Przegrana w sądzie policjantów, którzy zatrzymali Stachowiaka

Opublikowano: 01.10.2019 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 444

Sprawiedliwy wyrok w sprawie skandalicznego pozwu, jaki złożyli wrocławscy funkcjonariusze przeciwko człowiekowi, który w odruchu obywatelskiej odpowiedzialności stanął w obronie Igora Stachowiaka w chwili, gdy ten został osaczony przez mundurowych.

Patrykowi H., który nagrywał zatrzymanie Igora na wrocławskim rynku groziła kara więzienia za użycie przemocy wobec interweniujących funkcjonariuszy. Policjanci zarzekali się podczas składania zeznań oraz potem, przed sądem, że mężczyzna zadawał im ciosy.

Po analizie miejskiego monitoringu okazało się jasne, że „stróże prawa” w stopniu znacznym mijają się z prawdą. Na nagraniu zaprezentowanym podczas rozprawy widać było jak Patryk H. popycha w plecy jednego z policjantów, a drugiego szarpie za rękaw. Takie działania oczywiście nie stanowią napaści na funkcjonariusza. Według mundurowych H. miał być agresywny podczas zatrzymania. Okazało się jednak, że stroną eskalującą przemoc byli policjanci.

„Zatrzymanie polegało na tym, że podeszli do mnie policjanci, zostałem pchnięty, skuty i zabrany do radiowozu. Nie miałem nawet jak zareagować. Nikt mnie nie zapytał, jak się nazywam, nie zostałem wylegitymowany” – mówił Patryk H. w rozmowie z TVN24.

Sąd uznał że Patryk H. nie ułatwiał pracy policjantom, ale w jego wykonaniu miał miejsce akt biernego oporu, co oczywiście naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji nie jest.

Igor Stachowiak zakończył swoje życie w maju 2016 na komisariacie Wrocław Stare Miasto. Kilka godzin wcześniej wpadł w ręce policji, bo został zidentyfikowany przez system miejskiego monitoringu jako osoba poszukiwana. Podczas interwencji policji doszło do ostrej wymiany zdań. Chłopak został przewieziony na komisariat, gdzie „stróże prawa” pastwili się nad nim przez trzy godziny, m.in. przy użyciu paralizatora elektrycznego. Przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa. Tę samą przyczynę biegli lekarze sądowi potwierdzili przed sądem.

Czterech policjantów, którzy doprowadzili go zgonu usłyszało wyroki skazujące. Łukasz R., który torturował zatrzymanego taserem, został skazany na 2,5 roku więzienia oraz 30 tysięcy złotych dla rodziny Igora. Paweł G., Paweł P. i Adam W. zostali skazani na 2 lata pozbawienia wolności oraz 10 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

Autorstwo: Piotr Nowak
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Kaczor3333 01.10.2019 13:13

    Co to za wyrok dla przestępców przebranych w mundury policji.

  2. Radek 02.10.2019 05:48

    To jakiś cud. Normalnie tak się nie dzieje. Policjanci są zawsze niewinni.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.