USA ewakuują kolaborantów afgańskich

Opublikowano: 01.08.2021 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1014

Pierwsza grupa afgańskich współpracowników amerykańskich wojsk okupacyjnych została wczoraj przyjęta w bazie Fort Lee (ok. 200 km na południe od Waszyngtonu) z pewną pompą: prezydent Biden oświadczył, że Ameryka „dotrzymuje obietnicy danej tysiącom Afgańczyków, którzy służyli jej żołnierzom i dyplomatom w ciągu ostatnich 20 lat”. Ich ewakuacja napotyka jednak na pewne problemy.

200 pierwszych Afgańczyków pozostanie w bazie Fort Lee jeszcze na czas „dodatkowych badań” stanu zdrowia i stopnia lojalności. Na razie nie wiadomo jak długo to będzie trwało. Russ Travers z Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu zapewnił media, że ta pierwsza grupa kolaborantów już przeszła „rygorystyczne kontrole bezpieczeństwa”, by dostać specjalną wizę ewakuacyjną (SIV).

Amerykanie nie śpieszą się, jeśli chodzi o Afgańczyków – wycofali już prawie 96 proc. swoich żołnierzy i tylko 0,2 proc. miejscowych kolaborantów. O wizy SIV zwróciło się ok. 20 tys. służących Stanom Zjednoczonym, tj. ok. 100 tys. razem z rodzinami. Do tej pory wydano tylko kilkaset takich wiz, budząc niepokój afgańskich polityków, wojskowych, policjantów, tłumaczy, przewodników i służby, którzy w ostatnich latach zgadzali się pracować dla USA w zamian za obietnicę ewakuacji po przegranej wojnie. To dla nich konieczność, gdyż na ogół nie cieszą się szacunkiem ludności i obawiają się kar, gdy Afganistan znów stanie się faktycznie niepodległy.

Ich niepokój podbiło oświadczenie amerykańskie, że do końca sierpnia, tj. do zakończenia całkowitego wycofania się wojsk okupacyjnych z kraju, USA mają zamiar ewakuować jedynie 2,5 tys. Afgańczyków. Reszcie pozostaje nadzieja, że tzw. rząd kabulski (kolaboracyjny) utrzyma się wystarczająco długo, by dokończyć wyjazdy. Od września lotniska w Kabulu, z którego odlatują ewakuowani dyplomaci zachodni i kolaboranci będzie strzec turecka spółka wojskowa Sadat, co Amerykanie uzgodnili z prezydentem Erdoganem. To oddziały najemników syryjskich, głównie z pronatowskiej Al-Kaidy, których rząd turecki użył już m.in. w Libii i podczas wojny w Górskim Karabachu, gdzie Turcja wspierała Azerbejdżan przeciwko Armenii.

Nie wszyscy afgańscy współpracownicy wylądują w Ameryce. Po 31 sierpnia większość ma być rozlokowana w amerykańskich bazach wojskowych krajów wasalnych i ostatecznie tam osiedlona. Totalna porażka polityki zbrojnej okupacji USA-NATO w Afganistanie, obawy przed karą i ogrom nieszczęść, które spotkały ten kraj w ciągu ostatnich 20 lat, sprawiają, że współpracownicy zgadzają się na takie rozwiązanie. Afgański rząd kolaboracyjny kontroluje jeszcze ok. 15 proc. kraju i ok. 10 proc. przejść granicznych. Reszta została już przejęta przez afgański ruch oporu i czeka na upadek Kabulu.

Autorstwo: Jerzy Szygiel
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 4,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o