Całe polskie wybrzeże jest zagrożone katastrofą ekologiczną

Opublikowano: 21.12.2019 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1047

Z prowadzonej przez NIK kontroli wynika, że polska część Morza Bałtyckiego znajduje się w ogromnym niebezpieczeństwie z powodu zatopionych w nim toksycznych chemikaliów z czasów II wojny światowej. Do pisma z ostrzeżeniem NIK, skierowanego do rządu, dotarli dziennikarze RMF FM.

Z prowadzonej przez NIK kontroli wynika, że bojowe środki trujące, pochodzące głównie z czasów II wojny światowej oraz wraki statków i okrętów z paliwem stanowią dla Bałtyku ogromne zagrożenie i mogą spowodować potężną katastrofę ekologiczną, która na 100 lat może całkowicie zniszczyć życie w morzu

Według kontrolerów, zagrażających morzu wraków są setki. Jak podkreśla NIK, groźna jest także bezczynność rządu, który w ocenie izby nie zajmuje się realnym problemem. Według NIK resorty środowiska i gospodarki morskiej a także główny inspektor ochrony środowiska nie poczuwają się do odpowiedzialności za dany problem.
Co czyha na dnie Bałtyku?

NIK rozpoczęła kontrole w Bałtyku w kwietniu tego roku, niedługo po tym, jak w Brukseli odbyła się specjalna konferencja, poświęcona zalegającej na dnie Bałtyku broni chemicznej.

Przypomnijmy, w lutym tego roku Komisja Europejska zorganizowała konferencję poświęconą broni zalegającej w europejskich morzach. W konferencji uczestniczył m.in. prof. Jacek Bełdowski z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk. Według profesora w Bałtyku może zalegać ok. 40 ton broni chemicznej i nawet 500 tysięcy ton broni konwencjonalnej. Broń konwencjonalna, podobnie jak chemiczna, także jest toksyczna i stanowi poważne zagrożenie dla ekosystemu.

O „bombach ekologicznych” na dnie Bałtyku media piszą od kilku lat. Chodzi o pozostałości okrętów z czasów II wojny światowej i zatopione po jej zakończeniu pociski chemiczne oraz amunicję. W samej Zatoce Gdańskiej spoczywa około 100 zidentyfikowanych wraków okrętów. Najgroźniejsze to „Stuttgart”, z którego już wydobywa się paliwo, i Franken, który w każdej chwili może się zapaść, wywołując groźną katastrofę ekologiczną. Podejrzewa się też, że na dnie Głębi Gdańskiej obecny jest iperyt siarkowy, szczególnie groźna substancja – od zakończenia wojny kilkakrotnie dochodziło do poparzeń rybaków i turystów.

Zdjęcie: Maurycy Hawranek
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Akurat iperyt to jest pikuś do wielu innych świństw zalegających w Bałtyku. Jednak największym i ciągłym zagrożeniem dla morza jest to co przedostaje się do niego rzekami.

Szaman
Użytkownik
Szaman

“nie poczuwają się do odpowiedzialności za dany problem.”

i niby dlaczego w zasadzie by mieli skoro te chemikalia leża tam przez Niemców? nie dość ze polska musi się mierzyć z falą dezinformacji na temat niemieckich obozów koncentracyjnych a także z nieuzasadnionymi żydowskimi roszczeniami to jeszcze mamy sprzątać po tych śmieciarzach z zachodu co im sie wojenek o czystośc rasy zachciało, za swoje pieniądze?

Inna sprawa że oczywiście nasz pożal się bosze (nie)rząd nie naciska naszych sąsiadów żeby ruszyli tyłek i coś z tym zrobili no ale..