„Bezprecedensowe tąpnięcie” na rynku pracy w kwietniu

Opublikowano: 21.05.2020 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1241

Ekonomiści prognozowali, że wskutek pandemii i zamrożenia gospodarki zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w Polsce spadnie w kwietniu o 0,5 proc. w stosunku do danych sprzed roku. Najnowsze dane GUS pokazują spadek czterokrotnie większy.

W kwietniu normalnie pracowało o 153 tys. ludzi mniej, niż w poprzednim miesiącu. Na liczbę tę, jak tłumaczy Główny Urząd Statystyczny, składają się pracownicy, którzy pracę właśnie stracili (umowa o pracę została z nimi rozwiązana lub nie podpisano z nimi kolejnej umowy śmieciowej), a także osoby na urlopie (często przymusowym), w tym opiekuńczym i chorobowym. Ekonomiści związani z instytucjami bankowymi wyrażają zdumienie całą sytuacją: analitycy z PeKao SA mówią o „bezprecedensowym tąpnięciu” i przypominają, że nawet podczas kryzysu z lat 2008-2009 nie było tak źle. Ekonomiści z mBanku twierdzą nawet, że najwięksi pesymiści nie byli przygotowani na podobny scenariusz.

W ujęciu przeciętnym w porównaniu z marcem 2020 r. spadło również wynagrodzenie. Wskutek wysyłania pracowników na postojowe i obniżania im pensji zgodnie z zapisami w pierwszej tarczy antykryzysowej statystyczna średnia pensja w Polsce spadła do 5825,01 zł brutto, o 3,7 proc. Przypomnijmy w tym miejscu, że większość polskich pracowników nawet się do niej nie zbliża.

Ekonomiści PKO BP starają się przekonywać, że statystyki tylko z pozoru są bardzo złe. „Większość ruchu w dynamice zatrudnienia i płac można naszym zdaniem wyjaśnić przesuwaniem pracowników na postojowe lub ograniczony wymiar godzinowy czasu pracy” – komentują w rozmowie z Money.pl. Pytanie, czy to wystarczające wytłumaczenie dla pracowników, których wynagrodzenia dramatycznie spadły, a którzy na pomoc państwa nie mogą liczyć praktycznie wcale. Do tego bankowcy zaznaczają, że to nie koniec spadków, jakie nastąpią na rynku pracy. Warto również pamiętać, że dane GUS nie dotyczą firm zatrudniających mniej niż 9 osób, a to one najczęściej nie miały żadnych rezerw umożliwiających przetrwanie trudnych czasów i zostały najmocniej uderzone przez kryzys.

Dobrych wiadomości dla polskich pracowników nie wyczytamy również z prognozy Komisji Europejskiej dotyczącej wzrostu bezrobocia. KE zakłada, że wzrost bezrobocia w Polsce będzie jednym z najszybszych w UE i z 3,3 proc. poszybuje do poziomu 7,5 proc. Przypomnijmy, że polskie Ministerstwo Rozwoju nie wykluczało, że na koniec roku będziemy mieć bezrobocie nawet 10-procentowe.

Nadmiernym optymizmem wykazało się również polskie Ministerstwo Finansów, szacując głębokość recesji wywołanej przez pandemię i lockdown na 3,4 proc. Według nowszych prognoz należy spodziewać się raczej spadku o 4-5 proc. Ministerstwo przyznaje, iż w swoich prognozach zakładało, że gospodarka będzie się otwierać dużo szybciej.

Z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego (sondażowych, na próbie reprezentatywnej 405 podmiotów) wynika, że na początku maja 21 proc. przedsiębiorstw nadal planowało obniżanie wynagrodzeń pracowników, a 8 proc. szykowało zwolnienia. To znacznie mniej, niż pod koniec marca, krótko po ogłoszeniu obostrzeń, gdy ponad 1/4 firm zamierzała zwalniać, a połowa – ciąć pensje. Można wnioskować, że pierwsze potężne uderzenie kryzysu przeszło, ale perspektyw odczuwalnej poprawy sytuacji większości społeczeństwa również nie widać.

Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Na podstawie: Money.pl
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 3,00 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

Rozejrzyjmy się wokół siebie i odpowiedzmy sobie na 2 pytania:
1. Ile znam osób (bezpośrednio lub pośrednio np. znajomy znajomego), które chorowały, chorują lub przeszły pozytywnie test na koronawirusa?
2. Ile znam osób (bezpośrednio lub pośrednio), które w tym czasie straciły pracę (jako pracownicy najemni, samozatrudnieni itd.)?
Zestawienie odpowiedzi na powyższe pytania wyjaśnia wszystko.

radical3dom
Użytkownik
radical3dom

Testy na koronawirusa wykazują pozytywny kiedy masz grypę, chlamydię, mykoplazmę i kilka innych. Dowód na papierze CDC od twórcy testu:
https://mega.nz/file/n6ZWESLQ#QHTUOF_Uh4n-q2KT0OuTRgiqMjxoitctHe9VX3BDE_4

forseti
Użytkownik
forseti

To jest przekręt stulecia. To że idzie największy kryzys od wojny to już było wiadomo od prawie roku (a nawet wcześniej) i teraz wszystko wina koronowirusa. To jest gra, taka wojna bez wojny. Jedynie czego nie potrafię zrozumieć to dlaczego tyle ludzi wierzy w tą ścieme z wirusem. Rozumiem na początku, jeżeli ktoś nie orientuje się co dzieje się na świecie to mógł uwierzyć, ale teraz! To tak jak gdyby wpuścić do domu złodzieja i patrzeć jak nas okrada i jeszcze się z tego cieszyć. Po tym wszystkim słabe Państwa będą jeszcze słabsze, a największymi przegranymi będą zwykli ludzie. Niestety trochę na własne życzenie, bo przestali myśleć, rozum zastąpili medialną rzeczywistością.

Dawid
Użytkownik
Dawid

@forseti w sumie bardzo dobre spostrzeżenie i trafne, zdałem sobie właśnie z tego sprawę, że jest tak jak piszesz. Też czytałem o tym kryzysie, wszyscy zadawali sobie tylko pytanie kiedy, wszystkie Państwa gromadziły przecież rekordowe ilości złota, bo wiedziały, że coś nadchodzi i mamy kryzys, nie z winy jakiegokolwiek systemu, tylko koronawirusa, gdzie zwykła grypa zabija więcej ludzi niż to. Masz rację, to jest przekręt stulecia.