Miliarder Elon Musk skrytykował miliardera Billa Gatesa

Opublikowano: 17.09.2020 | Kategorie: Gospodarka, Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 164

Dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, skrytykował innego miliardera i filantropa Billa Gatesa za jego poglądy na temat rentowności większych pojazdów elektrycznych. Zapytany w sobotę przez użytkownika „Twittera”, co sądzi o poglądach Gatesa, Musk odpowiedział: „On nie ma o tym pojęcia”.

Gates przedstawił swoje przemyślenia na temat pojazdów elektrycznych w poście na blogu z 24 sierpnia br., pisząc, że „lepsze, tańsze akumulatory… miejmy nadzieję, że pojazdy elektryczne staną się realistyczną opcją dla każdego właściciela samochodu”.

Zastanawiał się jednak, czy obecne, a nawet przyszłe technologie akumulatorów mogą być aplikowane do większych samochodów. Gates, współzałożyciel firmy Microsoft, napisał:

„Nawet pomimo wielkiego przełomu w technologii akumulatorów, pojazdy elektryczne prawdopodobnie nigdy nie będą praktycznym rozwiązaniem dla takich rzeczy, jak osiemnastokołowce, frachtowce i samoloty pasażerskie. Energia elektryczna działa, gdy trzeba pokonywać krótkie odległości, ale potrzebujemy innego rozwiązania dla ciężkich pojazdów długodystansowych”.

Gates kontynuował, że paliwa alternatywne, takie jak biopaliwa lub paliwa elektryczne, mogą być bardziej wydajnym i przyjaznym dla środowiska sposobem zasilania większych pojazdów, takich jak ciężarówki. Powiedział, że akumulatory są zbyt duże i ciężkie na duże odległości.

Gates pochwalił również kilku producentów samochodów za produkcję całkowicie elektrycznych pickupów, takich jak GM, Ford, Rivian i Bollinger, ale nie wspomniał o Tesli.

Firma Muska pracuje również nad elektryczną ciężarówką. Tesla Semi została zaprezentowana w 2017 roku i miała trafić do klientów w 2019 roku, ale rozwój samochód jest opóźniony o dwa lata i Tesla spodziewa się, że przekaże go właścicielom dopiero w 2021 roku.

Autorstwo: tallinn
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Fenix
Użytkownik
Fenix

A napęd na wodór, i hybrydy, to ma przyszłość nadając prędkość wielu pojazdom ,w tym większym , ciekawe co się sprawdzi w przyszłości? W razie wyłączeń przez braku prądu ( zerwane sieci itd..) nie grozi nam zastój w tm gospodarczy. Uwolni nas współpraca, i różnorodność napędów jezdnych czystej energii .

j3w
Użytkownik
j3w

Czas pokaże czy 64KB to więcej niż potrzeba ; ]

dfg
Użytkownik
dfg

Samochody elektryczne trudno jest opodatkować w takim stopniu jak te na paliwa, których dystrybucję kontroluje państwo. Wodór z punktu widzenia państwa jest lepszy, bo trudno go tankować z paneli fotowoltaicznych albo z domowego kontaktu. Trzeba jechać na specjalną stację, a tam można nałożyć akcyzę. Prąd nie może zostać tak opodatkowany jak paliwa, bo po prostu jest używany do wszystkiego. Jego produkcję można sobie zorganizować samemu (przynajmniej w jakimś stopniu) i ta zależność powoduje, że w oczach wielkiego brata jest to strata i brak kontroli. Oczywiście można opodatkować akumulatory i wprowadzić różne opłaty, ale czy jest to równie efektywne?