Australia chce dać „głos” 900 tysiącom Aborygenów

Opublikowano: 24.03.2023 | Kategorie: Polityka, Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1850

W Australii odbędzie się pierwsze od prawie 50 lat referendum w sprawie zmiany konstytucji. Zmiana ma dać specyficzny „głos” ludności tubylczej, „pierwotnym mieszkańcom kraju”, o czym poinformował w czwartek 23 marca premier Australii Anthony Albanese.

Centrolewicowy premier ogłosił projekt w czwartek 23 marca, podczas bardzo emocjonalnego przemówienia. Anthony Albanese najpierw wyjaśnił, że pytanie zadane australijskim wyborcom będzie brzmiało: „Czy popierasz reformę konstytucyjną, która tworzy »głos« dla Aborygenów?”. Chodzi o zgodę na utworzenie przy parlamencie ciała doradczego dla przedstawicieli ludności rdzennej.

Potem głos mu się załamał i wyraźnie wzruszony dodał: „Dzisiaj rano pytano mnie, czy są jakieś okoliczności, które mogłyby uniemożliwić poddanie tego pod głosowanie. Odpowiedź brzmi: nie”. Dalej już bliski łez niczym Hołownia nad konstytucją, dodał, że brak referendum byłby „przyznaniem się do porażki, a my idziemy w teren, będziemy walczyć”.

Anthony Albanese zagrał niezłą rolę. Jego zdaniem pytanie referendalne brzmi, czy 25 milionów Australijczyków jest gotowych uznać, że 700 do 900 000 Aborygenów ma takie same prawa jak i oni? Według premiera, jako pierwsi mieszkańcy tej ziemi odkrytej przez Jamesa Cooka w 1788 roku, mają nawet większe prawa.

Lewica mówi o strukturalnym rasizmie, który odcisnął piętno na życiu Aborygenów. Dodają, że także i dzisiaj są oni „ofiarami dyskryminacji w dostępie do opieki zdrowotnej, edukacji i wymiaru sprawiedliwości”.

Świadczyć o tym mają niższa o 10 lat od średniej długość życia, czy wskaźnik przestępczości nieletnich Aborygenów – o 24 razy wyższy niż średnia. Problem tkwi jednak w pomieszaniu skutków i przyczyn.

Referendum ma duże szanse na przyjęcie. Tekst ustawy zostanie oficjalnie przedstawiony za kilka dni, a głosowanie mogłoby odbyć się już we wrześniu. Według sondaży od 60 do 70% Australijczyków opowiada się za nowymi zasadami. W referendum pozytywny wynik musi wygrać jednak w co najmniej czterech z sześciu prowincji kraju.

Co ciekawe przeciwnicy zmian są i wśród samych Aborygenów. Niektórzy uważają tekst za niewystarczający. Z drugiej strony wielu konserwatywnych polityków uważa, że zmiany konstytucji to tylko uwertura do kolejnego głosowania, tym razem nad utworzeniem republiki w celu zerwania więzi z Koroną Brytyjską.

Autorstwo: BD
Na podstawie: „France Infob
Źródło: NCzas.com


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. replikant3d 24.03.2023 17:58

    Zwykły, kolejny ,,pijar,, pod publiczkę. jak zawsze. Chyba chcą odwrócic uwagę od wprowadzanego zamordyzmu..

  2. andi170 24.03.2023 19:49

    ,,państwo”więzienie powstałe na bazie przestępców dopiero teraz przypomniało sobie o rdzennej ludności którą prawi wybiła robi ich kosztem propagandę.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.