natura prawdopodobnie w ciągu najbliższych dekad wszystkie wybrzeża zniszczy i zatopi (bo zmiany klimatu są faktem). Nie będzie już Londynu, Nowego Yorku, Hong Kongu czy Singapuru, więc ich plany się zawalą i będziemy mieli ogólnoświatowy reset. Wtedy to nie Co2 będzie walutą ale dostęp do czystej wody pitnej i jakiejkolwiek energii, nikt już nie będzie walił kitów i udawał ,bo to będzie walka o być albo nie być dosłownie. Wtedy to Rosja będzie centrum świata i tam będzie rząd światowy, bo to jedyne miejsce na planecie (no może z wyjątkiem Argentyny) gdzie wszystko jest (surowce plus warunki) i nie zostało jeszcze zniszczone przez materialistyczną naukę i technokrację.

  4. Doctor Who 07.12.2018 14:42

    Widać jak na dłoni, że podatki od CO2 to ściema. Jeśli by już miałbyć podatek od CO2 to od różnicy między wyprodukowanym CO2 a zakumulowanym. Bo to właśnie różnica wchodzi do atmosfery …

  5. poray 08.12.2018 09:27

    Zmiany klimatu są dostrzegalne?
    Raczej tak, ale zasadniczą kwestią jest pytanie o ich przyczyny.
    – w wyrokowaniu wpływu na to człowieka należy być ostrożnym, ponieważ większość raportów na ten temat powstaje na zamówienie lobbystów. Co z tego, że organizacje ekologiczne (w tym te największe w Polsce, które jeszcze kilkanaście lat temu walczyły z korporacjami) się pod nimi podpisują skoro obecnie są w kieszeni korporacji, Sorosa itp.
    – wpływ człowieka nie musi oznaczać oddziaływania gospodarki, ponieważ może być skutkiem eksperymentów i programów wojskowych (chemtrails czy Haarp)
    – nawet jeśli przyjąć, że ocieplenie klimatu jest skutkiem gospodarki, to należy zauwazyć, że najwięcej gazów szklarniowych nie emituje energetyka (najczęściej przynależąca do państw/narodów i zasobów państwowych) lecz przemysł motoryzacyjny, ogólnie transport oraz wydobycie i eksploatacja surowców do jego zasilenia.
    – dziwnym trafem nikt (ani ONZ czy inne atrapy, czy organizacje ekologiczne) nie walczą o dziwo z koncernami motoryzacyjnymi, lotniczymi czy koncernami zajmującymi się wydobyciem i przetwarzaniem ropy

    Wszystkie te zagadnienia wskazują na wykorzystanie „kwestii klimatycznej” do walki z samowystarczalnością energetyczną państw narodowych czy raczej zasobami społecznymi, jeśli przyjąć anachroniczne założenie że państwo to społeczeństwo. Samowystarczalność jest nieopłacalna, w sensie nie przynosi korzyści materialnych koncernom, więc w neoliberalizmie jest kwestionowana i jak widać toczy się z nią regularna walkę gospodarcza i prawną. Od razu widać również, które państwa są w tej walce atrapami państw kupionymi przez zagranicznych inwestorów.

  6. Hassasin 08.12.2018 10:20

    Wpierw podstawy. Budowa Ziemi. Budowa Kosmosu i atomu.
    https://www.youtube.com/watch?v=z8IQWZvG3K8

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X