Biedronka stoi w obliczu srogich kar finansowych

Opublikowano: 17.08.2022 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1556

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny zarzucił firmie Jeronimo Martins Polska działanie niezgodne z prawem stanowionym. Sieci marketów Biedronka grozi kara do 10% rocznego obrotu.

Chodzi o promocję „Tarcza Biedronki Antyinflacyjna”, której reklamy mogły wprowadzić klientów w błąd. Sklep zobowiązał się w okresie od 12 kwietnia do 30 czerwca do utrzymania stałej ceny regularnej 150 najczęściej kupowanych produktów. Jednocześnie zapowiadał, że jeśli klienci znajdą te produkty w korzystniejszych cenach w innych sklepach – Biedronka zwróci im różnicę.

Zasady promocji zostały spisane w regulaminie i opublikowane w internecie. Nie były one wywieszone na terenie sklepów. To jest jeden z zarzutów – Biedronka nie wydrukowała regulaminu.

W przypadku determinacji ze strony klientów, dowiadywali się oni, że zakup tańszego towaru u konkurencji nie jest jedynym wymogiem do skorzystania z promocji. Wedle regulaminu ten sam produkt musiał być nabyty zarówno w Biedronce, jak i w innym sklepie, którego dotyczył regulamin (a dotyczył tych najpopularniejszych sieci). By pozyskać zwrot różnicy w cenach, należało spełnić znacznie więcej wymagających warunków, co mogło uczynić wzięcie udziału w promocji po prostu nieopłacalnym.

Zakupy trzeba było poczynić w ciągu jednego tygodnia. Należało sfotografować produkty (wraz z etykietą ze składem) i zachować nienaruszone paragony bądź faktury. Gdy zgłoszenie zostało przyjęte, klienci dostawali jego numer, i mieli wysłać dowody zakupu pocztą (płacąc za wysyłkę listu).

Co więcej, reklamy nie mówiły, w jakiej formie klienci otrzymają zwrot różnicy cen. Nie była to gotówka, lecz e-kod do użycia w sklepach Biedronki w ciągu tygodnia od otrzymania go.

Prezes UOKiK mówi: „Zweryfikowaliśmy jak klientom przedstawiane były benefity wynikające z promocji oraz zasady uczestnictwa i doszliśmy do wniosku, że przekazy reklamowe mogły wprowadzać konsumentów w błąd w zakresie warunków promocji, co związane jest ze skomplikowanym jej charakterem i w rezultacie z uciążliwością skorzystania z niej przez klientów sieci. Dlatego postawiłem trzy zarzuty spółce Jeronimo Martins Polska. Nie ulega bowiem wątpliwości, że informacje dotyczące zasad skorzystania z promocji powinny być łatwo dostępne, a hasła reklamowe, ich treść i sposób prezentowania, nie mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Przedsiębiorcy muszą pamiętać o tym, że konsumenci mają prawo do rzetelnej, jasnej i pełnej informacji, zaś próba wyróżnienia się na rynku spośród innych przedsiębiorców nie może być prowadzona w oparciu o chwytliwe, lecz fałszywe hasła reklamowe”.

Autorstwo: Michał Waligóra
Na podstawie: „Magna Polonia”
Źródło: MediaNarodowe.com

5

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9 komentarzy

  1. Admin WM 17.08.2022 12:18

    Trik polegał na tym, że najpierw podwyższyli znacznie ceny „chronionych przed inflacją produktów” do poziomu przewidywanego wg inflacji na zakończenie promocji, a potem ogłosili „tarczę antyinflacyjną”.

  2. kufel10 17.08.2022 16:09

    Zacznijmy od tego – jakim trzeba być TĘPAKIEM aby kupować w takim sklepie i dokarmiać obcy kapitał umniejszając tym samym dochody polskich firm ??? Tam sobie można wejść po piwo czy czekolade raz na jakiś czas, jak nie ma się pod ręką, ale na BOGA jak można dawać takim zarobić??!! Ja rozumiem kredyciarzy czy wyszczepów, z tymi nie ma co dyskutować, ale czy obecni tutaj również podejmują takie błędne decyzje ?

  3. Antysyjon 17.08.2022 18:14

    Kolego, w polskich sklepach nie masz szans na ekologię, lub inne produkty wysokiej jakości. Choć chciałbym dawać zarobić naszym sklepikarzom, to zwyczajnie nie da się zjeść dobrze i zdrowo z produktów z tych sklepów.

  4. kufel10 17.08.2022 20:31

    Kolego co ty do mnie mówisz? 🙂 W biedrzonce i niemieckich sklepach to na co masz szansę? Na holenderską cebulę z napisem POLSKA? 🙂 Przecież tam jest najtańszy sort w kolorowych opakowaniach dla biednych roboli i kredyciarskiej braci, jak ktoś ma w głowie poukładane to tam nie kupuje. Ja np kupuję u rolnika, mleko mam ciepłe od krowy z dostawą do domu, jaja tylko od kur biegających “pod stodołą”, wędliny od chłopa, sporo nabiału kupowałem w społem z lokalnych mleczarni, które po części syjon z helmutem wymiótł ale w naszych rodzimych markecikach mamy produkty z okolicznych polskich mleczarni. KUMASZ? Nazwałeś sie ANTYSYJON a kupujesz u pejsiatych, co ty robisz na tej stronie?

  5. Houston Problem 18.08.2022 00:27

    Nie ma się o co wadzić . Pod Biedronką to tylko mi rower ukradli (niemalże , złapałem gościa za sękatą rączkę , ja to mam kurde scyńście , NIE ???). Opiszę Wam w skrócie mój sklep , rodem z PRL-u , były GS-owski. Ślag by go trafił. Mnóstwo towarów jest na zapisy , a trzeba zgłosić się do kierowniczki , żeby Was na listę przyjęła – na drzwiach od wewnątrz kanciapy , na gwoździach wisi wielka tablica do tych zapisów. Jaja , NIE ??? Kobita robiła w tym sklepie , to nas razem z dzieckiem dwa razy otruła mięsem. Łykaliśmy węgiel medyczny , jak pelikany , w locie. Mięso kupuję tylko w poniedziałki , bo to co zostało albo zwracają , albo zamrażają , a potem jest zielone i pełzające , jak u szwedzkiego kucharza z Muppet Show! 🙂 Owszem , jest tu koniec świata , ale i jest obok stacja narciarska , do morskiego łoka rzut beretem. Aż się prosi , żeby ten ździsek zwany “lecą żurawie” był ździskiem spod biedronki , a nie spod GIE-ESU.hej
    P.S. “Lecą Żurawie” to synonim. Taką ksywą posługiwał się majster od wszechmogących trunków w Bukowinie , sorry , już dawno chłopu wątroba wysiadła , a skubany przypominał , jak żywcem wyjęty Pyzdrę z Janosika (albo Wichurę z Czterech Pancernych) , przepieron.

  6. Antysyjon 18.08.2022 14:40

    Rozumiem, że kupisz wędlinę choćby bez e, nie mówiąc o ekologicznych bez jeżdżenia chocby 50km po to? Nie było takiej możliwości u mnie. To że ty masz mleko ciepłe od krowy, nie znaczy że kazdy ma i nie wiadomo również czym gość je karmi. Możesz sobie pier***lić swoje farmazony. A co z warzywami? Kupisz zdrowe ekologiczne chocby jabłka w polskim sklepie? Marchew? Ziemniaki bez tony chemii?
    Zapewniam cię że twoje ziemniakinod chłopa są naprane mospilanem, decisem i innym badziewiem aż ci się odbije jajkami spod stodoły. A w stonce nawet masz certyfikowane eko, z resztą sam mam gospodarstwo eko i coś wiem na temat jakości warzyw. Smacznego. Chyba że to też masz z dostawą do domu od mleczarza

  7. agama 18.08.2022 15:41

    Kłamstwo ma krótkie nogi

  8. kufel10 20.08.2022 02:53

    Antysyjon
    Słuchaj syjonisto, jablonie u mnie dopiero nasadzone w ogrodzie ale obok przy drodze zrywam dzikie, rosnie kilka gatunków niczyich, droga to boczna praktycznie bez ruchu kolowego. To jest eko, bez certyfikatu.
    Ziemniaki i marchew się kupuje u rolnika, pod każdym miastem jest wieś. To sa tacy, którzy jeżdżą starymi ursusami i nie stać ich na te twoje chemie od których ci wypadły wlosy. Mieszkasz w puszczy bialowieskiej że masz 50km na wieś?
    “certyfikowane eko” ty jełopie, znam takie eko gospodarstwa gdzie chłop w nocy nawoz wysiewa !
    Masz gospodarstwo eko i kupujesz warzywa w biedronce? Coś sie te twoje kłamstwa nie trzymają kupy.
    Śmierdzisz mi na kilometr wyszczepem i kredyciarzem. Zamilcz lepiej i otwórz okno w tym bloku, bo od pleśni tej zza szafy masz omamy.

  9. Antysyjon 20.08.2022 21:47

    To byś się kuflu zdziwił.
    Nie masz pojęcia o rolnictwie ani o certyfikacji ekologicznej. Wytworzyłeś sobie swój świat z jakimś syndromem oblężonej wieży. Nie będę ci tłumaczyć jak krowie na rowie, że nie ma rolnika tradycyjnego, utrzymującego się z roli nie sypiącego chemią w pole i basta. Marchew bio w biedronce jest dużo zdrowsza od tej od twojego rolnika. W rolnictwie ekologicznym jest dużo kontroli zapowiedziane, niezapowiedziane, arimr. Chłopie jesteś zacietrzewiony. Powtarzam ci jeszcze raz jak dziecku acetamipryd, deltametryna to przykładowe substancje znajdujące się w bulwie ziemniaka od twojego rolnika – stonka jest wszędzie, nikt jej nie będzie zbierać bo do tego potrzebne są dodatkowe ręce do pracy. W ekologii stosuje się naturalne wyciągi, nieszkodliwe dla człowieka. Każde eko gospodarstwo może używać obornika z każdego źródła, poza tym trzeba mieć rejestry zakupów z fakturami odnośnie nawożenia. Chłop musiałby być idiotą aby sypać azot. Nie masz pojęcia o czym piszesz, a powtarzasz głupoty zasłyszane gdzieś. Jesteś prostym człowiekiem, a wydaje ci się, że odkryłeś wiedzę tajemną i każdy kto nie powtarza twoich błędów myślowych jest syjonistą i kredyciarzem. Poza tym każda twoja teza i diagnoza wydana pod tym artykułem jest błędna. Nie zazdroszczę twoim najbliższym i otoczeniu. Jesteś trudnym i zacietrzewionym człowiekiem. Otrąśnij się i nie rób wstydu ludziom obudzonym. Z resztą dużo o tobie mówi pogarda do ludzi podobnych tobie, tylko odwróconych w innym kierunku.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.