Ameryka nie obroni azjatyckich sojuszników

Opublikowano: 22.08.2019 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 12

Naukowcy z uniwersytetu w australijskim Sydney dowodzą, że armia Stanów Zjednoczonych miałaby problem z udzieleniem pomocy swoim sojusznikom w Azji, zaś w ciągu kilku godzin od rozpoczęcia ewentualnego konfliktu instalacje wojskowe Amerykanów i ich aliantów mogłyby zostać łatwo zniszczone. Ma to oczywiście związek z rosnącym potencjałem militarnym Chin.

Australijscy badacze publikując raport dotyczący sytuacji militarnej w Azji zauważają, że w ostatnich latach strategia obronna USA w regionie Indii i Pacyfiku znalazła się w bardzo poważnym kryzysie. Jest to spowodowane przede wszystkim wycofywaniem się Stanów Zjednoczonych w wyścigu zbrojeń z Chińską Republiką Ludową, o czym świadczą choćby słowa dowódców US Navy, którzy zwracają uwagę na posiadanie zaledwie połowy potrzebnych im okręgów wojennych.

Tymczasem Chińczycy cały czas rozwijają swój potencjał militarny, dlatego dysponują dużą liczbą pocisków kierowanych oraz systemami obronnymi pozwalającymi na powstrzymanie kontruderzenia ze strony Amerykanów. Dodatkowo Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza buduje lotniskowce oraz okręty „niszczyciele” dużo większe od tych znajdujących się w dyspozycji USA.

Stany Zjednoczone mają spory kłopot ze zbyt dużym rozdrobnieniem swoich sił, co jest wynikiem ich zaangażowania w konflikty w Afganistanie i na Bliskim Wschodzie. Tymczasem zagrożenie dla amerykańskich sojuszników i samego USA cały czas zwiększa się na Pacyfiku, dlatego badacze z Sydney wzywają azjatyckich aliantów Ameryki do zwiększenia swoich wydatków na obronność. Ponadto konieczne jest stworzenie systemu „odstraszania zbiorowego”, głównie poprzez organizację większej ilości ćwiczeń wojskowych w tym regionie.

Na podstawie: Independent.co.uk, Dziennik.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 4,67 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MvS
Użytkownik
MvS

Kropka w kropkę jak w Rzymie w schyłkowym okresie panowania nad “światem”. Rozciągnięte linie zaopatrzenia, rozdrobnienie sił, przerost administracji i komunikacyjny chaos, prowincje nie mające wiele wspólnych tematów ze stolicą, korupcja, zatrudnianie pomocników tam gdzie się da w celu cięcia kosztów. Wszystko to okraszone fastfoodami zamiast ołowiu z rur. Imperii Romani murtuus est.