80 000 dokumentów o roli Saudów w ataku na WTC?

Opublikowano: 15.05.2016 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Po kilkunastu latach sprawa rzekomego zamachu na dwie wieże w World Trade Center powraca, jak bumerang. Dotychczas media prezentowały jedynie słuszny pogląd, według którego atak został zorganizowany i przeprowadzony przez terrorystów z Bliskiego Wschodu. Każda inna wersja była wyśmiewana. Jednak dziś już oficjalnie mówi się, że zamachowcy wcale nie działali samodzielnie – zostali raczej wynajęci i po prostu wykonywali czyjeś rozkazy.

Na światło dzienne zaczynają wychodzić informacje, o których od lat praktycznie nikt nie miał pojęcia. Amerykańska agencja FBI posiada 80 tysięcy tajnych dokumentów, odnoszących się do wydarzeń z 11 września 2001 roku, które mogą opisywać związki między saudyjską rodziną królewską a zamachowcami.

Wśród odtajnionych jak dotąd 35 dokumentów, jeden z nich wskazuje na śledztwo rozpoczęte w kwietniu 2002 roku. Dotyczy ono pewnej rodziny pochodzącej z Arabii Saudyjskiej, która mieszkała na Florydzie i „zniknęła” w tajemniczych okolicznościach dwa tygodnie przed incydentem 9/11. Prawnicy i dziennikarze dowiedzieli się z pewnych źródeł, że w mieszkaniu prowadzono podejrzane rozmowy telefoniczne. Co więcej, dom został odwiedzony przez kilku zamachowców. Jeden z członków tej rodziny był powiązany z terrorystami.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że informacje w sprawie tego śledztwa nigdy nie zostały przekazane specjalnemu komitetowi, który zajmował się badaniem rzekomego ataku terrorystów na WTC. Rząd jest obecnie wzywany do ujawnienia 28 dokumentów dotyczących wydarzeń sprzed 15 lat, które mogą zawierać informacje w sprawie udzielanego terrorystom wsparcia z Arabii Saudyjskiej. Jednak to nic w porównaniu z 80 tysiącami tajnych akt które, jak wykazało śledztwo dziennikarzy, posiada FBI. Sąd zajmujący się tą sprawą może zażądać ich udostępnienia.

W 2001 roku rzekomy zamach na Stany Zjednoczone umożliwił rozpoczęcie tzw. wojny z terroryzmem, która trwa do dnia dzisiejszego. USA biorą udział prawdopodobnie w każdym konflikcie na świecie i bez względu na to czy wojna toczy się w Afryce Północnej czy na Bliskim Wschodzie, jedynym usprawiedliwieniem dla zaangażowania się jest rzekome zagrożenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Skoro incydent 9/11 pozwolił Amerykanom destabilizować dowolne kraje na kuli ziemskiej, warto mieć na uwadze że powrót do tej sprawy również może mieć jakiś ukryty cel.

Autorstwo: John Moll
Na podstawie: TheDailyBeast.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź
  1. Collega 15.05.2016 23:07

    Jak widać tego kotleta można odgrzewać na wiele różnych sposobów.
    15 lat to wystarczająca ilość czasu by sfabrykować dziesiątki tysięcy dokumentów obciążających kogo w danej chwili trzeba. A jeśli trzeba, by oskubać dotychczasowego sojusznika, to papiery na to zawsze się znajdą.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.