Fundacja PRO – Prawo do życia zepsuła dzieciom zabawę

Opublikowano: 03.07.2017 | Kategorie: Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 313

Przeciwnicy środowiska LGBT zakłócili Festiwal Tęczowych Rodzin w Trójmieście okrzykami, transparentami i odtwarzaniem wulgarnych utworów.

W pierwszy weekend lipca w Gdańsku odbywała się kolejna edycja Festiwalu Tęczowych Rodzin. Wydarzenie to miało przypomnieć, że w Polsce obok „tradycyjnych” rodzin żyją również pary lesbijskie i gejowskie, czy też rodziny patchworkowe, wychowujące dzieci. W programie przewidziano spotkania dla osób LGBT oraz ich rodziców, warsztaty dla dzieci i dorosłych, prelekcje. W niedzielę sopocki Klub Atelier zapraszał natomiast na rodzinną imprezę z czytaniem bajek, poczęstunkiem i konkursami.

Sympatyczna atmosfera została zakłócona przez działaczy Fundacji PRO – Prawo do życia. Kilkanaście osób ustawiło się przed klubem z transparentami głoszącymi, że zebrani na imprezie nigdy nie będą prawdziwymi rodzinami i zapowiadały „powstrzymanie” gejów, którzy „chcą edukować twoje dzieci”. Do plakatów dochodziły okrzyki o „obrzydlistwach” i „dewiacjach”, a także o tym, że „pedałów trzeba za***ć”. Kiedy działania te nie robiły oczekiwanego wrażenia, protestujący przenieśli się na prywatną plażę sąsiadującą z klubowym ogródkiem i zaczęli głośno puszczać muzykę heavy metalową z utworami o wulgarnych treściach. Zagłuszyli muzykę przewidzianą przez organizatorów pikniku i zapowiedzieli, że zostaną do końca imprezy. Łatwo się domyślić, że zepsuli zabawę zebranym dzieciom i ich rodzicom. Według świadków niektóre dzieci dopytywały, kim są agresywni ludzie i o co im chodzi.

Organizatorkom wydarzenia nie udało się porozmawiać z pikietującymi, gdyż były natychmiast zakrzykiwane. Wówczas poprosiły policję o rozwiązanie demonstracji. Funkcjonariusze, którzy dotąd tylko obserwowali rozwój sytuacji, stwierdzili, że nie mogą tego zrobić. Jeden z policjantów miał powiedzieć, że gdyby podjął decyzję o zakończeniu pikiety, „byłby gwiazdą internetu”. Rzeczniczka sopockiej policji przekonuje, że mundurowi zabezpieczali zgromadzenie i czekali na sprawdzenie, czy zostało ono legalnie zgłoszone. Zapewnia, że będą wnioski do sądu o ukaranie sprawców wykroczeń, do których doszło podczas pikiety.

Gdy na plażę przyjechał prezydent Sopotu Jacek Karnowski, protestujący wyzwali go od „pedałów”. Zignorowali prośby o wyłączenie muzyki i opuszczenie prywatnej plaży, na której się samowolnie ustawili. Mieli w głębokim poważaniu fakt, że grożą im sankcje za naruszenie zasad zachowania w strefie uzdrowiskowej, gdzie nie wolno korzystać z nagłośnienia. Wówczas Karnowski rozwiązał zgromadzenie. Zapowiada, że homofobiczny incydent nie pozostanie bez echa, a jego uczestnicy poniosą konsekwencje.

Autorstwo: AR
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

24
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
jarchmiel
Użytkownik
jarchmiel

I tak trzymać. Jak chcą zyć miedzy nami to niech sobie żyją ale niech się tak nie afiszują i nie próbują przekonywać że ich zachowanie jest normalne bo takim nie jest.

Stanlley
Użytkownik

Szkoda że ten festiwal zoorganizowali za kasę z podatków a nie za swoją własną… Warto by wyborcy zapamiętali również Karnowskiego który swoją obecnością pokazuje że popiera publiczne afiszowanie się i wmawianie że takie zachowania są normalne – a przecież nie są…

Waldorfus
Użytkownik

Tylko — gejowskie ręce, precz od dzieci!

I jeszcze jedno. Maja porada dla “narodowców”: na takie hasła “pedałów trzeba za***ć”, globaliści tylko czekają — https://wolnemedia.net/reguly-mowy-nienawisci/#comment-212797
— i na wszelką agresję — nie tylko werbalną — jak się okazuje — https://wolnemedia.net/nacjonalisci-pobili-demonstranta-z-kod/#comment-212322
— te dofinansowywane przez wrogie Polsce komórki NWO, czekają.

jendrysz
Użytkownik

@Waldorfus “ręce, precz od dzieci” – a co maja zrobić ze swoimi dziećmi? Oddać je do domu dziecka czy tobie?
Oczywiście że w prosty sposób jedna grupa zrobiła drugiej grupie reklamę i ustawiła ją jeszcze w roli skrzywdzonych. Czasem zakazując udostępnia się i lepiej jest obejśc kłopot bokiem.
Lepiej by się wzięli za udające estrogeny bisfenole modyfikujące gospodarkę hormonalną itd.
http://sklep.mambaby.pl/artykuly_edukacyjne.html,
http://chemtrailswielun.blogspot.com/2011/04/zwiazki-chemiczne-stosowane-w-przemysle.html
Bez skutecznego Podatku od Zanieczyszczonej i Zubożonej Żywności (PoZiZZ) i Podatku Chemicznego wszelkie zakazy/nakazy będą równie żenujące jak powyższe zdarzenie.

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

@jarchmiel @Stanlley, Jak chcecie żyć pomiędzy nami, to róbcie to tak żeby się nie afiszować, nie próbujcie wmawiać innym że homofobia jest czymś normalnym – kiedy nie jest…

Waldorfus
Użytkownik

@jendrysz 03.07.2017 13:07

Sodomia i upadek Atlantydy

“(…)a co maja zrobić ze swoimi dziećmi? Oddać je do domu dziecka czy tobie?(…)” — spytałeś.

Oddać je do rodzin zastępczych. Jakoś trzeba to naprawić.
I jeszcze jedno: Nie ma czegoś takiego jak “rodzina gejowska”, albo lesbijska. To jest absurd semantyczny. I mam nadzieje że w Polsce takie przypadki nie występują.

Jeżeli występują to już trudna sprawa. Potrzebny jest kurator dla takich opiekunów i komisja psychologów, która stwierdziła by stopień zażyłości dziecka z opiekunami LGBT (dobro dziecka sprawą pierwszorzędną); i szkodliwość jaką wywierają opiekuni LGBT, na rozwój dziecka. Gdyby ją stwierdzili, dziecko powinno być natychmiast takim opiekunom LGBT, odebrane.

Strach pomyśleć: “społeczeństwo składające się z “rodzin LGBT”. Skutki upadku moralnego, wykorzystywania przez opiekunów LGBT dzieci, wreszcie spadek urodzeń i związana z tym potrzeba posiłkowania się sprowadzaniem np. obcych kulturowo islamistów, widzimy już gołym okiem. UE upada — ginie… I niech ginie — jej sprawa. Polska, jest teraz najważniejsza. Nie, Niemcy; i ich nowy faszyzm UE.

maciek
Użytkownik

trafiła kosa na kamień

Perun
Użytkownik
Perun

Jedr02
“nie próbujcie wmawiać innym że homofobia jest czymś normalnym – kiedy nie jest…”
Jeżeli przyjmiemy definicję Weinberga, że:” homofobia to irracjonalny lęk o podłożu społecznym i religijnym” to oczywiście ,że to coś nienormalnego, jaki LĘK??? To najnormalniejszy na świecie wstręt!
Nie boimy się sodomitów, czujemy do nich obrzydzenie i tyle.
Całkowicie zgadzam się z Waldorfusem – ręce precz od dzieci!!!

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Jak się człowiek czegoś brzydzi to omija to, nie zaś łazi tam gdzie z pewnością to zobaczy czy gada na ten temat gdziekolwiek jest to wspomniane.
Jeśli uważasz też za stosowne atakowanie ludzi bo się ich brzydzisz, to ja mogę uznać że i Twój sposób brzydzenia się wywołuje wstręt u mnie i publicznie wyrażać wstręt wobec Ciebie.

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

@Perun,
“to my je tworzymy a dla naszych norm,norm cywilizacji europejskiej, homoseksualizm jest nienormalny!”
No właśnie w tym rzecz, że nie jest to już normą w naszej kulturze. Dlatego odbywa się tu ta dyskusja.
https://oko.press/pierwszy-polsce-zwolennicy-homoseksualnych-zwiazkow-partnerskich-sa-wiekszosci-moze-juz-czas/
Już w sondażach większością są osoby które chcą pozwolić homoseksualistom być normalną częścią społeczeństwa i akceptują ich związki. To co więc tutaj z niektórymi głosisz, nie jest tym co większość ludzi w naszej kulturze uważa za normalne. Tak w ogóle to przecież cały ten ruch LGBT jest wytworem kultury zachodniej. Wielowiekowa opresyjność wobec homoseksualizmu, i ogólne tabu seksualne są jego przyczynami. Ten ruch istnieją dlatego że pewnym ludziom wmawiano że są gorsi, a że nikt z nas nie chce czuć sie gorszym to wspierają ruchy które pozwolą im takimi nie być. Homoseksualistom zwykle nie da się przestać być, więc jedyną drogą do bycia sobą dla tych ludzi jest walka o zaakceptowanie ich takimi jakimi są.

Dalej, kultura europejska to nie tylko wkład chrześcijański, duży wpływ był też ze strony kultury rzymskiej i greckiej. A nie były to kultury szczególnie homofobiczne. Platon o którego istnieniu się uczy w każdej szkole, a każdego studenta filozofii uczy się o czym mówił w swojej biesiadzie/uczcie opisuje miłość do młodych chłopaków i jak związek z takimi powinien wyglądać by oboje odnieśli korzyści w kształtowaniu swoich cnót. Zarówno w teraźniejszości jak w i starożytnych korzeniach kultury europejskiej nie widzę w jaki sposób opresyjność wobec homoseksualizmu byłaby jakąś inherentną częścią naszej kultury. Co najwyżej wynika z chrześcijańskiej moralności, szczególnie katolickiej części. Możemy jednak zobaczyć jak duże jest realnie zakłamanie tej moralności po tym jak co chwile mamy pedofilskie i homoseksualne skandale w kościele, wielcy dygnitarze kościelni potępiają publicznie homoseksualizm, a co chwila się okazuje że kolejny jest gejem praktykującym. Ta opresyjność wobec homoseksualizmu faktycznie więc występuje w kulturze europejskiej, ale jest to raczej rakowa narośl aniżeli część organizmu.

“Zgadza się, ale nawet natura czasami się myli a ewolucja nie tworzy norm”
Tak z ciekawości co rozumiesz po przez stwierdzenie że natura się myli? Rozumiem popełnienie błędu, jako zrobienie czegoś tak że nie prowadzi to do zamierzonego rezultatu. Jakie więc cele(zamierzone rezultaty) wyznaczasz naturze? Czemu istnienie homoseksualistów w nie uderza?

lboo
Użytkownik
lboo

@Jedr02: Co innego fobia, czyli chorobliwy strach. A co innego brak akceptacji społecznej w stosunku do zachowań które uważa się za destrukcyjne dla społeczeństwa.
Tak jak np. nie pozwala się spożywać alkoholu w miejscach publicznych bo uważa się że źle to wpływa na młodzież, dzieci, lub też część społeczeństwa nie ma ochoty oglądać upadlających się w miejscach publicznych. I nikt z tego fobii nie robi, podobnie nikt nie zabranie pić w domu, czy w miejscach po temu przeznaczonych.
Nawet jeśli homoseksualizm jest cechą naturalną (lub nabytą) to obnoszenie się z tym faktem jest czymś zupełnie odrębnym. I śmiem twierdzić że niechęć do tych środowisk wynika głównie ze sposobu jaki manifestują swoją odmienność.
A jeśli chodzi wychowywanie rodzin w takich związkach, to moim zdaniem jest to krzywda dla dziecka. Bo dziecko które naturalnie nie będzie mieć takiej orientacji seksualnej (a to znakomita większość) potrzebuje do zrównoważonego rozwoju pierwiastka męskiego i żeńskiego. Natomiast “tęczowa rodzina” przekaże wzorce które nie są dla niego naturalne. Czyli zrobi z tym dzieckiem to co Ty uważasz że społeczeństwo robi homoseksualistom.

Tyle teorii, a w praktyce środowiska LGBT używane są do tworzenia sztucznych podziałów w społeczeństwie. Dostają kasę i czas medialny po to żeby tworzyć w społeczeństwie napięcia.

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

“I śmiem twierdzić że niechęć do tych środowisk wynika głównie ze sposobu jaki manifestują swoją odmienność.”

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w wielu zachodnich państwach homoseksualizm skutkował ostracyzmem społecznym, w 19 wieku więzieniem. Dotknęło to też wielu sławnych osób, Czajkowskiego, Oscara Wilde, albo Alana Turinga. Ten ostatni mimo że się przysłużył wygranej wojnie to byl szykanowany jak wyszedł jego homoseksualizm. Został skazany na kastracje chemiczną i w wyniku tego wszystkiego popełnił samobójstwo. Mówimy tu już o latach 50. Całkiem niedawnych. Co niby Ci ludzie mieli wspolnego z manifestowaniem odmienności seksualnej? Z tych co wymieniłem to Turing i Czajkowski robili to całkowicie po kryjomu i nigdzie się tym nie chwalili, bo się chwalić w ogóle nie można było. Groziły nie tylko szykany w internecie, czy pobicia ze strony grupek sebiksów ale więzienia i kastracje chemiczne.
Nie zgadzam się więc z twierdzeniem że źródłem nienawiści do homoseksualistów jest to że dzisiaj zbierają się w grupy i walczą o bycie uznanymi za normalnych, bo nienawiść ta występowała przed tym. Jest na odwrót ta nienawiść powoduje że ludzie Ci czują potrzebę tworzenia takich organizacji.

” Co innego fobia, czyli chorobliwy strach. A co innego brak akceptacji społecznej w stosunku do zachowań które uważa się za destrukcyjne dla społeczeństwa.”
Rozumiem ten argument, używałem argumentu o homofobii wobec dosyć krótkich, hasłowych wypowiedzi. Ale nie wiem czy to jednak nie jest dobro słowo. Zauważ że chociaż wiele osób nie popiera prawa o zakazanie picia w miejscu publicznym, wiele osób to praktykuje nie ma masowego nalotu w internecie na osoby pijące publicznie. Nie ma walk, nie ma straszenia propagandą alkoholową itd. Odwołujesz się do nieakceptacji społecznej, ktoś wcześniiej odwoływał się do wstrętu, ale patrząc ile ta kwestia generuje dyskusji, konfliktów i emocji nasuwa mi się myśl że jest to jednak coś więcej. I lęk może nie być złym określeniem. Może lęk przed realizacją niestałości pewnych zasad, może lęk przed swoją własną seksualnością, może lęk przed tym co inne. Lęk się kojarzy ze słabością, a ludzie ukrywają takie przed innymi i nawet przed sobą. Nie sądzę więc że ktoś się do lęku przyzna :P

Ja sam osobiście nie jestem żadnym członkiem takich organizacji i nigdy nie byłem na tego typu festiwalu, ani jakiejkolwiek paradzie. Nie podoba mi się ta kultura. Ale jeszcze 60 lat temu za przyłapanie na homoseksualizmie kastrowali nawet jak się było bohaterem narodowym, a dziś dalej okreslenia homoseksualistów to są wyzwiska, a ujawnienie swojej orientacji może przynosić wiele problemów. Bycie homoseksualnym dzieckiem nie jednego uczestnika tej dyskusji byłoby czymś czego nie chciałbym doświadczyć. Ta sytuacja napędza istnienie tych środowisk.

“Bo dziecko które naturalnie nie będzie mieć takiej orientacji seksualnej (a to znakomita większość) potrzebuje do zrównoważonego rozwoju pierwiastka męskiego i żeńskiego.”

A więc każda rozbita rodzina, a takich jest mnóstwo tego nie dostarcza.
Związki homoseksualne zwykle nie są też tak od strony pierwiastków czysto męskie czy czysto żeńskie, takie by raczej nie działały. Zwykle albo jedna strona gra jedną rolę a druga drugą, albo są wymienni. Tak samo zresztą w związku heteroseksualnym może się zdarzyć że to kobieta
w większym stopniu będzie reprezentantem męskiej energii a mężczyzna żeńskiej.
A w sytuacji gdy mówimy o adopcji nie powinniśmy porównywać tylko wpływu z normalnymi rodzinami(tylko dobrze funkcjonującymi dla lepszych wyników) i nawet tymi rozbitymi, ale również z domami dziecka. Adopcje nie polegają na zabieraniu dzieci z normalnych rodzin, a dawaniu szansy na życie w rodzinie dzieciom które takiej nie mają.

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

Widzę,że dopadły Cię jakieś niezdrowe wyrzuty sumienia.To ,ze kiedys ,gdzieś kastrowano chemicznie homoseksualistów nie oznacza ,że w tej chwili mamy im przyznać jakieś szczególne względy.
Kiedyś złodziejaszkom odrąbywano ręce wiec teraz w ramach zadośćuczynienia mamy przyzwolić na drobne kradzieże?
To samo z zoofilią.Mamy uznać ,że związek mężczyzny i krowy to małżeństwo i normalna rodzina?

Żyjemy w cywilizacji łacińskiej,a jedne z jej podstawowych zasad mówią:

” Małżeństwo monogamiczne kobiety i mężczyzny.”
” Nadrzędność rodziny, czyli ojca i matki z dziećmi nad rodem, czyli wszelkimi krewnymi.”
Jeżeli zaczniemy to zmieniać upadek moralny naszych społeczeństw będzie nieuchronny,a nadejście “nowych ciemnych czasów sredniowiecza” będzie kwestią kilku dekad.

lboo
Użytkownik
lboo

@Jedr02: “Nie zgadzam się więc z twierdzeniem że źródłem nienawiści do homoseksualistów jest to że dzisiaj zbierają się w grupy i walczą o bycie uznanymi za normalnych”

Jeśli z kimś walczysz, to ten ktoś walczy z Tobą. To typowe zachowanie dla tych środowisk, chcą być traktowani jako część społeczeństwa na wejściu zaznaczając że są inni. Oni nie chcą żeby ich zaakceptować. Oni chcą żeby uznać ich inność za normalność. I nie ważne jak bardzo zaklinał byś rzeczywistość to są inni. Już sama natura to rozgranicza poprzez brak możliwości potomstwa z takiego związku. Chcesz walczyć z naturą? Możesz to uznawać za okrutne i niesprawiedliwe ale tak jest.
I argumenty w stylu ja jestem inny a ty musisz tą inność uznać za normę bo to moje prawo do inności do mnie nie przemawiają. Może jestem dziwny ale jak ktoś do mnie podchodzi i zmusza mnie do czegoś to reaguje alergicznie. Jeśli faktycznie chcieli by akceptacji to szukali by wspólnych cech, uwypuklali że są tak samo ludźmi i tak samo czuja choć inaczej to wyrażają. A jak dla mnie działają wręcz przeciwnie uwypuklając różnice.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twoją opinię w kwestii adopcji. Uważasz że adopcja przez homoseksualistów jest lepsza niż przez patologiczną rodzinę. Tu faktycznie w zależności od poziomu patologii można by przyznać Ci rację. Ale czy w takim razie uważasz że jeśli adoptowane dziecko ma szansę na rodzinę heteroseksualną (niepatologiczną), to rodzina taka zawsze powinna mieć pierwszeństwo przed parą homoseksualną?

Fenix
Użytkownik
Fenix

Najpierw trzeba likwidować przypadki ( wpadki ) niechcianych ciąż.
A promować rodzicielstwo oczekiwanych dzieci .
Dwoje młodych spróbował i wpadło . Rodzi się dziecko. Oboje młodzi dochodzą do wniosku, że są homo , chcą żyć i być w związku homo , co z dzieckiem ?

Fenix
Użytkownik
Fenix

Dziecko ma, mamę i ciocie , tatę i wujka . Od nadmiaru głowa nie boli , chyba ze jest to nadmiar głupich zachowań , i dyskryminacji kogoś . Czy chęci wywyższenia jednych ponad drugich , sprawowania władzy , zakazem i nakazem .
A wszystkie dzieci są naszymi .

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

@Iboo

“Jeśli z kimś walczysz, to ten ktoś walczy z Tobą. To typowe zachowanie dla tych środowisk, chcą być traktowani jako część społeczeństwa na wejściu zaznaczając że są inni. Oni nie chcą żeby ich zaakceptować. Oni chcą żeby uznać ich inność za normalność.”

Ci ludzie walczą bo byli i są atakowani. Mimo że żaden się tutaj nawet nie pojawił to są tu wyzywani i pogardzani.
Dalej, uważasz ze skoro nie chcą być tacy jak większość to znaczy że nie chcą być akceptowani? Oni chcą być akceptowani takimi jakimi są, bo takimi są i innymi nie będą, oczywiście tam też są świry nie wiadomo czego żądające, ale taka jest ogólnie idea. Właściwie to mam wrażenie że twój wywód tutaj jest nagięty, bo cała kwestia akceptacji w praktyce wymaga istnienia różnic, bo inaczej nie ma takiej kwestii.

“A jak dla mnie działają wręcz przeciwnie uwypuklając różnice.”
Nie jesteś bezwolną chorągiewką na wietrze. Nie musisz reagować jak Ci wiatr zawieje. Możesz zrozumieć pragnienia innych żywych istot i im współczuć, pragnąć ich szczęścia nawet jak Cię w czymś irytują. Wyzywanie od zboczeńców itd. z pewnością nie pomoże.

“Już sama natura to rozgranicza poprzez brak możliwości potomstwa z takiego związku. Chcesz walczyć z naturą? Możesz to uznawać za okrutne i niesprawiedliwe ale tak jest.”

Bezpłodni też mają takie ograniczenie. Też nie powinni wchodzić w związki? Uznać to za znak od natury że to nie dla nich? No bo co chcesz walczyć z naturą?
Argumenty do natury są zwykle w ogóle słabe, bo ludzie sobie sami wymyślają co jest jej wytworem a co nie, co jest jej celem a co nie. Fakt jest taki że większość ludzi ma potrzebę łączenia się w pary, poszukują przy tym konkretnych cech u partnera. Niektórzy z jakiś powodów mogą szukać osoby tej samej płci biologicznej. Takie są ich potrzeby, takie są ich pragnienia. Można więc i powiedzieć taka jest ich natura. Jeśli znajdują drugą osobę która poszukuje kogoś takiego jak oni to mogą razem żyć szczęśliwie. Dalej, czy ludzie jedyne co mogą wnosić do społeczeństwa to dzieci? Czy wcześniej wspomniani przeze mnie Turing czy Czajkowski nie wznieśli więcej niż jakiś Janusz co spłodził Sebastiana? Jakby nie doprawodzono do samobójstw za seksualnosć mielibyśmy więcej świetnych utworów muzyki klasycznej i może bylibyśmy kawałek dalej w rozwoju informatyki. Spełnienie emocjonalne homoseksualistów pozwoli im rozwijać dziedziny życia społecznego – to jest argument, jeśli sam fakt że ktoś będzie szczęśliwszy nie starcza.

“Ale czy w takim razie uważasz że jeśli adoptowane dziecko ma szansę na rodzinę heteroseksualną (niepatologiczną), to rodzina taka zawsze powinna mieć pierwszeństwo przed parą homoseksualną?”
Nie mam żadnych podstaw do szczegółowych ostatecznych stwierdzeń w tej kwestii. Sprawa w dużym stopniu zależy od tego jak wygląda każdy przypadek. W chwili obecnej w Polsce byłby ten problem że takie dzieci mogłyby paść ofiarą szykan(jak chociażby dzieci z tego festiwalu). Nie wynika to jednak z samego homoseksualizmu rodziców, a potrzeby okazywania im nienawiści przez innych. Kolejnym problemem jest że te nieustanne okazywanie nienawiści wobec homoseksualistów u wielu z nich może powodować różne problemy psychiczne. Wyzywając kolegów od pedałów w młodości dziwnie jest stać się jednym z nich. Niektórzy homoseksualiści sobie z tym radzą, inni nie. A wszystkie nie rozwiązane problemy psychiczne u rodziców to problem dla dzieci. Nie uważam więc żeby na chwilę obecną w Polsce właściwym byłoby wprowadzanie adopcji przez homoseksualne, ale jeśli w przyszłości te związki stałyby się akceptowane to byłoby to godne przemyślenia przy czym dyskusja nie powinna opierać się antypatiach i sympatiach a badaniach naukowych.

@kudłaty
“To ,ze kiedys ,gdzieś kastrowano chemicznie homoseksualistów nie oznacza ,że w tej chwili mamy im przyznać jakieś szczególne względy.
Kiedyś złodziejaszkom odrąbywano ręce wiec teraz w ramach zadośćuczynienia mamy przyzwolić na drobne kradzieże?”

Złodzieje szkodzą innym. A homoseksualistów niektórzy po prostu nie lubią.

“Jeżeli zaczniemy to zmieniać upadek moralny naszych społeczeństw będzie nieuchronny,a nadejście „nowych ciemnych czasów sredniowiecza” będzie kwestią kilku dekad.”
Czas średniowiecza to był rozwit cywilizacji łacińskiej do której się odnosisz. Więc raczej wyznawanie jej zasad jest formą powrotu. Jeśli łacińską zrozumiemy jako rzymską, do czasu rozpowszechnienia chrześcijaństwa uprawianie seksu jako strona aktywna ze swoimi niewolnikami niezależnie od płci było akceptowane wśród obywateli rzymskich. Zasady do których się odwołujesz to po prostu zasady tradycji chrześcijańskiej.
A co do upadku moralnego, nie wydaje mi się żeby cywilizacja zachodnia miała kiedykolwiek większy związek z moralnością niż dzisiaj. Dawniej chociażby bez oporu wyzyskiwano czy eksterminowano inne ludy, dziś jest to powszechnie nieakceptowane i trzeba robić to niejawnie, co też ogranicza skalę okrucieństwa. Widziałbym więc w naszej obecnej sytuacji wzrost moralny, nigdy cywilizacja w której żyjemy nie była bardziej humanitarna.

lboo
Użytkownik
lboo

@Jedr02: “Dalej, uważasz ze skoro nie chcą być tacy jak większość to znaczy że nie chcą być akceptowani?”
Nie o tym pisałem. Moim zdaniem oni nie walczą o akceptacje dla siebie, tylko o uznanie ich nietypowej orientacji seksualnej za normę. Co już sama statystyka wskazuje że normą nie jest. Widzisz tą subtelną różnicę pomiędzy walką o swoją własną godność a walką żeby kogoś zmusić do myślenia takiego jak ty masz?

“Nie jesteś bezwolną chorągiewką na wietrze. Nie musisz reagować jak Ci wiatr zawieje. ”
Nie chodzi o zmienianie poglądów tylko o formę przekazu. Moim zdaniem ich forma przekazu nastawiona jest na konfrontacje.

“Bezpłodni też mają takie ograniczenie. Też nie powinni wchodzić w związki? Uznać to za znak od natury że to nie dla nich? No bo co chcesz walczyć z naturą?”

Wbrew temu co współczesna medycyna sugeruje bezpłodność najczęściej nie jest cechą a raczej stanem przejściowym w którym organizm sugeruje że posiadanie potomka w obecnym stanie psychofizycznym pary niesie zbyt duże ryzyko dla dziecka. O ile adopcja pozwala obejść problemy natury fizycznej, to nierozwiązane problemy natury mentalnej pozostają. Możesz taki sygnał zignorować i obejść problem np przez aborcję czy in vitro. Natomiast bierzesz na siebie ryzyko problemów których nie jesteś w stanie przewidzieć, skoro najczęściej nawet nie rozumiesz przyczyn bezpłodności. Organizm to nie Twój wróg którego możesz sprytnie oszukać. Oczywiście możesz z nim walczyć, ale dopóki fizyczne ciało jest nośnikiem Twojej mentalnej warstwy to raczej dobrze nie wróży to na przyszłość.
Co wcale nie znaczy że wielu rodziców którzy są w stanie spłodzić dzieci i je posiadają ze względu na swój poziom nie powinno ich posiadać. Ale przecież nie o tym rozmawiamy.

“Mimo że żaden się tutaj nawet nie pojawił to są tu wyzywani i pogardzani.”

Nie mogę odpowiadać za innych, ale skoro napisałeś to do mnie to proszę pokaż mi gdzie ich obrażam lub nimi pogardzam.

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

“Nie o tym pisałem. Moim zdaniem oni nie walczą o akceptacje dla siebie, tylko o uznanie ich nietypowej orientacji seksualnej za normę. Co już sama statystyka wskazuje że normą nie jest. Widzisz tą subtelną różnicę pomiędzy walką o swoją własną godność a walką żeby kogoś zmusić do myślenia takiego jak ty masz?”

Słowa normalny i norma są różnie rozumiane. Nie jest to w tym miejscu kwestią? W języku potocznym użycie słowa nienormalny oznacza że coś nie jest takie jakie chcemy żeby było, oznacza brak akceptacji takiego stanu. Z tej perspektywy jak najbardziej ludzie z tych środowisk chcą być uznawani za normalnych. Jeśli odwołujesz się do statystyki, to nie sądzę żeby argumentem LGBT było że nagle większość została homoseksualistami. Dalej co do statystyki, jeśli wszystkie mniejszości mamy uważać za nienormalne, mówić im że ich zachowania nie są normą itd. to należałoby to też mówić każdemu kto nie popiera PiS lub PO, każdemu kto lubi pizze hawajską, czy każdemu kto ma jakiś fetysz seksualny bo każdy taki liczony osobno będzie mniejszością. Właściwie to każdy jest w jakieś mniejszości, w związku z czym uważanie że przynależność do mniejszości jest nienormalna jest absurdalna, nienormalne to by było jakby każdy był taki sam.

Co do bezpłodności, przyczyn może być wiele. Ktoś się może po prostu urodzić bezpłodny na skutek jakieś wady genetycznej. Też miałbyś coś przeciwko żeby taka osoba wchodziła w formalne związki czy zajmowała się dziećmi z adopcji?

“Nie mogę odpowiadać za innych, ale skoro napisałeś to do mnie to proszę pokaż mi gdzie ich obrażam lub nimi pogardzam.”
Napisałem to do Ciebie, ale nie pisząc że Ty to robisz. Wskazałem to, bo odnoszę wrażenie że oskarżając homoseksualistów o konfrontacyjne podejście i twierdząc że to oni wywołują nienawiść wobec siebie zupełnie ignorujesz to jak oni są traktowani i jak byli przez ostatnie setki lat w naszej kulturze. Twoja obserwacja że pewne zachowania LGBT wywołują do nich niechęć jest 100% prawdziwa, ale ignoruje inny fakt że ich zachowania wynikają z nienawiści jaką są i byli obdarzani. Oni mają swoje do przepracowania, ale nie są jakimiś świętymi czy mędrcami żeby rozwiązać swoje wszystkie problemy od społeczeństwa dostajac tylko wyzwiska i pogardę. Ja postuluję że rozwiązaniem problemy LGBT jak i każdego innego problemu społecznego jest współczucie i powszechne pragnienie szczęśliwości innych. Setki lat szykan, więzień i mordów nie usunęły homoseksualizmu z naszej rzeczywistości. Zamiast tego powstały masy ludzi z problemami psychicznymi, masy rozbitych rodzin przed ideologie itd.

lboo
Użytkownik
lboo

@Jedr02: “Z tej perspektywy jak najbardziej ludzie z tych środowisk chcą być uznawani za normalnych.”

Normą dla mnie jest że płeć fizyczna odpowiada płci mentalnej. I pomimo że w żaden sposób ta odmienność płci fizycznej od mentalnej zawiniona być nie musi to dla mnie nie jest to normą. I uważam że o ile osoby takie powinny mieć całkowitą swobodę życia wg swoich preferencji. Natomiast wychowywanie dziecka najczęściej będzie krzywdą dla dziecka. Wyobraź sobie sytuacje gdy dziecko z natury heteroseksualne wychowywane przez rodziców homoseksualistów zacznie wierzyć że homoseksualizm jest normą i będzie działać wbrew swojej naturze. Byłbyś w stanie wziąć odpowiedzialność za cierpienia choć jednego dziecka w takiej sytuacji które polecił byś do wychowania parze homoseksualnej. Oczywiście możesz wymyślić setki przykładów gorszych patologii w rodzinach heteroseksualnych ale nie o tym rozmawiamy.

“Co do bezpłodności, przyczyn może być wiele. Ktoś się może po prostu urodzić bezpłodny na skutek jakieś wady genetycznej. Też miałbyś coś przeciwko żeby taka osoba wchodziła w formalne związki czy zajmowała się dziećmi z adopcji?”
To już ich decyzja, natomiast ja to widzę jako sytuacje o tyle korzystniejszą dla dziecka że z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa para taka nie przekaże dziecku jako wzorca postawy która nie jest zgodna z jego naturą.

“ignorujesz to jak oni są traktowani i jak byli przez ostatnie setki lat w naszej kulturze.”

Analogicznie uważasz że powinienem teraz nienawidzić Niemców bo od pokoleń nas gnębią? Uważasz że nosimy jakąś genetyczną odpowiedzialność za naszych przodków którzy setki lat gnębili osoby LGBT? Z tym że oni tez są potomkami tych którzy ich gnębili wiec może powinni tez nienawidzić siebie.
Uważasz że zastąpienie homofobii (cokolwiek to znaczy) fobią dotyczącą homofobów rozwiąże problem?

A tak odsuwając emocje zastanów się nad tym jaki jest cel tego wszystkiego. Oczywiście można wierzyć że to czysto ideologiczna walka o szczytne ideały wolności i równości. Ale skąd wtedy biorą się pieniądze na to wszystko…

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Mówisz o krzywdzie jakiej dzieci mają doznać w wyniku bycia wychowywanymi przez pary seksualne ale nie odnosisz się przy tym do realnych doświadczeń, badań a swoich przewidywań. Nie za bardzo rozumiem dlaczego heteroseksualne dziecko miałoby czuć zobligowane do bycie gejem bo jego ojciec nim jest. Nikt nie wychowuje dzieci w pełnej izolacji, widzieć będą wiele wzorców. Przejmujesz się też tym że dziecko heteroseksualne zacznie działać wbrew swej woli, a tym że homoseksualne wychowywane przez wrogich homoseksualizmowi znajdzie się w takiej sytuacji już nie? Może lepszym rozwiązaniem jest po prostu nie narzucać swojej wizji świata dzieciom, a je wspierać. Nie będzie problemy nie zależnie jakiej seksualności są.

“Analogicznie uważasz że powinienem teraz nienawidzić Niemców bo od pokoleń nas gnębią? Uważasz że nosimy jakąś genetyczną odpowiedzialność za naszych przodków którzy setki lat gnębili osoby LGBT? Z tym że oni tez są potomkami tych którzy ich gnębili wiec może powinni tez nienawidzić siebie.
Uważasz że zastąpienie homofobii (cokolwiek to znaczy) fobią dotyczącą homofobów rozwiąże problem?”
Niemcy nas nie okupują od 45 roku, a homoseksualistów dalej się szykanuje, nawet w tym wątku. O jednym przypadku jest artykuł. Niemcy w większości nie chlubią się swoimi zbrodniami wojennymi. Mają nawet takiego moralniaka że dają sobie wpychać “uchodźców”.
To jakie były losy polski ma wpływ na to jaki polski naród jest dziś. Nie jest to kwestia jakieś zemsty, gnębienia itd. Zwykły zestaw przyczyn i skutków. Tak z homoseksualistami, nie chodzi mi o to by mówić Ci są dobrzy a Ci są źli. Każdy z nas pragnie dokładnie tego samego – być szczęśliwym, ale każdy ma jakieś swoje indywidualne potrzeby i swoje koncepcje na temat osiągnięcia tego. Czasem, a nawet zwykle nasze koncepcje nie są idealne i nie osiągamy zbyt wiele naszego wymarzonego szczęścia. I tu mamy pole do dyskusji co tu poprawić :) Nie chcę więc żadnej fobii woboc homofobii, nie życzę źle żadnym homofobom, ale nienawiść i zwalczanie “pedałów” przynosi nieszczęście i innym i im samym. Im samym nie tylko pośrednio po przez społeczne skutki czy indywidualne konsekwencje, ale nienawiść jako emocja sama nie jest dobrym sposobem na życie. Uważam więc ten problem jak i inne społeczne problemy rozwiąże współczucie i wzajemne poszanowanie.

“Oczywiście można wierzyć że to czysto ideologiczna walka o szczytne ideały wolności i równości. Ale skąd wtedy biorą się pieniądze na to wszystko…”
Można. Mnie jednak nie interesują ideały będące w większości pustymi konceptami. Interesuje to co jest rzeczywistym, to co każdy z nas doświadcza. Oboje czasem cierpimy i czasem jesteśmy szczęśliwi. Szczęście nie jest więc ideałem, to jest natura nas wszystkich. Może to brzmieć górnolotnie czy szalenie, ale czy tak nie jest? Pisałeś o szukaniu rzeczy wspólnych, to jest to co nas wszystkich łączy.
I tak na tej sprawie robi się politykę i pieniądze płyną itd. I właśnie opiera się to na tym że istnieje konflikt. Jedni przeciw drugim. Z tego co pisałeś to wiesz że tak to jest wykorzystywane. Nie sądzisz że najlepszym sposobem przeciwdziałania eksploatacji takich konfliktów jest ich rozwiązanie, zamiast walka w nich(szczególnie jak są nie do wygrania jak ten) czy zakopywanie(bo i tak punkty zapalne zostaną w przyszłości odkryte) ?

lboo
Użytkownik
lboo

Jedr02: ” Może lepszym rozwiązaniem jest po prostu nie narzucać swojej wizji świata dzieciom, a je wspierać.”

Ja cały czas mam takie wrażenie że ja swojego światopoglądu środowiskom LGBT nie narzucam a oni wręcz przeciwnie.

“To jakie były losy polski ma wpływ na to jaki polski naród jest dziś. Nie jest to kwestia jakieś zemsty, gnębienia itd.”

Tak samo można powiedzieć że taki był los LGBT, urodzili się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie. Wszystko tak można wytłumaczyć. Choć niektórzy twierdzą że wszystko jest po coś, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy.

“I tak na tej sprawie robi się politykę i pieniądze płyną itd. I właśnie opiera się to na tym że istnieje konflikt. Jedni przeciw drugim.”

A my jak te barany dajemy się wciągać w bezsensowne utarczki które w zasadzie nas nie dotyczą. Mi osobiście rozchodzi się tylko o to że nie lubię jak ktoś mi narzuca swój światopogląd. A moim zdaniem to właśnie robi propaganda LGBT.

“Nie sądzisz że najlepszym sposobem przeciwdziałania eksploatacji takich konfliktów jest ich rozwiązanie, zamiast walka w nich(szczególnie jak są nie do wygrania jak ten) czy zakopywanie(bo i tak punkty zapalne zostaną w przyszłości odkryte) ?”
No chyba nie sądzisz że rozwiązaniem problemu który został stworzony za pomocą pieniędzy w celu podziału społeczeństwa jest działanie zgodne z intencja tych którzy za to płacili. Nie było by pieniędzy, nie było by problemu ;)

A to co myślę na temat wychowywania dzieci przez pary LGBT to już moja prywatna opinia. I myśl sobie co chcesz na ten temat ;)

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

“No chyba nie sądzisz że rozwiązaniem problemu który został stworzony za pomocą pieniędzy w celu podziału społeczeństwa jest działanie zgodne z intencja tych którzy za to płacili. Nie było by pieniędzy, nie było by problemu ;)”

Twoim zdaniem ich intencją jest wzajemne rozumienie i akceptowanie się ludzi, nie zaś podziały i konflikty? I ten problem ma raczej dużo głębszy i starszy rodowód o czym tu pisałem, to jest tylko używanie tego co jest. Homoseksualiści nie powstali na zlecenie Sorosa. Nie pragną być akceptowani w społeczeństwie bo im Soros płaci, pragną tego bo każdy chce móc żyć i być sobą i nie bać się gdy musi wyjść do ludzi że go np zwyzywają za to kim jest.

lboo
Użytkownik
lboo

@Jedr02: Jak już wspomniałem wcześniej forma w jakiej manifestują swoje potrzeby dla mnie jest ewidentnie konfrontacyjna. Zapewne na właśnie taki przekaz wydawane są pieniądze. Gdy by nie było tych pieniędzy i odpowiedniej otoczki medialnej to mogło by się okazać że wcale takiej wielkiej potrzeby manifestowania swojej odrębności nie mają, lub manifestowali by to w sposób nastawiony na dialog. Stąd przypuszczenie że gdyby nie było szemranego finansowania tych środowisk to nie było by problemu (w sensie podziałów i konfliktów).