Nieznane zdjęcia Pentagonu po zamachach 9/11

Opublikowano: 04.04.2017 | Kategorie: Prawo, Wiadomości ze świata | RSS komentarzy

Informacja o publikacji serii dotychczas niepublikowanych 27 zdjęć zniszczeń Pentagonu tuż po rzekomym uderzeniu w niego Boeinga 757 pojawiła się 30 marca na „Twitterze” FBI Records Vault. Swoją drogą w jak zaskakujących czasach żyjemy, gdy „Twitter” staje się główną platformą komunikacji pomiędzy rządzącymi i rządzonymi…

Zdjęcia można obejrzeć na stronie FBI. Ich publikacji towarzyszy szemrana kampania medialna, jakoby niniejszym zamknięto usta zwolennikom „teorii konspiracyjnych” którzy kwestionują „oczywistą” oficjalną wersję, że uderzenia w Pentagon dokonał Boeing 757. Dowody „miażdżące” tych, którzy poddają w wątpliwość oficjalną wersję są w rzeczy samej miażdżące: są to dwa zdjęcia grzecznie ułożonych kawałków samolotu na jakimś fragmencie trawniczka. Nikt nie wie gdzie, kiedy, ani z jakiego złomu zostały te części pobrane.

Jedna z nich zawiera nawet jakiś numer seryjny samolotu American Airlines. To cud na miarę znalezienia paszportu jednego z zamachowców w ruinach WTC bezpośrednio po zamachach (co dokładnie miało podobno miejsce).

I to było by na tyle. Ale z pewnością jakaś grupa konsumentów mediów uzna, że temat jest zamknięty, bo przecież opublikowali zdjęcia szczątków Boeinga pod Pentagonem, no nie?

Większość pozostałych zdjęć ukazuje pogorzelisko i – co ciekawe – nadal nie widać literalnie ani jednego kawałka konstrukcji samolotu. Bezpośrednio po zamachach publikowano przez krótką chwilę w mediach zdjęcie rzekomego silnika samolotu w oparach dymu znalezione na trawniku przed Pentagonem. Zaprzestano jego publikacji gdy różni eksperci awiacyjni zgodnie stwierdzili, że to z pewnością nie jest silnik Boeinga 757 – chociażby dlatego, że jest o połowę mniejszy od silnika 757.

Wszelako FBI by nie było sobą, gdyby nie dołączyła do tego zestawu zdjęć trzech fotek, które nie pasują do oficjalnej teorii. Przyjrzyj im się dokładnie:

Po pierwsze widać, że pożarem było objęte więcej niż całe skrzydło pierwszej linii zabudowań Pentagonu. Widać to po stanie ściany i widać to po stanie dachu. Tak rozległy pożar nie mógł być wynikiem uderzenia i eksplozji czegokolwiek w miejscu, w którym do uderzenia doszło. Potwierdza to „konspiracyjną teorię” o podpaleniu części Pentagonu przy okazji tragedii 9/11 w celu zniszczenia różnych niewygodnych dokumentów. Nawiasem mówiąc dokumentacja księgowa dotycząca „zaginionych” 2,3 mld USD z budżetu Pentagonu podobno także znajdowała się w tym pierwszym budynku i podobno spłonęła w wyniku ataku z 11 września… O zaginięciu tych 2,3 mld USD poinformował Donald Rumsfeld 10 września 2001…

Po drugie – co mocno zastanawiające – widać ślady pożaru na trzeciej linii budynków Pentagonu. Biorąc pod uwagę, że druga linia została uszkodzona w niewielkim stopniu i nic się w niej nie zawaliło, a trzecia w ogóle nie została uszkodzona, to skąd ten pożar?

Swoją drogą zdumiewa mnie ta rzekoma nieudolność FBI w zamknięciu tematu. Wydawało by się, że przez tyle lat można było już nakręcić technologią Hollywood dowolną wersję filmiku z Boeingiem 757 rzekomo nagraną przez jedną z kilkudziesięciu kamer CCTV wokół Pentagonu. I byłaby to tak samo realistyczna wersja, jak realistyczne są efekty specjalne z Hollywood. Z jakiegoś powodu tego nie zrobili. Z jakiegoś powodu kilka lat temu ujawnili nagranie rzekomo właśnie z jakiejś kamery CCTV, które ukazuje raczej rakietę, z pewnością nie samolot pasażerski, choć w ogóle niewiele na nim widać. A bezpośrednio po zamachach 9/11 FBI skonfiskowało wszystkie nagrania z kilkudziesięciu kamer „na dolocie” do Pentagonu. Każda z nich musiała zarejestrować przelot ogromnego Boeinga 757. Więc czemu nie opublikowano żadnego z nagrań?

Ale opublikowano zdjęcie z tabliczką na trawniczku. No. To pozamiatane.

Autorstwo: Andreas
Na podstawie: Twitter.com, TheDailySheeple.com
Źródło: EfektSetnejMalpy.pl

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Murphy 11.04.2017 10:27

    „A bezpośrednio po zamachach 9/11 FBI skonfiskowało wszystkie nagrania z kilkudziesięciu kamer „na dolocie” do Pentagonu. Każda z nich musiała zarejestrować przelot ogromnego Boeinga 757. Więc czemu nie opublikowano żadnego z nagrań?”

    Właśnie po to skonfiskowała, żeby nic nie ujawnić. Jeśli by tego nie zrobili to by wyszło na jaw, że tam wcale się nie rozbił żaden Boeing.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.