Globalizacja oczami podróżnika

Opublikowano: 21.04.2018 | Kategorie: Publicystyka, Społeczeństwo, Turystyka i podróże | RSS komentarzy

Podróżując po najdalszych zakątkach pięknego, lecz i często tragicznego świata zwracam także uwagę na to jak zachowują się podróżnicy lub wczasowicze. Niektórzy pod wpływem otoczenia tracą kontakt z rzeczywistością i zachowują się jakby naprawdę urodzili się w Tybecie i jakby właśnie przechodzili w stan nirwany.

Czy takie dzieci będą w przyszłości oglądane tylko na starych fotografiach?
Rasa, tak samo jak wymarłe gatunki, nie może być odbudowana!

CZY BIAŁA RASA WYMIERA?

Ja stoję raczej twardo na ziemi. Jestem obserwatorem poszukującym przygód, lecz pamiętam, że jestem białym mężczyzną oraz katolikiem. Bazując jednak na przykładzie islamu uważam, że religia tak samo jak wódka jest tylko dla mądrych ludzi. Uważam też, że z tego samego powodu dla którego Bliski Wschód powinien być domem dla Arabów a Mongolia dla Mongołów, w celu zachowania równowagi kulturowo-rasowej, poza małymi wyjątkami Europa powinna być domem tylko dla białych chrześcijan.

Na naszym małym, obleganym kontynencie, ogarniętym epidemią poprawności politycznej i pełnym chorego, czasem nawet perwersyjnego nadliberalizmu, pomogłoby to utrzymać tożsamość narodową i religijną, oraz tak niezmiernie ważną – czystość rasową. Widać to szczególnie w kilku europejskich stolicach, gdzie w wielu miejscach biały gatunek jest już rzadkością.

Mówię to dlatego, że gdy patrzę na przykład na wartości muzułmańskie oraz nieskończenie rosnącą populację Afryki, uważam że ich kultury i rasy przetrwają tysiąclecia a co do europejskiej nie jestem już pewien.

W świetle powyższego dociera do mnie bardzo jasno, że każdy chrześcijanin wypierający się swej kultury oraz każdy Biały człowiek mający nie-białe dzieci popełnia najcięższą zbrodnię przeciwko naszej pięknej rasie i powinien być za to surowo ukarany. Ja ten proceder nazywam kradzieżą pełnoprawnych narodzin, dlatego że gdy dziecko przychodzi na świat jest ono nie tylko darem dla rodziny, ale także darem dla swojego kraju i z tego powodu powinno ono spełniać standardy rasowe tego właśnie kraju.

Od lat przemierzam najdalsze zakątki Azji w poszukiwaniu pięknych krajobrazów, fauny i flory, obiektów historycznych, edukacji i wspaniałych przygód, lecz podróżuję także w celu poznania innych kultur i ras. Będąc na przykład w Samarkandzie, Kivie i Bukarze, w Uzbekistanie cieszyłem się, że mogłem poznać piękną, historyczną architekturę islamską z XIV wieku a będąc w Madurai w Indiach czułem się szczęśliwy widząc kolorowe świątynie hinduistyczne Sri Meenakshi. Spośród wielu osiągnięć kulturowych Azji mam ogromny szacunek do zdumiewająco pięknych, antycznych świątyń Angkor Wat w Kambodży a także do złotych pagód i buddyjskich świątyń Tajlandii i Birmy; oraz do bardzo nastrojowej Złotej Świątyni Sikhów w Amritsar w Indiach.

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji poprzez Himalaje i Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Bez względu na to czy piłem świeżą herbatę z buddyjskimi mnichami pomiędzy herbacianymi polami Sri Lanki czy gdy utkwiłem pomiędzy drzewami cytrynowymi w chaotycznym Bangladeszu, zawsze doceniałem piękno naszej Białej chrześcijańskiej kultury oraz dziedzictwo naszej Białej rasy.

Cieszy mnie fakt, że mogę poznawać inne kultury, obyczaje, architektury, rękodzieła oraz wszystkie anioły i demony odległych krajów. Edukując się w ten sposób czuję, że oprócz poznawania atrakcji turystycznych jestem bogatszy mentalnie i bardziej wrażliwy uczuciowo i poprzez podróże jaśniej widzę problemy nie tylko Azji, ale także krajów europejskich oraz ich rodowitych mieszkańców. Myślę, że każdy kraj na świecie bez względu na pochodzenie etniczne i kulturowe powinien mieć podstawowe prawo do kontynuowania swojej kultury, wiary oraz także swojej rasy.

Przyznaję także, że choć podróżuję z powodu piękna naturalnego, kulturowego i historycznego to moja obecność w tak wielu dalekich, egzotycznych krajach pomogła mi także w bardziej precyzyjnej klasyfikacji rasowej, co także bardzo mnie interesuje. Gdyż właśnie rasa, obok kultury, jest tym co określa pochodzenie i przynależność danego gatunku człowieka do etnicznie odpowiedniej części świata. Prawdą jest zatem, że podróżowanie wzbogaca intelektualnie na wiele sposobów, w którym każdy może wybrać coś dla siebie.

Polacy są białymi katolikami i takimi powinni pozostać, dlatego stanowczo nie zgadzam się z wyuzdanym, niesmacznym oraz lepiącym się od brudu globalizmem. Z tego właśnie powodu czuję, że kultury i rasy nigdy nie powinny się mieszać ani być masowo importowane do Europy. Proceder jadowitego globalizmu będący niczym innym jak polityką apartheidu przeciwko białym chrześcijanom na ich własnych ziemiach prowadzi do bezkrwawego, białego ludobójstwa XXI wieku.

Także piękne w swoich własnych krajach obiekty religijne Bliskiego Wschodu, w Europie odbieram jako architektoniczne śmieci oraz pomniki prostytucji politycznej naszych przywódców, których właściciele nie pozwalają wyciągać nauk z historii. Z punktu widzenia podróżnika jest to bardzo przykre, że podróżując po krajach europejskich w imię utopijnej ideologii z wielu obszarów biali ludzie zostali bezkrwawo eksterminowani, gdyż celem Nowego Porządku Świata jest masowa denacjonalizacja europejskich narodów. Gatunki obce natomiast, którym ideologia ta służy odbieram jako elementy bezwartościowe rasowo i kulturowo, gdyż nie są one w stanie przekazać przyszłym pokoleniom czystych genów oraz wartości budujących naszą unikalną białą rasę.

Reasumując, w minimalnym stopniu oraz na określony czas akceptuję wnoszące piękno oraz korzystne społecznie i ekonomicznie mniejszości rasowo-kulturowe w Europie, lecz tylko pod warunkiem, że będą one na zawsze mniejszościami i pod warunkiem, że nie zmienią one rasowo-kulturowego charakteru europejskich krajów.

Jadąc np. do Francji nie chcę oglądać sześciu milionów ekstremalnie problematycznych i niezdolnych do asymilacji Arabów oraz ich meczetów, lecz Francuzów oraz ich kulturę. Jadąc do Anglii nie chcę oglądać milionów nie przestających się rozmnażać czarnych oraz ich legendarnej przestępczej i społecznej zarazy, ale Anglików oraz ich obyczaje. Jest to jeden z powodów, dla których podróżuję po Azji. Jest ona ciągle azjatycka co gwarantuje wspaniałe odczucia podróżnika mojego pokroju.

Zastanawiałem się też czy w tak „wolnym” i „demokratycznym” kraju jak Brytania ludzie mieli kiedyś referendum, na którym głosowali „za” lub „przeciwko” kompletnej destrukcji („multi-kulti”) własnego kraju i siebie samych???

BAJKA O MORLOKACH I EDENACH

Gdy patrzę na Czarną przestępczość i mieszane związki przypomina mi się bajka o Morlokach i Edenach. Edenowie mieszkali na powierzchni ziemi i byli rasą o delikatnej białej skórze, blond włosach i niebieskich oczach. Żywili się nektarem i ambrozją, czytali poezję oraz grali na harfach. Natomiast Morlokowie mieszkali pod ziemią, byli czarni, mieli grube czarne włosy, czarne oczy pozbawione wyrazu oraz czarne puste dusze. Podczas gdy Edenowie byli stworzeni na podobieństwo Boga i ich zadaniem było tworzenie sztuki i kształcenie, Morlokowie byli obrazą dla ludzkości, błędem ewolucji oraz stworzeniami innego gorszego Boga. Czasem jednak Morlokom udawało się wydostać na powierzchnię, aby upolować Edena, pożywić się jego delikatnym białym mięsem i poprzez zbrodnię skosztować nieba. Bajka ta jednak nic nie wspomina o tym, że Morlokowie mieli wyższe prawa w świecie Edenów niż sami Edenowie dlatego, że rolą bajek są szczęśliwe zakończenia.

A więc wro­go­wie praw­dzi­we­go czło­wie­czeń­stwa mówią, że różne rasy po­win­ny się mie­szać a ich dzie­ci by­ły­by „równe”, lecz z dru­giej stro­ny nie jest to ra­so­wo i kul­tu­ro­wo ko­rzyst­ne, aby różne ga­tun­ki two­rzy­ły hy­bry­dy skoro mogą być czy­ste ra­so­wo. Z tego po­wo­du uwa­żam, że lu­dzie po­win­ni się do­bie­rać w taki spo­sób, aby gwa­ran­to­wać sobie czy­ste ra­so­wo po­tom­stwo. Jeśli jest jakaś kul­tu­ra, która po­win­na być chro­nio­na to jest to Biała chrze­ści­jań­ska kul­tu­ra zbu­do­wa­na na fun­da­men­tach Hel­la­dy. To ta kul­tu­ra dała oświe­ce­nie ludz­ko­ści, dała pięk­ną sztu­kę i edu­ka­cję i wła­śnie dla­te­go nie po­win­na być ona za­stę­po­wa­na przez żadną inną. Wła­śnie dla­te­go, tylko dla ochro­ny Bia­łe­go Ga­tun­ku w nie­któ­rych kra­jach po­win­no po­wstać prawo czy­sto­ści ra­so­wej choć w in­nych bar­dziej za­nie­czysz­czo­nych ob­cy­mi ga­tun­ka­mi prze­trwa­nie za­le­ża­ło­by od tym­cza­so­we­go Sys­te­mu Se­lek­tyw­ne­go Roz­mna­ża­nia opar­tym na dużym przy­ro­ście na­tu­ral­nym ro­do­wi­tych Eu­ro­pej­czy­ków. W prze­ciw­nym razie Eu­ro­pa i Eu­ro­pej­czy­cy są skoń­cze­ni. Ktoś mógł­by mieć mi za złe, że de­fi­niu­je ludzi jako inne ga­tun­ki a nie tylko rasy, lecz moim zda­niem homo sa­piens jest tylko ogól­nym po­ję­ciem wielu róż­nych mniej lub bar­dziej spo­krew­nio­nych ze sobą ga­tun­ków.

Chciał­bym po­dró­żo­wać przez całe życie edu­ku­jąc się w ten spo­sób, lecz ob­ser­wu­jąc świat nie wiem czy wkrót­ce bę­dzie to moż­li­we na taką skalę. Z jed­nej stro­ny mamy Unię Eu­ro­pej­ską kształ­to­wa­ną na wzór Związ­ku Ra­dziec­kie­go, gdzie oba or­ga­ni­zmy po­le­ga­ją na stwo­rze­niu tyle stra­chu i pa­ra­noi ile tylko się da. W Związ­ku Ra­dziec­kim po­lo­wa­li na „wro­gów re­wo­lu­cji” a w Związ­ku Eu­ro­pej­skim po­lu­ją na „ra­si­stów”, czyli re­al­nie rzecz bio­rąc po­lu­ją na tych sa­mych ludzi.

Z dru­giej stro­ny mamy też głod­ne glo­bal­nej wła­dzy i glo­bal­nej wa­lu­ty ro­dzi­ny, które są obec­nie w pro­ce­sie two­rze­nia sztucz­nych „za­wa­łów serca” oraz usta­wia­nia świa­ta na za­sa­dzie stra­te­gii sza­cho­wej. Sza­chi­ści nie dbają o to w co pion­ki wie­rzą lub ja­kie­go są ko­lo­ru, aby tylko były tępe, bez­bron­ne i po­przez od­po­wied­nią stra­te­gię da­wa­ły się kon­tro­lo­wać. Poza tym dla Sza­chi­stów każdy pio­nek ma numer „0” i po­świę­ca się go bez żalu. Mam na­dzie­ję, że do­peł­nię swo­ich wy­praw.

Na koniec chciałbym też napisać klika słów do ultra-liberalnej lewicy, która rozmnaża się jak plagi egipskie i która wcześniej czy później także przeczyta ten artykuł. Otóż nie każdy musi się zgadzać z moimi poglądami i nie chcę tu wywołać oburzenia, lecz widząc świat z tak szerokiej perspektywy dostrzegam wady nie tylko odległych krajów, ale przede wszystkim mi najbliższych. Poza tym cały ten akapit zaliczam jedynie do prawd oczywistych, lecz przemilczanych przez absurdalnie poprawnie polityczny system. Mówiąc to zdaję sobie sprawę z ewentualnej, drobnej krytyki na którą jestem jak najbardziej otwarty, lecz pod warunkiem, że ma ona sens i nie przeradza się w bezpodstawny melodramatyzm sztucznie podsycany przez syjonistyczne media. Moje szlachetnie prawicowe poglądy określam jako konserwatywne.

Wszystkim którzy przeczytali ten artykuł oraz będą czytać następne życzę dobrej lektury i głębokich przemyśleń, a potem także udanej podróży.

Autorstwo: Marcin Malik
Zdjęcie: Hezsa (CC0)
Źródło: Kompas.Travel.pl

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. sowa84 22.04.2018 10:58

    Super artykuł. Mam podobne przemyślenia. Jestem absolutnym wrogiem multikulturalizmu który do niczego nie prowadzi.

  2. Youpidou 22.04.2018 19:50

    autor a zarazem podróżnik chyba zapomniał czego dokonywały abrahamowe religię
    autor jak sam siebie nazwał prawicowy, czy też konserwatywny będzie bronił religii i uważał ją za piedestał moralności nad inne ważniejsze. religie nie przychodziły promować sztukę, naukę i kulturę… przyszły by zamienić je na inne fałszywe i wbrew woli tutejszych prawowitych ludzi.

    ,, (…) w celu zachowania równowagi kulturowo-rasowej, poza małymi wyjątkami Europa powinna być domem tylko dla białych chrześcijan (…) Polacy są białymi katolikami i takimi powinni pozostać „.

    tak samo dzieje się z imigracją z innych kontynentów jak kiedyś z religiami prost z jerozolimy, czy też z watykanu. taka sama zagrywka.

  3. wiktor-x 23.04.2018 09:28

    Polacy byli białymi poganami-politeistami, zanim narzucono im obcą kulturowo religię z Bliskiego Wschodu. Gdybym był zagranicznym podróżnikiem, podróżując do Polski chciałbym zobaczyć rodzimą religię, a nie importowaną, tak jak dziś importuje się islam do Niemiec.

  4. maj cher 23.04.2018 10:51

    Wszelkie skrajne poglądy (anty)społeczne,religijne kończą się wojną.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.