Przeciwko Goliatowi

Opublikowano: 16.02.2012 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 189

Podczas konferencji prasowej prezes Polskiej Izby Mleka (PIM) poddano ostrej krytyce postępowanie wielkich sieci handlowych wobec branży mleczarskiej. Narzucane przez nie warunki współpracy są niekorzystne nie tylko dla zakładów mleczarskich, ale także dla ich dostawców – rolników.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, prezes PIM, Edmund Borawski, mówił podczas konferencji, że jednym z najpoważniejszych problemów branży mleczarskiej są relacje z sieciami handlowymi. Zdarzają się przypadki, że markety często zgadzają się na sprzedaż produktów, ale pod własną marką, po czym zrywają umowę, a producent, który jest nieznany na rynku, upada. Zdaniem Borowskiego sprawa ta dotyczy nie tylko małych mleczarni, ale wszystkich producentów.

Zdaniem ministra rolnictwa, Marka Sawickiego, sieci handlowe powinny odpowiadać tylko za towar dostarczany przez producentów, a nie działać na zasadzie komisu, nie ponosząc żadnej odpowiedzialności za sprzedawany produkt. Sawicki odnosząc się do problemu współpracy mleczarni z sieciami handlowymi stwierdził podczas konferencji, że z tą sprawą nie może sobie poradzić zespół pod przewodnictwem wiceministra Kazimierza Plockego, ale także unijny komitet wysokiego szczebla, w którego prace zaangażowanych jest czterech komisarzy UE i ośmiu unijnych ministrów rolnictwa. Szef resortu rolnictwa uważa, że bez uregulowań prawnych przedsiębiorcom nie uda się porozumieć z sieciami handlowymi. Zapadło już wiele wyroków dotyczących relacji dostawca – sieci rozstrzygniętych na korzyść dostawców. – „Kiedy sieci przestraszyły się tych wyroków, zaczęły w ministerstwie gospodarki deptać na rzecz prawnego usankcjonowania dodatkowych opłat” – powiedział.

PIM szacuje, sieci pobierają nawet 30 różnych dodatkowych opłat za sprzedaż towaru, m.in. jest to opłata tzw. półkowa, czyli opłata za umieszczenie produktu na określonym miejscu. Sieci w ten sposób obciążają dodatkowymi kosztami dostawców zmniejszając ich zysk. Sawicki podkreślił, że jego zdaniem relacje między producentami, dostawcami i handlującymi powinny układać się tak, że każdy z nich powinien brać odpowiedzialność za swoją pracę. Odpowiedzialność rolnika kończy się na dostarczeniu dobrego surowca do odbiorcy, a przetwórca odpowiada za wyprodukowanie dobrego artykułu. Relacje dostawca -handel powinny się kończyć z chwilą przyjęcia produktu do sprzedaży. Jak zaznaczył minister, w Polsce, w Europie i na świecie coraz bardziej upowszechnia się jednak system komisowy, gdzie dostawca produktu przejmuje odpowiedzialność za sprzedaż produktu. – „To nie jest dobra relacja” – ocenił Sawicki.

Zdaniem dyrektor PIM, Agnieszki Maliszewskiej, producenci przetworów mlecznych nie poradzą sobie sami z sieciami handlowymi i oczekują na uregulowania ustawowe. – „Siła sieci handlowych jest bardzo duża i będą one chciały skorzystać ze wszystkich metod, by swoją pozycję umocnić” – powiedziała. Radca prawny Izabella Górzyńska powiedziała portalowi farmer.pl: „Problem nadużywania pozycji dominującej sieci w stosunku do dostawców znany jest od dawna. Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wyraźnie zakazuje praktyk polegających na pobieraniu przez sieci handlowe opłat innych niż marża handlowa z tytułu dostawy towaru do sklep, tzw. opłat półkowych. Jednak, pomimo obowiązujących przepisów prawa oraz wielu niekorzystnych dla sieci wyroków sądowych, opłaty te wciąż pojawiają się w umowach z dostawcami, tyle że ukryte pod różnymi postaciami, np. premii od obrotu, rabatów potransakcyjnych czy opłat za otwarcie nowych sklepów czy wreszcie opłat za tzw. usługi marketingowe”.

Źródło: Nowy Obywatel

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

8
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Yezior
Użytkownik
Yezior

Ale sami tego chcieliśmy.

Tysiące metrów kwadratowych tanich blaszaków szpecących miasta. Zamordowanie drobnego handlu budującego relację pomiędzy ludźmi. Wyzysk pracowników i znaczne zmniejszenie ilości miejsc pracy w handlu.
Mordercza polityka wobec dostawców.
Kasa konsumentów wypływająca z kraju. Itd. itp.

To co? Lecimy na szoping?

bXXs
Użytkownik
bXXs

Wystarczy dostarczać mleko, masło, sery i pieczywo bezpośrednio do domów, podobnie jak w UK. Wielu ludzi zamawia takie dostawy wiedząc ze pochodzi to od lokalnych producentów a nie z księżyca.

aorzel
Gość
aorzel

PROBLEM SAM SIĘ ROZWIĄŻE JAK ROPA NA STACJACH PODSKOCZY DO 8 PLN. Ożyje lokalna wymiana towarowa.Towary przewożone na dalsze odległości, min do centrów dystrybucyjnych dużych sieci, będą droższe na sklepach niż od lokalnych dostawców. Nastanie czas małej, lokalnej wytwórczości.

Il
Użytkownik

Ten lub ta co żłopie odzwierzęce mleko lub pożera przetwory z “inseminowanego” mleka i ma jakieś pretensje powinien kupić sobie krowę lub kozę i doić ją OSOBIŚCIE. Nie będzie problemów z ceną, z jakością, itd, itp.
Mieszczuchom poprzewracało się w głowach od sztucznego iluzorycznego pseudodobrobytu i pseudoluksusu.

Tak wogóle lepiej nie spożywać mleka odzwierzęcego a ludzkie mleko tylko dla niemowlaków i przedszkolaków od ich mam.

Dla dorosłych zamiennikiem najlepsze tak zwane mleko roślinne (oczywiście niemodyfikowane) i wskazane aby samemu pozyskane z przetworzonych różnych lub jednakich roślin.

ananasxxx
Użytkownik
ananasxxx

Teraz NAJWAŻNIEJSZYM PRIORYTETEM jest zatopienie się NASZEJ świadomości w świadomość EKOSYSTEMU, który KARMI nasze CIAŁKA.
Zwracajmy na to uwagę………nadzieja w świadomej kreacji.

pzdr

Sebek
Użytkownik
Sebek

Ale ja nie rozumiem w czym jest problem i dlaczego rząd ma się w to mieszać? Przecież to jest prywatna sprawa między zainteresowanymi stronami. Jeśli stronom nie odpowiadają warunki to nie podpisują umowy i tyle. Supermarkety muszą skądś brać to mleko i inne wyroby, więc nie ma co histeryzować. A ci mleczarze to jeszcze nie wiedzą co czynią. Prosić krętaczy i złodziei o pomoc.. To już lepiej się do mafii zgłosić, bo przynajmniej skuteczniejsza jest.

8pasanger
Użytkownik

@Sebek muszę wobec Ciebie bronić wolnego rynku-nie martwi Cię ,,nadużywanie dominującej pozycji na rynku”?Przecież jako wolnościowiec powinieneś być za konkurencją-a nie bronić mono i oligopolistów.Czy też umysł Twój nie może pojąć,że małej spółdzielni (czy firmy prywatnej) nie stać na wieloletni spór sądowy z Tesco,czy Carrefourem?W tym właśnie tkwi nierównowaga podmiotów-formalnie są równe ale jeśli mały(słabszy)tylko spróbuje powalczyć o swoje to ma szanse jak rycerz ze współczesnym komandosem?Przecież ograniczanie konkurencji przez koncerny(konsolidacja rynku)to zaprzeczenie konkurencji i chęć oszukania przez pośrednika wszystkich innych uczestników rynku-producentów i konsumentów.

Smyku
Użytkownik
Smyku

Sebek wolny rynek w polsce nie istnieje. Małych i średnich nie stać na zmiany w ustawach. Zauważ, ze każda sieć marketów jest wspierana przez ustawodawców, władze samorządowe, media lokalne, oraz wiele państwowych instytucji np. urząd skarbowy. Wszyscy się cięszą i klaszczą w dłonie bo nowy market powstaje, nowe miejsca pracy, inwestycja. Powszechna propaganda. Grunt najczęściej dostali za darmo, albo za śmiesznie niską cenę, przez pierwsze pięć lat nie płacą podatku gruntowego, wszystkie znane sieci marketów nie płacą podatku od dywidendy, znaczna część pracowników jest zatrudniona na pół albo 3/4 etatu a mają zmiany nawet po 10 godzin. Temat rzeka jak to mali są duszeni, a duzi wspierani. Więc Sebek u nas nie ma wolnego rynku, a wielkie sieci spijają z nas krew niczym pasożyty.