Uderzyć w astmę … pasożytem

Opublikowano: 16.08.2015 | Kategorie: Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 0

Pasożyty, takie jak włosówka czy tęgoryjec, mogą się okazać skuteczną metodą walki z astmą, alergiami, toczniem czy innymi chorobami autoimmunologicznymi. Naukowcy chcą przeanalizować ich działanie, aby zamiast podawać chorym pasożyty, zaaplikować im lek, który zadziała tak samo.

“Alergie, astma, nieswoiste zapalenie jelita, choroby autoimmunologiczne takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, cukrzyca typu I, toczeń, stwardnienie rozsiane to bardzo niebezpieczne choroby spowodowane nadmierną aktywnością układu immunologicznego. Obserwuje się coraz większą zapadalność na niektóre z tych chorób. Tendencja ta jest szczególnie widoczna w krajach rozwiniętych” – mówi PAP dr Piotr Bąska ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Remedium na te choroby mogą się okazać… pasożyty, bo aby przeżyć w człowieku, musiały nauczyć się hamować działanie ludzkiego układu immunologicznego. “W toku ewolucji były naszymi nieodłącznymi towarzyszami, stając się – podobnie jak niektóre bakterie saprofityczne – nauczycielem układu immunologicznego, aby ten nie był nadaktywny. Wszystko było w porządku do początku ubiegłego stulecia, kiedy standardy życia i warunki higieniczno-sanitarne większości społeczeństwa nie były zbyt wysokie, a antybiotyki i leki przeciw pasożytnicze nie były tak często stosowane jak dziś. Inwazje pasożytnicze były wtedy na porządku dziennym. Teraz w krajach rozwiniętych: w Europie i Stanach Zjednoczonych, pozbyliśmy się części z nich. W efekcie nasz układ immunologiczny nie ma nauczyciela, który hamowałby jego wybryki” – wyjaśnia Piotr Bąska.

Rezultatem są choroby autoimmunologiczne i alergie, które oprócz problemów zdrowotnych powodują też ogromne straty ekonomiczne. “Sama tylko astma i nieswoiste zapalenie jelita generują straty w UE rzędu miliardów euro rocznie” – podaje dr Bąska.

Lekarze i naukowcy sięgają więc po pasożyty, które aplikują pacjentom. Prym wśród nich wiedzie gatunek nicienia zwany włosogłówką. “Badania wykazały, że inwazja włosogłówką daje bardzo dobre wyniki u osób cierpiących na nieswoiste zapalenie jelita, czyli przewlekły stan zapalny jelita, charakteryzujący się krwawymi biegunkami, gorączką czy innymi przykrymi dolegliwościami” – wyjaśnia badacz.

Znana jest historia Amerykanina – Jaspera Lawrence’a, który bardzo cierpiał z powodu astmy i alergii, a gdzieś dowiedział się o terapii tęgoryjcami. “To małe nicienie, które rzekomo mogłyby pomóc takim ludziom jak on, jednak badania kliniczne nie wykazały ich efektywności. Lawrence na własną rękę zaraził się pasożytami, a swoją historię opisał później w piśmie The Guardian. Po terapii nicieniami objawy astmy i alergii ustąpiły. Oczywiście odradzam zarażania się pasożytami na własną rękę, ponieważ może to być niebezpieczne. Jednak tęgoryjce mogą mieć działanie lecznicze. Przyczyną niepowodzenia badań z udziałem ludzi mógł być fakt, że pacjentom podano, ze względów bezpieczeństwa, tylko 10 robaków, co może być po prostu zbyt małą dawką, by wywołać odpowiedni efekt terapeutyczny” – zaznacza rozmówca PAP.

Inwazje pasożytnicze – jak podkreśla dr Bąska – mogą mieć skutki negatywne dla zdrowia, dlatego tego typu terapia powinna być prowadzona tylko pod okiem lekarza. “Jeśli jednak ktoś cierpi na krwawe biegunki czy zagrażające życiu napady astmy i nieustannie musi przyjmować sterydy, to skutki uboczne terapii mogą być mniej uciążliwe w porównaniu z tym, co chory przechodzi na co dzień. Oczywiście należy być bardzo ostrożnym i, jeszcze raz podkreślam, nie zarażać się samemu. Ludzie mogą różnie reagować na inwazję i dla niektórych może ona być bardzo niebezpieczna. Lawrence’owi się udało, ale nie każdy może mieć tyle szczęścia…” – dodaje badacz.

W swoim projekcie badawczym chce wykorzystać tęgoryjce do osłabiania objawów nieswoistego zapalenia jelita. Jeśli wyniki będą obiecujące – wraz z zespołem – będzie sprawdzał, jak pasożyty wpływają na układ immunologiczny, które szlaki biochemiczne są przez nie aktywowane, które hamowane. W przyszłości umożliwi to projektowanie nowoczesnych leków, odtwarzających działanie tęgoryjców. “We współpracy chemików i bioinformatyków chcemy zaprojektować substancje, które działają na poziomie molekularnym tak samo jak pasożyt, ale będą dużo bezpieczniejsze. Zastąpienie żywych pasożytów szczegółowo scharakteryzowanymi lekami pozwoli na unikniecie działań niepożądanych wywoływanych przez tęgoryjce. Możliwe, że uda nam się wydobyć i zamknąć w pigułce to, co najlepsze w tęgoryjcach, pozbywając się ich działań niepożądanych” – podkreśla dr Bąska.

Autorstwo: Ewelina Krajczyńska
Źródło: NaukawPolsce.PAP.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

Ta metoda znana jest na tzw. Zachodzie od dawna…

Pytanie, czy usmierzanie objawow dychawicznych poprzez gluszenie* ukladu odpornosciowego ma sens?

Moze wartaloby znalesc przyczyny astmy, zamiast przedluzania agonii chorych?

*Pasozyty ukladu pokarmowego wydzielaja substancje ogluszajace uklad odpornosciowy jelit. Efekty nastepuja powoli: pasozyty subtelnie zmieniaja srodowisko w jelitach, ulatwiajac oportunistyczne infekcje, patologiczna zmiane flory oraz, co niezwykle wazne, likwiduja pelna szczelnosc jelit: efekt to powolne przenikanie toksyn zawartych w pozywieniu/powstalych na skutek nieprawidlowego trawienia do wnetrza organizmu. Objawy podobne do celiakii (o duzo mniejszym nasileniu, tym niemniej obecne), pogorszenie sie (z czasem) objawow wszelkich innych dolegliwosci (wiecej toksyn trawiennych zywiciela i pasozytow plus oslabiony uklad odpornosciowy to receptura idealna!).

Ale co tam zdrowie: roboty maja byc tepe, apatyczne, oslabione lecz zdolne do pracy i umierajace przed terminem – i w taka logike owa terapia wpasowuje sie idealnie.