NATO potrzebuje zimnej wojny

Opublikowano: 28.05.2014 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 389

NATO zamierza rozmieścić wojska na granicy z Rosją. Według „The Sunday Times”, w przyszłym tygodniu takie plany będą omawiane na spotkaniu ministrów obrony sojuszu.

W siedzibie NATO już teraz mówi się, że „akt o współpracy” podpisany z Moskwą utracił swoją moc. Jednak analitycy twierdzą, że w ciągu ostatnich 17 lat sojusz realizował jeden cel – ostatecznie wyprzeć Rosję z obszaru poradzieckiego.

Państwa członkowskie NATO opracowują plany rozmieszczenia wojsk w krajach byłego bloku sowieckiego. To skutecznie położy kres porozumieniu z Rosją, podpisanemu po zakończeniu zimnej wojny, pisze „The Sunday Times”.

NATO i Rosja podpisały tak zwany „Akt Stanowiący o Wzajemnych Stosunkach, Współpracy i Bezpieczeństwie” w 1997 roku. Sojusz Północnoatlantycki i Moskwa uzgodniły, że państwa zachodnie nie będą rozmieszczać znaczących sił wojskowych na wschód od Łaby. Teraz natowscy funkcjonariusze oświadczają, że umowa była ważna dopóki sytuacja nie uległa zmianie i obie strony przestrzegały warunków porozumienia. W momencie, gdy zgodnie z ich słowami, Rosja „zaanektowała” Krym, wszystko się zmieniło.

Tylko że sytuacja nie zmieniła się w marcu, gdy Krymianie w referendum opowiedzieli się za przyłączeniem do Rosji. Jeszcze w latach 90-tych, po rozpadzie Związku Radzieckiego, pojawiło sie pytanie o sens istnienia Paktu Północnoatlantyckiego. W końcu został on powołany jako przeciwwaga dla Układu Warszawskiego, który jak wiadomo, przestał istnieć wraz z upadkiem Związku Radzieckiego. Bruksela wtedy obiecała nie rozszerzać wpływów NATO na Wschód. Jednak w przeciągu kilku lat do NATO przystąpiły prawie wszystkie kraje byłego bloku sowieckiego.

“Wtedy stało się jasne, że organizacja ta sama się nie rozwiąże. Jest to bowiem główny instrument wpływu Stanów Zjednoczonych w Europie. Rosja uważa, że skoro nie jesteśmy wrogami, to jest możliwe zbliżenie. Zachód natomiast, pomimo retoryki nastawionej na konieczność współpracy, w realnej polityce wykorzystał to do rozszerzenia swojej strefy wpływów na Wschód. Włączył do swojego składu nowych członków NATO, w pierwszej kolejności byłe kraje socjalistyczne, a następnie te republiki, które kiedyś wchodziły w skład Związku Radzieckiego” – podkreśla zastępca dyrektora Instytutu Stanów Zjednoczonych i Kanady Paweł Zołotariew. Zdaniem eksperta, głównym zadaniem Paktu Północnoatlantyckiego jest wyparcie Rosji z obszaru poradzieckiego. Przez wiele lat NATO dostosowywało Gruzję do swoich standardów, a teraz aktywnie wzięło się za Ukrainę. Ta ostatnia stała się przeszkodą w stosunkach pomiędzy Moskwą i Brukselą w momencie obchodzenia 17. rocznicy podpisania umowy o współpracy.

“Obecnie stosunki między Rosją i NATO są niezwykle trudne. Kraje NATO zwiększają swoją obecność w pobliżu granic Federacji Rosyjskiej. Rosję zaczyna to niepokoić. Biorąc pod uwagę poważne pogorszenie stosunków między Moskwą i Brukselą w związku z kryzysem ukraińskim, należy podjąć pewne kroki w celu zmniejszenia napięcia. Po stronie rosyjskiej taka decyzja już zapadła. Związana ona jest z wycofaniem wojsk rosyjskich znad granicy z Ukrainą” – uważa ekspert Instytutu Wspólnoty Niepodległych Państwa Walerij Jewsiejew. Zdaniem eksperta, głównym celem rozmieszczenia wojsk NATO na granicy z Rosją jest potrzeba uzasadnienia swojego istnienia. To wymaga zewnętrznego wroga, którym okazała się Moskwa. Tylko w ten sposób Waszyngton może dowieść swoim sojusznikom swoja pozycję.

Jednak coraz trudniej to udowadniać. Na przykład, Berlin odmówił zwiększenia wydatków na obronę, czego domagała się Bruksela. Niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble jest przeciwnikiem zwiększenia budżetu wojskowego w Niemczech w odpowiedzi na kryzys na Ukrainie. Według niego, w zaistniałej sytuacji taki ruch nie będzie przejawem mądrej polityki. Ponadto, minister opowiedział się przeciwko rozmieszczeniu wojsk NATO w krajach Europy Wschodniej. Schäuble uważa, że to tylko pogorszy sytuację.

Rosyjski prezydent przypomniał niedawno zachodnim partnerom, że Rosja i NATO mogą współpracować. Według Władimira Putina, jest nad czym popracować. To wspólne bezpieczeństwo, obrona przed terroryzmem oraz walka z handlem narkotykami. W celu rozwiązania tych problemów, konieczne jest połączenie wysiłków, a nie udowadnianie, kto jest władcą świata, jak to robi Waszyngton.

Autor: Igor Silecki
Źródło: Głos Rosji


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. skyhigh 28.05.2014 12:36

    kolejny glos rosji prosto z kremla

  2. robi1906 28.05.2014 15:20

    Z tego co pamiętam to NATO powstało pierwsze.

  3. 23 29.05.2014 08:28

    najpierw nalezy sie domagac by referendum bylo przeprowadzane jesli jest zebrane iles glosow BEZ ZGODY sejmu prezydenta itd itp.

  4. beth 29.05.2014 09:03

    o tym jakie są plany i jakie działania były i będą realizowane jasno wynikają z n/w filmu

    https://www.youtube.com/watch?v=YOw8sMHwlSw

  5. MichalR 29.05.2014 19:56

    Ostatnio zachód pokazał co sądzi o referendach… Wolimy ukraińskie wybory na prezydenta, w których jawnie widać że od samego początku istnieje w urnach pewna pula głosów początkowych…

    Hiszpania nie zamieża dopuścić do referendum w Kataloni, Francuzi nie przeprowadzą referendum dotyczącego wyjścia z UE, chyba tylko Szkocja przeprowadzi swoje referendum zgodnie z prawem, ale i tego nie jestem pewien.

    Referendum na Ukrainie zostało przez nas zawetowane, mimo że nie od dziś wiadomo że wschód Ukrainy jest rosyjski a co za tym idzie wybory wcale nie musiały być ustawione.

  6. retor 30.05.2014 01:35

    USA i ich nienażartym koncernom, korporacjom i banksterom wraz z NATO oczywiście wolno wszystko – uzbrajać i finansować najemników i terrorystów, bezczelnie i oficjalnie wywoływać i popierać zamachy stanu i wojny domowe w suwerennych krajach, popierać feudalne, czy faszystowskie reżimy, dokonywać militarnej i ekonomicznej agresji i inwazji, zabijając tysiące cywili, pozwalając na ludobójstwo najgorszym zwyrodnialcom, przejmować kontrolę nad surowcami i gospodarką. Propaganda “usprawiedliwi” to wszystko bełkotem o “demokracji”, “wolności”, “walką z terroryzmem”, czy innym ideologicznym kitem. Ludzie, czy kiedyś Europa zrozumie, że prawdziwe imperium zła to USRAEL? Obawiam się, że tak jak przed II wojną światową – za późno, albo wcale (amerykanie potajemnie wspierali Hitlera i koncerny niemieckie aż do jej wybuchu, a po niej chronili i wykorzystywali wielu nazistów do swoich celów). I żeby było jasne – “wyzwolenie” Europy Zachodniej było gigantycznym, złotym interesem dla USA i dokonali tego tylko po to, by ją ekonomicznie kontrolować (utrzymywanie i ratowanie w razie potrzeby hegemonii dolara), militarnie okupować i wykorzystać do szantażu (zimna wojna), co oczywiście nasiliło się po rozpadzie ZSRR i bloku państw socjalistycznych, ponieważ agresywna ekspansja wpływów ekonomicznych i militarnych USA z NATO wobec Eurazji, a także Bliskiego Wschodu nabrała potężnego rozpędu.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.