Lewicowe postulaty sprzedane za stołki?

Opublikowano: 11.11.2023 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 2230

Wygląda na to, że przywódcy polskiej Lewicy sprzedali swój program przedwyborczy za stołki. Jak zauważają komentatorzy – w umowie koalicyjnej nowo formującego się rządu Tuska spod znaków KO-Polski 2050-PSL oraz Lewicy – znalazło się zaledwie około 10 proc. postulatów programowych tej ostatniej.

W zawartej umowie nie ma np. mowy o zapowiadanym przez lewicowych polityków 35-godzinnym tygodniu pracy, legalizacji związków partnerskich (jedno- i różnopłciowych) czy też aborcji z przyczyn osobistych do 12 tygodnia ciąży – czego tak usilnie domagały się w ostatnich latach aktywistki kobiece w trakcie przetaczającego się przez Polskę tzw. Strajku Kobiet… Takie lub zbliżone rozwiązania są standardem wielu tzw. zachodnich demokracji.

„Rozmienienie na drobne” programu Lewicy było jednak do przewidzenia. W wyborach 15 października nadzieje wobec niej wyraziło zaledwie 8,6 proc. głosujących, a więc o kilka procent mniej, niż chociażby w 2019 r. Być może wyborcy uznali – nie bez racji – że Lewica i tak okaże się przystawką „wielkich graczy” i Tuska, skoro już przed wyborami się do tej roli szykowała.

Należy przyznać, że polska lewica parlamentarna ostatnich dekad zwykle nie robiła sobie za wiele ze swojego programu (vide – „Program socjaldemokratyczny” Millera przed wyborami 2001 r. i plan cięć budżetowych po wyborach, kiedy tzw. dziurę Bauca załatano kosztem uboższej części społeczeństwa…). Korzeni jej faktycznej bezideowości można dopatrywać się już co najmniej w okresie schyłkowego PRL-u.

Zdradzę, że z reguły głosuję – właśnie ze względu na program – na ugrupowania lewicowe. Ale niestety bez nadziei na jego realizację. Znam polską lewicę i jej czołowych polityków. Nie wierzę w utopię, choć wydaje mi się, że – przy sprzyjających okolicznościach – można by trochę poprawić świat społeczny czy częściowo „uspołecznić” wolny rynek. A przynajmniej próbować… W polskiej polityce jednak wszystko postawione jest na głowie. Np. w ostatnich latach program socjalny realizowały w stosunkowo największym stopniu rządy populistycznego-chadecko-narodowego PiS-u, choć niekiedy wprawdzie w karykaturalnej formie [1].

Warto zauważyć, że rozsądnie postąpiła „lewa flanka” Sejmowej Lewicy, a więc partia Razem kojarzona z Zandbergiem – nie podpisując umowy koalicyjnej z Tuskiem. Po co brać na siebie odpowiedzialność za działania rządu, których się nie popiera? Jednocześnie stawia się ta partia trochę na pozycji „za, a nawet przeciw” (za wotum zaufania dla rządu Tuska, ale przeciw umowie koalicyjnej)… Mimo wszystko pozytywnie też należałoby ocenić zapowiedź podwyżek w budżetówce, jaką zapisano w owej umowie. Choć – podobnie jak i inne zapowiedzi – jest dość ogólnikowa. Pracownicy wszystkich sektorów i branż w Polsce zasługują na realne, a nie tylko symboliczne, podwyżki.

Rozumiem arytmetykę parlamentarną i rządową, jednak wszystko ma swoją cenę. Klub Lewicy kierowany przez Czarzastego, choć mały, mógł wynegocjować więcej, jako tzw. języczek u wagi tworzącej się koalicji… Czasami ten, kto jest mały, może przy odpowiednich „wiatrach” ugrać stosunkowo dużo. Tusk, Hołownia i Kosiniak-Kamysz nie zaryzykowaliby raczej alternatywnej koalicji z Konfederacją Mentzena, która sama zresztą do niej nie parła. Symbolem marginalnej pozycji Lewicy w nowo formującej się koalicji rządowej jest także propozycja, w praktyce nic nie znaczącej, teki ministra cyfryzacji dla Gawkowskiego (dla pocieszenia – w randze wicepremiera).

A teraz historia „zza miedzy”… Kilka lat temu czescy socjaldemokraci i komuniści weszli w tamtejszym parlamencie w układ z rządzącą partią centroprawicowo-populistycznego premiera, a prywatnie miliardera, Babisza. Popierali w różnych głosowaniach rząd Babisza w zamian za intratne posady i inne „konfitury”. Przy kolejnych wyborach z tego parlamentu z kretesem wylecieli, tracąc – znaczące niegdyś – poparcie społeczne… Lewica na scenie politycznej musi się wyróżniać.

Swoją drogą, w Czechach ostatnimi laty zauważalny jest wysyp partii populistycznych. A w Polsce u władzy zazwyczaj wciąż te same, choć wymieniające się co kilka lat, twarze… Czy to PiS, czy PO/KO – mamy w Polsce od 2005 r. rządy tych samych „starszych panów” (Tuska z chwilową tylko przerwą na Kopacz, Kaczyńskiego – rządzącego choćby nawet z tylnego siedzenia, i znów… Tuska i spółki).

Jakie realnie będzie oblicze nowego rządu? – pokażą kolejne miesiące i lata.

Autorstwo: Paul John
Źródło: WolneMedia.net

Przypis

[1] Vide – programy typu „krowa/świnia plus” i inne.


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. replikant3d 11.11.2023 18:56

    Ludzie! to tylko ,,szopka,,! NIC się nie zmieni! ,,Koryto,, ponad wszystkim…ech…szkoda klawiatury..

  2. Denisrozrabiaka 11.11.2023 19:09

    Jednak tam w Polsce jest wspaniałe 72.7 (?)zagłosowało na tak! – wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku i to już
    od 30 lat – cieszy mnie nasze wspólne szczęście- gratuluję, brawa na stojąco!

  3. pikpok 11.11.2023 20:10

    Taka frekwencja i to po plandemi, widać spodobało się – zwłaszcza maseczki.
    Chciały arabów i aborcji, a dostaną wyższy wiek emerytalny i zamordyzm. A zamiast sztuki mięsa np. z kurczaka to dostaną z robaka.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.