Józef Beck przyczynił się do klęski Hitlera

Opublikowano: 29.01.2011 | Kategorie: Historia

Marszałek Józef Piłsudski był przekonany, że jakikolwiek pakt wojskowy Polski z Niemcami lub Rosją oznaczałby koniec niepodległości Polski. Dyplomacja polska miała za zadanie za wszelką cenę niedopuszczenie do wejścia na teren polski wojsk niemieckich lub radzieckich pod jakimkolwiek pozorem.

Geopolitycznie, Polska była zagrożona ze wschodu i z zachodu, zwłaszcza po zniszczeniu przez Wielką Brytanię planu Romana Dmowskiego, oficjalnego reprezentanta Polski na Zachodzie, który w 1918 roku w Wersalu zażądał, żeby w granicach polskich był Gdańsk i Kłajpeda oraz Prusy Wschodnie z wyjątkiem wolnego miasta Królewca, który miał być, wraz z okolicznym terenem, niezależny od Berlina.

W traktacie wersalskim Wielka Brytania przeforsowała stworzenie Wolnego Miasta Gdańska i zaliczenie Prus wschodnich do terenów państwa niemieckiego wraz z Królewcem. Wówczas marszałek Ferdynand Foche wskazał na Gdańsk i przepowiedział, że w Gdańsku zacznie się druga wojna światowa. Warto zwrócić uwagę, że wówczas Anglia nie chciała wzmocnić Francji i dlatego osłabiała Polskę, sprzymierzeńca Francji.

Niemcy rozpoczęły pierwszą i drugą wojnę światową z nadzieją stworzenia wielkiego imperium kolonialnego. Z tego powodu Niemcy w 1914 roku zaczęły wojnę Rosją za pomocą ultimatum o treści, że: „jeżeli Rosja nie zdemobilizuje się w przeciągu 12 godzin, to jest w stanie wojny z Niemcami”. Wówczas plan marszałka Schliffena przewidywał szybkie zwycięstwo nad Francją i powolny podbój Rosji w celu stworzenia na jej terenach kolonii niemieckiej, tak jak Wielka Brytania uczyniła to w Indiach.

Niemiecki tranzyt przez polskie Pomorze do Prus był uzasadnieniem żądań Berlina na uzyskanie pozwolenia na stworzenie „korytarza” przez Polskę do Prus za pomocą specjalnej linii kolejowej i szosy. Natomiast w krótkim czasie Niemcy i ich zwolennicy zaczęli nazywać Pomorze Gdańskie „Polskim korytarzem przez Niemcy”, jeszcze przed dojściem do władzy Adolfa Hitlera.

Nim Hitler objął legalnie władzę w Niemczech, Józef Beck – patriota polski flamandzkiego pochodzenia a nie żydowskiego, jak to chciał udowodnić hitlerowski wojenny gubernator w Warszawie nazwiskiem Hans Frank, który prowadził dokładne badania genealogiczne, aby wykryć pierwiastek krwi żydowskiej w żyłach rodziny polskiego ministra spraw zagraniczny, co nie mogłoby świadczyć o jego jakoby perfidii wobec Niemiec hitlerowskich – został wybrany przez marszałka Józefa Piłsudskiego na wykonawcę jego koncepcji, polityki zagranicznej niepodległej Polski, w niezwykle trudnym położeniu miedzy dwoma silniejszymi sąsiadami, rządzonymi przez anty-polskich dyktatorów, na wschodzie przez komunistę a na zachodzie przez rasistę.

Józef Beck był urodzony w 1894 roku w Warszawie. Służył w Legionach Polskich w czasie pierwszej wojny światowej do momentu, kiedy Niemcy zażądali od Legionów złożenia przysięgi na wierność Niemcom, jako część armii Niemiec. Beck był następnie czynny w tajnej Polskiej Organizacji Wojskowej na terenie Rosji i po puczu bolszewickim udało mu się przedostać do Polski. Pułkownik Beck wkrótce został adiutantem marszałka Piłsudskiego.

W 1922 roku pułkownik Beck służył jako attache wojskowy i oficer wywiadu polskiego w Paryżu, ale niedługo został odwołany po zmianie rządu w Polsce. Po zamachu stanu Piłsudskiego w 1926 roku, Beck został mianowany ministrem wojny i w 1930 roku wicepremierem. W dniu 2 listopada 1932 roku, Józef Beck został mianowany ministrem spraw zagranicznych Polski i w następnych latach wiernie wprowadził w życie strategię Piłsudskiego obrony niepodległości Polski. Strategia ta przyczyniła się do klęski Niemiec w drugiej wojnie światowej, ale niestety nie mogła zapobiec zdradzie Polski przez zachodnich Aliantów.

Hitler uważał się za jedynego człowieka, który może stworzyć imperium niemieckie na następne 1000 lat. Nim padły pierwsze strzały drugiej wojny światowej Hitler powiedział przedstawicielowi Ligi Narodów w Berlinie, że jego celem jest „podbój Rosji, ale że jeżeli Zachód tego nie rozumie, to Niemcy zawrą chwilowy pokój z Rosją, zwyciężą siły zbrojne Zachodu i wtedy zdominują Rosję jako część wielkiego imperium niemieckiego na następne 1000 lat”.

W czasie pisania programu „Mein Kampf” w więzieniu w Landsbergu, Hitler dowiedział się od generała majora i profesora geopolityki Karla Haushoffera, że Niemcy przegrały pierwszą wojnę światową głównie z powodu braku żołnierzy i zaprowiantowania. Tak więc strategią konieczną i optymalną Niemiec było stworzenie wystarczająco liczebnego bloku, żeby zniszczyć Związek Radziecki za pomocą ataku z Zachodu 400 dywizji niemieckich i wojsk sprzymierzonych oraz ataku ze wschodu 200 dywizji japońskich, przeciwko 300 dywizjon radzieckim, z których każda była mniejsza liczebnie od niemieckich dywizji. Wojsko radzieckie było osłabione masową stalinowską czystką radzieckiego korpusu oficerskiego.

Po zdobyciu pól ropy naftowej w Rosji i na Bliskim Wschodzie, Niemcy miały zdominować świat i bez wojny, drogą szantażu zmusić Wielką Brytanię i Francję do przekazywania Niemcom ich imperium kolonialnego. Podstawowym warunkiem spełnienia tej optymalnej strategii Hitlera było przyłączenie Polski się do „Anty-Komiternowskiego Paktu” przeciwko Rosji.

Już 5 sierpnia 1935 roku, Hitler powiedział, że: „dobre stosunki polsko-niemieckie są podstawowe dla Niemiec i zaproponował współpracę wojskową, pakt przeciwko Rosji, pakt lotniczy, etc”. Rok później, 31 sierpnia 1936 roku, Japonia przystąpiła do zainicjowanego przez Hitlera Paktu Anty-Kominternowskiego przeciwko Sowietom.

Włochy przystąpiły do Paktu 6 listopada 1937, w czasie zaczynających się walk japońsko-radzieckich. Von Ribbentrop nalegał wielokrotnie z pomocą Hermana Goeringa, który, przyjeżdżał po pozorem polowań w Białowieży, i starał się żeby Polska przystąpiła do anty-sowieckiego paktu. W dniu 24 października 1938 roku, Niemcy zaproponowały Polsce ogólne załatwienie wszystkich spraw spornych w ramach Paktu Anty-Kominternowskiego. W tym samym czasie największe bitwy lotnicze w historii odbywały się na froncie japońsko-radzieckim.

W dniu 26 stycznia 1939 roku, w Warszawie, minister Józef Beck powiedział Joachimowi von Ribbentropowi, że Polska do Paktu Anty-Kominternowskiego nie przystąpi. Tym aktem Polska zniszczyła nadzieje Hitlera na pokonanie Związku Radzieckiego uderzeniem ze wschodu i z zachodu bez walk na zachodnim froncie Niemiec. Co więcej, Polska spowodowała stratę połowy wojsk, na które Hitler liczył.

Józef Beck był głównym architektem katastrofy Niemiec, ponieważ jego odmowa przystąpienia Polski do Paktu Antykominternowskiego, 25 stycznia 1939, pozbawiła Hitlera połowy wojsk, na które liczył Hitler. Polska odmowa zniszczyła strategię sformułowaną przez generała Haushoffera.

Podobno po odmowie Polski, szef wywiadu niemieckiego, admirał Canaris powiedział, że bez udziału Polski i Japonii przeciwko Sowietom, oraz wobec wojny na froncie zachodnim, Niemcy wojnę przegrają. Polska wówczas uratowała Rosję od wojny na dwa fronty, a jednocześnie stała na drodze z Niemiec do Rosji, która wówczas staczała ciężkie walki z Japończykami, sprzymierzonymi z Niemcami. Pokonanie Polski wymagało porozumienia Hitlera z Moskwą, które to porozumienie automatycznie było zdradą paktu Niemiec z Japonią.

Upadek Paktu Anty-Kominternowskiego był w dużej mierze wynikiem dyplomacji Józefa Becka, który za pomocą zwłok z odpowiedzią negatywną od 1935 roku, nie dał możności Niemcom wcześniej skoordynować się z Japonią. Tak Niemcy jak i Japonia były podstawowo przekonane do 26 stycznia 1939, że w końcu Polska będzie zmuszona przystąpić do paktu przeciwko Rosji.

Skutkiem zawarcia przez Niemcy paktu Ribbentrop-Mołotow w 1939 roku, Japonia poczuła się oszukana i zaprotestowała w Berlinie przeciwko temu paktowi. Hitler został poczytany przez Japonię jako zdrajca, któremu nie można ufać, ale którym można manipulować przeciwko USA. Tak więc dzięki polityce Becka, Pakt Anty-Kominternowski, który został podpisany przez Japonię w 1936 roku, doprowadził do ciężkich bitew na froncie japońsko-radzieckim, nim Hitler dowiedział się, że Polska odmówi przystąpienia do ataku na Rosję.

Japończycy dowiedzieli się o pakcie Ribbentrop-Mołotow w czasie bitwy nad rzeką Kalką pod miejscowością Kalkim Gol, w której zginęło około 20 000 żołnierzy japońskich armii Kwantungu i około 10 000 żołnierzy radzieckich armii syberyjskiej. Skutkiem tego paktu do końca wojny wojska japońskie nie walczyły przeciwko Sowietom.

Zawieszenie broni japońsko-radzieckie zostało podpisane 15 września 1939 roku. Dzień później zawieszenie broni japońsko-radzieckie weszło w życie. Następnego dnia, 17 września 1939 roku, ZSRR rozpoczął atak na Polskę. Porządek tych dat nie jest powszechne znany wśród Polaków, tak jak nie są należycie doceniane zasługi polskiej dyplomacji prowadzonej przez Józefa Becka.

Plan Hitlera zakładał podbój Związku Radzieckiego przy pomocy 200 dywizji japońskich i trzech i pół miliona żołnierzy polskich, w stu dywizjach zmobilizowanych przez Niemców, w ramach Paktu Anty-Kominternowskiego. Pakt ten przestał istnieć z chwilą odmowy Polski i zdrady Japonii przez Hitlera. Niemcy straciły połowę planowanych wojsk i wkrótce było im brak miliona żołnierzy na froncie, kiedy w 1941 roku rozpoczęli atak na Rosję.

W 1941 Hitler starał się uzyskać udział Japonii przeciwko Sowietom i zgodził się wypowiedzieć wojnę przeciwko USA, zaraz po pierwszej bitwie japońsko-amerykańskiej. Faktycznie w cztery dni po ataku Japończyków na Pearl Harbor na Hawajach, 11 grudnia 1941, Hitler wypowiedział wojnę Ameryce w zamian za obietnicę przystąpienia Japonii do działań przeciwko radzieckiej armii syberyjskiej.

Japończycy nie mieli zamiaru obietnicy tej dotrzymać i znacznie wcześniej szpieg sowiecki w Tokio, Ryszard Sorge, powiadomił Moskwę, że Japonia nie podejmie walk przeciwko armii syberyjskiej, która to armia, w sile 100 000 żołnierzy, dokonała odsieczy Moskwy i zadała pierwszą klęskę wojskom niemieckim oraz tym samym była punktem zwrotnym losów wojny.

Dyplomacja Józefa Becka odegrała podstawową rolę w klęsce Hitlera pod Moskwą jak i w przegraniu wojny przez Niemcy. Polska nie uchroniła się od masowych mordów w czasie wojny i powojennej niewoli radzieckiej z powodu zdrady przez Churchilla i Rosevelta w Teheranie w 1943 roku, na rok przed Powstaniem Warszawskim w 1944 roku. W przeddzień Powstania Warszawskiego, patriota i wielki dyplomata polski, minister Józef Beck, który był jednym z architektów klęski Adolfa Hitlera, umarł na gruźlicę, 6 czerwca 1944 roku, internowany w Rumunii, w miejscowości Stanesti. Zasługi Józefa Becka pozostały niedocenione i nie uczczono należycie jego pamięci.

Autor: Iwo Cyprian Pogonowski
Źródło: Niezależny Serwis Informacyjny

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Komentarze można dodawać przez 7 dni od daty publikacji
5 komentarzy

  1. Marky 30.01.2011 11:27

    re: „Józef Beck był głównym architektem katastrofy Niemiec, ponieważ jego odmowa przystąpienia Polski do Paktu Antykominternowskiego, 25 stycznia 1939, pozbawiła Hitlera połowy wojsk, na które liczył Hitler”.

    —- Jakos w to watpie, ze fakt, ze Polska nie pomogla Niemcom w wojnie przeciwko Rosji byl glowna, czy bardzo wazna przyczyna kleski Niemiec. Czy Polska naprawde byla tak silna, zeby wplynac bardzo znaczaco na wynik tej wojny? Czy Niemcy nie pokonaly nas w mniej niz miesiac? (To latwe niemieckie zwyciestwo nad nami, oczywiscie, bylo spowodowane tym, ze po katastrofie zaborow, po I-ej wojnie swiatowej, bylismy o wiele slabsi nawet od zdewastowanych wojna Niemiec. Wydaje sie, ze bylismy w porownaniu z nimi jak osoba powracajaca do zdrowia wobec zdrowego osilka).

    Wydaje sie, ze Niemcy Hitlera byly z gory skazane na kleske, kiedy porwaly sie na Wielka Brytanie, a potem Rosje – mocarstwa o wiele potezniejsze od Niemiec. A kiedy Ameryka przystapila do wojny przeciwko Niemcom, totalna kleska Niemiec byla absolutnie pewna.

  2. rayX 31.01.2011 00:16

    Gdzies mi sie obilo o oczy, ze Pilsudski mial zapedy na kanclerza rzeszy i Hitler podobno bral to na powaznie. A byc moze to plotki.

    Pzdr

  3. mr_craftsman 31.01.2011 05:30

    @ Marky – być może czepiasz się bardziej słówek, faktem jest, że polityka zagraniczna Polski była ważną składową równania historii II WŚ.
    przystąpienie Polski do paktu przeciw Rosji przynosiło poza korzyściami wojskowymi korzyści polityczne – wpływ na inne państwa, oraz logistyczne (granica PL-ZSRR była znacznie bardziej na wschód niż późniejsza linia demarkacyjna Rzesza-ZSRR), poza tym uwalniałoby to potężne zasoby gospodarcze, ludzkie (okupacja Polski). Pomijam już działania wywiadowcze i analityczne Polaków i prowadzone na terenie Polski, które bardzo istotnie wpłynęły na losy wojny.

    również Twoja wiedza o militarnej sile Polski jest mylna.
    główną słabością Polski był plan strategiczny i uwarunkowania polityczne, nie zaś szczególna słabość armii.
    z powodów politycznych mobilizacja wojsk była znacznie opóźniona, niektórzy badacze szacują, że nawet połowa żołnierzy nie dotarła do jednostek przed 1 września i zwiększyła wydatnie chaos na drogach. w koszarach często nie zdążono nawet wydać pełnego ekwipunku, broni, amunicji…
    z powodów politycznych także słaby był plan strategiczny. licząc na interwencje państw sojuszniczych i neutralność ZSRR potwierdzoną układami postanowiono przede wszystkim chronić kraj przed zniszczeniem.
    ziemie zachodnie były najbardziej uprzemysłowione i zaludnione (ochrona strefy mobilizacji !).
    z tych powodów armia polska była rozciągnięta wzdłuż granicy, i ewidentnie podatna na uderzenia oskrzydlające i przebicie się skoncentrowanych sił nieprzyjaciela. jednak taka była cena strategii jak najszybszego związania wroga i ochrony przemysłu i ludności.
    gdyby wojska polskie rozpoczęły mobilizację kilka dni wcześniej i nie zwlekały z wycofaniem na linię Wisły – impet Niemców osłabłby szybko.

  4. Totanka Jotanka 31.01.2011 14:45

    Nie wchodząc w szczegóły czy Beck był szlachcicem flamandzkim czy kurlandzkim ,jak Dyzma, popełnił straszliwy błąd wierząc w realną pomoc aliantów.Dał się wmanewrować gwarancjami.Myślał że kacapy nie wejdą do Rzeczypospolitej, w czym go upewniał wywiad moskali, a konkretnie jego doradca. Wstępując do paktu antykominterowskiego oszczędzilibyśmy sobie jedną okupację , tragiczny wrzesień, nie było by u nas obozów koncentracyjnych,ocalilibyśmy miliony istnień polskich i żydowskich. I nic gorszego od tego co faktycznie było, by Polskę nie spotkało.
    Czy razem z Niemcami ,Węgrami , Finami i Rumunami zwyciężylibyśmy największą i najlepiej uzbrojoną na świecie armię schowaną za linią Stalina – wątpliwe. Ale jest to jakiś pomysł.

  5. janpol 04.02.2011 17:10

    Może by tak wreszcie zacząć nauczać historię a nie komuno-histerię? Bo widzę mamy ciągle „pokłosie” nauczania bzdur-komuno-histerii.

    1) Od początku nowożytnej historii Polski wrogiem Polski były nie tylko Niemcy i sowieci, ale też i Wlk. Brytania, której priorytety polityki wobec Europy były, przynajmniej dla mnie zagadką (zupełnie nie wiadomo jaką by była Polska po I Wojnie Światowej i czy by w ogóle była, gdyby nie Paderewski i Dmowski (i TW Wilson, „nakręcony nieco” przez Paderewskiego)!!!). To dzięki WB (!!!) mieliśmy Wolne Miasto Gdańsk (zresztą nie tylko), które dla WSZYSTKICH myślących, było zarzewiem nowej wojny i ciekawe co myślał ten cały Lloyd George, występując zdecydowanie przeciwko polskiej propozycji, popieranej przez USA i Francję włączenia Gdańska do Polski? Francja, niby przyjazna, była bardziej zainteresowana dobrymi stosunkami z WB, niż z Polską i nie chciała za żadną cenę dać się wciągnąć w kolejna wojnę.
    2) Hitler, od początku zagrażał zarówno WB i Francji (spór o kolonie i chęć „pomszczenia, zmazy na honorze, za upokarzający pokój”), jak i sowietom. I stąd polityka WB i Francji, na zwrócenie GŁÓWNEJ uwagi Hitlera na wschód (tzw. polityka ustępstw, która miała przekonać Hitlera, że zachód mu nie zagraża, ba idzie jak może na rękę, a te kilka „durnych” kolonii, jakie Niemcy utracili, łatwo sobie „odbije” na wschodzie).
    3) Polska, jako „wersalski bękart”, wciśnięta między wrogów, którzy czekali tylko na pretekst do załatwienia swoich porachunków, uwikłana na dodatek w szereg sporów z Czechosłowacją, była w BARDZO TRUDNEJ sytuacji geopolitycznej i trzeba było NAPRAWDĘ DUŻYCH wysiłków dyplomatycznych i ODDANYCH patriotów i wybitnych ludzi, aby w tej sytuacji Polska nie była by „poświęcona” dla realizacji celów „wielkiej polityki” jak Austria i Czechosłowacja.
    4) Przystąpienie Polski do paktu antykominternowskiego byłoby OLBRZYMIM sukcesem Hitlera i początkiem końca Polski (jak sobie Hitler wyobrażał Polskę to wystarczy spojrzeć na granice Generalnego Gubernatorstwa!), bo zyskiwał docelowo ok. 1,5 do być może nawet 3 mln. potencjalnych żołnierzy (w tym doświadczonych bardziej niż Niemcy w walkach na wschodzie a do tego, na pewno też te dywizje, które musiał trzymać na zachodzie!), żywność dla wojska i teren (kilkaset kilometrów bliżej do Moskwy, Kaukazu i Uralu, czyli znacznie więcej niż zabrakło mu do zwycięstwa nad sowietami!) a Polska utraciła by niezależność polityczną i gospodarczą. A do tego byłoby to BARDZO na rękę ekipom Chamberlaina i Daladiera. Myślę, że można spokojnie założyć tezę, że ten krok uratował Rosję sowiecką przed ostateczną klęską i rozbiorami, i pewnie dla tego jest SKRZĘTNIE POMIJANY w „słusznych wykładach histerii”!!!

    Jeżeli uważnie przestudiujemy te FAKTY, to musimy dojść do wniosku, że obok Piłsudskiego (i ciągle moim zdaniem pomijanych Dmowskiego i Paderewskiego!), którzy walnie przyczynili się do powstania Państwa Polskiego po I wojnie światowej, postać Józefa Becka jest zdecydowanie zbyt mało doceniana, jako głównego architekta, tego, że Polska wyszła z tych trudnych czasów z honorem i, że II Wojna Światowa, w ogóle się rozpoczęła od napaści Hitlera na Polskę, dając jakieś szanse na przyszłość i odrodzenie się Polski po wojnie (i tu też chyba jest pomijana rola Padewskiego i jego osobistych rozmów z Rooseveltem, szczególnie biorąc pod uwagę jego niezrozumiały dla mnie „stalinofilizm”, ale to inna historia). A do tego nie wolno zapomnieć, że J Beck oprócz oficjalnych kontaktów miał bliskie i nieoficjalne spotkania z takimi politykami jak A. Eden (z którym się podobno nawet przyjaźnił, a który został później m.in. ministrem spraw zagranicznych i ministrem wojny) i Churchillem, co mogło mieć przecież też jakiś wpływ na przebieg historii.

    A w sprawie klęski wrześniowej, ówczesnej armii, jej wyposażenia i „gienialnych posunięć” sztabu generalnego i „bohaterskiej postawy” niektórych dowódców, prawdziwych i naciąganych legend już wiele napisano rzetelnych prac i kto chce może do nich sięgnąć, chociaż jeszcze nie wszystko „odkłamano” w szkolnych podręcznikach.