Biedronka oszukiwała, że warzywa i owoce są polskie

Opublikowano: 21.04.2023 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2619

Biedronka źle oznaczała pochodzenie owoców i warzyw. Zapłaci za to 60 mln złotych.

Jak informuje serwis Next.Gazeta.pl, w 2021 roku UOKiK zwrócił uwagę, że w sklepach Biedronka na wywieszce przy stoisku z owocami i warzywami, choć widniał napis „Polska”, to w rzeczywistości nie wszystkie produkty nim oznaczone pochodziły z naszego kraju. Przykładem był czosnek sprzedawany 15 października 2019 r. w Biedronce w Łodzi, który przyjechał z Hiszpanii, ziemniaki oferowane 19 lutego 2020 r. w Radymnie – z Francji, czy gruszki dostępne 24 lutego 2021 r. w Biedronce w Katowicach – z Holandii itd. Nieprawidłowości tego typu występowały aż w 27,8 proc. sklepów Biedronka skontrolowanych przez Inspekcję Handlową.

„W sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka, byli często wprowadzani w błąd” – tłumaczy Tomasz Chróstny, szef UOKiK. „Konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na kraj pochodzenia produktów. Wiele osób kieruje się w swoich wyborach patriotyzmem gospodarczym, bo chcą wspierać polskich producentów” – dodawał.

Z tego powodu opisane wyżej zjawisko uznano za nieuczciwą praktykę rynkową. Biedronka się z tym jednak nie zgodziła i odwołała do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W poniedziałek 17 kwietnia UOKiK przekazał, że Sąd utrzymał karę ponad 60 mln zł. SOKiK podkreślił, że wprowadzenie konsumentów w błąd może dotyczyć cech produktu, w tym oznaczenia kraju pochodzenia.

Źródło: NowyObywatel.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7 komentarzy

  1. agama 21.04.2023 15:43

    To co najlepsze wywożą, co najgorsze sprowadzają

  2. elroman 21.04.2023 16:29

    A ja kupuję u sąsiada ziemniaki, jajka, wędliny mleko, masło,kefir, marchewkę, cebulę. Pewnie ma z Chin…
    Jabłka, gruszki, czosnek i wiele innych rzeczy bezpośrednio od rolnika (producenta),
    Cenowo wychodzi podobnie, ale wolę mu dać zarobić niż korporacji.

  3. replikant3d 21.04.2023 18:17

    elroman, jak korporacje wykończą rolników, będziesz wsuwał ,,robaczki,, bo tylko to pozostanie. Machina walcowa ruszyła….

  4. Szwęda 21.04.2023 18:55

    Wybór jest tylko i wyłącznie pomiędzy tym kto nas truje czy producent żywności z poza Polski czy ten w Polsce.

  5. kufel10 21.04.2023 23:43

    Ja kupuję głównie od producenta/rolnika, nie mam problemu przepłacić jeśli trzeba. Nie rozumiem dlaczego typowy polak nie da zarobić drugiemu Polakowi, tylko woli dać zarobić obcokrajowcom. Do tego zwykle kupuje jedzenie słabej jakości, u Polaka miałby szansę kupić pożywienie. Ktoś mi to może wytłumaczyć? To głupota, zazdrość, zawiść?

  6. adambiernacki 22.04.2023 08:41

    Lepszy jest producent polski bo tego moża z czasem przymusić do zachowań godnych Polaka oczywiście pod warunkiem uzyskania niepodległości i samostanowienia prawa. Zewnętrzny zwłaszcza dający na rynek kolonialny jest poza wszelką kontrolą a można by było go kontrolować jedynie w przypadku odzyskania niepodległości i samostanowienia.

    Jeśli zaś chodzi o 60 mln kary dla Geronimo to jest to raczej łapówka z dziesiątej części tego co się zarobiło w jednym województwie. Wyrównanie względem niezapłaconego podatku od części zysków z jakiegoś obszaru itp i rozejdzie się po kieszonkach rodzinek i znajomków, którzy spytają dlaczego tak mało.

  7. Szwęda 22.04.2023 15:15

    kufel10,
    Kupiłem parę razy od tzw. polskiego rolnika, niestety nie bezpośrednio bo nie znam osobiście ale przez jakieś takie fejsbukowe platformy i raz, że warzywa i inne artykuły były niezbyt świeże, to w dodatku kilka razy droższe niż w sklepie. Muszę chyba dalej poszukiwać ale naprawdę nie jest to łatwe. Także kupowałem na jakimś takim niby że ekologicznym bazarku z nadzieją, że przypomnę sobie jak smakowały np. pomidory ale niestety zakupione niby z własnej farmy pomidory były tak samo bezsmakowe jak te w marketach tylko kilka razy droższe.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.