Legalna marihuana?

Opublikowano: 20.12.2019 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1225

W Sejmie ruszyły prace parlamentarnego zespołu ds. legalizacji marihuany, w którym zasiadają posłowie Lewicy, jedna posłanka partii Zieloni i jeden poseł Konfederacji.

Jak informuje TVP Info, 12 posłów wchodzących w skład klubu ma działać na rzecz zalegalizowania marihuany w Polsce. Członkowie klubu tłumaczą, że legalny dostęp do marihuany to „prawo decydowania o sobie”, i że każdy Polak powinien mieć prawo zażywać takie substancje, które uzna za stosowne.

„Lewica mówi: mój brzuch, moja sprawa. Wydaje mi się, że to ma zastosowanie właśnie tutaj. Każdy powinien móc kupić leki bez recepty, a jeśli ma na to ochotę, na własny rachunek zażywać takie substancje, jakie on sam uzna za stosowne i ponosić tego pełną odpowiedzialność” – wyjaśnia poseł Dobromir Sośnierz.

„Ja jestem zakamieniałym wrogiem alkoholu, marihuany, narkotyków wszelkich, tytoniu. Jestem absolutnym abstynentem. Nie oznacza to, że nie będę walczył o prawo innych do robienia rzeczy, które mi się nie podobają i uważam je za głupie. To jest ich wolność, ich ciało, ich prawo decydowania o sobie, dlatego zapisałem się do zespołu” – mówi poseł Konfederacji.

Posłanka Lewicy Małgorzata Prokop-Paczkowska wyjaśniła z kolei, że skoro dorośli Polacy mają nieograniczony legalny dostęp do alkoholu, to tak samo powinno być także z marihuaną. „Pijemy więcej alkoholu niż w czasach PRL. Dorośli Polacy powinni również móc rekreacyjnie czasami zapalić skręta” – stwierdziła posłanka Lewicy.

Według doniesień Radia Zet prace zespołu mają się skupić wokół analizy ekonomicznych, społecznych i zdrowotnych skutków legalizacji marihuany. Celem zespołu nie będzie jak najszybsze złożenie projektu ustawy o depenalizacji bądź legalizacji posiadania marihuany, choć przewodnicząca zespołu Beata Maciejewska z Lewicy nie wyklucza, że taki projekt, na bazie prac zespołu i publicznej debaty, powstanie.

Obecnie w Polsce można legalnie uprawiać marihuanę, ale tylko dla celów leczniczych. Plantacja takiej marihuany z powodzeniem działa w gminie Sobótka pod Wrocławiem (patrz sprostowanie niżej – przypis WM). Założycielem plantacji jest Dariusz Młynarczyk, który kilka lat temu postanowił porzucić stresujące życie w mieście i zająć się uprawą ziemi na wsi. Początkowo planował uprawiać warzywa pod folią, ale po spotkaniu informacyjnym w gminie Sobótka, na którym zachęcano do zajęcia się uprawą leczniczych konopi, postanowił spróbować.

Na uprawę konopi z odmiany leczniczej właściciel pola ma specjalne zezwolenie, plantacja może też być w dowolnym momencie skontrolowana przez policję. Odmiana konopi uprawiana pod Wrocławiem ma do 5 proc. CBD i do 2 proc. psychoaktywnego THC i jest wykorzystywana m.in. do produkcji olejków CBD, które stosuje się w leczeniu m.in. depresji, migren, nerwic. Można ją także wykorzystać do produkcji herbaty lub kremu.

Źródło: pl.SputnikNews.com

Sprostowanie

Wspomniany w artykule Dariusz Młynarczyk – plantator z Sobótki – przysłał nam maila ze sprostowaniem, które przedstawiamy:

„Witam Kochani. Dziękuję, że wspieracie działania na rzecz legalizacji marihuany (wysoka zawartość THC). To moje nazwisko jest wymienione, jako przykład polskiego plantatora. Póki co zajmujemy się konopią, która ma niską zwartość THC, i nadal nas obowiązuje Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii. No więc przechodząc do meritum, proszę o sprostowanie informacji o zawartości THC. Odmiany, które uprawiam, zgodnie z tą ustawą, mają tyle co w Polsce możemy uprawiać, czyli do 0,2% THC. W artykule podaliście 2% – zapewne za „Money”, które palnęło taką gafę. Na rzetelności „Money” mi nie zależy, ale akurat jestem czytelnikiem „Wolne Media” więc piszę w trosce o Waszą (i naszą) wiarygodność. Pozdrawiam serdecznie! I przy okazji dziękuję, że od tak dawna robicie tak dobrą pracę dla naszego społeczeństwa.”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 6, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Barney
Użytkownik
Barney

ta.

gajowy
Użytkownik
gajowy

Większość nielegalnych używek powinno być zostać zdekryminalizowanych bo są mniej szkodliwe od alkoholu. Co najwyżwej można ograniczać ich dostępność, np. przez wysoką cenę. Ale politycy wolą alko-państwo bo tak jest tradycyjnie.

realista
Użytkownik

wysoka cena tylko aby coś rzekomo ograniczać to chamówa… .. .

polach
Użytkownik
polach

Zakazywać rośli leczniczych to chamstwo w czystej formie, można ująć że nawet ludobójstwo kiedy dzieciak załatwiony legalna trucizną z szczepionki nie może być leczony po ludzku i to niskim kosztem gdyby była konopia każda legalna jak pokrzywa, chmiel(obie blisko związane z konopią), nie było by problemu. W ogóle Konopie są nie legalne tylko przez egoistyczne koncerny farmaceutyczne, chemiczne, tekstylne itp bo wyroby z konopi bija na głowę sztuczne włókna, które nam pchają wszędzie i by poszli z torbami bo rośliny się opatentować nie da, ich lobbying doprowadził po prohibicji alkoholowej w USA do delegalizacji tej świętej rośliny nadając jej nazwę “marihuana” którą lubili emigranci z meksyku, senatorowie nie wiedzieli nawet że pod tą nazwą kryję się im znana konopia, zostali oszukani podczas głosowania . Przypomnę że pierwsze Levisy były z konopi a nie z chemicznej uprawianej bawełny. Konopie to 20 tyś zastosowań i więcej. Barbarzyńscy i psychopaci mogą tylko uważać konopie za coś złego dla społeczeństwa.
Dodam że kiedyś karano za nie sadzie konopi.. w USA ale to już inna historia.

Barney
Użytkownik
Barney

https://jackherer.com/emperor-3/chapter-1/

zabranianie roślin nie jest chamstwem. to jest ZAPLANOWANE I REALIZOWANE LUDOBÓJSTWO.

i to nie tylko o MJ chodzi.