Ambasador Ukrainy uważa polskie sankcje za niewystarczające

Opublikowano: 18.04.2022 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1704

Sejm sprzeciwił się w tym tygodniu propozycji wprowadzenia zakazu importu gazu LPG z Rosji, bo takie rozwiązanie uderzyłoby w polskich kierowców. Rozczarowania tą decyzją nie kryje ukraiński ambasador Andrij Deszczyca, zdaniem którego „trzeba wybrać: albo tańsze paliwo, albo życie walczących na wojnie”.

Polski parlament w ostatnim tygodniu rozpatrywał senackie poprawki dotyczące tak zwanej „ustawy sankcyjnej”. Przewiduje ona głównie embargo na import surowców energetycznych z Rosji, a także daje możliwość zamrażania majątków osób i podmiotów, które zdaniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wspierają rosyjską agresję na Ukrainę.

Głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz części Konfederacji Sejm odrzucili natomiast propozycję senatorów, aby zakazany był również import gazu LPG. O odrzucenie takiej propozycji apelował wicepremier Jacek Sasin. Senacka poprawka spowodowałaby bowiem odcięcie blisko 3,5 mln polskich kierowców od dostępu do taniego surowca.

Decyzja parlamentarzystów nie spodobała się ambasadorowi Ukrainy w Polsce. Deszczyca na antenie Radia TOK FM stwierdził, że „wojna to czas próby (…) albo jesteśmy po jednej stronie, albo po drugiej (…) jeśli zaczniemy balansować, niuansować, to nigdy nie wygramy”.

Dyplomata wyraził zadowolenie z rezygnacji przez nasz kraj z innych rosyjskich surowców, jednak jego zdaniem „trzeba wybrać: albo tańsze paliwo, albo życie walczących na wojnie”. Zaapelował więc konsekwencję w działaniach wymierzonych w Rosję.

Na podstawie: Wprost.pl, BusinessInsider.com.pl
Źródło: Autonom.pl

24

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. bogdzio 18.04.2022 09:31

    A Ukraina od kogo kupuje gaz i ropę?

  2. Rhumek 18.04.2022 12:36

    Od Polski. Za darmo/na nigdy nie przewidziany do zwrotu kredyt/albo po ,,umownych,, cenach.
    No i jeszcze od syna bidena i kwasniewskiego.
    Czyli z Cypru.

  3. obecny 18.04.2022 14:58

    Wybieram tańsze paliwo.

  4. fso1500 18.04.2022 19:13

    To nie jest nasza wojna drodzy Polacy.

  5. Fenix 19.04.2022 08:16

    @ bogdzio prawda ,do czołgów te tony paliwa to skąd dostarczane Zełenski? By ustała wojna ,Rosja powinna zakręcić kurek ropa i gaz. Obrałeś zły kierunek pretensji ambasadorze Ukrainy ,musicie sami zrezygnować Ukraino,by prosić o ustępstwa innych. Czy ta wojna to przez pominięcie Ukrainy w dostawach ropy i gazu ? Rurociąg Bałtyk 1,2, dostawa z Rosji do Niemiec , i odsprzedaż chętnym nabycia. Ukraina musi się uniezależnić od dostaw z Rosji , lub iść na ugodę z Rosją , a to koniec wojny. Wojna nikomu nie służy!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.