Dwie wieże – 21 lat „po”

Opublikowano: 15.09.2022 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 916

Niedawno minęło 21, lat jak atakiem na WTO i Pentagon w USA rozpoczęła się nieformalna wojna, którą Samuel Huntington nazwał „wojną cywilizacji”, a która raczej jest starciem Zachodu ze Stanami Zjednoczonymi na jego czele z resztą, nie-zachodniego świata. Cywilizacja Zachodu na taką sytuację pracowała od dawna.

Świetnie opisuje to w książce pt. „Hit-Man. Nowe wyznania ekonomisty od brudnej roboty” John Perkins. Jeden z takich „ekonomistów” i agentów globalnych korporacji, który w poczuciu winy odsłania kulisy globalizacji i hegemonii Stanów Zjednoczonych.

„Ekonomiści od brudnej roboty” to wysoko opłacani profesjonaliści w gospodarce, bankowości i ekonomii, oszukujący i naciągający na kredyty państwa oraz rządy – a przez to narody – na całym świecie. Od dekad, działający w imieniu Banku Światowego, MFW, Amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego (USAID) i elit amerykańskiego biznesu oraz polityki. Narzędzia owych fachowców to sfałszowane raporty finansowe, sfingowane wybory, przekupstwa, korupcja, wymuszenia, nierząd i seks. W tej płaszczyźnie mieszczą się modne od dekady tzw. kolorowe rewolucje lub protesty poddające pod wątpliwość ważność wyborów. To pierwsza linia ataku hegemona w opanowaniu kolejnych regionów czy krajów świata. Za nimi idą tzw. „szakale” – czyli fachowcy od prowokacji, spec. służby i wynajęci kilerzy. Ich domeną są przewroty, najazdy najemników i skrytobójstwa. Gdy i to zawodzi – zostaje interwencja US Army. Wystarczy przypomnieć z najnowszej historii usunięcie Mosaddegha (Iran), Arbenza (Gwatemala), Lumumby (Kongo), Sukarno (Indonezja), Allende (Chile), przypomnieć inwazję najemników na Seszele, zabójstwa Roldosa (Ekwador) czy Torrijosa (Panama), przewrót w Hondurasie (usuniecie Zelayi), a w końcu interwencje w Afganistanie czy w Iraku, bombardowania Libii i Syrii.

Dzieje się tak, gdyż od lat 1980. zapanowało zgodne z myślą Miltona Friedmana i szkoły chicagowskiej przekonanie, że jedynym, wyłącznym celem przedsiębiorczości i biznesu jest bezwzględna maksymalizacja zysku. Wszelkimi środkami i metodami. Nie uwzględniająca jakichkolwiek ubocznych kosztów: społecznych, ekologii, kultury itd. Resztę załatwiać miało reaganowskie „skapywanie”. Niestety, nie załatwia.

Trans-narodowe korporacje i firmy – reprezentujące głównie kapitał amerykański – potraktowały tę koncepcję jako drogę do profitów i władzy. Korupcja elit politycznych, ich powiązanie z wielkim, globalnym biznesem stały się źródłem niebywałej chciwości, a w efekcie różnice majątkowe, bogactwo, ostentacyjna konsumpcja stały się udziałem coraz węższej grupy klientów – mieniących się demokratycznymi i liberalnymi politykami – owych korporacji.

Straszono w przeszłości komunizmem (do 1991 r.), potem islamistami i terroryzmem muzułmańskim, teraz Rosją, Chinami i Koreą Północną. Mechanizmy są te same od lat: chciwość, potrzeba hegemonii, (a przez to możliwość dyktatu) opanowanie kolejnych rynków zarówno surowcowych jak i pozyskanie kolejnych źródeł taniej „siły roboczej”. Czyli nowa wersja kolonizacji. Ten system upada, stracił dynamikę, dusi się, więdnie. Tylko ekspansja może w jakiejś mierze go uratować. Bo to współczesna globalizacja, mit roli kapitału i wolnego rynku są same w sobie owym imperium. Nową formą imperium gdzie rządzą trans-narodowe korporacje za pomocą skorumpowanych przez nie elit politycznych medialnych, kulturowych.

Na spotkaniu w połowie lat 1970. ze studentami podczas pobytu w Indonezji Autor książki usłyszał taką oto frazę: „Przestańcie być tacy chciwi i samolubni. Zrozumcie, że świat nie kończy się na waszych wielkich domach i luksusowych sklepach, na waszych wartościach. Ludzie na świecie umierają z głodu, a wy martwicie się o paliwo do samochodów. Dzieci umierają z pragnienia, a wy przeglądacie magazyny szukając nowych trendów w modzie. Jesteście głusi i ślepi na ludzi, którzy próbują to wam powiedzieć. Nazywacie ich komunistami, wywrotowcami, radykałami. Jeśli się nie zmienicie, skazani jesteście na porażkę”.

Ta wypowiedź młodej Indonezyjki poprzedzała o ok. 30 lat atak na WTC w Nowym Jorku. Jest pewnym symbolem i mementem, iż cała cywilizacja Zachodu i jej dominacja odchodzą w niebyt. Trzeba zrozumieć, iż świat jest pluralistyczny, złożony, wielokulturowy i ma prawo do swego zdania w kluczowych sprawach naszej planety. I może też mieć swoje interesy, niekoniecznie zgodne z oczekiwaniami kultury Zachodu. Niestety, jak widać, elity zachodnie niczego nie zrozumiały, niczego się nie nauczyły. Ba, nie wyciągają żadnych wniosków z sytuacji bieżącej. Chciwość i żądza władzy równoznacznej z bogactwem zaślepiają.

Takie są moje refleksje w 21 rocznicę zawalenia się Twin Towers w Nowym Jorku po ataku terrorystycznym al-Kaidy, którą wyhodował osobiście Wuj Sam.

Autorstwo: Radosław Czarnecki
Źródło: Strajk.eu

5

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.