Rząd eskaluje sytuację wokół protestu kobiet

Opublikowano: 20.11.2020 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1840

To „lewicowe bojówki” są odpowiedzialne za przemoc podczas przedwczorajszej demonstracji w Warszawie – przekonywał z sejmowej mównicy minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński. Agresywnych radykalnych lewaków co prawda nikt nie widział, za to spryskanie gazem posłanki Magdaleny Biejat przez policjanta w cywilu zostało nawet uwiecznione na filmie, ale władza wie swoje i będzie mówić swoje.

Rząd nie ustąpi przed protestującymi kobietami – w tej sprawie nie ma żadnych wątpliwości. Wczoraj w Sejmie Jarosław Kaczyński grzmiał w stronę opozycji, iż ma ona krew na rękach, a uliczne demonstracje „kosztowały życie wielu ludzi” (w domyśle – zakażonych koronawirusem). Zapowiedział również, że wielu opozycyjnych polityków będzie siedzieć.

Dziś agresywną narrację kontynuował Mariusz Kamiński. „Nie będzie w Polsce żadnej rewolucji. Nie dopuścimy do tego, do rewolucji rozumianej nie w sensie politycznym i ideowym, ale rewolucji dokonanej przy użyciu siły wobec konstytucyjnych organów państwa” – przemawiał. Minister spraw wewnętrznych stwierdził również, iż policja podjęła zdecydowane działania w interesie państwa i obywateli, gdyż podczas demonstracji funkcjonariusze wielokrotnie padli ofiarą ataków. Podobno służby już wiedzą, kto jest winien – to „zorganizowane grupy szkolone do walk ulicznych związanymi ze skrajnie lewicowymi bojówkami”, stwierdził Kamiński, nie podając żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń.

Policja zatrzymała podczas demonstracji ok. 20 osób – czy będzie starała się udowodnić, że to właśnie owi „skrajnie lewicowi bojówkarze”? Na razie w Internecie pojawiają się raczej kolejne relacje demonstrantów przekonujących, że to policja potraktowała demonstrantów brutalnie i nieproporcjonalnie do sytuacji. Blokada Sejmu 18 listopada przerodziła się w marsz do centrum miasta, gdyż w okolice gmachu parlamentu sprowadzono siły, jakich Warszawa nie widziała od dawna. Demonstrantki ruszyły w kierunku ronda de Gaulle’a, omijając próbę zablokowania drogi przez policję, a następnie Nowym Światem pod gmach Telewizji Polskiej na Placu Powstańców. Tam doszło do kuriozalnej sytuacji: policja równocześnie wzywała do rozejścia się i blokowała drogi wyjścia.

https://www.youtube.com/watch?v=xaPAVfDA_yM

„Nagle usłyszeliśmy ludzi, którzy krzyczeli, że „naziści biją”. Szybko pobiegłam w tamto miejsce i zobaczyłam, że to nie naziści, ale nieumundurowani policjanci, którzy brutalnie wyciągają z tłumu ludzi, głównie dziewczyny i biją je. Nie byli umundurowani, nie wylegitymowali się, ale byli wyposażeni w pałki i gaz pieprzowy. Zachowywali się w sposób, który nie wskazywał na to, że są policjantami, więc tłum uznał, że to bojówki, które wielokrotnie atakowały demonstrujących po apelu Jarosława Kaczyńskiego” – opowiada posłanka Magdalena Biejat w rozmowie z OKO.press. Parlamentarzystka Lewicy chciała wyjaśnić sytuację, ale gdy podchodziła do umundurowanych funkcjonariuszy z legitymacją poselską w dłoni została spryskana gazem przez policjanta w cywilu.

Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.