Plurix – 122

Opublikowano: 12.04.2010 | Kategorie: Komiksy

Liczba wyświetleń wpisu: 5

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Plurix – 162

Plurix – 161

Plurix – 160



2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
W.

WYLICZENIE
II rzeczpospolita od 11.11.1918 do 17.09.1939

20 pełnych lat – 20*365 + 5 dni przestępnych = 7305 dni
1918 – 51 dni (z 11.11 włącznie)
1939 – 260 dni (z 17.09 włącznie)

RAZEM: 7616 DNI

III Rzeczpospolita od 4.06.1989 do 10.04.2010

20 pełnych lat – 20*365 + 5 dni przestępnych = 7305 dni
1989 – 211 dni (z 04.06 włącznie)
2010 – 100 dni (z 10.04 włącznie)

RAZEM: 7616 DNI

Maurycy Hawranek

Jakby co – słowo wyjaśnienia. Komiks nie ma charakteru prześmiewczego czy humorystycznego, ale informacyjno-filozoficzny. Pechowo zakończyła się prezydentura 13-go prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego – na miarę 13-ki, uznawanej przez ogół społeczeństwa za liczbę pechową.

Wspominam o tym, bo pewien czytelnik dopatrzył się w nim niezamierzonych przez autora (czyli przeze mnie) śmichów-chichów i zarzucił mi, że naśmiewam się z dramatu i pogrzebu. A tak się starałem, by nikogo nie urazić… Ech…

Oj, ciężko tworzyć komiks polityczny w czasie żałoby…

pl Polski
X