Kobieta z epoki miedzi przeżyła dwie trepanacje czaszki

Opublikowano: 15.11.2023 | Kategorie: Historia, Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1885

W 2007 r. w Caravaca de la Cruz w Hiszpanii odkryto zbiorowy pochówek, znany jako stanowisko Camino del Molino. W wykutym w trawertynie grobowcu o średnicy 6–7 metrów znajdowały się szczątki co najmniej 1348 osób. Ciała składano w dwóch okresach: w latach 2971–2711 p.n.e. i 2451–2251 p.n.e. Teraz dowiadujemy się, że jedna z pochowanych tam osób została dwukrotnie poddana trepanacji czaszki i przeżyła zabiegi.

Hiszpańscy naukowcy poinformowali na łamach „International Journal of Paleopathology”, że szczątki oznaczone jako S21 noszą ślady dwukrotnej trepanacji. Kobietę w wieku 35–46 lat pogrzebano na brzuchu, z nogami podciągniętymi do klatki piersiowej i prawą ręką wyciągniętą nad głową. Szkielet jest niemal kompletny, brakuje jedynie lewego obojczyka. Zmarła mierzyła 148,7 cm, co odpowiada średniemu wzrostowi pochowanych tu kobiet. Datowanie wykazało, że żyła ona pomiędzy 2566 a 2239 r. p.n.e.

Na jej czaszce – w przedniej części prawego dołu skroniowego – widoczne są dwa, częściowo nachodzące na siebie, otwory. Znajdują się tam mięśnie skroniowe i ważne naczynia krwionośne, dlatego udokumentowano niewiele prehistorycznych czaszek z trepanacjami w tym miejscu. Jeden z otworów miał wymiary 53 x 31 mm, a drugi – 32 x 12 mm.

Brak pęknięć oraz dobrze zarysowane brzegi świadczą o tym, że nie były to przypadkowe urazy. Natomiast kształt brzegów wskazuje, że otwory wykonano techniką zeskrobywania. „Polegała ona na pocieraniu kamiennym narzędziem kości czaszki i stopniowym jej usuwaniu, aż do uzyskania otworu. Pacjentka musiała być unieruchomiona przez innych członków wspólnoty albo podano jej substancje psychoaktywne o działaniu znieczulającym bądź usypiającym” – mówi doktor Sonia Díaz-Navarro z Uniwersytetu w Valladolid.

Technika zeskrobywania była znacznie bezpieczniejsza – i częściej przynosiła oczekiwany skutek – niż wiercenie. Rzadko zdarzało się, by prehistoryczni chirurdzy uszkadzali opony mózgowe lub sam mózg. Posługiwali się sterylnymi narzędziami i stosowali antybiotyki pochodzenia roślinnego.

Ślady gojenia się wskazują, że kobieta przeżyła obie procedury. Nie wiadomo jednak, dlaczego je przeprowadzono. Wiele szkieletów z Camino del Molino nosi ślady urazów, nie można więc wykluczyć, że konieczność przeprowadzenia trepanacji podyktowana była raną odniesioną przez pacjentkę.

Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: ScienceDirect.com
Źródło: KopalniaWiedzy.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Kazma 15.11.2023 13:15

    Wtedy to była prawdziwa medycyna lecząca ludzi – wszystko robili żeby uratować może jakąś przywódczynię albo kapłankę ale jednak, bez pieniędzy, bez przemysłu, bez trucia ludzi, zapewne znali i używali rośliny, zioła itd. których dzisiejszy całkowicie zidiocony i ze strutym mózgiem człowiek nie używa. Kto wie, może dawni ludzie żyli po 200, 300 lat – nie wiadomo.

  2. Wolfman 15.11.2023 15:21

    Żyjemy krótko jak biologiczne roboty do harówy. Urodzić się coś nauczyć zrobic potomka zasuwac caly dzien i umrzeć. W jakaś tam dlugowiecznosc nie wierzę

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.