Pociąg nazistów – sprawa coraz poważniejsza

Opublikowano: 29.08.2015 | Kategorie: Historia, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 309

Doniesienia na temat odnalezienia zaginionego nazistowskiego pociągu z 1944 roku pojawiły się po raz pierwszy w połowie sierpnia. Początkowo wszyscy uznali to za kaczkę dziennikarską typową dla sezonu ogórkowego. Jednak szczegółów przybywało i sprawa zrobiła się bardzo poważna.

O odnalezionym na Dolnym Śląsku tajemniczym pociągu nazistów, dowiedział się cały świat. To gigantyczna promocja dla Polski praktycznie za darmo. Widać, że nasze władze są przytłoczone skalą znaleziska, a reakcja międzynarodowa dopiero się zaczyna. Odnalezienie pociągu pancernego pełnego skarbów w 70 lat po II wojnie to sensacja wielkiego kalibru.

Wszystko wskazuje na to, że nasze władze podchodzą do tych rewelacji bardzo poważnie i bynajmniej nikt nie klasyfikuje tego jako wakacyjnego żartu. Ministerstwo Kultury wezwało wczoraj, aby poszukiwacze skarbów darowali sobie eksploracje okolic Wałbrzycha, bo nawet jeśli znajdą pociąg to należy on przede wszystkim do skarbu państwa, a przy okazji, zdaniem ministerstwa, osoby takie narażają się na niepotrzebne ryzyko, bo pociąg z pewnością jest zaminowany, co może być groźne nawet po siedmiu dziesięcioleciach.

Okazuje się, że słuszne były przypuszczenia zakładające, że o ewentualnej dokładnej lokalizacji zamaskowanego pociągu wiedział ktoś, kto uczestniczył w akcji jego ukrycia. Według legendy wyglądało to dość paskudnie i kolejarze, którzy ze Świdnicy przewieźli pociąg do Wałbrzycha, zostali zamordowani. Nie jest do końca jasne, czy stało się to już wtedy gdy ów pociąg pancerny wjechał do tunelu, który go pogrzebał na siedem dekad, czy też wcześniej.

Z najnowszych informacji wynika, że o lokalizacji pociągu powiedział na łożu śmierci ktoś, kto wiedział przez te wszystkie lata gdzie znajduje się ten skarb. Potomek tego Niemca, który wszedł w posiadanie tej tajemnicy, postanowił znaleźć partnera, dzięki któremu operacja spieniężenia tego znaleziska stanie się łatwiejsze. Najpierw sprawdzono lokalizację za pomocą zdjęć z georadaru, które potwierdziły, że pociąg się tam znajduje, a potem wykorzystano je jako dowody w trakcie rozmów z władzami, które przytomnie prowadzone są przez kancelarię prawniczą.

Sytuacja jest zdecydowanie bezprecedensowa, ponieważ wcześniej zdarzały się znaleziska w postaci pojedynczych czołgów i dział samobieżnych, ale nigdy nie doszło do znalezienia pociągu. Prawdopodobnie bez wytycznych osoby uczestniczącej w jego pogrzebaniu, prawdopodobnie jakiegoś SS-mana, tajemnica ta byłaby nieodkryta jeszcze przez wieki.

Polskie władze cały czas wypowiadają się na ten temat ostrożnie. Nikt nie neguje, że pociąg istnieje, bo jest na to zbyt wiele dowodów, ale skala znaleziska wyraźnie przeraża lokalnych oficjeli. Teraz przydałoby się, aby ktoś zdołał przekuć tę sensację w wielki PR-owski sukces województwa dolnośląskiego, które jest pełne tajemnic z II wojny światowej. Są to obecnie skarby, których wartości zupełnie nie rozumiemy.

Zainteresowali się też Rosjanie. Naród, który kradł z Dolnego Śląska całe fabryki, śmie teraz pouczać nas co powinniśmy zrobić z tym znaleziskiem. Wynajęty przez nich prawnik twierdzi, że przedstawiciele Rosji powinni brać udział w ustalaniu składu ładunku, który zostanie odkryty, jeżeli pociąg ten zostanie rzeczywiście wyciągnięty. Zdaniem Rosjan, Polska jest zobowiązana do zaangażowania międzynarodowych ekspertów, tak aby była pewność o jakim trofeum wojskowym jest mowa. Brzmi to wszystko bardzo tajemniczo.

Warto pamiętać, że w trakcie gdy hordy Armii Czerwonej parły wgłąb Niemiec, doszło do zdumiewającego zdarzenia. W zdobytym z trudem Breslau Armia Czerwona pozostawiła najwyższego rangą wojskowego, który był majorem, a w Waldenburgu stacjonował generał. Rosjanie szukali tam jednak znacznie więcej, niż tylko zaginionego pociągu.

Po nazistowski skarb każdego dnia wyciąga rękę więcej ludzi. Wszystko to jest jednak tylko dzieleniem skóry na niedźwiedziu. Aby ta fantastyczna historia nabrała znamion realizmu konieczne jest jeszcze skuteczne dotarcie do pociągu, inwentaryzacja jego zawartości, a dopiero potem można próbować przypisywać ten pokręcony przypadek do jakiegokolwiek prawa dotyczącego tego rodzaju niezwykłych eksploracji.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

Rosja to,Rosja tamto,a skarb wezmą Niemcy.

agama
Użytkownik

Niemcy wezmą jeśli uważają się za nazistów

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Ale będę się śmiał jak się znowu okaże, że nic tam nie ma, tylko kupa stalowego złomu, no może jakiś pociąg pancerny do muzeum. A może jedyną zawartością tego cudownego pociągu będą materiały wybuchowe, które okażą się ostatnim westchnieniem 2 wojny, w którym zginą dziesiątki a może setki ludzi.
A w ogóle to kroi się gruba sprawa, bo swoje pretensje zgłosiło też Żydostwo. Może w końcu pojawi się jakiś bodziec do przebudzenia narodu polskiego, którego grabież może wkrótce osiągnąć apogeum.

Blacha
Użytkownik
Blacha

Ten pociąg śmierdzi, wyobraźcie sobie to: odkrywacie miejsce skarbu i pierwsze co robicie to ogłaszacie światu TU JEST NICZYJE ZŁOTO!. Ktoś na tyle głupi nie może okazać się mądrzejszy od miliona poszukiwaczy złota zrabowanego przez niemcy. Z resztą niemcy dobrze wiedzą gdzie złoto jest i nawet gdyby wypłynęła informacja to Merkel by zapłaciła tu i tam by uciszyć sprawę. No o ile złoto już dawno nie zostało przygarnięte przez USA które tak miłosiernie przygarniały niemców z III Rz.
Temat ogłupiasz i nie ma co zawracać sobie nim głowy bo ważniejsze rzeczy nam umkną.