Myślą, mową i uczynkiem

Opublikowano: 07.02.2015 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Seks i płeć, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 1205

Sferą seksualności człowieka zajmują się praktycznie wszystkie religie świata, czym jednak jest seks dla trzech wielkich religii wyrosłych z kultury ludów Izraela, judaizmu, chrześcijaństwa i islamu?

Wszystkie te religie zakładają wierność i powstrzymywanie się od pozamałżeńskich stosunków seksualnych jako cnotę, choć zupełnie inaczej to powstrzymywanie rozumieją. W prawie żydowskim istnieje pojęcie jichud nakazujące fizyczne odseparowanie kobiet i mężczyzn nie będących w związku małżeńskim. Mimo, że dziś zasada ta nie jest szeroko stosowana, to nadal znajdujemy ich nowe formy. Pod wpływem ortodoksyjnych Żydów w Jerozoliomie coraz częściej spotyka się niezależne autobusy dla mężczyzn i kobiet. Tam gdzie takich autobusów nie ma wywierane są naciski, by kobiety zajmowały tył części autobusów zaś mężczyźni jego przód. Złamanie tej zasady może spotkać się z nieprzyjemnościami od strony ortodoksyjnych Żydów. Podobne rozumienie konieczności rozdzielania płci rozumiemy w świecie arabskim. Przez pryzmat seksu mogą być widziane wydawałoby się codzienne sytuacje. W Arabii Saudyjskiej kobieta nie może poruszać się po ulicy bez towarzyszącego jej spokrewnionego z nią mężczyzny. Ale również mężczyźni mogą popaść w konflikt z moralnością przy czynnościach wydawałoby się zupełnie nie seksualnych. W centrum handlowym Mekki aresztowano pięćdziesięciu młodych mężczyzn za to, że tańczyli przy głośnej muzyce. Taniec ten uznano za niemoralny, gdyż miał on zwracać uwagę młodych kobiet.

W religiach tych również cudzołóstwo nie musi wiązać się z czynnościami płciowymi. Jezus przestrzegał „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swym sercu dopuścił się cudzołóstwa. ” [Mt 5, 28] Dla świętego Tomasza z Akwinu, jednego z najważniejszych teologów katolicyzmu, dotyk i pocałunek osób różnych płci nie jest grzechem śmiertelnym, ale może się nim stać zależnie od motywacji. W katolicyzmie nawet pożądanie nie znajdujące wyrazu w działaniu już uważane jest za grzech seksualny.

Podobnie widzi to islam. Mahomet wyróżniał kila rodzajów niewierności. Patrzenie na rzeczy zakazane nazywał „niewiernością oczu”, mówienie o takich rzeczach, „niewiernością języka”, słuchanie o nich „niewiernością uszu”, obejmowanie pełne pożądania „niewiernością ręki”.

NAGOŚĆ A RELIGIA

Kolejnym problemem w sferze moralności jest nagość ciała. W Biblii w Księdze Rodzaju wstydliwość ciała jest ściśle powiązana z grzechem pierworodnym. Póki człowiek nie popełnił tego grzechu póty nagość dla niego nie była wstydliwa. [Rdz 3,7] Gdy pijany i nagi Noe został podpatrzony przez swego syna Chama ten przeklął swego syna i jego potomków na wieki [Rdz 9, 21-27]. Za cnotę św. Antoniego w katolicyzmie uznano, że nigdy nie pozwolił ujrzeć się nagim, co więcej nigdy się nie mył a nawet nie zanurzał nóg w wodzie, bez koniecznej potrzeby.

Kolejnym problemem katolicyzmu były obrazy nagich ciał, w tym fresk Michała Anioła w kaplicy sykstyńskiej. O ile papież Juliusz II na początku XVI w nie widział niczego zdrożnego w nagości postaci biblijnych, o tyle Paweł IV był gotów zniszczyć to dzieło, za obrazę moralności. Na skutek protestów przystano tylko na domalowaniu ubrań tym „nieprzyzwoitym postaciom”.

W ciekawy sposób nagość widzi islam w związku z pobytem na publicznych plażach, czy basenach. O ile od kobiet wymaga „stosownego ubioru”, nawet w czasie kąpieli morskich, co możemy zaobserwować w czasie urlopów w krajach arabskich, o tyle nagość mężczyzn przykryta jest wyłączenie kąpielówkami.

Ubrania jednak nie zawsze przysłaniają nagość kobiety. Abu Hurajrah, jeden z przyjaciół Mahometa ostrzegał przed kobietami, które są nagie pomimo tego, że są ubrane i zbaczają z właściwej drogi sprowadzając innych na bezdroża. Z tego wywodzą się hidżaby oraz nikaby (chusty i zasłony na twarz), których potrzeby stosowania Mahomet nie widział. Wprowadzenie hidżabu przypisuje się kalifowi Omarowi, który po śmierci Mahometa pod wpływem „boskiego natchnienia” wynalazł właśnie tę zasłonę na twarz. I tu widzimy rozbieżność w świecie muzułmańskim. O ile kobiety w Teheranie prześcigają się wręcz w designerskim wzornictwie i pilnie śledzą trendy w modzie dotyczące hidżabu o tyle kobiety w Jemenie nie widzą potrzeby przykrywania twarzy. Również św. Paweł widział włosy kobiece jako rzecz intymną, którą należy przykryć chustą.

A DRUGI KONIEC KIJA?

W konserwatywnym chrześcijaństwie wśród młodzieży forsowany jest trend zachowania dziewictwa do dnia ślubu. Wiele młodych dziewcząt i chłopców podpisuje takie zobowiązanie. W USA w roku 2003 przeprowadzono badania wśród studentów jednego z koledżów, którzy podpisali takie zobowiązanie i badania te ujawniły, że 27 procent z ankietowanej grupy uważało, iż dotrzymało przyrzeczenia pomimo tego, że w tym czasie uprawiało seks oralny i różnego rodzaju dotykanie miejsc intymnych w celu pobudzenia i uzyskania rozładowania potrzeb seksualnych. Badanie przeprowadzone w Norwegii wśród uczestników domów modlitewnych i chórów kościelnych wykazały, że zakaz seksu przedmałżeńskiego rozumiany jest jako: „wszystko w sferze seksu jest dozwolone prócz stosunku płciowego”. Amerykański pastor internetowy Bill McGinnis, opierając się na powszechnie przyjętym w środowiskach konserwatywnych chrześcijan rozumieniu przedmałżeńskiej wstrzemięźliwości seksualnej twierdzi, że randkowanie z pettingiem zakończone orgazmem może być pewną alternatywą dla młodych chrześcijan pragnących zachować czystość przedmałżeńską. W swych twierdzeniach pastor powołuje się również na popularne wśród nastolatków lat 60-tych rozumienie czystości. „Obydwoje partnerzy mieli orgazm, nikt nie stracił dziewictwa. Dopóki penetracja nie miała miejsca, nie było mowy o seksie.”

Również zachowania homoseksualne w dzisiejszych religiach widziane są przez pryzmat płci. Wystarczył jeden pocałunek między mężczyznami w reklamie, by wywołać publiczne oburzenie. Równocześnie widok dwóch mężczyzn idących i trzymających się za ręce w konserwatywnych krajach muzułmańskich nie budzi skojarzeń seksualnych. O ile stosunki homoseksualne mężczyzn potępiane są zarówno przez Koran jak i Biblię, i w niektórych krajach nawet karane śmiercią, o tyle, nie znajdziemy w tych księgach odniesień i zakazów dla stosunków homoseksualnych kobiet. W literaturze rabinistycznej spotykamy pojęcie mesolelot oznaczające pocieranie się kobiet nawzajem organami płciowymi. Wśród osób badających tę sprawę dogłębniej, panuje opinia, że takie zachowanie nie jest traktowane jako utratę dziewictwa.

SKĄD TE WSZYSTKIE RÓŻNICE?

Jednak analizując różnicę podejść do moralności przez wyznawców poszczególnych religii warto zwrócić uwagę na kulturę w której dana religia funkcjonuje. Islam i Judaizm, są religiami pasterzy, w mniejszym stopniu rolników. Pasterz na wiele dni opuszcza rodzinę by troszczyć się o swoje stado. Stąd niezbędna jest kontrola społeczna kobiet pozostających w domu. Stąd też mamy mechanizmy mające bezpieczeństwo rodziny pasterza zapewnić, pełne zakrywanie ciała, izolacja mężczyzn i kobiet, wreszcie najwyższy wymiar kary za zdradę małżeńską. Chrześcijaństwo rozwija się w kulturach rolniczych. Tu rolnik znacznie częściej przebywa w domu mając kontrolę nad tym co się dzieje. Nie jest potrzebna tak silna kontrola społeczna, stąd dopuszczalny jest pewien luz w obyczajach.

Jeszcze dalej idzie kultura miejska, tu kontrola społeczna jest niewielka. Dlatego też obserwujemy tak wyraźne zachłystywanie się wolnością wśród młodzieży wiejskiej przenoszącej się do miast. Jeszcze bardziej widać to u młodzieży amerykańskiej, gdzie konieczność mobilności społeczeństwa przy poszukiwaniu pracy wyrywa młodzież z rodzin w wieku 16 lat. Tam kontrola społeczna ogranicza się do kontroli rówieśników, z których każdy ciekawy jest życia dorosłego. Jednak wiadomym dowodem złamania zasad wyniesionych z domu jest utrata dziewictwa a także ciąża. Stąd negatywne podejście do zachowań mogących spowodować widoczne świadectwo złamania zasady czystości z równoczesną akceptacją tych form, które nie stanowią zagrożenia. Tak należy rozumieć wyniki badań przeprowadzonych w USA czy Norwegii. Zaś Islam, w którym utrzymywane są silne związki z rodziną bardzo ostro stawia sprawy moralności seksualnej. Choć u młodzieży muzułmańskiej, która wyrywa się z kręgów rodziny, wpływów własnej religii, choćby do krajów Europy, czy też USA już tak silnej wierności moralności islamskiej nie zauważamy.

Jak widać bardzo trudno znaleźć granice w widzeniu seksu przez religie mające przecież te same korzenie. Jeśli do tego zauważymy, że wiele z czynności dopuszczalnych dla środowisk konserwatywnych przed ślubem stają się automatycznie zakazanymi po ślubie, naprawdę trudno wyznaczyć jednolitą granicę między tym co jest moralne a tym co już moralne nie jest.

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: Neon24.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. wiara milosc nadzieja 07.02.2015 11:36

    katolicyzm nie był i nie jest chrześcijaństwem, ale spoganizowaną, odstępczą frakcją która tylko udaje chrześcijaństwo, aby je ośmieszać, szkalować, niszczyć. To nie jedyna podróbka – ich jest więcej ale rzymski katolicyzm najgłośniej krzyczy że on jest prawdziwy i jest największy z podróbek – pozostałe są mniejsze ale też niebezpieczne np organizacja Świadków Jehowy. Sex to bardzo dobra rzecz ale w małżeństwie – umacnia je, jest i powinno być zwieńczeniem miłości. Ale dziś koktajl pożądliwości i egoizmu nazywa się miłością a sex jest fundamentem często i centrum a nie prawdziwa miłość. Wszelki sex, seksualne kontakty poza małżeństwem to rozpusta, nieczystość – http://mieczducha888.blogspot.com/2014/09/wolnosc-od-grzechow-masturbacji-i.html

    ksiądz w Irlandii przez zgromadzeniem oświadcza, że jest homoseksualistą i dostaje owacje na stojąco : http://mieczducha888.blogspot.com/2015/01/owacje-dla-grzechu-homoseksualizmu.html – jak w Sodomie i Gomorze ale będzie jeszcze gorzej – https://www.youtube.com/watch?v=mvMzez9heEY

    “A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; (2) jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża. (3) Mąż niechaj oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona mężowi. (4) Nie żona rozporządza własnym ciałem, lecz mąż; podobnie nie mąż rozporządza własnym ciałem, lecz żona. (5) Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie, aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej. (6) A to, co mówię, jest zaleceniem, a nie rozkazem. (7) A wolałbym, aby wszyscy ludzie byli tacy, jak ja, lecz każdy ma własny dar łaski od Boga, jeden taki, a drugi inny. (8) A mówię tym, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz wdowom: Dobrze zrobią, jeśli pozostaną w tym stanie, w jakim ja jestem. (9) Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan małżeński; albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć ” – 1 list do Koryntian 7:1-9 Biblia Warszawska

  2. vannamond 07.02.2015 13:17

    Wyznawcy tych i innych totalitarnych religii powinni sie kastrowac i poddawac terapii hormonalnej, zeby zyc w zgodzie ze soba i swoim przekokaniami a przy okazji, dzieki temu, jak powiedzial Wokulski “nie będzie się mnożył ród wariacki”. Poza tym osobom deklarujacym ‘wiare’ w jedna z nich, dostep to nieletnich (w tym prawo do ‘posiadania’ dzieci) powinien byc surowo zabroniony.

  3. robi1906 07.02.2015 18:02

    wiara milosc nadzieja

    potrzeba seksu jest jednym z motorów przedłużania gatunku .

    Potrzeby seksualne kobiet i mężczyzn różnią się .
    Chłop może co chwilę , kobieta już niekoniecznie (dlaczego , teraz tego wyjaśniał nie będę ) .

    Dlatego wszystkie ludy przed spotkaniem fanatyków religijnych uprawiały wielożeństwo ( po prostu łatwiej się żyło ) .
    Jednym wyjątkiem są eskimosi ( tam był nadmiar mężczyzn z powodu zabijania dziewczynek , kontrola urodzin z powodu ograniczonych możliwości żywieniowych )

    Naprawdę wielką krzywdę zrobiono kobietom w świecie chrześcijańskim , (o muzułmankach pisał nie będę , bo islamu nie znam ) a które są pochodnymi od wiary izraelitów w której kobiety i seksualność to są chore zezwięrzecenia .

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.