Dlaczego Polska zdradziła Iran?

Opublikowano: 19.01.2019 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń wpisu: 1958

Pytanie to przewija się obecnie w wielu publikacjach na temat zapowiedzianej w Warszawie konferencji bliskowschodniej: „Biuro PGNiG w Teheranie już zamknięto, festiwal polskich filmów został tam odwołany…” O tym i nie tylko — w rozmowie korespondenta Leonida Sigana z niezależnym publicystą Krzysztofem Podgórskim.

— Jak Pan postrzega fakt, że w ubiegły piątek sekretarz stanu USA Mike Pompeo obwieścił, iż w połowie lutego w Polsce zorganizowana zostanie międzynarodowa konferencja w sprawie sytuacji ma Bliskim Wschodzie, a w szczególności w Iranie?

— Jest to informacja na pewno w pierwszym odruchu zaskakująca, gdyż Polska raczej z racji jej wielkości i interesów gospodarczych jest krajem odległym od tych zagadnień, nie jest też krajem postkolonialnym, jak Francja czy Wielka Brytania, które mają tam historycznie swoje interesy. Na Bliskim Wschodzie są również obecne ich kontyngenty wojskowe. Polacy nic takiego nie mają, a zlokalizowanie takiej konferencji w Polsce jest co najmniej zaskakujące. Ponadto, fakt, że informacja o tym została podana przez dyplomatę obcego kraju, też jest przynajmniej dziwny.

— Amerykanie zamierzają w trakcie tej konferencji skupić się na tym, by Iran „nie stanowił czynnika destabilizującego w regionie”. Czy Polska ma jakiś interes w organizowaniu tego typu imprez? Już sam ten fakt sprawił, że dwustronne stosunki Polska — Iran są zagrożone i uderzają w poprawność tych relacji. Czy warto było je poświęcić, czy rząd po prostu starał się uwzględnić interesy Wielkiego Brata zza oceanu?

— Prawdopodobnie, wchodzą w grę kwestie związane z kampanią wyborczą w kraju. Prawo i Sprawiedliwość za wszelką cenę szuka różnego rodzaju możliwości wypromowania się, pokazania, że sterowane przez PiS państwo liczy się, odgrywa znaczącą rolę na arenie międzynarodowej. Jest to decyzja na pewno nieprzemyślana, nie dziwi wcale reakcja ze strony Iranu, z którym Polskę łączą kilkusetletnie przyjazne stosunki, szczególnie w okresie drugiej wojny światowej, gdy Iran udzielił wielkiej pomocy naszym uchodźcom, którzy mocy porozumienia międzynarodowego przedostawali się na obszar Iranu. A Iran, dotknięty również problemami i kryzysem drugiej wojny światowej, udzielił pomocy przeszło stu tysiącom osób. W latach powojennych relacje również były poprawne. Ostatnio Iran wstrzymał festiwal polskich filmów. Te działania nie sprzyjają dobrym relacjom z Iranem. Iran odbiera tę konferencję jako wymierzone w swoją stronę działanie polityczne. My jako państwo nie mamy w tym najmniejszego interesu. Jedynie warstwy rządzące pokażą społeczeństwu, że są bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, organizatorem znaczącej międzynarodowej konferencji. Kraje takie, jak Francja, Niemcy czy Wielka Brytania też raczej entuzjastami tej konferencji na pewno nie są. Gdyż Stany Zjednoczone w trybie jednostronnym wypowiedziały porozumienie międzynarodowe dotyczące ograniczenia irańskiego programu atomowego. Koła rządzące w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji — w tych państwach, które również są sygnatariuszami tego porozumienia wielostronnego — krytycznie odniosły się do tego ruchu prezydenta Trumpa. Można domniemać, że również krytycznie odniosą się do tej konferencji organizowywanej w Polsce. Są to tego typu działania, które, jak powiedział minister spraw zagranicznych Iranu, zawsze pociągają za sobą pewne konsekwencje. Otóż, już zostało zamknięte biuro PGNiG w Iranie. Skutki tego mogą być teraz być nie do przewidzenia.

— Nie wiem, czy Pan się zgodzi ze mną, ale Iran ma wiele powodów, by być co najmniej nieufnym względem Zachodu, a zwłaszcza wobec USA.

— Jest sprawą oczywistą, że od rewolucji Chomeiniego relacje między Iranem a Stanami Zjednoczonymi od całych dziesięcioleci są bardzo złe. Może, obie strony nie prowadziły działań wojennych, jednakże dochodziło do incydentów, na przykład do zestrzelenia przez amerykański okręt irańskiego samolotu pasażerskiego nad Zatoką Perską, do incydentów na wodach Zatoki Perskiej między marynarką wojenną Iranu i Stanów Zjednoczonych. Natomiast Iran jest, patrząc dziś na mapę, militarnie w dosyć złym położeniu. Jest wręcz otoczony amerykańskimi bazami, które dzisiaj znajdują się na terenie sąsiedniego Iraku, krajów Zatoki Perskiej. A po drugiej stronie silny kontyngent amerykański stacjonuje w Afganistanie. Tak więc, na każdej granicy Iran ma wojska amerykańskie. Przedstawiciele aktualnej administracji prezydenta Trumpa od lat słyną z tego, że stawiają Iran jako główne zagrożenie Stanów Zjednoczonych. Jeżeli takie deklaracje padają z ust polityków amerykańskich, to się kończy tak, jak w Libii, w Jugosławii czy Iraku. Więc, parcie pewnych kręgów amerykańskich do jakiejś formy konfrontacji z Iranem jest możliwe. Nie należy zapominać o istnieniu bardzo silnego lobby żydowskiego. W otoczeniu prezydenta Trumpa jest choćby zięć, który pełni również funkcje państwowe. Z kolei Izrael postrzega Iran jako śmiertelnego wroga i robi wszystko, aby wplątać Stany Zjednoczone w działania wymierzone w Republikę Iranu. I to wszystko razem układa się w jedną całość.

— Wracając do tematu konferencji w Warszawie. Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow na dorocznej konferencji prasowej wyraził duże wątpliwości co do tego, czy ta konferencja potrafi pomóc w rozwiązaniu problemów na Bliskim Wschodzie. Więc, udział Rosji w tej konferencji jest raczej wątpliwy? Jak Pan postrzega ten problem?

— Znając charakter dyplomacji rosyjskiej, można zakładać, że przedstawiciel Federacji Rosyjskiej będzie obecny na tej konferencji. Trudno powiedzieć, czy Rosja będzie reprezentowana na szczeblu ministra Ławrowa, czy też minister oddeleguje do udziału w konferencji przedstawiciela kraju na niższym szczeblu.

Z Krzysztofem Podgórskim rozmawiał Leonid Sigan
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 2,80 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

USA ukarzą państwa, które importują irańską ropę

Iran oficjalnie uznał CENTCOM za organizację terrorystyczną

Turcja i Katar przeciwko działaniom USA wobec Iranu



6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
WacekPlacek

Biorąc pod uwagę fakt, iż Rosja, Iran, Indie, Turcja próbują zacieśniać współpracę, tworzy się euroazjatycki front anty-amerykański i anty-chiński.3cia siła, choć Chiny i Ameryka to naczynia połączone, nie mogą bez siebie już istnieć, Europa jest komedią i się nie liczy w niczym. Amerykanie wykorzystują tutaj Polskę jako mięso zaczepne aby próbować niszczyć ten układ w zarodku. Najgorszy scenariusz może być taki, że przy tak zdradzieckiej klasie politycznej i tak nieinteligentnym społeczeństwie, możemy ponownie powtórzyć historię. Czyli znowu się wykrwawimy za nie nasz interes, pozostanie nam tylko nostalgia za mitycznymi bohaterami co z szablą na czołgi pobiegli (tym razem nasz sprzęcik z utylizacji armii USA kontra głowice nuklearne Rosji) i patriotyczne murale. Obawiam się jednak, że do 3 razy sztuka i jak 4 raz Polska zniknie z mapy, to już więcej murali nie będzie komu malować. Jesteśmy pierwszym krajem do odstrzału w tych gierkach i z dumą wszyscy idą dzielnie w tym właśnie kierunku.

MasaKalambura

Ciekawe ze Jałtę i „nic o nas bez nas” umiemy przypominać. Ale jak idzie o innych, Iran dzisiaj, to nagle dziura w mózgu.

Maximov

@Wacek
Nigdy nie było żadnych szabel na czołgi – to wymysł propagandy komunistycznej.
Dramat, że jeszcze to w ludziach siedzi po tylu latach…

Co do reszty to wnioski smutne lecz poprawne.
Może zorganizujmy własne żółte kamizelki i spróbujmy w końcu coś zmienić w Polsce?

cacor

@Maximov,
Co Ty chcesz zmieniać? Przecież mamy rząd, jaki sobie wybraliśmy.
Jak ludzie zaślepieni TV, Wybiórczą oraz sondażami wrzucają źle zaznaczone karty do urn, to do kogo pretensje?
W tym roku mamy wybory. Ciekawe, kogo znowu “wybierzemy”…?
Tzn, jakich zarządców – dupowłazów amerykanom czy niemcom?

WacekPlacek

@Maximov
Sytuację zawdzięczamy głównie propagandzie, więc tutaj można budować przeciwną i nie dokarmiać tej szkodliwej kliknięciami i liczbą wyświetleń, komentarzami. Wychodzenie na ulicę nic nie da, nasi politycy prawdopodobnie są albo solidnie zastraszani albo skorumpowani, nie wiadomo czy to co się ostatnio stało w Gdańsku na WOŚP nie było jakimś przekazem w ich stronę.

Niestety alternatywne media, po pierwsze są ciągle słabe, po drugie często gubią istotę problemu i ulegają romantycznym wizjom łatwych rozwiązań, trochę takie “szabelki na czołgi” właśnie. Jesteśmy w takim położeniu w Polsce, że tylko powolna, mozolna, solidna praca, grosik do grosika może odmienić losy, prawdopodobnie dopiero kolejnych pokoleń. Na rewolucje bym nie liczył, są głupie i zawsze się na nich przegrywa.
Trzeba zagładzać media głównego nurtu, zagładzać populizm polityków i “ekspertów” ignorancją, przemilczaniem obojętnością i budować lokalnie dobre wzorce, tylko tyle może zrobić przeciętny człowiek. Jak każdy to zrobi to będzie to rewolucją.

cacor

@Wacek
100%

pl Polski
X