8 maja świętem zakończenia II wojny światowej w Polsce?

Opublikowano: 08.05.2013 | Kategorie: Historia, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1075

Wbrew „rządowym” paplaninom – II wojna światowa w Polsce się nie skończyła. I nie ma co się spierać czy 8 czy 9 maja (trawienia – staropolska nazwa) nastał czas pokoju. Dla nas czas zawieruchy trwa w zasadzie nieprzerwanie od września 1939 r.

Nikt nie zaprzeczy wydarzeniom – II wojna światowa wybuchła w Polsce 1 września 1939 r. uderzeniem Niemiec (obojętnie jak się nazywały – były to Niemcy). 17 września zostaliśmy napadnięci przez drugiego zaborcę – Rosję (obojętnie jak się zwała). Oczywiście nasi kochani sojusznicy – Anglia i Francja odmówili pomocy.

Do chwili ciosu w plecy obrona polska krzepła, a z Przedmościa Rumuńskiego przygotowywano przeciwnatarcie na zmęczone i częściowo zniszczone wojska niemieckie. A do początków października Polska została pokonana. Rozpoczęło się wielkie wyniszczanie narodu polskiego zarówno przez Niemców (w tym rękami zwykłych Niemców) oraz Sowietów (w tym zwykłych Rosjan).

Okres kolejnych 5 lat to obrona polska przed zniszczeniem narodu a także walka zaborców z niepodległościowcami oraz zwykłymi obywatelami, stanowiących ostoję polskości. Szczytem walk Polaków o wolną Polskę było Powstanie Warszawskie.

Brak pomocy z zewnątrz (nasi obecni sojusznicy kochani znowu odmówili pomocy) oraz brak wystarczającej ilości broni a także pomocy sojusznika sojuszników – bratniego ZSRR spowodował upadek powstania, zagładę ludności i zniszczenie stolicy (do dziś do końca nie odbudowanej – szklarnie bez okien i świeżego powietrza, Pałac Stalina i Lenina i inne badziewiaste budynki to nie dawne kamienice).

Ale najgorsze było to, że Sowieci oraz przywiezieni na czołgach T-34 „prawdziwi Polacy” oraz miejscowi zdrajcy przejęli władzę, którą dzierżą do dziś. Nawet Sierpień 1980 niczego nie zmienił.

Wracając do sedna – niepodległy rząd polski nie podpisał umowy pokojowej z zaborcami lecz sługusy Moskwy. O naszych granicach w Jałcie i Poczdamie postanowiły obce państwa bez udziału Polaków. Przyjęto tam granicę rozbiorową z 1939 r. (pomijam drobne zmiany) jako wschodnią rubież Polski, zostawiając polski Lwów z Małopolską Wschodnią po stronie ruskiej. Postanowiono o naszym ustroju w którym tylko z nazwy rządził lud (ludowładztwo=demokracja).

Biorąc wszystko pod uwagę, należy stwierdzić, że 8 maja (trawienia) nie mamy co świętować zakończenia II wojny światowej. Dla nas walka tego dnia się nie skończyła. Trwały zabójstwa, wywózki, walki zbrojne oraz przesiedlenia.

Władze krajowe z Okulickim na czele zostały porwane i osądzone przez sąd w Moskwie! Żołnierze Wyklęci walczyli w lasach ze zdrajcami i „prawdziwymi” Polakami, zwanymi popami (Pełniącymi Obowiązki Polaka) oraz z Rosjanami (Sowietami), pilnującymi zaprowadzanie jedynie sprawiedliwego ustroju.

Zmiana nazwy z PRL na III RP jest taka sama jak zmiana ZSRR na Federację Rosyjską czy III Rzeszy na Republika Federalna Niemiec. Czyli żadna. Wszystko zostało po staremu, a najgorsze w tym jest to, że na stołkach są ci sami obcy nam ludzie i niszczący już nie nasze państwo (bo go nie ma) ale naszą podstawę – rodzinę.

Niepodległa Polska do dziś nie zawarła umowy pokojowej z Niemcami. Niedowiarków uświadomię, że współczesne Niemcy mają w swojej ustawie zasadniczej wpisane, że nasze tzw. ziemie zachodnie oraz Prusy Wschodnie stanowią jej część (nie istotne jak sobie to ubrali w piórka w swoich przepisach prawnych). Do dziś nie ma umowy pokojowej ze spadkobierczynią drugiego zaborcy – Rosją.

Tyle się mówiło o tym, że wraz z upadkiem ZSRR przestała obowiązywać Jałta. Skoro przestała obowiązywać Jałta to Polska powinna odzyskać Kresy Wschodnie z granicą na Prypeci i Zbruczu. Wszystkim uznającym te ziemie jako niepolskie uświadamiam, że gdyby policzyć ilu Polaków z tych ziem (jak i tych sprzed I Rzeczypospolitej) wybito i wywieziono po 1795 r. to te ziemie winny być nasze. Bo żyłyby tam kolejne pokolenia tych nieszczęsnych ludzi. Zwłaszcza Małopolska Wschodnia – co jak nazwa wskazuje, jest częścią Polski.

Jeżeli te ziemie winny zostać w rękach ludobójczych, krwawych Ukraińców oraz bliskich nam Białorusinów, niepodległa Polska w umowach dwustronnych powinna się zrzec tych ziem. Do tego czasu nasza granica powinna kończyć się na Zbruczu i Prypeci.

Trzeba krzyknąć, że to hańba, że współczesna „niepodległa” III RP nawet się nie upomniała o polskie zbiory czy zabytki pozostawione na wschodzie, w tym te we Lwowie. Nie prowadzi nawet nie ma rozmów o zadośćuczynieniu za Kresy w postaci Obwodu Królewieckiego oraz odzyskaniu polskich dzieł znajdujących się w Petersburgu. Sprawy te są najważniejsze. Zbiory polskie w Petersburgu to nasza spuścizna. Nie mieć granicy z Rosją to nasze bezpieczeństwo, o które dążył Piłsudski a mu się nie udało. Może wreszcie nie mając nawzajem do siebie roszczeń i wspólnej granicy, ułożylibyśmy poprawne i przyjacielskie stosunki z Rosją. To przecież Słowianie tacy sami jak my!

Kończąc należy dodać, że nie zawarto też pokoju z trzecim najeźdźcą – Słowacją. Łupy wojenne do dziś znajdują się w ich rękach.

Od 1939 roku byliśmy i jesteśmy po dziś dzień wykorzystywani przez ówczesnych i obecnych przyjaciół z Ameryki, Anglii i Francji jako mięso na polu walki o „wolność narodów”. Udział nasz wciąż obniża naszą godność i poważanie jako naród miłujący i walczący o wolność swoją i każdego, który jej nie ma.

Granicy wschodniej nie odzyskaliśmy, a zachodniej nikt nie potwierdził, zaś rząd niemiecki nie zrzekł się ani Śląska, ani Wielkopolski, ani Pomorza, ani Mazur!

Gdy odejmiemy te ziemie, to zostaje nam obszar Królestwa Polskiego z 1815 r. – niezdolnego do samodzielnego bytu (Moskwa czy Berlin? Wybierajmy!). Na ziemiach tych nie ma przemysłu, pracy a tym bardziej uzbrojonego wojska.

Jak widać z powyższego, Polski nie ma. Skoro nie ma, to jak mogliśmy zwyciężyć? Skoro bijemy się o wolność z przerwami od 1939 r., to jakim cudem na ziemiach polskich jest pokój? Skoro nie ma pokoju to dlaczego obchodzimy zakończenie II wojny światowej?

8 maj (trawień), podobnie jak 9 maj, to po prostu dla mnie kolejny pracujący dzień. Zdrajcy niech świętują. Oni osiągnęli zakładane cele.

A tak na koniec porównajmy kształt granic Europy 1940 a współczesnej. Wnioski kładą się same. Po lewej granica Niemiec, obszarów zależnych i ich wpływów 1940 r. osiągnięta siłą wojskową, a po prawej współczesna granica Niemiec oraz jej wpływów osiągnięte siłą gospodarczą.

Autor: Grzech
Nadesłano do “Wolnych Mediów”

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
adambiernacki
Użytkownik
adambiernacki

To prawda i trzeba tę prawdę powtarzać dumnie i odważnie.

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Strasznie agresywny i niekonsekwentny tekst. Robienie z kresów wschodniów polskich ziem, przy jednoczesnym uważaniu że zachodnie ziemie należą się nam, wskazuje na zaciemnienie umysłowe głupkowatą ideą narodu.

Ciekawe też co to w ogóle jest ta niepodległa Polska? To jakieś warzywo?
Człowiek który to pisał głęboko zapatrzony jest w iluzje swojego umysłu.

kriskros
Użytkownik
kriskros

autorowi proponuje by sformował legion podobnych mu oszołomów i siłą skorygowali błędy stalina hitlera i władz PRLu.

Il
Użytkownik

Co to za kolorowe obrazki ? Co to za dziwne czapki ?

pasanger8
Użytkownik

Właśnie w takich artykułach wyłażą tylko te ,,pozytywne strony”nacjonalizmu niesłusznie zwanego patriotyzmem.Niesłusznie gdyż takie postawy ściągają krew ,konflikty i śmierć.Niemki ,które musiały się prostytuować po wojnie aby mieć co jeść dobrze to wiedzą.Niemcy ponieśli największe straty w ludziach w trakcie II wojny.Nikt ich nie żałował jako agresorów i dobrze.Najgorsze jest ciągłe spojrzenie na swoją grupę narodową przez różowe okulary:Polacy walczyli o wolność waszą i naszą?Owszem tak ale również pomagali USA na Haiti(zresztą tradycja-Polacy tłumili już powstanie w na Santo Domingo czyli właśnie na Haiti dla Napoleona), ,,wyzwalali” Irak Afganistan czy ostatnio Mali(wysyłamy tam instruktorów dobrze ,że nie na Madagaskar)
Wybuch wojny (a trudno sobie wyobrazić realizację postulatów z tego artykułu bez tego) byłby dla tego kraju tragedią.Zobaczcie na Irak bezrobocie 80% bomby na ulicach i wzajemne wyrzynanie.Konflikt raz rozpalony trudno zakończyć. Prawica chciała w Polsce kapitalizmu i prywatyzacji mogła przewidzieć ,że Niemcy to wykorzystają.Może i PRL nie był naszym do końca państwem ale byliśmy u siebie gospodarzami.Teraz stajemy się parobkami w firmach należących do zagranicznego kapitału i z tym trzeba zrobić porządek.Chyba jednak nie wypowiadając wojnę Niemcom jako krajowi?Na razie niemieccy nacjonaliści i neonaziści szykują się do obrony przed polską inwazją i kolonizacją Niemiec.

Il
Użytkownik

@pasanger8, Jacy “my” ???

Ja nikogo tam nie wysłałem.

mr_craftsman
Użytkownik
mr_craftsman

już mniejsza o przesunięcia granic…

ale dlaczego Radzio Sikorski nie doprowadził do ustalenia choćby jednej granicy ?

tak dla świętego spokoju, niech to będzie kropka nad I, albo z Niemcami, albo z Rosją – jedną granicę powinniśmy chociaż potwierdzić.

historia uczy, że nie liczą się pryncypia i siedzenie okrakiem na płocie, i warto się choćby chwilowo zdeklarować, czy jesteśmy ze Słowianami Zachodnimi, czy Słowianami Wschodnimi.

exxon
Użytkownik
exxon

Zgadzam się w 99 %.Ten 1 % należy przylepić w postaci spotkania mapetów z wielkiej trójki w Teheranie w dniach od 28.11.1944r. do 01.12.1944r. gdzie postanowiono już wtedy o kwestii wstępnych granic Polski i ich okupanta ( w Jałcie Stalinio odkroił z Polski jeszcze kawałek jako zdobycz ).Utajniono kwestie postanowień w Teheranie wobec Polski , aby Polonia amerykańska głosowała tłumnie w wyborach prezydenckich w 1944r.

exxon
Użytkownik
exxon

Teheran 1943r. przepraszam za błąd.

heniek_666
Użytkownik
heniek_666

Ja jetem zadowolony, że żyjemy w prawie jednolitym etnicznie kraju. Nie ma bomb i masakr związanych z organizacjami starającymi odłączyć się lub uzyskać niepodległość. Nie patrzmy za wschodnią granicę – to już nie nasze, lecz starajmy się zrobić wszystko żebyśmy byli atrakcyjni dla Śląska (na razie Polska działa odpychająco) bo może się okazać, że nasze granice państwowe jeszcze się skurczą.