Bin Laden a demokratyczne powstanie Arabów w 2011

Opublikowano: 09.05.2011 | Kategorie: Polityka

Liczba wyświetleń: 650

Bin Laden nigdy nie był oskarżony przez FBI o jakikolwiek udział w ataku terrorystycznym na wieżowce nowojorskie, określanym jako 9/11, ponieważ nie było żadnego bezpośredniego dowodu na jego udział w tej zbrodni. Natomiast Bin Laden jest opisywany jako „produkt” polityki USA w czasie Zimnej Wojny i powiązań Waszyngtonu, Pakistanu i Arabii Saudyjskiej. Nawet radykalny neokonserwatysta, były wiceprezydent USA, Dick Cheney w ciągu ostatnich lat stwierdzał, że Bin Laden nie był zamieszany w zbrodnię 9/11, w rezultacie której zginęło kilka tysięcy osób.

Faktycznie, od 9/11 upłynęło 3519 dni do chwili, kiedy została spełniona obietnica prezydenta Busha dana w stylu aktora westernów Johna Wayne, że Bin Laden zostanie znaleziony „martwy lub żywy”. Zabójstwo Bin Ladena miało miejsce 240 km na wschód od łańcucha gór Tora Bora, gdzie rzeczywiście widziano go w grudniu 2001. Wiadomo, że Bin Laden jest chory na cukrzycę i ma chore nerki tak, że konieczna jest mu częsta dializa żeby mógł on zachować się życiu przez ubiegłych dziesięć lat.

Miejscowość Abbottabad jest położna o dwie godziny od stolicy Islamabad, w prowincji Pakhtunkhwa niedaleko od Kaszmiru, terenu spornego między Pakistanem i Indiami, gdzie znajduje się główna akademia sztabu armii Pakistanu. Spór o Kaszmir Pakistanu i Indii, ostatnio w dobrych stosunkach z USA, powoduje szukanie oparcia w Chinach przez rząd w Islamabadzie. Abbottabad jest położone daleko od terenów bombardowanych przez USA przez latające roboty, które jak dotąd zabiły dużo osób i spowodowały w odwecie częste palenie przez Pakistańczyków cystern z paliwem w drodze do wojska USA w Afganistanie.

Po zburzeniu wieżowców w Nowym Jorku Waszyngton żądał od ówczesnego rządu Talibanów wydania w ręce Amerykanów Osama Bin Ladena, na co Mułła Omar zażądał dowodu winy Bin Ladena, czego prezydent Bush nie mógł zrobić, ponieważ zgodnie z opinią FBI takich dowodów nie ma. Natomiast późniejsze przyznawania się do winy przez Bin Ladena było uznane jako nagrania sfałszowane.

Talibani zgodzili się wydać Bin Ladena Arabii Saudyjskiej, ale król Abdullah nie zgodził się go przyjąć. Khalid Szejk Muhammad, schwytany przez agentów wywiadu pakistańskiego, pewnie będzie do końca życia więziony w Guantanamo, w bazie USA na wyspie Kubie. Człowiek ten przyznał się do całkowitej odpowiedzialności za zbrodnię 9/11, ale nigdy nie oskarżał Osamę Bin Ladena o jakikolwiek współudział w tej zbrodni.

Według pisma Asia Times Online, morderstwo Bin Ladena miało miejsce dlatego, że jest brak silnej władzy w Islamabad z powodu wewnętrznych kłótni służb specjalnych (ISI) przeciwko wojsku oraz w celu wzmocnienia kandydatury prezydenta Obamy w wyborach na drugą kadencję, oraz przy okazji przesuwania sceny „wojny przeciwko terrorowi” z Afganistanu do Pakistanu. Jednocześnie, król Arabii Saudyjskiej pragnie skompromitować wielkie powstanie pro-demokratyczne wśród Arabów w 2011 roku i chce on wywołać zaciekłą walkę sekty Sunnitów przeciwko Szyitom, w formie nowej Zimnej Wojny, między przyjazną USA Arabią Saudyjską i wrogim USA Iranem.

Naturalnie dla dobra Izraela, Waszyngton stoi po stronie Arabii Saudyjskiej przeciwko Iranowi. Tymczasem powstańcy pro-demokratyczni wśród Arabów nazywają króla Saudyjskiego pachołkiem USA, który przekupuje plemiona w Jemenie, żeby zgodziły się na rząd pro-saudyjski. Jednocześnie USA znowu interweniuje w bogatym w paliwo arabskim państwie – tym razem w Libii – i czyni to z pomocą NATO.

Przewodnią ideologią Al Kaidy jest walka ze sprzedajnymi rządami państw arabskich, które ciemiężą Arabów. Walka ta prowadzona błędnie przyczynia się do strategicznej porażki wielkiego pro-demokratycznego powstania Arabów w 2011 roku.

Autor: Iwo Cyprian Pogonowski
Źródło: Niezależny Serwis Informacyjny


TAGI: , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. szperacz 09.05.2011 18:12

    Moim zdaniem ten artykół ma wiele błedów logicznych które mijają sie z prawdą a niektóre stwierdzenia pochodzą z głównych propagandowych mediów.
    Prowokacja 9/1 do dziś nie została wyjaśniona a sprawcy jej nie zostali ukarani. Wymyślona na prędce bajeczka, że sprawcami są terroryści islamscy nie trzyma sie kupy bo tak wielkie przedsięwzięcie mogły dokonać jedynie służby specjalne jakiegoś kraju we współpracy z odpowiednimi służbami w US. Bin Laden jako osoba znana (bohater z wojny z armią radziecką) był świetnym materiałem na terrorystę który przeszedł na druga stronę i zaczął zagrażać Ameryce. Po ataku na WTC i Pentagon ukazało się więc w mediach fałszywe oświadczenie Bin Ladena, że przyznaje się do zorganizowania tego zamachu. Jest to jedyny “dowód” przeciwko niemu. W tym jednak czasie Bin ladyn leczony był w jednym szpital (chyba w Dubaju) na śmiertelną chorobę nerek?. Był on również pod scisłą ochroną agentów CIA a więc nie było do niego dostępu. Prawdopodobnie nawet nie wiedział w co jest wrabiany. W grudniu 2001 roku podobno zmarł ale nie wiadomo do dziś gdzie został pochowany. Bush ogłosił więc ściganie osoby która nie żyła. Ultimatum postawione Talibom aby wydali Bin Ladena było absurdalne ponieważ jak mogli wydać kogoś o którym nie wiedzieli gdzie jest. Zażądali jednak przedstawienia dowodów oskarżenia których przecież Amerykanie nie mieli. Tak postępuje każdy cywilizowany kraj przed wydaniem osoby przebywającej na jego terenie… W mediach ukazały się potem oskarżenia Talibów o ukrywanie największego terroryst świata. Tak zaczęła się wojna w Afganistanie która trwa do dziś. Do wojny wciągnięto wiele krajów więc można powiedzieć, że rozpoczęła się trzecia wojna światowa. Od czasu do czasu w mediach ukazywały się oświadczenia Bin Ladena których wiarygodność była bardzo wątpliwa. Amerykańskie wojska przeszukiwały jaskinie za osobą której nigdy nie mieli znaleźć. Minęło jednak dziesięć lat poszukiwań i oznaczało to bezsilność amerykańskiego wywiadu i amerykańskiej armii. Istnienie Bin Ladena stało się co raz mniej wiarygodne a poszukiwania trwały. Dalsze poszukiwania i straszenie Bin Ladenemm bardziej wzbudzało uśmiech politowania niż przerażenia. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że trzeba wreszcie z tym skończyć. Ale jak zabić największego terrorystę który już od dawna nie żyje. Wymyślono więc brawurową akcje w której zabiją dowolnego człowieka lub grupę ludzi wśród których będzie domniemany Bin Laden. Akcja miała sie zakończyć topieniem ciała w morzu aby uwiarygodnić jego brak… Medialna ściema poszła świat… i zaczeła żyć własnym życiem. Brak dowodu (pozbycie się ciała) powoduje jednak, że wielu ludzi na całym świecie powątpiewa w prawdziwość oświadzeń administracji amerykańskiej.

    Nie zgadzam się z końcowym stwierdzeniem p. Pogonowskiego że Al-Kaida prowadziła walkę do powstania “wielkiego pro-demokratycznego powstania Arabów w 2011 roku”. Moim zdaniem Al-Kaida jest organizacją lub zlepkiem różnych grup organizacji i agentów działających w krajach arabskich które służą do realizacji celów strategicznych możnych tego świata…

    “Zabicie” Bin Laden daje jednak szanse na dokonanie nowej prowokacji…
    Chyba nie trudno zgadnąć kto będzie obciążony nowym aktem terroru… Pożyjemy – zobaczymy… Sądzę, że będzie to jeszcze przed wyborami w US…

  2. MakSym 10.05.2011 08:10

    Ogólnie masz rację ale sam również padłeś ofiarą prostackiej propagandy USA – coś takiego jak Al-Kaida faktycznie nie istnieje, jest czystym wymysłem. Nazwa Al-Kaida została wymyślona przez amerykanów po pierwszym zamachu na WTC (o którym zresztą mało już to pamięta), w czasie procesu zamachowców, a sama nazwa Al-Kaida – w tłumaczeniu “baza” – wzięła się od bazy danych terrorystów i najemników. Ta baza danych została również stworzona przez USA na potrzeby werbowania chętnych do walki z ZSRR w Afganistanie i prowadzona była przez centrum rekrutacyjne działające w Nowym Jorku aż do początku lat 90.
    Mogę ci polecić znakomity tekst “Imperialna anatomia Al-Quiady” o kulisach tego co dzieje się na Bliskim wschodzie, natomiast do obejrzenia o tym jak działa współczesna propaganda USA film “The Power of Nightmares”.

    Cytat odnośnie Al-Kaidy:

    (Reszta komentarza usunięta – naruszenie regulaminu punkt 8. Dobra rada: zamiast wklejać cudze artykuły, daj linka do artykułu, lub ogranicz się do rozsądnej ilości krótkich cytatów.)

  3. szperacz 10.05.2011 10:33

    @MakSym – teza, że al-Qaida to jest zlepek róznych organizacji i agentów nie jest sprzeczne z tym co Ty napisałeś, że jest to nazwa bazy danych organizacji działających na Bliskim Wschodzie. Jeśli te organizacje zostały zinwentaryzowane to w propagandzie występuja pod jedna nazwą al-Qaida dla celów propagandowych. Łatwiej jest manipulować ludźmi odwołując się do jednej nazwy. Dlatego nadal podtrzymuje swoją teze, że al-Qaida (grupy terrorystyczne) nie ma własnego programu politycznego i nie może być liderem “wielkiego pro-demokratycznego powsatnia Arabów w 2011 rok”. Moim zdaniem “zryw wolnościowy” nie jest spontaniczny. Został on wyreżyserowany aby osłabić państwa Aryki Północne. Być może członkowie niektórych organizacji zaewidencjonowanych w bazie danych pod nazwą al Qaida biorą czynny udział w wystapieniach i zamieszkach w poszczególnych krajach ale nie ma to nic wspólnego z jakimiś ruchami wolnościowymi… Region ten może być albo dyktaturą wojskową albo dyktaturą religijną – moim zdaniem innej opcji nie ma…

  4. cergov 10.05.2011 20:12

    Kocham Wolne Media! 🙂
    Kolejny raz komentarze lepsze od artykułu:)

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.