Demonstranci zdeterminowani, policja brutalna

Opublikowano: 22.02.2019 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 231

Nie gasną protesty w Sudanie, a policja, wojsko i służby nie przebierają w środkach, byle powstrzymać przeciwników rządzącego od dziesięcioleci prezydenta Omara al-Baszira. Grupa ponad dwudziestu działaczy wiodących organizacji opozycyjnych została aresztowana w Chartumie, gdy zmierzali do pałacu prezydenckiego z petycją-prośbą o ustanowienie rządu tymczasowego.

Od początku protestów w czasie rozpędzania demonstracji przez policję zginęło kilkadziesiąt osób – 51, jak twierdzą grupy broniące praw człowieka, czy też „tylko” 31, jak przekonuje rząd. Szczególnie bulwersujące były okoliczności śmierci nauczyciela Ahmada al-Chajra, którego aresztowano podczas demonstracji, jaką współorganizował, a następnie śmiertelnie pobito w areszcie. To wydarzenie, które miało miejsce tydzień temu, nie zniechęciło jednak Sudańczyków do protestowania przeciwko Omarowi al-Baszirowi, którego winią za bardzo trudną sytuację gospodarczą w kraju, bezrobocie i skokowe, o kilkaset procent, wzrosty cen najpotrzebniejszych towarów.

Również w czwartek tłum skandujący hasło „Wolność, pokój, sprawiedliwość” maszerował ulicami Chartumu i został rozpędzony przy pomocy gazu łzawiącego. W trakcie rozpraszania tłumu policja dokonała aresztowań 26 polityków i aktywistów. Szli oni do pałacu prezydenckiego z petycją adresowaną do al-Baszira – zamierzali wezwać go, by oddał władzę, uznał swoje błędy i pozwolił na utworzenie rządu tymczasowego.

Wśród aresztowanych jest sekretarz generalny Sudańskiej Partii Komunistycznej Muhammad Muchtar al-Chatib oraz rzecznik prasowy Związku Specjalistów Sudanu, organizacji zrzeszającej głównie związki zawodowe pracowników z wyższym wykształceniem. To wchodzące w jej skład stowarzyszenia m.in. dziennikarskie i lekarskie odgrywały ogromną rolę w pierwszej fazie protestów, a i teraz, gdy mają one ogólnokrajowy zasięg, Związek bierze na siebie zadania związane z koordynowaniem demonstracji.

Omar al-Baszir nie zamierza odchodzić. Kilkakrotnie powtarzał, że dopiero przy urnie wyborczej obywatele zdecydują, czy naprawdę chcą innych rządzących. Usiłował łagodzić nastroje, obiecując zwolnienie części zatrzymanych demonstrantów. Tyle, że nic takiego dotąd nie miało miejsca.

Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Rzekomo upokarzające aresztowanie Murzyna w Teksasie

Były prezydent Kirgistanu aresztowany

Policja imigracyjna w USA zaczyna masową łapankę



Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o
pl Polski
X