ONZ nie uratuje syryjskich dżihadystów

Opublikowano: 24.02.2018 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 309

Rosja nie zgodziła się na propozycje Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, która domagała się trzydziestodniowego zawieszenia broni w Syrii. Wszelkie dotychczasowe przerwy w walkach najczęściej wzmacniały „rebeliantów”, choć odbywały się pod hasłami rzekomego dostarczania pomocy humanitarnej do oblężonych terenów, stąd Moskwa zgadza się na podobne rozwiązanie tylko wtedy, jeśli będą wyłączone z niego grupy dżihadystów, takich jak operująca w regionie Wschodniej Gucie syryjska filia Al-Kaidy.[A]

Nowy pomysł ONZ związany jest z ofensywą Syryjskiej Armii Arabskiej i jej sojuszników we wspomnianej Wschodniej Gucie, czyli terenach znajdujących się kilkadziesiąt kilometrów na północny wschód od Damaszku. Od niedzieli syryjskie i rosyjskie siły prowadzą ciężkie bombardowania pozycji zajmowanych przez grupy islamistów, wśród których dominującą rolę odgrywają salarfici z Ahrar asz-Szam oraz Al-Kaida występująca pod szyldem Tahrir al-Szam. Należy przy tym wspomnieć, iż walki pomiędzy obiema stronami konfliktu trwają od grudnia, lecz teraz uległy intensyfikacji.[A]

Zachodnie media od kilku dni prowadzą więc kolejną kampanię propagandową, zrównującą ofensywę syryjskiej armii z wydarzeniami w Aleppo, a nawet z oblężeniem Srebrenicy w czasie wojny w byłej Jugosławii. Z tego powodu najczęściej mówi się o ofiarach wśród kobiet i dzieci, ale jak zwykle w trakcie syryjskiej wojny podobne informacje trudne są do zweryfikowania. Przemilcza się z kolei fakt, iż we Wschodniej Gucie operują wspomniane wyżej grupy radykalnych islamistów, a w ostatnim czasie na terenach kontrolowanych już przez rząd w Damaszku nasiliły się zamachy terrorystyczne.[A]

Na ten ostatni fakt powołuje się właśnie Rosja, która zablokowała wczorajszą propozycję zawieszenia broni na trzydzieści dni, którą na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ zaproponowały Szwecja i Kuwejt, tłumacząc to potrzebą wysłania pomocy humanitarnej do Wschodniej Guty. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow stwierdził, że takie posunięcie motywowane troską o ludność cywilną jest godne rozważenia, ale powinno ono wykluczać grupy dżihadystów z Państwa Islamskiego i Al-Kaidy, które z terenów Wschodniej Guty prowadzą regularny ostrzał dzielnic mieszkaniowych Damaszku.[A]

Tylko dzisiaj w Damaszku i okolicach śmierć poniosły już trzy osoby, w tym dwójka dzieci, a kolejne 22 zostały ranne w wyniku ataku moździerzowego przeprowadzonego z terenów okupowanych przez „rebeliantów”. Przypomniał o tym zresztą Baszar Jaafari, stały przedstawiciel Syrii przy ONZ, który nazwał nie do zaakceptowania pomysł narażania życia blisko ośmiu milionów cywilów znajdujących się w Damaszku i okolicach, aby jednocześnie ochronić terrorystów ze Wschodniej Guty. Dyplomata skrytykował przy tym pomysłodawców zawieszenia broni za brak konsultacji z syryjskim rządem i zauważył, iż zawsze w trakcie posiedzeń ONZ dżihadyści prowadzą bombardowania lub dokonują samobójczych ataków.[A]

„Ataki na przedmieścia stolicy, rejony Aleppo i operacja w Afrinie, prowadzone przez tureckie siły i formacje zbrojne, służą jednemu celowi — odciągnięciu armii od operacji w Idlibie. Ze strony państw agresorów od dawna padają głosy, że ofensywę w Idlibie należy zakończyć. Ze szczególną mocą zaczęto się tego domagać, gdy syryjska armia zaczęła odnosić szereg zwycięstw nad terrorystami. Ci mszczą się za porażkę, zabijając cywilów. W ostatnich dniach na Damaszek zrzucono ponad 1500 bomb. Żadna z nich nie spadła na obiekt wojskowy, atakom podlegały wyłącznie budynki cywilne. W atakach zginęły dziesiątki osób, w tym dzieci” – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem deputowany do parlamentu syryjskiego, były dowódca batalionu w brygadzie „Baas” Muhannad Ali al Haj Ali.[SN]

Jak mówi deputowany, kiedy sprzymierzone z syryjską armią siły narodowe wkroczyły do Afrinu, zostały ostrzelane, ale w nieznacznym stopniu. „Oświadczam z pełną odpowiedzialnością za słowa, że nikt nie ucierpiał”. Polityk Muhannad Ali al Haj Ali uważa, że Ankara nie zacznie tych sił atakować, bo byłoby to równoznaczne z agresją przeciwko syryjskiej armii. A ona pociągnęłaby za sobą niezwłoczną bezwzględną odpowiedź.[SN]

„Wojskowe rozwiązanie nie jest wykluczone w każdej sytuacji. Nie chcemy być w centrum konfliktu syryjskiego, ale chcemy zrobić wszystko, co możliwe, aby chronić ludzi przed bronią chemiczną” — poinformowała stały przedstawiciel USA przy ONZ Nikki Haley, przemawiając w Instytucie Polityki Uniwersytetu Chicago. Podkreśliła, że USA kontynuują wywieranie presji na Rosję, która, zdaniem Haley, „obejmuje” rząd prezydenta Syrii Baszara al-Asada i przeszkadza w dostarczaniu pomocy humanitarnej do Wschodniej Guty.[SN]

Przy tym Haley nie wykluczyła, że Waszyngton może znów zaatakować Syrię, jak w kwietniu 2017 roku, jeśli potwierdzą się doniesienia o użyciu broni chemicznej. „Ataki rakietowe nie są nanoszone tak po prostu. Należy zrozumieć, kto będzie znajdować się w okolicy uderzenia. Prezydent (Donald Trump — red.) dał do zrozumienia, że nie będzie opowiadać o swoich planach, ale al-Asad rozumie, że będziemy działać, jeśli zobaczymy dowody na to (użycie broni chemicznej — red.)” — powiedziała Haley, zaznaczając, że teraz syryjski przywódca chodzi „po cienkim lodzie”.[SN]

Pod koniec stycznia szef Departamentu Stanu Rex Tillerson oskarżył syryjskie władze o użycie broni chemicznej przeciwko ludności cywilnej we Wschodniej Gucie. Amerykańska służba dyplomatyczna zaznaczyła również, że Moskwa robi wszystko co możliwe, aby chronić reżim syryjskiego przywódcy Baszara al-Asada, który rzekomo „nadal używa broni chemicznej”. W odpowiedzi na to Ministerstwo Obrony Rosji oświadczyło, że oskarżenia USA o użycie broni chemicznej przez siły rządowe w Syrii opierają się wyłącznie na plotkach, wiadomościach z sieci społecznościowych i zeznaniach bojowników. Z kolei rosyjskie MSZ potępiło takie oświadczenia Waszyngtonu, nazywając je bezpodstawnymi.[SN]

Syryjski minister informacji Imad Sarah powiedział w wywiadzie dla Sputnika, że przeciwko Syrii jest prowadzona masywna wojna informacyjna, która nie ustanie wraz ze zwycięstwem nad terrorystami. „Trzeba przeciwstawiać się siłom, które próbują odwracać pojęcia i wkładać w nie inny sens. Powstaje zamieszanie, kogo można, a kogo nie można nazywać terrorystą, kim jest terrorysta. Natomiast w praktyce trzeba walczyć z ideologią wahhabizmu, która na wszystkie możliwe sposoby jest promowana i rozprzestrzeniania w naszym społeczeństwie. Są na to wydawane bardzo duże pieniądze”. „Syryjskie media mają przed sobą dużą pracę polegającą na dementowaniu licznych zakłamanych informacji, które wypaczają rzeczywistą sytuację w kraju i żonglują terminami. Jesteśmy ciągle atakowani na każdym froncie: informacyjnym, ideologicznym, gospodarczym” — oznajmił minister.[SN]

Na temat reportaży Białych Hełmów minister powiedział, że członkowie tej organizacji inscenizują przed kamerą dramat, przyznano im nawet nagrodę za pracę aktorską. Świadczy to o skali spisku przeciwko Syrii i jej narodowi. Dodał: „Syryjskie media zrealizowały wiele filmów demaskujących kłamstwo Białych Hełmów na temat sytuacji na kontrolowanych przez terrorystów terytoriach”.[SN]

Podczas konferencji „Wojna informacyjna przeciwko Syrii — 7 lat kłamstwa” syryjski minister informacji Imad Sarah oznajmił, że głównym dowodem tej wojny jest atak na zadanie telewizji w 2012 roku. Wówczas Al-Dżazira i inne arabskie kanały donosiły, że w budynku telewizji znajduje się syryjski wywiad, ale to kłamstwo mające na celu usprawiedliwienie bezczelnej agresji przeciwko syryjskim mediom — oznajmił minister.[SN]

Źródła: Autonom.pl [A], pl.SputnikNews.com [1] [2] [3] [SN]
Kompilacja 4 wiadomości: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o